wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘zdrowe odżywianie się’

Suplementy na schudnięcie?

Rafał Kraśnicki 

Fragment publikacji Rafała Kraśnickiego „Zaklinacz wagi”:

Pewnie już nie raz zetknąłeś się z kolorowymi reklamami przedstawiającymi młode, świetnie wyrzeźbione osoby, które prezentują nowy niesamowity produkt, dzięki któremu i Ty  będziesz wyglądał wspaniale oraz cieszył się życiem. Tych super-, extra-, hiper-, jedynych w swoim rodzaju suplementów jest cała masa, a co drugi to energizer, zawierający zastrzeżoną  mieszankę składników.

Człowiek, któremu zależy na poprawie wyglądu własnej sylwetki, ma często nie lada mętlik w głowie przy przeglądaniu różnego rodzaju produktów niezbędnych wręcz w osiąganiu wymarzonego rezultatu. Kojarzymy osoby przedstawione na reklamie z prezentowanym towarem, co przekłada się na wzbudzenie pragnienia posiadania produktu, by wyglądać jak te właśnie osoby.

Takie skojarzeniowe myślenie odbywa się często nieświadomie, jednak działa, na co dowodem jest sprzedaż marnych czy nieskutecznych suplementów popartych odpowiednią reklamą. Nie raz można spotkać młodych adeptów ćwiczeń siłowych,  szukających nadziei w różnych specyfikach. Stąd częste pytania typu: „Czy masę lepiej robić na HMB, czy na białku?”  albo „Który gainer jest najmocniejszy?”.

Dlaczego o tym piszę? Wspominam o tym dlatego, że chcę, byś miał świadomość, iż na Twoim pragnieniu czy potrzebie osiągnięcia lepszej sylwetki koncerny z branży suplementów będą chciały skorzystać — żerując na Twojej ignorancji. Nie posiadając podstawowej wiedzy z dziedziny suplementów, działasz na podstawie kolorowych reklam, atrakcyjnych cen i rekomendacji przypadkowych sprzedawców. W ten sposób  tworzy się w Twojej mentalności potrzeba korzystania z suplementów, gdyż w przeciwnym wypadku, jak sugeruje dyskretnie niejedna reklama, nie osiągniesz zadowalających Cię efektów.

Drugą ważną sprawą jest prawda, bardzo zresztą ważna, iż najnormalniej w świecie jesteś w stanie zmienić swoją sylwetkę na plus, nie korzystając z suplementów. Jesteś tak zbudowany i tak stworzony, że nie potrzebujesz tych produktów.

Wierzysz w to?

Jeżeli masz co do tego wątpliwości, to jeszcze raz się nad tym zastanów. A gdy nadal nie jesteś przekonany, to wracaj do oglądania reklam, wierząc w magiczną moc kolorowych specyfików.

Nie deprecjonuję suplementów i sam czasem ich używam, jednak chciałbym, byś oczyścił swoje pole mentalne, zanim wyrośnie w nim szkodliwa wiara w niezbędność tych środków na Twojej drodze do zdrowia i wysportowanej, smukłej sylwetki.

Uwolnij się psychicznie od wszystkich reklam suplementów, jakie widzisz wokół, i uwierz w siebie. Uwierz w te mechanizmy Twego organizmu, w które wyposażył Cię Bóg. Tak, Ty sam jesteś w stanie osiągnąć świetną sylwetkę, ponieważ masz w sobie wszystko, co jest do tego niezbędne.

Dlaczego ludzie tyją? Dlaczego, pomimo że coraz więcej pieniędzy wydaje się na walkę z otyłością i że powstaje coraz więcej ośrodków oferujących nowe, lepsze kuracje odchudzające, otyłych czy zaniedbanych ludzi jest coraz więcej? Ponieważ ci ludzie nie wzięli odpowiedzialności za swoje zdrowie, za swój wygląd. To się im po prostu przydarza, wyglądają jak widzowie własnego życia. Patrzą i mówią: „O, choroba, o, otyłość, i co teraz z tym zrobimy?”. Mówią tak, a potem oczekują, że lekarz weźmie odpowiedzialność za cały proces ich powrotu do zdrowia czy dojścia do odpowiedniej wagi. Co więc robić?

Przede wszystkim do opisów suplementów nie przykładaj dużej wagi, podobnie jak do samych suplementów czy odżywek.

To, co niezbędne do zmniejszenia poziomu tkanki tłuszczowej, w większości jest w Tobie, w Twojej głowie, w Twoim organizmie, w dobrej diecie. Nie istnieją żadne cudowne specyfiki.

Jednym z ważniejszych założeń tej publikacji jest to, iż jesteś w stanie nauczyć się wszystkiego, co jest Ci potrzebne, aby  zmienić na lepsze swoją sylwetkę i osiągnąć zadowalający poziom zdrowia. Tak naprawdę ograniczeń jest bardzo niewiele i znajdują się one w większości wewnątrz Ciebie, a nie na zewnątrz.

Dlatego skup się na tym, co masz, czym już dysponujesz.

Poznawaj siebie, swój organizm, zasady zdrowego żywienia i aktywnego wypoczynku, a na pewno osiągniesz zadowalające Cię efekty, zarówno wizualne, jak i zdrowotne. Ponieważ zarządzanie wagą to ruch plus racjonalne odżywianie się produktami bogatymi w  witaminy i mikroelementy.

Jak ćwiczyć, żeby schudnąć>>>

Twój płaski brzuch i jędrne uda>>>

Prawidłowe odżywianie i motywacja>>>

Piękna sylwetka>>>

Jak skutecznie schudnąć>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Reklamy

Przepisy na sałatki i surówki (i dania obiadowe)

 Kolejna premiera mojego wydawnictwa to ebook z przepisami na sałatki i surówki Karoliny Sosnowskiej.

Znajdziesz  w nim 121 przepisów na smakowite sałatki i surówki, tanie i proste w wykonaniu.

Oto przykład przepisu (pierwszy z brzegu):

Sałatka letnia

 składniki:

– 2 świeże ogórki

– 1 kg młodych ziemniaków

– 4 jajka

– 20 dag włoskich orzechów

– 1 łyżka ostrej musztardy

– 1 pełna filiżanka oleju słonecznikowego lub oliwy

– kilka łyżek octu winnego

– 1 filiżanka gęstej śmietany

– sól

– pieprz

1. Ziemniaki oskrobać, umyć, ugotować, ostudzić i pokroić
w cieniutkie plasterki.

2. Ogórki umyć, obrać, opłukać i pokroić jak najcieniej w plasterki.

3. Jajka ugotować, ostudzić, obrać, wyjąć żółtka z jajek i białka pokroić w cienkie płatki.

4. Ziemniaki, ogórki i białka połączyć i wymieszać.

5. Orzechy obrać z łupin, najładniejsze połówki odłożyć do dekoracji, resztę posiekać.

6. Ucierać w misce żółtka z musztardą, dolewając po trochu oleju lub oliwy.

7. Na końcu dolewać ocet.

8. Gdy masa zgęstnieje, dodać śmietanę, posiekane orzechy
i wymieszać.

9. Połowę sosu wymieszać z sałatką, doprawić solą i pieprzem do smaku, włożyć do salaterki.

10. Przykryć sałatkę resztą sosu, ubrać połówkami orzechów
i wstawić na kilka godzin do lodówki.

11. Podawać bardzo zimną.

Pamiętaj, że mamy dla Ciebie również zestaw przepisów obiadowych!>>>

Pozdrawiam!

Przemek Pufal

Efektywna motywacja

Fragment książki Rafała Kraśnickiego „Słomiana motywacja”>>>

Metoda wzrostu sumarycznego

Na marginesie przedstawię Ci dobrą metodę na nauczenie się dostrzegania małych sukcesów w drodze do celu. Metoda ta świetnie nadaje się we wszelkiego rodzaju pracach, których wyznacznikiem jest ilość i policzalność, np. gdy w Twojej pracy liczy się, ile podpiszesz umów w ciągu dnia, liczba napisanych wierszy tekstu, liczba metrów ułożonej glazury czy liczba umówionych spotkań. Kiedy zajmujesz się tworzeniem tekstów wierszy, co jest sztuką niełatwą, i zbliża się termin ich oddania, możesz czuć frustrację, patrząc na swoje notatki. Wtedy warto wypróbować metodę ciągłego wzrostu. Polega ona na tym, że pod koniec każdego dnia czy nawet 2 razy dziennie robisz podsumowanie i liczysz, ile zdań, znaków czy zwrotek udało Ci się stworzyć. Załóżmy, że pierwszego dnia napisałeś 3500 znaków, drugiego 1450, trzeciego 1200, a czwartego 420. W piątek zaś poprawiałeś poprzednie, nie tworząc nic nowego, czyli osiągnąłeś wspaniałe 0. Patrząc na taki wynik, mógłbyś mieć czarne myśli na temat zbliżającego się terminu oddania materiału, co podcinałoby Ci skrzydła. Wystarczy jednak nieco inaczej spojrzeć na taki wynik, by uratować swoją motywację, a dodatkowo dostrzec nawet mały sukces, nagradzając się za niego, umacniając jednocześnie zapał do pracy. By to osiągnąć, bierzesz wszystkie wyniki, sumujesz je i wyliczasz z tego średnią.

W tym wypadku będzie to: 3500 + 1450 + 1200 + 420 + 0 = 6570 ÷ 5 = 1314.

Oznacza to, że każdego dnia faktycznie poruszałeś się we właściwym kierunku, pisząc średnio po 1314 znaków, co odpowiada średnio około 200 słowom. Jeśli Twoją pracą jest pisanie wierszy, nie jest to zły wynik.

Najważniejsze jednak jest to, że Twój umysł otrzymuje motywującą informację o regularnych postępach, pomimo że nie każdy dzień jest tak samo owocny i bogaty w wenę twórczą. Jest to niewątpliwie mały sukces, przynajmniej w tym sensie, że wiesz jasno, iż nie zboczyłeś z drogi prowadzącej do osiągnięcia celu.

Po zdobyciu tej ważnej informacji o swoich postępach, rysujesz prosty wykres z linią czasu X oraz linią osiągnięć Y, w tym wypadku z liczbą napisanych znaków. Pod koniec pierwszego dnia zamieszczasz wynik napawający optymizmem, czyli 3500 znaków.

Drugiego dnia było 1450 znaków, jednak po dodaniu do poprzednich mamy już 4950. Trzeci dzień pomimo 1200 znaków oznacza sumaryczny wynik 6150.

Prowadząc taki zapis i mając wykres przed oczyma, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że faktycznie wynik wciąż rośnie i posuwa się w czasie. Napawa to optymizmem i budzi motywację. Nawet wynik zerowy piątego dnia przedstawia się w innym świetle.

Legenda wykresu sumarycznego wzrostu:

1. dzień — 3500 znaków.

2. dzień — 4950 znaków.

3. dzień — 6150 znaków.

4. dzień — 6570 znaków.

5. dzień — 6570 znaków.

Wracając do głównego wątku: gdy dokonasz świadomego wyboru cierpienia, które wliczasz w koszta osiągnięcia wartościowego celu, musisz zrobić coś niezwykle istotnego. Ostatnim bowiem krokiem wymagającym od Ciebie dużego zaangażowania jest  stworzenie nawyku powtarzania głównej umiejętności przybliżającej Cię do celu. Jest to w istocie skarb nieoceniony. Problem w tym, że nie można go kupić, a jedynie wypracować. Jeżeli przejdziesz cały proces budowy Osobistej Bazy Motywacji krok po kroku, pracując z nią na co dzień, zauważysz jedną istotną zmianę. Mianowicie będziesz mógł ujrzeć cud przemiany smutku w radość, cierpienia w przyjemność, słabości w siłę. Zobaczysz, jak Twoja motywacja, poczynając od momentu zrodzenia jej w Tobie pod wpływem impulsu, przeobraża się karmiona siłami umysłu i uczuć, zmieniając Cię w człowieka sukcesu, spójnego z wyznawanymi wartościami i silnego.

By bardziej Ci uświadomić moc tej zmiany, podam teraz wręcz prozaiczny, jednak wyraźny tego przykład.

Mój znajomy Robert, gdy rozpoczynał swoją przygodę z siłownią, cierpiał nie tylko na zakwasy, ale walczył z samym sobą podczas wyrabiania nawyku regularnych ćwiczeń i stałego przestrzegania diety.

Zastosował też wtedy cały arsenał Osobistej Bazy Motywacji i miał szczęście odczuć swoją cudowną zmianę. Ćwiczenia, dotąd trudne i powodujące często fizyczny ból i niechęć, stały się źródłem przyjemności i odprężenia. Fizyczny ból związany z ćwiczeniami zaczął mu sprawiać satysfakcję, motywując do dalszej walki o kilogramy na sztandze. Dieta stała się gwarancją zdrowia, świetnego wyglądu i samopoczucia.

Zdrowe odżywianie stało się stylem życia, natomiast myśl o niezdrowych pokarmach powodowała niechęć i wręcz  obrzydzenie. Gdy kiedyś w zimowy, ciemny poranek nigdy by nie pomyślał o niczym innym, jak o przedłużonym pozostawaniu w ciepłym łóżku, teraz pierwszy biegł na trening. Dostrzegał w ćwiczeniach fizycznych źródło większej odporności organizmu i łatwy sposób na świetne samopoczucie oraz „ocieplenie” go. To wszystko, co niegdyś było dla niego smutkiem, dziś stało się radością. To, co było ciężkie, stało się łatwe, to, co było słabością, stało się siłą.

Robert dokonał na początku wyboru cierpienia, jakie świadomie przyjmie, by osiągnąć swój cel, zamiast wyboru łatwej drogi przyjemności i lenistwa, które owocuje długotrwałym i bezsensownym późniejszym cierpieniem i poczuciem winy.

Jak widzisz, naturalny impuls motywacji i zapału,  świadomie kształtowany, owocuje świetnymi efektami.

Czegoś takiego nie da się kupić za żadne pieniądze, lecz każdy musi zdobyć to sam własnym wysiłkiem.

W skrócie

Pozwól, że w skrócie powtórzymy cykl kontrolowanej motywacji. W 7 punktach zawarłem kolejne kroki pomocne w jej wydłużaniu, aż do osiągnięcia celu.

Zapamiętaj, że naturalny impuls motywacji i zapału gwałtownie wybucha w umyśle, lecz równie szybko gaśnie. Gdy polegasz tylko na jego sile, rozpoczynając działanie, najprawdopodobniej go nie dokończysz.

Wiedząc o tym, powinieneś świadomie kontrolować i kierować darem naturalnej motywacji.

Zapalając się do wybranego przez siebie celu, wykonaj następujące kroki:

1. Polub główną umiejętność prowadzącą Cię do celu.

2. Znajdź jak najwięcej korzyści wynikających z osiągnięcia celu, jak i z przebycia drogi do celu.

3. Dokonaj wyboru cierpienia.

4. Znajdź możliwie wszystkie straty i szkody, które staną się Twoim udziałem, gdy zaniechasz dążenia do celu.

5. Dostrzegaj najmniejsze sukcesy, postępy i nagradzaj się za nie.

6. Wyrób w sobie nawyk regularnego powtarzania głównej umiejętności.

7. Odnawiaj w swojej świadomości kroki zawarte w powyższych punktach.

Pamiętaj: cudowna przemiana wewnętrzna prowadząca do celu jest skutkiem wprowadzenia w życie powyższych punktów. Zmiana ta przygotowuje Cię do objęcia w posiadanie celu, do którego zmierzasz.

W dalszej części zajmiemy się oddzielnie każdym z powyższych etapów.

Co mi to da? Twoje korzyści

Za nami 3 ważne etapy w budowaniu Osobistej Bazy Motywacji. W pierwszym pracowaliśmy nad wyklarowaniem konkretnych celów i kierunków dążeń w zgodzie z własnymi wartościami i tożsamością. W drugim rozprawialiśmy się z obiekcjami, zastrzeżeniami i wątpliwościami. W trzecim etapie zapoznałeś się z dynamiką naturalnej motywacji. Kolejny krok jest już bardziej szczegółowy i niezmiernie ważny. W tej i w następnych fazach budowania Osobistej Bazy Motywacji najlepiej pracować tylko nad jednym konkretnym dążeniem. Jest to niezwykle istotne założenie.

Każdy ważny życiowo cel musi mieć swoją oddzielną bazę motywacji. Dlatego następne rozdziały będą oznaczać pracę nad jednym z Twoich celów. Proszę Cię więc, byś już teraz obrał sobie jedno konkretne dążenie, jakie musisz zrealizować w swoim życiu. Celowo piszę, że musisz, ponieważ coś, co mógłbyś czy ewentualnie chciałbyś osiągnąć, nie ma jeszcze znamion konkretnego celu i cechy determinacji. Zapytaj siebie: co rzeczywiście musisz osiągnąć? Jaki cel nie może być przez Ciebie zaniechany? Może to być nauka jakiegoś języka, znalezienie partnera życiowego, doprowadzenie do doskonałości istniejącego związku, rzucenie w końcu jakiegoś nałogu, zrzucenie niepotrzebnego tłuszczu czy osiągnięcie jakiegoś stanu finansów czy pozycji zawodowej. Ważne, by był to Twój osobisty cel, który jest ważny dla Ciebie.

Metoda odkrywania korzyści

Skoro wybrałeś już swój osobisty cel, zastanów się chwilę. Jak byś go opisał? Zacznij od prostego stwierdzenia, np.: „Chcę nauczyć się języka francuskiego albo chcę zrzucić x kilogramów”. Pragnienie może być większe, np.: „Chcę stać się najlepszym chirurgiem w kraju” albo „Pragnę, by to, co robię, było moralne, i uczyć tego innych”. Takie proste stwierdzenie to jasny przekaz dostępny dla podświadomości. Zróbmy teraz jeszcze jeden zabieg, by uaktywnić wybrany cel. Sformułuj to swoje dążenie w czasie teraźniejszym, tak jakbyś je już zrealizował. Może to brzmieć np.: zarabiam x zł, jestem mistrzem Formuły 1, stałem się fenomenalnym współmałżonkiem i ojcem.

Czas teraźniejszy wydaje polecenie podświadomości, by uruchomiła mechanizmy ułatwiające osiągnięcie stanu opisanego przez Ciebie. Zrób to teraz, określ i sformułuj jak najbardziej konkretnie swój cel.

Dlatego weź czystą kartkę i zapisz w formie nagłówka swoje skonkretyzowane pragnienie w czasie teraźniejszym.

Napisz to wielkimi literami, z całą pewnością siebie. Podkreśl, po czym pod spodem zacznij wypisywać korzyści, jakie będą Twoim udziałem, gdy osiągniesz to, czego pragniesz. Dobra i sprawdzona praktyka mówi o minimalnej liczbie wypisanych korzyści, by ćwiczenie rzeczywiście wpłynęło na poziom Twojej motywacji. Zapisz 20 konkretnych korzyści. Nie 10, 18, ale minimum 20. Możesz zapisać 30 i więcej, jednak nie mniej niż 20. Możliwe, że na początku taka liczba może Cię przerażać, jednak robiąc to, tworzysz podstawy Twojej Osobistej Bazy Motywacji. Zaprezentuję Ci za chwilę sposób, jak szybko można uporać się z tym zadaniem. Jak się później przekonasz, napisanie tych odpowiedzi to nie koniec budowania Osobistej Bazy Motywacji. Od tego kroku trzeba jednak rozpocząć i jest on niezbędny do dalszej pracy.

Gdybyś zapisał te korzyści i tak sprawę zostawił, to najprawdopodobniej nic by się nie wydarzyło. To tak jakbyś wsiadł do samochodu, lecz nie włożył kluczyka do stacyjki. Jak możesz sobie pomóc, by uporać się z tym zadaniem?

Na początku wypisz korzyści, jakie będziesz miał po osiągnięciu celu — takie, jakie narzucają Ci się w sposób oczywisty. Potem pogłówkuj i zapisz jeszcze parę pozycji. Następnie staraj się szukać korzyści według kategorii. Pomyśl zarówno o korzyściach materialnych, jak i niematerialnych. Szukaj korzyści ilościowych i jakościowych. Szukaj korzyści krótkoterminowych i długoterminowych. Szukaj korzyści dla siebie i korzyści dla swoich bliskich czy nawet nieznajomych.

Zaangażuj w to zadanie cały swój intelekt. Nie pytaj siebie: „W jaki sposób zdobędę te korzyści”, tylko: „Co mogę uzyskać, osiągając wybrany cel?”. Szukając kolejnych motywów swoich działań, nastaw swój umysł na zdobycie określonych rzeczy, a nie na analizowanie możliwości osiągnięcia celu. Motywacja żyje poprzez zestaw motywów. Od Ciebie więc zależy, ile ich wydobędziesz, korzystając ze swego intelektu. Wiem z własnego doświadczenia, że każde nowe działanie czy propozycja działania wiąże się ze znalezieniem motywu. Czasem jest to niezwykle proste, innym razem wymaga to zastanowienia, by „mieć motyw”.

Muszę mieć osobisty motyw, myślę, że i Ty również.

Jeżeli np. chcesz stać się supersprzedawcą, to wypisz wszystkie korzyści związane z osiągnięciem tego celu.

Ważne jest, byś wszystkie je przedstawił swojej świadomości.

Spisać pewną liczbę korzyści materialnych przyjdzie Ci dosyć łatwo. Nie zapomnij jednak o tym wszystkim, co związane jest z dobrami niematerialnymi. 

Do takich należą: umocnienie cech osobistych, dobre nawyki, wartościowe zachowania i lepsze sposoby postrzegania rzeczywistości, choćby jako szansy na lepszą zmianę i wartościowe działanie. Wypisuj je szczegółowo, zadając sobie pytanie w stylu: „Jakie konkretnie cechy mnie udoskonalą, gdy osiągnę swój cel?”. Takie pytanie naprowadzi Cię na korzyści, które zapiszesz w tabeli Osobistej Bazy Motywacji. Zwróć uwagę również na to, jak osiągnięcie celu wpłynie na Twoje relacje z innymi. Co w nich ulegnie zmianie na lepsze, gdy osiągniesz ten cel? To pytanie jest niezwykle ważne, ponieważ zwraca się ku dobru Twoich bliskich.

Gdy przewidujesz, że osiągnięcie zamierzonego przez Ciebie celu nie odbije się pozytywnie na Twojej rodzinie, zastanów się, jak można by go zmodyfikować lub nawet zaniechać. Cel, który krzywdziłby kogoś z Twoich bliskich, nie jest w ogóle wart uwagi.

Aby pomóc Ci uporządkować zapisywanie poszczególnych korzyści, stworzyłem 7 grup. System 7 grup jest o tyle skuteczny, iż wystarczy, byś zapisał dla każdej z nich tylko po 3 konkretne korzyści, a Twoja lista zapełni się ponad 20 motywami działania. Użycie tego systemu przy zapisywaniu kolejnych pozycji na Twojej liście jest niezwykle pomocne, gdy już nic nie przychodzi Ci do głowy. Poniżej przedstawiam Ci zestaw kategorii możliwych korzyści, związanych z osiągnięciem przez Ciebie zamierzonego celu.

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Zasady zdrowego odżywiania się

1. Wybierać żywność pochodzenia roślinnego i mlecznego, a unikać mięsa.

2. Wybierać produkty jak najmniej przetworzone.

3. Spożywać duże ilości pokarmów surowych.

4. Preferować przyrządzanie posiłków ze świeżych produktów.

5. Unikać żywności zawierającej dodatki (barwniki, konserwanty, emulgatory, i tym podobne).

6. Unikać produktów wytwarzanych nienaturalnymi technologiami  na przykład biotechnologia, napromieniowanie).

7. Wybierać atestowane produkty rolnictwa ekologicznego, wytwarzane naturalnymi metodami.

8. Wyróżniać sezonowe produkty lokalne.

9. Kupować produkty pakowane w sposób przyjazny środowisku (papier, szkło, opakowania zwrotne).

10. Decydować się na produkty wytworzone w warunkach sprawiedliwości społecznej.

Zgodnie z powyższym, najlepszą dietą wskazaną dla człowieka jest pożywienie roślinne – w stanie naturalnym lub tylko trochę przetworzone.

——————————————-

Przepisy na potrawy jak u mamy>>>

——————————————

W warunkach Polski najlepsza dieta to:

1. Ziarno zbóż: orkisz, pszenica, żyto, owies, jęczmień.

2. Ziarno gniecione i płatki: pszenicy żyta, jęczmienia, orkiszu.

3. Otręby zbożowe.

4. Kasza pszenna, jęczmienna, gryczana, jaglana, kukurydziana.

5. Makarony razowe bez jaj orkiszowe, pszenne, żytnie, jaglane.

6. Warzywa i owoce (świeże).

7. Przetwory owocowe i warzywne (soki, syropy, przeciery, kiszonki).

8. Orzechy i nasiona.

9. Nierafinowane oleje roślinne tłoczone na zimno.

10. Niechlorowana woda pitna i naturalna woda mineralna.

11. Przyprawy ziołowe.

12. Sol kamienna, niemodyfikowana.

13. Suszone owoce i warzywa (bez siarki, suszone na słońcu).

14. Jako uzupełnienie wymienionych, można spożywać atestowane ekologicznie mleko i masło oraz napoje owocowe i ziołowe.

Dietę warto urozmaicać wybranymi produktami importowanymi, na przykład: ryż, sorgo, owoce cytrusowe, przyprawy.

Jeśli chodzi o dodatki do żywności (na przykład „E”), po ich spożyciu nie jesteśmy w stanie wykluczyć wystąpienia zagrożeń zdrowotnych – mimo dość ścisłych uregulowań prawnych w tym zakresie. Jednakże należy zaznaczyć, że na całym świecie podejmuje się coraz skuteczniejsze starania mające na celu ochronę zdrowia ludzi.

Uporczywe pomijanie ustalonych norm, coraz częściej skutkuje istotnymi formalnymi konsekwencjami.

Już nie można bezkarnie serwować spożywczych bubli. Klienci sklepów mają spore możliwości dochodzenia swoich praw. Zresztą, mniemać należy, że naukowcy i producenci umyślnie nie dążą do szpikowania żywności substancjami ewidentnie szkodliwymi. Byłoby trudno wyobrazić sobie technologa dodającego do środka spożywczego jakąś niekorzystną dla człowieka substancję, jedynie dla chęci osiągnięcia większego zysku, albo zyskania uznania w oczach kolegów po fachu. Przecież taką substancję mogłoby skonsumować jego dziecko, w jakimś napoju lub gumie do żucia – i co wtedy?

Autor: Wojciech Łukaszewski

Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę odnośnie tego czym jest wegetarianizm, albo chcesz zrozumieć swoją rodzinę / znajomych, jednocześnie zdobywając wiedzę o produktach spożywczych, zasadach, przepisach – kliknij>>>

Poznaj mity i fakty związane z wegetarianizmem, i dowiedz się, o co w tym tak naprawdę chodzi>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Wegetarianizm – tak czy nie?

Wojciech Łukaszewski:

Wegetarianie są zdrowsi?

„Gdyby niektórzy naukowcy zajmujący się działaniami dotyczącymi żywności byli wampirami, to na pewno lataliby co noc wysysać krew z wegetarian, wiedząc, że jest ona zdrowa, i próbując odkryć, co jest tego przyczyną. Niewątpliwie zjadacze mięsa górują nad wegetarianami jeśli chodzi o ataki serca, udary, cukrzycę, nadciśnienie tętnicze i niektóre postaci raka. W jednym z badań, opublikowanym w „Brytyjskim Przeglądzie Medycznym” naukowcy porównali śmiertelność 11 tys. wegetarian i „miłośników mięsa”; wegetarianie mieli zdecydowanie niższe wskaźniki zgonów.

Jeśli przyjąć wniosek ekspertów, że przyczyną tego jest dieta i umiarkowany tryb życia, musimy uznać dwa możliwe powody:

unikanie szkodliwego mięsa i spożywanie dużej ilości pokarmów roślinnych” (Carper J. – Nowe i niezwykłe odkrycia leczniczego działania żywności; Warszawa 1996.). „Dieta wegetariańska, prawidłowo skomponowana jest w stanie w pełni pokryć zapotrzebowanie człowieka na niezbędne składniki odżywcze, gwarantując prawidłowy rozwój i funkcjonowanie człowieka. Zdrowy wegetarianin może bez przeszkód zostać krwiodawcą.”( Wypowiedź Małgorzaty Kozłowskiej -Wojciechowskiej, Prezes Fundacji „Rada Promocji Zdrowego Żywienia Człowieka”, dla Polskiego Czerwonego Krzyża.).

U wegetarian, w porównaniu z osobami odżywiającymi się tradycyjnie, stwierdzono mniej zachorowań na serce, nowotwory, cukrzycę, osteoporozę, kamicę nerkową, kamicę żółciową. Ludzie jedzący tylko rośliny, z zasady mają obniżony w odniesieniu do całej populacji poziom całkowitego i „złego” cholesterolu(Badania Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, w latach 1993-1994.). Nie potwierdziły się obawy, że osoby niejedzące mięsa będą mieć niedobory białka, żelaza albo witaminy B12. Natomiast faktem jest, iż wegetarianie są mniej agresywni i łatwiej się uczą, niż zjadacze mięsa.

Wegetarianie ładniej pachną?

„Dieta wegetariańska, mnie osobiście i moim bliskim, bardzo dobrze służy. Jestem głęboko przekonana o szkodliwości jedzenia mięsa i to nie tylko ze względu na zatruwający nasz organizm jego charakter.

Swoimi poglądami nie zamierzam jednak nikogo, za wszelką cenę uszczęśliwiać. Agresywne forsowanie swoich przekonań i zmuszanie innych do podporządkowania się naszej „jedynie słusznej” idei, wywołuje również agresję i głęboki opór. Wegetarianie powinni przekonywać innych swoim zrównoważeniem, zdrowiem, pogodą ducha, życzliwością i ślicznym zapachem (po zrezygnowaniu z jedzenia mięsa pozbywamy się przykrego zapachu potu)”.

Na całym świecie jest już spora grupka mężów stanu, będących wegetarianami, poważnie traktujących zagadnienie praw zwierząt. W grudniu 2005 r. prezydent Republiki Słowenii Janez Drnovšek zwrócił się do wszystkich z prośbą, by zastanowili się nad bezmiarem okrucieństwa, jakie ludzie wyrządzają zwierzętom. Oto fragment wywiadu z prezydentem.

Pytanie: Co spowodowało, że został Pan wegetarianinem i jakie w konsekwencji zmiany pociągnęło to za sobą? Janez Drnovšek: Stało się tak, ponieważ uważam, że jedzenie wegetariańskie jest smaczniejsze i lepszej jakości. Jemy mięso, ponieważ tak nas nauczono. Ja jestem wegetarianinem od kilku  lat, a od niedawna weganinem. Oznacza to, że nie jem jajek, nie spożywam również mleka ani pochodzących z niego produktów. Niemniej jednak możliwości wyboru pozostają spore. Mam na myśli żywność pochodzenia roślinnego, wystarczającą do zaspokojenia naszych potrzeb. Moja decyzja wynikała bezpośrednio z wewnętrznego przekonania. Niektórzy ludzie twierdzą, że kuchnia wegańska jest ograniczona i przez to nudna, ale nie jest to prawda. Może być bardzo urozmaicona (Wywiad dla słoweńskiego magazynu: Wyzwolenie zwierząt, 15 grudnia 2005.).

Z końcem 1995 r. Federalny Komitet Doradczy ds. Kierunków Dietetycznych zarekomendował Ministerstwu Rolnictwa i Zdrowia USA (Secretaries of Agriculture & Health) dietę wegetariańską jako właściwy i zalecany sposób odżywiania się dla Amerykanów.

W opublikowanych zaleceniach tegoż Komitetu Doradczego czytamy m.in.: „…laktowegetarianie cieszą się wspaniałym zdrowiem. Ryzyko wystąpienia u nich chorób serca, raka, cukrzycy czy otyłości jest wyraźnie zredukowane. Dieta wegetariańska jest zgodna z zasadami zdrowego odżywiania się oraz aktualnymi wskazaniami dietetycznymi. Proteiny nie są żadną barierą w diecie wegetariańskiej…” Raport ten podkreśla fakt, że stosowanie diety wegetariańskiej prowadzi do znacznej redukcji wielu poważnych dolegliwości i chorób, jak na przykład choroby serca, raka, cukrzycy, nadciśnienia, choroby woreczka żółciowego czy otyłości.

Opracowanie to zawiera 15 stron rozmaitych argumentów popierających stosowanie diety wegetariańskiej, wspieranych przez ponad 100 referencji naukowych z dziedziny medycyny.

Czym jest wegetarianizm?

W większości krajów, niekoniecznie tych zdecydowanie nastawionych na turystykę, zaczynają funkcjonować restauracje, bary i sklepy dla wegetarian. Wybierając się za granicę, wskazanym jest dokładne przygotowanie się: poznanie niezbędnych słówek, zapisanie aktualnych adresów bezmięsnych lokali i marketów. Każde szanujące się biuro turystyczne udzieli nam fachowych informacji(Wybierając się na zorganizowane wycieczki, mamy prawo zamówić posiłki wegetariańskie.).

W dobrych polskich przedwojennych salonach, na zaproszonych gości – jaroszy czekały specjalnie przygotowane roślinne smakołyki (zaciekawiały również pozostałe osoby). I chociaż w ostatnich latach w naszym kraju zapanowała atmosfera zdziwienia zjawiskiem wegetarianizmu, ludzi nie jedzących mięsa powoli przestaje się wytykać palcami. Wegetariańskie traktowanie świata sprawdza się praktycznie.

Dla zachęcenia sięgnięcia po słowniki języków obcych, wymieniamy kilka pożytecznych słówek, których przyswojenie będzie wielce pomocne turystom – wegetarianom. Wyjeżdżając do jakiegoś kraju, można spisać sobie całe zwroty, których przewidujemy używać w lokalach gastronomicznych. To nic, że nie znasz danego języka obcego – poproś o pomoc kolegow albo nauczycieli. Na pewno żaden poliglota nie odmowi przetłumaczenia kilku zdań, chociażby takich:

Jestem wegetarianinem, poproszę danie bez mięsa i bez jaj. Które dania są wegetariańskie, bez mięsa i bez jaj? Poproszę ryż z wody, surówkę warzywną bez dodatków i świeży sok owocowy.

Inwencja należy do wyjeżdżającego.

j. polski – j. włoski – j. angielski – j. niemiecki

wegetarianin – vegetariano – vegetarian – Vegetarianer

warzywa – contorno – vegetables – Beilage

roślina – planta – plant – Pflanze

roślinny – vegetale – vegetable – pflanzlich

owoce – frutta – fruit – Obst

owoce cytrusowe – agrumi – citrus fruits – Agrumen

orzech – noce – nut – Nuss

sok – succo – juice – Saft

surowy – crudo – raw – roh

świeży – fresco – fresh – frisch

W języku łacińskim: vegetarius, oznacza – roślinny. Natomiast nazwa „wegetarianizm” pochodzi od łacińskiego słowa vegus, oznaczającego zdrowy, świeży, pełen życia.

Z ogromnie dużym prawdopodobieństwem należy stwierdzić, że człowiek musi jeść. Nie ulega wątpliwości, iż nazywamy siebie istotami świadomymi. Jesteśmy również obdarzeni znacznym zakresem wolnej woli.

—————————————-

200 przepisów na pyszne i tanie potrawy>>>

—————————————-

Wegetarianizm jest to świadome, z wyboru, roślinne odżywianie się.

Czy tylko? Decydując się na określoną dietę trzeba brać pod uwagę indywidualne potrzeby i upodobania. Należy przy tym szanować preferencje innych, ale jednocześnie zdecydowanie oczekiwać tolerowania własnych ukierunkowań. Sądzić wypada, iż w niedalekiej przyszłości będą powstawały „bezmięsne” miejsca – w stosownych instytucjach, jak: restauracje, szpitale i sanatoria, placówki oświatowe, ośrodki wypoczynkowe, sklepy.

Ludzie interesu, słuchajcie – w Polsce jest już kilka milionów ludzi nie chcących jeść mięsa (teraz albo w najbliższej przyszłości)!

Badania socjodemograficzne (Badanie przeprowadzone przez Akademię Rolniczą w Poznaniu, na przełomie lat 2000/2001.).  wykazują, że polski przeciętny wegetarianin jest osobą młodą, dobrze wykształconą, mieszkającą w dużej miejskiej aglomeracji, nie jedzącą mięsa od sześciu lat.

W Polsce głównym powodem wyboru diety wegetariańskiej są względy moralno-etyczne i religijne. Co trzeci wegetarianin deklaruje przynależność do całkowicie wegetariańskiej rodziny. Autorzy badania szacują, że w naszym kraju jest 3% procent wegetarian, co stanowiłoby około 1,2 miliona obywateli (Inne badanie podaje, że osób z zasady nie jadających mięsa i jego przetworów jest w Polsce tylko 1%. GUS. Badanie nr 123. 2000.).

Biorąc pod uwagę powszechnie pojawiające się w mediach informacje ostrzegające przed spożywaniem chorego (Zagrożonego ptasią grypą, chorobami szalonych krów (BSE), chorobami świń (PMWS), itp.) albo coraz intensywniej ładowanego chemią mięsa, uwzględniając zauważalne podnoszenie się poziomu kultury odżywiania społeczeństwa, prognozujemy zwiększanie się liczby polskich wegetarian w tempie 20% rocznie.

A zatem, wegetarianin odżywia się roślinami. Nie trzeba chyba dokładniej wyjaśniać, że: drób, ryby, jaja – nie są roślinami. Każdy świadomy wybór (czegokolwiek) opiera się na jakimś uzasadnieniu (motywacji).

Wiodącym motywem wegetarian jest szacunek do każdego życia, przyjęcie zasady unikania krzywdzenia, nie zabijania i nie popierania zabijania.

 Kierując się miłością do czujących istot, wegetarianie rezygnują z nieraz mocno utrwalonych nawyków żywieniowych – i wybierają niejedzenie mięsa. Tą postawą manifestują przynależność do jasnej pozytywnej strony świata, do istot nie chcących nikogo krzywdzić.

Tak więc, aby uczciwie moc się nazywać wegetarianinem, nie wystarczy powiedzieć: „Nie jem mięsa, bo tak jest zdrowiej”, albo:

„Przestaję jeść mięso, bo chcę ładnie wyglądać”, albo: „Będę modna, przestanę jeść mięso”.

Wybierając wegetarianizm decydujemy się na określony styl życia.

Uznajemy się za przyjaciół wszystkich zwierząt, jemy roślinną żywność (najlepiej pochodzącą z ekologicznych upraw i przetwórni), unikamy sztucznych dodatków do potraw, staramy się nie używać ubrań i butów oraz wszelkich przedmiotów mających zwierzęce pochodzenie. Poza tym, do wegetariańskiego sposobu życia nie przystaje picie alkoholu, ani zażywanie narkotyków.

Wegetarianami nazywają się osoby, które nie spożywają mięsa zwierząt, ale jedzą:

JAROSZE: ryby, jaja, mleko i jego przetwory

LAKTOOVOWEGETARIANIE: jaja, mleko i jego przetwory

OVOWEGETARIANIE: jaja

LAKTOWEGETARIANIE: mleko i jego przetwory

WEGANIE: tylko rośliny

WITARIANIE: tylko surowe rośliny

FRUTARIANIE: tylko surowe owoce

Wyrazy: „wegetarianizm”, „wegetarianin” – w języku polskim składają się z wielu liter (13 i 12). Niby nic. Przecież mamy znacznie dłuższe wyrazy. A jednak byłoby dobrze je skrócić i spróbować nieco spolszczyć. Możliwe, iż nie trzeba tego robić – kto to wie? Czy spodoba się wyraz „wege”, propagowany przez jedno z czasopism? Jest niedostatecznie polski? On mógłby zwać się vegusik, a ona veguska… A czy przyjmie się określenie „roślinojad”? Chyba też ma za dużo liter… Przestańmy. Już w niedalekiej przyszłości analizowane określenia same znikną, ludzie przecież przestaną jeść mięso.

Poradnik dla wszystkich zainteresowanych praktycznymi aspektami szeroko pojętego wegetarianizmu>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Zdrowe przekąski

„Śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem a kolację oddaj wrogowi”

To stare powiedzenie ma w sobie dużą mądrość. Ale współcześnie mówi się, że posiłki dobrze jest podzielić na wiele mniejszych, niż trzy duże dziennie. Można przekąsić coś między głównymi posiłkami. Ba, tylko co, żeby było zdrowo?

Oto podział posiłków z uwagi na dostarczaną jednorazowo energię:

1. Śniadanie – powinno pokrywać 20% dziennego zapotrzebowania na kalorie.

2. Pierwsza przekąska – 2 godziny po śniadaniu – około 10%.

3. Druga przekąska – 5%.

4. Obiad – 20% zapotrzebowania na energię.

5. Trzecia przekąska – 10%.

6. Czwarta przekąska – 5%.

7. Kolacja – nie więcej niż 20%.

8. Ostatni posiłek przed snem  – do 10%.

Ta kolacja i następujący po nim posiłek pewnie wywoła wśród Was kontrowersje, ale przyznajmy się: ile osób tak robi?

Włączenie w swoje nawyki żywieniowe zdrowych przekąsek pozwoli Ci zmniejszyć uczucie głodu i zaspokajania go jedzeniem śmieciowym, co kończy się zwykle tyciem i chorobami.

———————————————————

Przepisy na potrawy jak u mamy>>>

———————————————————

Co to jest zdrowa przekąska?

Zdrowa przekąska powinna być uboga w kalorie i równocześnie bogata w ważne składniki jak witaminy, minerały:

– owoce: jabłka, banany, gruszki, truskawki, grejpfrut, kiwi , mango, melon, pomarańcze, sałatka owocowa.

– warzywa: najlepiej surowe: marchew, młoda sałata, pomidory, papryka, soki z warzyw.

– pieczywo: chrupkie, lekki chleb razowy, tosty razowe, ciasta niskotłuszczowe i niskosłodzone.

– musli: płatki z pełnego ziarna o niskiej zawartości tłuszczu.

– produkty nabiałowe: świeże mleko, świeży ser żółty lub chudy twarożek, jogurt, masło, koktajle mleczne, napoje kakaowe o niskiej zawartości tłuszczu.

– inne: gotowane jajka, kiełbasa drobiowa, ryba o niskiej zawartości tłuszczu.

Pamiętaj, że przekąski mają nie tylko niwelować uczucie głodu, ale także pobudzać Twoją sprawność fizyczną i przeciwdziałać spadkom sprawności organizmu w ciągu dnia.

Jak opanować wilczy apetyt?  Potrenuj z fachowcem>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Przejedzenie

Sposoby na przejedzenie i niestrawność

Okres świąt to czas spotykania się w gronie rodzinnym i przyjaciół, które to spotkania zazwyczaj odbywają się przy stole. Bynajmniej nie pustym…

Konsekwencją naszego biesiadowania może być przejedzenie się  
i niestrawność.

————————————

Ponad 200 przepisów kulinarnych na potrawy jak u mamy!>>>

————————————

Przejadanie się może mieć wiele negatywnych skutków:

 – może doprowadzić do otyłości, nadciśnienia tętniczego, refluksu żołądkowo-przełykowego,

– podnosi poziom cukru, cholesterolu i trójglicerydów,

– może spowodować stłuszczenie wątroby,

– sprzyja rozwojowi żylaków i zakrzepicy żylnej,

– powoduje pogorszenie samopoczucia, spowodowane m.in. ciągłymi wyrzutami sumienia związanymi z przejedzeniem,

– oraz wiele innych zaburzeń w funkcjonowaniu naszego organizmu.

Co zrobić gdy zjesz za dużo?

Oto praktyczne sposoby postępowania przeciwdziałającego przykrym efektom przejedzenia się:

1. Zastosuj kilkugodzinną głodówkę.

2. Pij dużo wszelkiego rodzaju napojów: wodę mineralną niegazowaną, soki, herbaty ziołowe, zielone, czerwone.

3. Napar z kminku pomoże Ci na wzdęcia.

4. Kompot z suszonych śliwek i jabłek poprawi Twoje trawienie.

5. Przy biegunce unikaj mleka i cukru, które mogą nasilić jej przebieg.

6. Przegryzaj posiłki suszonymi owocami.

7. Przygotuj potrawy zawierające dużo ziół i przypraw lub wypij majeranek, kminek    lub koper ze szklanką przegotowanej wody.

8. Nie mieszaj alkoholu z mięsem.

9. Nie mieszaj słodyczy z mięsem.

10. Rób przerwy między posiłkami, minimum 3-godzinne.

11. Pomóż zmaltretowanemu brzuchowi i zjedz jogurt probiotyczny.

12. Nie kładź się po jedzeniu.

13. Możesz wypić mały kieliszek wódki w trakcie lub po posiłku lub wino, najlepiej nie słodkie.

14. Zamiast zjeść kolejną porcję, wyjdź na spacer. Zażywaj jak najwięcej ruchu.

Oczywiście najlepszą metodą jest umiarkowanie w jedzeniu i piciu, ale o tym nie będę przecież pisał przy okazji świąt!

Smacznego!

Na co dzień stosuj rady Krzysztofa Abramka zawarte w publikacji „Przez żołądek do sukcesu. 99 sposobów dbania o swój żołądek”…

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: