wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘wiara’

Twoja droga do sukcesu

Fragment publikacji: Wojciech Eichelberger, Pierre Forthomme, François Nail – „Quest. Twoja droga do sukcesu”

   Quest — niezwykła wyprawa poszukiwawcza, w której odnajdziesz coś, co przyda ci się na resztę życia: swoje ukryte zasoby i możliwości, a także uniwersalną metodę twórczego rozwiązywania trudnych problemów, osiągania ambitnych celów i znajdowania odpowiedzi na ważne pytania. Witamy w podróży, którą powinieneś odbyć, jeśli chcesz, by w twoim życiu pojawiło się więcej spokoju, orientacji i kierunku — a także więcej szczęścia.

 Na kompletną podróż Quest składa się osiem etapów poszukiwania — koniecznych składowych każdego procesu dochodzenia do twórczych, pożytecznych rozwiązań i osiągania celów.

 Każdy z etapów jest zarazem cnotą charakteru, którą trzeba zrozumieć i rozwinąć po to, aby móc przejść do następnego etapu.

 Każdemu etapowi towarzyszy związane z nim zagrożenie, czyli przeszkoda na drodze do rozwinięcia określonej cnoty i przejścia danego etapu.

Etap / cnota 1. Pokora:

uświadamianie sobie i akceptowanie obszarów własnej niewiedzy i wątpliwości, ciekawość i otwartość na to, co nowe i nieznane, odważne i nieustępliwe zadawanie pytań, zdolność do twórczej, krytycznej autorefleksji, zdolność do weryfikowania i porzucania własnych ograniczających poglądów, uznawanie rzeczywistych kompetencji i autorytetu innych, gotowość do nieustającego uczenia się.

 Zagrożenie 1.

Pycha: poczucie wszechwiedzy, omnipotencji, wyższości, niechęć do zadawania sobie pytań, brak wątpliwości, nietolerowanie krytyki, brak dystansu do siebie, arogancja.

 Etap / cnota 2.

 Autonomia: zdolność do obrony własnych pytań, wątpliwości i ciekawości, niezadowalanie się gotowymi, powszechnie przyjętymi odpowiedziami i rozwiązaniami, mocny kręgosłup psychiczny, poczucie oparcia w sobie, nieuzależnianie się od przemijających okoliczności czy przynależności, świadomość dokonywania wyborów i podejmowania decyzji, branie odpowiedzialności za swoje decyzje, za swoje wady i zalety, za sukcesy i za niepowodzenia.

Zagrożenie 2. Uzależnienie:

utożsamianie się z ideologią, statusem, przynależnością, stanem posiadania lub nieposiadaniem, z własnym wizerunkiem. Słabość, uległość wobec nacisków i opinii otoczenia, konformizm.

Etap / cnota 3.

Wizja: zdolność do stworzenia własnej, autonomicznej wizji, intuicyjnego modelu lub przeczucia poszukiwanego rozwiązania. Zdolność do widzenia rzeczy i zdarzeń z perspektywy lotu ptaka. Jasna świadomość swoich najistotniejszych aspiracji, potrzeb i marzeń. Otwartość na nowe, nieznane wymiary myśli, wyobraźni i intuicji.

Zagrożenie 3. Zaślepienie:

sztywność myślenia, nadmierne przywiązanie do logiki i konsekwencji, uporczywe „stanie na ziemi” w myśleniu i postępowaniu, brak dalekich celów i inspirujących wyzwań, nadmierna potrzeba kontroli, asekuranctwo i konserwatyzm ponad wszystko.

Etap / cnota 4. Wiara:

zdolność do zdeterminowanej obrony własnej wizji i uczynienia z niej celu, do którego konsekwentnie i niezłomnie dążymy, zdolność do daleko idących, lecz pogodnych poświęceń i wyrzeczeń na rzecz wizji / celu, optymizm, pozytywne myślenie.

Zagrożenie 4. Zwątpienie:

brak konsekwencji i determinacji w działaniu, niezdolność do stawienia czoła zagrożeniom i niesprzyjającym okolicznościom, wycofywanie się, pesymizm, czarnowidztwo, stagnacja.

Etap / cnota 5. Odwaga:

zdolność do podejmowania dużego, realnego ryzyka — materialnego, społecznego, wizerunkowego, życiowego — w imię realizacji wizji / celu, przekraczanie obaw i lęków przed trudnym, nieznanym, a nawet ostatecznym.

Zagrożenie 5. Lęk:

niezdolność do podjęcia realnego, ryzykownego działania, brak konsekwencji i determinacji, poczucie winy, niepewność, bierność, wycofywanie się.

Etap / cnota 6. Świadomość:

zdolność do widzenia swojej wizji / celu i siebie samego jako tylko jednego z niezliczonych przejawów uniwersalnego procesu nieustającej przemiany i rozwoju. Przeczuwanie lub dostrzeganie wymiaru podstawowej jedności wszystkiego, co istnieje. Skromność, wyczucie proporcji.

Zagrożenie 6. Egoizm:

poczucie wyjątkowości, wywyższanie się, mesjanizm, wodzostwo, czucie się wybrańcem, nadużywanie władzy i możliwości wpływu na otoczenie. Syndrom oblężonej twierdzy lub celebrowanego męczeństwa. Izolowanie się, lęk, paranoja.

Etap / cnota 7. Miłość:

umiejętność takiego zdefiniowania i zastosowania swojej wizji / celu, by służyła ogólnemu dobru. Zdolność do empatii i współodczuwania z innymi — także z tymi o odmiennych poglądach i wrogich wobec nas uczuciach. Rozumienie uczuć, potrzeb i sytuacji innych, uznawanie ich potrzeb za ważniejsze od własnych, gotowość do dzielenia się i wspierania innych i różnych od siebie.

Zagrożenie 7. Nienawiść:

niechęć i pogarda wobec innych i świata, bezwyjątkowe poczucie słuszności, poczucie, że jest się jedynym sprawiedliwym, narzędziem misji naprawczej lub karnej działającej w imię siły wyższej, przymus walki, rywalizacji, dominacji i kontroli. Skrywane poczucie osamotnienia i zagrożenia.

Etap / cnota 8. Wolność:

zdolność do obrony swoich wizji, swoich dokonań i uwiarygodnionych przekonań — nawet za cenę życia. Ale także wolność od lęku przed ich utratą, zmianą, przemijaniem. Wolność od lęku przed odrzuceniem, wykluczeniem, infamią, samotnością. Ale także wolność od lęku przed zasłużoną sławą, władzą, popularnością i odpowiedzialnością. Wolność od konieczności obrony swojego wizerunku i stanu posiadania. Całkowita otwartość i obecność. Nieustanna gotowość podejmowania kolejnych wypraw Quest.

Zagrożenie 8. Obsesja:

przymus myślenia i postępowania w jeden określony sposób i realizowania obsesyjnych celów za wszelką cenę. Przemożna potrzeba kontroli nad sobą i nad innymi, również nad tym, co nieprzewidywalne i niekontrolowalne. Sztywność, ograniczenie, zaślepienie. Skrywane poczucie winy, lęku, napięcia i wykluczenia. Całkowity brak pokory i wiary.

Przejście każdego z ośmiu etapów i rozwinięcie odpowiadającej mu cnoty warunkuje i wspomaga zarówno twój rozwój zawodowy i osobisty, jak i czerpanie radości i satysfakcji z pracy i życia.

 Każde z zagrożeń — gdy zostanie rozpoznane — staje się bezcenną okazją do uczenia się na własnych błędach, okazją do doświadczenia pokory, a tym samym początkiem poszukiwania Quest.

 Nikt nie jest doskonały. Wszyscy po wielekroć błądzimy po manowcach zagrożeń, spędzając na nich czasami wiele lat, nierzadko w przekonaniu, że osiągnęliśmy szczyt naszych możliwości. Gdy odkrywamy w końcu swój błąd, staje się on dla nas wezwaniem do przekroczenia wewnętrznego ograniczenia, które go spowodowało.

 Quest pomaga wykryć zagrożenia, których nie udało nam się uniknąć, i powrócić do poszukiwania.

 Nieważne, ile razy upadniesz, ważne, ile razy się podniesiesz.

                                                                                                   Philip Kapleau, nauczyciel zen

Był to fragment publikacji: Wojciech Eichelberger, Pierre Forthomme, François Nail – „Quest. Twoja droga do sukcesu”

 

 

 

  

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

STOIMY OBOK SIEBIE, ALE NASZE SERCA ODDZIELAJĄ BEZDENNE PRZEPAŚCIE

 Nie ma dziś dla nas bardziej dzikiego i wyobcowanego krańca świata, niż serce drugiego człowieka.

Niegdyś ludzie wysłuchiwali opowieści podróżników, obieżyświatów i misjonarzy. Współcześnie byliśmy już wszędzie, choć nienamacalnie, to na pewno zdążyliśmy dokonać retrospekcji otaczającego nas świata za pomocą mediów takich, jak Internet, telewizja, czy prasa. Żyjemy w globalnej wiosce, która już nas nie zaskakuje, a nawet wydaje się być nie taka wyalienowana od naszego świata, jak dawniej.

Człowiek stworzył mapy najdalszych krańców kuli ziemskiej, lecz nigdy nie pokusił się na sporządzenie mapy ludzkich serc, gdy przemierzał owe dzikie zakątki. Naszą największą wadą jest to, iż dokonując retrospekcji otaczającego nas świata, zapominamy dokonać również introspekcji żyjących w nim ludzi, którzy współtworzą z nami rzeczywistość i nadają jej przeróżne barwy, bez których rzeczywistość ta byłaby niewidoczna. W epoce, w jakiej rządzą mechanizmy wolnorynkowe, konsumeryzm, makdonaldyzacja związków międzyludzkich oraz rozproszone w umasowionej egzystencji naszej zachodniej cywilizacji życie, możemy czuć się naprawdę wyalienowani od siebie nawzajem. Dziwne, że wciąż oswajamy świat, poznając go dogłębnie, lecz nadal czujemy się samotni, ponieważ nie oswajamy serc innych ludzi, a nawet w myślach dehumanizujemy je, nadając im maski lęku przed inwestowaniem swoich emocji, czy uczuć.

Naszkicowanie mapy czyjegoś serca, wymaga od nas większego wysiłku, niż wielogodzinna podróż, gdyż nie mamy nigdy pewności, czy z tej wyprawy powrócimy. Misjonarze, którzy udają się w imię Chrystusa do wszelakich zakątków naszego globu, wiedzą doskonale, iż podróżując po sercach swoich podopiecznych, zmieniają własną mapę, na której pojawia się wiele ludzkiego cierpienia, jak i zakrętów. Poznając ból drugiego człowieka, sami stajemy na rozdrożach, musząc wybrać dalszą drogę i zawsze winniśmy liczyć się z możliwością, że zabłądzimy, nigdy nie powracając do tego, co było wcześniej. Czasem bowiem, jest tak, iż pewne ścieżki nie prowadzą do Boga, lecz od Niego nas oddalają, szczególnie te, które przesycone są cierpieniem i co za tym idzie, zwątpieniem. Jeżeli jednak uda się nam przebyć ową niebezpieczną wędrówkę i sporządzić mapę czyjegoś serca, możemy z jej pomocą wyjść poza otaczający nas świat. Może nawet dojść do samego Boga?

Autor: Jacek Ponikiewski – „Na krańcu świata, czyli w sercu drugiego człowieka”>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Mogę wszystko? Możesz wszystko!

Wiara we własne siły i umiejętności

Skoro już zaczynasz nowy rozdział w swoim życiu, ważne byś uświadomił sobie, że możesz osiągnąć co tylko chcesz i choć nie będzie to łatwe, choć napotkasz wiele przeszkód – musisz być pewny swojej drogi.

Uda Ci się!

Często rezygnujemy z czegoś, twierdząc, że to się nie uda! Co prawda może skrzydła Ci nie wyrosną – ale przecież kiedyś ludzie nie wierzyli, że będą latać i… teraz latają. Gdy Edison wymyślił sobie, że skonstruuje żarówkę, też wszyscy mówili, że mu się nie uda – a jednak przy tysięcznej próbie udało się.

A Coca-cola? Tajemny przepis na nią nie był dopracowany i pewien starszy człowiek, który ją wynalazł – postanowił sprzedać recepturę za kilkanaście dolarów, gdyż czegoś w niej brakowało, a on nie wiedział czego… Tym jednym składnikiem okazał się cukier, który sprytny sklepikarz dodał do napoju i tak powstał najpopularniejszy napój świata.

A gdyby ten stary domokrążca nie poddał się?

Gdyby próbował doskonalić swój przepis i w końcu dodał do niego cukier? Jak wtedy wyglądałoby jego życie?

Dlatego nie poddawaj się i wierz!

Wiara czyni cuda!

To, że czemuś nie podołasz – to tylko błędne przekonanie.

Pamiętasz film „Forest Gump”? Jego bohaterem jest człowiek, który porzucił tysiące błędnych przekonań. Zrobił to przez swoją WIARĘ. Choć w filmie uchodził za lekko upośledzonego, tak naprawdę człowiek ten był niesamowicie mądry, wykorzystał największą potęgę, która siedzi w każdym z nas – wiarę.

Dla niego nie było rzeczy niemożliwych, on był przekonany – że wszystko się da! A Ty? Jak jest z Twoimi przekonaniami na swój temat? Ile sobie ujmujesz twierdząc, że czegoś nie potrafisz? Wierz mi, wszystko się da. Możesz, umiesz, potrafisz! I osiągniesz co tylko pragniesz, tylko się nie poddawaj.

Jak pozbyć się błędnych przekonań?

Wykonaj teraz pewne ćwiczenie, które pozwoli Ci bardziej zrozumieć „jakie są Twoje błędne przekonania?”.

Usiądź w spokojnym miejscu i podziel kartkę linią na cztery części – narysuj przez środek pionową kreskę i drugą poziomą. Ma to wyglądać tak:

W 1 wypisz wszelkie hamujące przekonania na swój temat.

Pod 2 napisz wszystko, co chciałbyś zrobić, ale się boisz, lub twierdzisz, ze jest to niemożliwe.

Teraz zastanów się nad tym, co umieściłeś w 1.

Już?

Jeśli tak, to w 3 wpisz co trzeba zrobić, żeby to osiągnąć.

Teraz zastanów się nad 2.

W 4 zapisz co trzeba zrobić, by to zrealizować.

I nawet niech Ci do głowy nie przychodzi – że się nie da, pamiętaj – wszystko się da!

A w tym ćwiczeniu musisz się tylko zastanowić jak to osiągnąć!

Cierpliwość popłaca!

Czasami potrzeba będzie czasu, by coś zrealizować, ale pomyśl nad efektem końcowym. Bo jeśli np. chciałbyś schudnąć i twierdzisz, że się nie da – czy naprawdę tak myślisz? Czy w pełni szczerze możesz tak przed sobą stwierdzić? A gdybyś faktycznie zaczął ćwiczyć 3x w tygodniu po 1,5 h? Do tego zmienił dietę? Twierdzisz, ze nie masz czasu?

A gdybyś zagospodarował go tak, by jednak go mieć? Już po miesiącu zobaczyłbyś efekty – tylko czy naprawdę chcesz?

Jeśli czegoś pragniemy, porzućmy błędne przekonania, że się nie da. Niech Twoim jedynym przekonaniem pozostanie – wszystko się da!

Na co zasługuję?

Pora byś zrozumiał, że jesteś wspaniałą i cudowna istotą, która zasługuje na wszystko, co najlepsze!

SABOTUJESZ SWOJE SZCZĘŚCIE?

Czy wiesz, że 90% ludzi poddaje się przed samym finiszem? Przez cały czas ostro dążą do celu, po czym w chwili, gdy jest on coraz bliżej nich – poddają się. Jest to pewna forma sabotowania swojego własnego szczęścia, niestety jednak tak często występująca, że aż niebezpieczna.

Na podstawie „ Ewelina Golba „Jak wyjść z kryzysu i zdobyć niezwykłą moc (seria Zasady Pozytywnego Egoizmu cz.1)”

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Sekret Błękitnego Lwa

Dlaczego wszystko jest takie trudne?

Dlaczego problemy się wciąż piętrzą?

Dlaczego wszędzie tyle cierpienia, przemocy, smutku, niezrozumienia?

Dlaczego czasem człowiek chce się tylko zalać i nie istnieć…

Podobno życie jest piękne, nawet nie trzeba mieć grosza przy duszy, by być szczęśliwym… Podobno są ludzie, którzy są szczęśliwi, nie mają problemów…

Co z tego, że ktoś tam mówi, że jest szczęśliwy, co z tego, że ktoś zna sposoby na to, by stać się innym, by stać się szczęśliwym. Głupotą jest mówić sobie, że wszystko gra, że będzie dobrze, że pieniądze spadną z nieba, że znajdzie się gdzieś niewiadomo skąd miłość. Zejdźmy na ziemię. Nie ma czegoś takiego jak spełniający życzenia kosmos, nie ma jakichś praw sekretnych, które dają wszystko, w które tylko trzeba uwierzyć.

Sekret szczęśliwego życia

Podobno sekret szczęśliwego życia znali najwięksi ludzie na tym świecie, jak Albert Einstein. Ale cóż to za sekret szczęśliwego życia, gdy choruje się na ostrą chorobę wątroby, dokuczają wrzody żołądka, w życiu prywatnym nie wychodzi i grozi rozwód, śni się, że podcina się sobie gardło brzytwą, gdy czuje się, że jest się ułomnym… Jedyna rekompensata, to sława, i praca ponad siły, aż do wyczerpania, tworzenie teorii dla kogoś, chociaż samemu jest się w coraz gorszym stanie. Czy to tak ma wyglądać sekret szczęśliwego życia Einsteina?

Mówi się, że Winston Churchill był niesamowitą charyzmatyczną osobistością, najwybitniejszy Brytyjczyk w historii, laureat nagrody Nobla, osiągnął szczyty! Podobno znał sekret szczęśliwego życia. Może znał jakieś formułki i teorie jak Einstein, ale nie pomogło mu to w pozbyciu się nałogowego picia alkoholu i palenia cygar, oraz nękającej go całe życie depresji.

Można być też geniuszem muzycznym jak Beethoven i znać sekret, ale co począć z tym sekretem, gdy w życiu uczuciowym same katastrofy, gdy dopada człowieka głuchota i załamanie, gdy swój geniusz zawdzięcza się zmarnowaniem młodości na naukę, a kończy życie słowami „Klaszczcie, przyjaciele, komedia skończona!”.

Tak wygląda sekret szczęśliwego życia, tak wygląda życie zgodne z tajnymi sekretami, które pozwalają osiągnąć niebosiężny sukces i skończyć na łożu śmierci z wykrzywionym wyrazem twarzy, z nagłą świadomością, że życie to była komedia, gdzie grało się pajaca.

Walcz z emocjami, zmieniaj siebie, myśl tylko o bogactwie, o tym, jak czujesz się w nowym ferrari; pracuj, pracuj i jeszcze raz pracuj nad sobą, nad bogactwem, nad wszystkim, praca czyni wolnym!!!

Jak myślisz, dlaczego w Oświęcimiu, brama posiadała napis „Praca czyni wolnym”? Bo jeżeli pracuje się ponad siły i nie lubi się swojego zajęcia, na siłę pracuje, nie myśli się o niczym, to nie chce się myśleć. Ty nie masz myśleć, masz pracować jak więzień, nad sobą, dla innych, bo to jedyna droga do zadowolenia, ale czy zadowolenia z siebie?

Ci, którzy byli od dziecka zmuszani do pracy, którzy teraz pracują ponad siły, i chcą jeszcze więcej, wiedzą, co mam na myśli- w środku pusto aż wiatr po kątach piszczy. Nie trzeba pracować, by skończyć marnie, gorzej człowiek kończy, gdy nic nie robi i pracuje inaczej, by zagłuszać się używkami, marną rozrywką, żalem. To ta pustka tworzy mrok w środku, mrok duszy, cierpienie, lęki, brak sensu życia, brak zadowolenia, szczęścia, brak poczucia normalności, sensu rzeczywistości i zagubienie siebie.

Jak żyć?

Jak żyć normalnie? Co jest normalnością? O co chodzi w życiu? Gdzie jest w tym wszystkim sens, jak go odnaleźć? Czy istnieją odpowiedzi na pytania egzystencjonalne? Bóg, dusza, życie po życiu, duchowość. Czy ktoś zna odpowiedzi na te pytania?

Nie ma pytań, na które nie można odpowiedzieć! Są tylko błędne drogi prowadzące do celu.

Czym jest religia?

Chciałbym Ci teraz pokazać, na czym opiera się religia. Głównym celem religii jest bowiem rozwój duchowy. Nie ważne jak poważnie to brzmi, albo jak irracjonalnie. Są osoby, które nie chcą mieć nic wspólnego z duchowością, albo po prostu się jej boją! W pewnym towarzystwie (np. tzw. rozrywkowym), duchowość to temat tabu, gdyż nie potrafi się tam na to zagadnienie nic powiedzieć. Jeśli już pojawia się wątek religijny, to głównie wtedy, gdy wytyka się błędy duchownych, w ten sposób dyskredytując religię. Koronnym argumentem jest, iż skoro oni nie postępują tak jak mówią, to dlaczego my mamy żyć zgodnie z ich wytycznymi? W efekcie dochodzi się do wniosku, że religia nie ma sensu, gdyż chodzi tak naprawdę tylko o pieniądze itp. Osoby tak myślące często przedstawiają swój pogląd, oparty na tym co usłyszeli od innych. Okazuje się wtedy, iż przekonywujące są dla nich bzdury, w formie: Biblia to stek kłamstw, bo nie ma w niej dinozaurów. A skąd one mają się tam niby wziąć? Przecież Biblia dająca opis stworzenia świata, nie ma na celu opisywanie ewolucji organizmów, z jednokomórkowców, poprzez ryby, płazy, gady (dinozaury to gady) ptaki, ssaki. Ta księga nie jest książką botaniczną czy zoologiczną. Biblia jest specyficzna. Dla chrześcijan to Słowo Boże, a nie oszukujmy się, Bóg mówiący o dinozaurach nie jest zbyt poważny. Dlatego ma ona zajmować się moralnością, duchowością i innymi ważnymi aspektami życia.

Zapomnijmy więc o takim jak powyższe podejściu, czy też o tym, co sami wydumaliśmy. Nastawmy się na coś głębszego, a więc skupmy się na sednie religii, którym jest Trójjedyny Bóg.

Więcej w ebooku Ivo Bad Birnbacha „Sekret Błękitnego Lwa”…

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: