wejdź na www.przemyslawpufal.pl

Posts tagged ‘złoto’

Złoto dla zuchwałych!

Złoto – ciekawa alternatywa dla naszych oszczędności.

Złoto nazywane jest często lokatą na czarną godzinę. Już kilkaset lat temu złoto pełniło funkcję twardej waluty, odpornej na różne zawirowania rynkowe. Obecnie banki centralne wielu krajów gromadzą część rezerw finansowych właśnie w złocie. Już nasze babki znały wartość jaką ma złoto; liczne pierścionki i łańcuszki pełniły rolę oszczędności. W razie trudności finansowych pierścionek można było łatwo spieniężyć za rozsądne pieniądze.

Od tamtych lat minęło sporo czasu. Pamięć o złocie jako alternatywie dla oszczędności pozostała. Zmieniły się jedynie formy lokowania kapitału w ten kruszec.

Inwestycje w złoto należy traktować długoterminowo. Na spektakularne zyski rzędu kilkuset procent rocznie nie mamy raczej co liczyć. Wyjątkiem jest inwestowanie połączone z kolekcjonowaniem monet. Niektóre monety z limitowanych serii osiągają ponad 100% wzrostu wartości na przestrzeni 3-4 lat.

Formy lokowania oszczędności w złoto:

– sztabki,

– monety lub medale, Monety z limitowanych serii są zazwyczaj bardzo rentowną inwestycją w dłuższym okresie.

– akcje firm związanych z wydobyciem tego kruszcu. Inwestycje takie oferują zagraniczne fundusze inwestycyjne np. Franklin Templeton.

Złota sztabka jako prezent? Jeśli chcemy sprawić niecodzienny i jednocześnie wartościowy prezent np. dziecku z okazji komunii, możemy zamówić złotą sztabkę w eleganckim, stylowym opakowaniu. Ceny takich sztabek wahają się od ok. 500 zł do ponad 9000 zł za kilka sztuk w szkatułce. Poza wartością symboliczną, sztabka może z powodzeniem być traktowana jako inwestycja na lata. Rosnąca cena kruszcu w połączeniu z wartością kolekcjonerską limitowanej serii powoduje, że pomysł zakupu sztabek na prezent, pomimo że dość kosztowny, wart jest rozważenia.

Kiedy złoto zyskuje na wartości?

Niestety trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Historia pokazuje, że wzrost wartości złota ma miejsce głównie w okresie kryzysów gospodarczych, politycznych, wojen, wysokiej inflacji. Inwestorzy w naturalny sposób poszukując alternatywy dla swoich aktywów zwracają się w kierunku złota. O wszystkim decyduje zasada popytu i podaży. W ostatnim czasie złoto notuje rekordy swoich cen, a nie można powiedzieć, aby gospodarka światowa była pogrążona w jakimś znacznym kryzysie gospodarczym lub borykała się z wojnami. Rynek złota, podobnie jak tradycyjne rynki: walutowy czy giełdowy, porusza się w pewnych cyklach. Złoto nie jest może tak strategicznym surowcem jak ropa naftowa czy miedź, których ceny silnie reagują na zapotrzebowanie ze strony szybko rozwijających się gospodarek Chin i Indii. Co jest godne uwagi to fakt, iż w opinii analityków rynku złota ok. 60% zasobów kruszcu znajduje się w różnej formie biżuterii, a blisko 80% nowego wydobycia trafia do branży jubilerskiej. Ostatnim wzrostom cen sprzyja również okres świąteczny, kiedy to zazwyczaj rośnie sprzedaż biżuterii. Złoto znajduje szerokie zastosowanie nie tylko w branży jubilerskiej. Wykorzystywane jest do produkcji elementów komputerowych, elektronicznych, telekomunikacyjnych oraz powszechnie jako jeden z materiałów używanych przez dentystów.

Perspektywy dla złota

Przyszłość rynku złota wydaje się optymistyczna. Jak wspomniałem wcześniej złoto podlega cyklom i to długoterminowym.

Wystarczy przytoczyć kilka danych:

– cena złota rośnie od połowy lat 80-tych,

– w ciągu 4 ostatnich lat jego cena wzrosła z 250 USD za uncję do blisko 500 USD na koniec 2005 r. czyli dwukrotnie,

– rośnie zapotrzebowanie na kruszec ze strony szybko rozwijających się gospodarek (Chiny, Indie); popyt ten powoduje zwiększenie wydobycia złota i eksploatowanie starych porzuconych kopalni.

– pozytywna atmosfera wokół złota idzie w parze z modą na lokowanie oszczędności w złoto,

– w złoto inwestują zarówno wielkie międzynarodowe fundusze inwestycyjne (np. Franklin Templeton inwestuje w akcje afrykańskich kopalni złota, które mają znaczny udział w światowym rynku), jak również bogaci zagraniczni inwestorzy indywidualni,

– rezerwy w złocie tworzą banki centralne wielu krajów, np. Rosji, Polacy również doceniają tą formę lokowania kapitału m.in. ze względu coraz łatwiejszy dostęp do zakupu złota. Jak w Polsce zainwestować w złoto znajdziesz na stronie www.e-numizmatyka.pl.

Te słowa pochodzą sprzed kilku lat, ale ich autor, Tomasz Bar,  nie pomylił się. Na złocie możesz dużo zarobić. Dowiedz się więcej>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Reklamy

Inwestowanie pieniędzy w praktyce część I

Tomasz Bar:

Rynek finansowy w Polsce uległ w ostatnich latach znacznym przemianom.

Ilość produktów finansowych i ich możliwości mogą przyprawić o zawrót głowy nie tylko nowicjusza w temacie inwestowania, ale nawet osoby pozornie dobrze zorientowane na rynku.

Aby być na bieżąco, trzeba stale obserwować zmiany i korzystać z dobrodziejstw, jakie dają nowe produkty.

Akcje, fundusze inwestycyjne, fundusze funduszy, lokaty dwuwalutowe, lokaty z funduszem, złoto, jednostki Mini WIG20, kontrakty terminowe, forex, private banking, asset management – lista dostępnych usług finansowych jest ogromna.

RYNEK FINANSOWY – KORZYSTAJ Z MOŻLIWOŚCI, JAKIE CI STWARZA

Pojęcie oszczędzania i inwestowania – wpływ historii

Podejmując się tematu oszczędzania, trzeba zadać sobie pytanie: Czy w Polsce przez ostatnie dziesięciolecia były warunki ekonomiczne i socjologiczne do oszczędzania? Odpowiedź może być tylko jedna i brzmi: Nie.

Od zakończenia II Wojny Światowej do lat 90-tych oszczędzanie mijało się z celem. Chory system gospodarczy i monetarny obowiązujący w tym okresie skutecznie uniemożliwiał oszczędzanie. Wymieniano nam i drukowano puste pieniądze, utrzymując inflację na wysokim poziomie, co powodowało, że pieniądz tracił szybko na wartości. Pieniądz sam w sobie był zresztą nic nie wart, bo bardziej liczył się towar i możliwość jego wymiany. Funkcję waluty wymienialnej pełnił dolar amerykański USD albo marka niemiecka DM. Biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek instrumentów finansowych, były one jedyną poważną alternatywą dla oszczędzających.

Samo posiadanie walut obcych i ich wymiana były też nie do końca legalne. Właściciele kantorów stali się w tamtym okresie zalążkiem drobnego biznesu. Gotówka była najczęściej wymieniana na towary i to w nich trzymano oszczędności. Dużego znaczenia nabrało złoto, które zaczęło uchodzić za pewną lokatę kapitału. Państwo swoimi działaniami dokładało starań, abyśmy zawsze mieli minimalne dochody.

Funkcjonował model pełnego zatrudnienia, w którym wydajność i solidność w pracy nie przekładała się w żadnym stopniu na wysokość wynagrodzenia. To spowodowało w nas beztroskę i brak odpowiedzialności za samych siebie. Swój los oddaliśmy w ręce państwa. Taka mentalność pozostała nam do dziś. Stąd beztroska w wydawaniu na bieżąco wszystkich dochodów, brak motywów do oszczędzania u większości naszych obywateli. Nauczeni doświadczeniem poprzednich pokoleń nie umiemy oszczędzać. Mamy wręcz do oszczędzania awersję.

Przez 50 lat nie było w Polsce na tyle stabilnego i długiego okresu wolnorynkowej gospodarki, abyśmy poczuli korzyści z oszczędności.

Niska inflacja występuje od 2-3 lat, stabilna gospodarka od lat kilku, szerokie możliwości lokowania oszczędności od ok. 8 lat. Prawie nikt z nas do tej pory nie myślał o oszczędzaniu w perspektywie 10 lat, bo tak długi okres stabilności gospodarczej w Polsce nie występował. I tak naprawdę do niedawna nie musieliśmy za bardzo brać za siebie odpowiedzialności. Nawet obecne zabezpieczenia socjalne mamy bardzo rozbudowane, jak na tak biedny kraj. Wraz z upływem czasu nasilają się problemy, które kiedyś nie miały miejsca. Problemy bezrobocia, postępu technologicznego i idącego wraz z nim wzrostu wydajności pracy oraz niekorzystne zmiany demograficzne przemawiać będą do nas coraz głośniej. To nieunikniona konieczność wolnego rynku. Im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej.

PRZEGLĄD DOSTĘPNYCH FORM OSZCZĘDZANIA I INWESTOWANIA

1. Doradca finansowy nie zastąpi Twojej wiedzy

Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Open Finance czy Xelion pomagają swoim klientom w zaciągnięciu kredytu lub korzystnym ulokowaniu oszczędności. To ich rola i wypełniają ją dobrze. Czy jednak zaspokajają w pełni potrzeby wszystkich?

Najważniejszy jest człowiek

Niezależnie od tego, do której firmy doradztwa finansowego się udamy, nasze zadowolenie w dużym stopniu zależy od tego, jak zostaniemy obsłużeni. Profesjonalna obsługa skłania klientów do polecania firmy znajomym. Co ciekawe, doradca dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i wczuciu się w potrzeby klienta, może nas przekonać do swojej oferty, która po dokładnym porównaniu z konkurencją może okazać się nieco mniej korzystna. To potwierdza, jak wiele zależy od czynnika ludzkiego.

Zasada ograniczonego zaufania

Doradca może nam pomóc, ale najlepiej poczujemy się mając własną wiedzę finansową. Dzięki niej możemy często dokonać takiego samego, a nawet lepszego wyboru. Jeśli komuś zaufasz, nie zawsze wyjdziesz na swoje. Nie sugeruję w żadnym razie, że doradca Cię oszuka. On zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Może mu się nie chcieć wybierać spośród kilkunastu ofert banków. Idzie na skróty. Wszak to nie jego pieniądze, tylko Twoje. Oczywistym jest, że liczą się warunki kredytu, a nie ładny uśmiech pani doradcy.

Firmy doradztwa finansowego służą za źródło cennych, szczegółowych informacji, które mogą mieć decydujące znaczenie dla naszego wyboru, a dotyczą np. obniżki prowizji, promocji oprocentowania, możliwości prolongaty spłat na 3 miesiące od przyznania kredytu itp.

Sam spotkałem się nieraz z niezbyt dużą wiedzą i kompetencją pracowników instytucji finansowych, więc wiem, co piszę. Oni nie lubią, jak ktoś zadaje zbyt dużo pytań, a jak już wie więcej od nich i potrafi wprawić ich w zakłopotanie, wtedy łatwo wpadają w irytację.

Trzeba lubić swoją pracę i mieć powołanie do tego, co się robi. Nie każdy może być dentystą czy mechanikiem. Nie każdy powinien być doradcą finansowym. Jeden wykonuje minimum obowiązków, drugi wczuwa się w potrzeby klienta i stara możliwie najlepiej pomóc. Nigdy nie wiadomo, na kogo trafisz. Jeśli ktoś został doradcą zwabiony wizją wysokich zarobków, a nie czuje swojej pracy, nie wróżę mu sukcesów.

O losie klientów nawet nie wspomnę.

Rośnie zakres usług doradczych

W pierwszych latach działalności firmy doradztwa finansowego były kojarzone z pomocą w zaciągnięciu kredytu, najczęściej mieszkaniowego. Klient, zamiast chodzić od banku do banku, mógł zdać się na pomoc doradcy, który w jednym miejscu przedstawiał mu kilka ofert.

Obecnie zakres usług znacznie się rozszerzył i obejmuje nie tylko pomoc w zaciągnięciu kredytu, ale również doradztwo w zainwestowaniu oszczędności. Oprócz kredytów mieszkaniowych dostępne są:

gotówkowe, refinansowe, konsolidacyjne. Firmy doradztwa oferują również fundusze inwestycyjne zarówno krajowe, jak i liderów światowych, jak Franklin Templeton i Merrill Lynch. U doradcy można zakupić polisę ubezpieczeniową lub założyć tradycyjne konto osobiste  (Xelion). Powstają również produkty z własną nazwą, np. typu karta kredytowa Visa Expander.

Xelion, a wkrótce Noble Bank, swoją ofertę kierują do bardziej zamożnych osób (aby stać się ich klientem, trzeba mieć 100 000 zł oszczędności) i proponują plany zarządzania finansami oparte na kilku produktach oszczędnościowo-inwestycyjnych.

Niezależność – czy aby na pewno?

Hasłem reklamowym firm doradztwa finansowego jest niezależność.

Jeśli jednak kilka firm powołuje się na te same hasła, a poznamy bliżej ich powiązania kapitałowe, to niezależność w pełnym tego słowa znaczeniu traci na wartości. Wyróżnik, który jest kojarzony z danym produktem lub usługą, trafia do pamięci klientów przez lata. Kto z nas nie zna skojarzeń typu: Volvo to bezpieczeństwo, Toyota -niezawodność, BMW – radość z jazdy. Dziś odebranie Volvo statusu samochodu super bezpiecznego jest praktycznie niemożliwe, ale czy to znaczy, że np. Toyota nie daje radości z jazdy, a BMW jest mało bezpieczne, choć przyjemnie się je prowadzi? Nie. Każda z tych marek jest liderem swojego segmentu, a swoją pozycję buduje m.in. na skojarzeniach.

W przypadku firm doradztwa finansowego nie mamy takich skojarzeń.

Warto zatem wiedzieć, że firmy te w zdecydowanej większości są powiązane z dużymi instytucjami finansowymi: Expander z GE Bankiem, Open Finance, Noble Bank i Fiolet z Getin Bankiem, a Xelion z Pekao S.A. W większym lub mniejszym stopniu może to powodować naciski ze strony właściciela na sprzedaż tych, a nie innych produktów. Pomimo iż w ofercie firmy jest 15 banków, doradcy mogą oferować 2-3 jako „najlepsze“ dla klienta. To już jednak kwestia etyki firmy.

Konkurencja rośnie

Rynek doradców finansowych jest doceniany przez coraz większą ilość instytucji finansowych.

Udział w tym rynku ogłosił Noble Bank – nowo powstały podmiot z grupy Getin Banku, który ma być bezpośrednią konkurencją dla Xeliona. Na jesień 2006 zapowiadane jest również wejście na polski rynek AWD – niemieckiego potentata w doradztwie finansowym, który obsługuje kilka milionów klientów w Europie.

Najważniejszym plusem powstania firm doradztwa finansowego jest z całą pewnością szeroka oferta w jednym miejscu. Klient może liczyć na fachową pomoc i indywidualne podejście, czego często brakuje w przypadku banków. Firm doradztwa finansowego przybywa z każdym rokiem, co najlepiej świadczy o tym, iż jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Polsce daleko jeszcze do standardów, jakie panują w krajach zachodnich. Polacy są nieporównywalnie mniej zamożni od mieszkańców krajów starej Unii i o wiele mniej osób korzysta u nas z usług bankowych. Na szczęście ta sytuacja się zmienia, co sprawia, że rynek doradztwa finansowego przez najbliższe lata będzie bardzo atrakcyjny.

Na rynku pozostaną ci, którzy zdołają przyciągnąć klientów zarówno ofertą, jak i poziomem obsługi klienta. W branży, która jest coraz bardziej konkurencyjna, to właśnie kontakty z klientami mogą decydować o sukcesie.

Więcej o inwestowaniu>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: