wejdź na www.przemyslawpufal.pl

Posts tagged ‘udany związek’

Dlaczego ludzie się rozwodzą?

Pomimo tego, że rozwód staje się coraz częstszym, powszechniejszym zjawiskiem w naszym społeczeństwie i na wielu portalach próbuje się nas przekonać, że rozwód nie jest czymś złym – to chyba każdy, kto doświadczył tej sytuacji może powiedzieć, że była to najgorsza rzecz, jaką spotkał w życiu.

 Na psychologicznej skali stresu rozwód jest na drugim miejscu, zaraz po śmierci współmałżonka. Jest więc jednym z najbardziej poruszających, przykrych i negatywnych wydarzeń, jakie może doświadczyć człowiek w życiu.

Już samo to stwierdzenie powinno skłonić do głębszego myślenia i zastanowienia się nad tym, myślę ostatecznym rozwiązaniem relacji.

Nie ma sprawdzonej recepty na udany związek, przepisu, planu, którego jeśli będziemy się trzymać to na pewno nam się uda. Związek jest dynamicznym organizmem, który tworzy dwoje ludzi. Ulega on nieustannym przemianom pod wpływem czasu, doświadczeń, zmian naturalnych i tych nagłych, niezaplanowanych.

Czyja to wina?

Za to, co się dzieje w relacji, odpowiedzialność ponoszą przeważnie dwie osoby, to, czy w związku jest dobrze, źle, czy właśnie zaczyna się coś psuć, zazwyczaj jest wynikiem spadku zaangażowania, dbania o relację u którego dochodzi po części u obu ze stron.

 Związek, aby był satysfakcjonujący, musi spełniać kilka kryteriów:

poczucie bezpieczeństwa

 zaufanie, zaangażowanie

 szacunek

 wsparcie

 troska o partnera

 i najważniejsze, choć nie jedyne i wystarczające – uczucie.

W zależności od naszych potrzeb, doświadczeń życiowych i przekonań będziemy na jedne aspekty zwracać większą uwagę a na inną mniejszą, a im więcej tych czynników zbagatelizujemy, tym z większą siłą mogą się dać we znaki wraz z trwaniem relacji.

 W każdym, nawet tym na pozór idealnym związku wcześniej czy później dochodzi do konfliktów – mniejszych czy większych. Jest to nieuniknione i naturalne w relacji dwojga ludzi – jeśli w jakimś związku nie ma różnicy zdań, kłótni to znaczy, że jedna z osób z jakiś przyczyn nie wyraża lub nie broni swojego zdania, szczęśliwy związek może być tu tylko pozorem.

 Czym jest ta różnica charakterów?

Jak podają statystyki, najczęstszym powodem rozwodów w Polsce jest różnica charakterów, potem zdrada. Przecież charakter człowieka na przestrzeni czasu nie ulega większym zmianom. Dlaczego dopiero teraz zostaje to zauważone, po nieraz 10, 15 latach? Co się kryje pod tym stwierdzeniem?

 Często można usłyszeć o jakimś małżeństwie “oni ostatnio często się kłócili”. Sama różnica zdań, sprzeczka, kłótnia w związku nie jest czymś złym, świadczy o tym, że partnerzy mają odmienne zdanie w jakiejś kwestii. To, co jest negatywne i destrukcyjne dla relacji to sposób rozwiązania tej sytuacji.

Gdy jedno z małżonków czuje się odtrącone przez drugiego, czuje się osamotnione, wykorzystywane lub brakuje mu jakiś ważnych aspektów w relacji, jak na przykład wsparcia, zrozumienia czy szacunku – powinno o tym mówić, rozmawiać, poruszać ten temat. To najprostszy i najszybszy sposób na zareagowanie, gdy widzimy, że w związku zaczyna być „coś nie tak”.

 Brak rozmowy, szczerej rozmowy o tym, co jest nie tak w związku, jest jedną z pierwszych przyczyn pogorszenia relacji, potem, gdy zaczyna się to nawarstwiać, dochodzą inne problemy i napotykane trudności, sytuacja zaczyna przerastać obie strony.

 W dzisiejszym świecie bardzo trudno “zapomnieć” o drugiej osobie – ciągła praca, zajęte weekendy, coraz więcej obowiązków, stres, sprawiają, że w związku zaczynamy funkcjonować na zasadzie, jak nam się wydaje “niezbędnego minimum”, ale po czasie okazuje się, że i to było za mało, aby utrzymać satysfakcjonującą relację.

O uczucie, relację w związku trzeba dbać jak o kwiaty w ogrodzie – stale pielęgnować, podlewać, chronić przed szkodnikami, wyrywać chwasty, które z czasem zaczęłyby dominować w ogródku. Ludzie często o tym zapominają, myśląc że jak na początku jest w porządku to tak będzie zawsze, “teraz się bardzo kochamy, cóż może to zmienić?”. A potem pojawiają się różne trudności, problemy, kłopoty z którymi zamiast radzić sobie razem, wspierać się – małżonkowie zwracają się przeciw sobie, oddalają się od siebie, często obwiniając siebie nawzajem za zaistniałą sytuację.

 Klamka zapadła?

W pewnym momencie zapada decyzja o rozwodzie. Czasem zbyt szybko, w przypływie silnych emocji, które nie są najlepszym doradcą. Tak jak decyzja o zawarciu małżeństwa powinna być poprzedzona poważnymi rozważaniami i nie powinna być podejmowana pochopnie, tak samo decyzja o formalnym zakończeniu relacji powinna być podjęta po długotrwałym, starannym namyśle.

 Warto zadać sobie pytania:

Czy na prawdę nic już nie da się zrobić dla tego związku?

 Czy rzeczywiście nie ma sposobu na to, aby uratować ten związek?

 Czy zostało zrobione wszystko, co możliwe, czy zostały dołożone wszelkie starania, aby dać szansę na ratunek tej relacji?

Czasem, gdy wydaje się, że wszystko stracone, że nie ma szans na porozumienie, czy nawet na odpowiednią relację, warto zwrócić się o pomoc do osoby niezależnej, obcej – mediatora – która obiektywnie, nie trzymając żadnej ze stron, spojrzy na relację z perspektywy obserwatora.

 Czasem jest to pierwszy, potrzebny krok do tego, aby zacząć patrzeć na swoją osobę, na osobę małżonka z innej perspektywy. Czasem właśnie ta inna perspektywa jest potrzebna do tego, aby móc zobaczyć na nowo w małżonku tę osobę, w której przed laty się zakochaliśmy, która nas oczarowała swoim uśmiechem, podejściem do życia czy inną cechą, którą przez lata przestaliśmy zauważać.

 Przecież kiedyś łączyło nas głębokie uczucie – co się z nim stało? Co się z nami stało?

 Czasem tak niewiele potrzeba, aby przypomnieć sobie to dawne uczucie, aby znaleźć w sobie dodatkowe pokłady energii i nadziei, aby jeszcze raz podjąć walkę o związek, o tę drugą osobę.

 Znów się zepsułeś, więc wiem co zrobię…

Żyjemy w czasach, w których dużo rzeczy jest o ograniczonej przydatności – telefon komórkowy wymienia się wraz z nową umową, komputer, aparat – szybko wychodzą nowe, lepsze modele, można łatwo sprzedać stary i nabyć nowy. Ubrania często wymienia się wraz z nowym sezonem. Coś, co zaczyna być stare, niemodne, nieprzydatne, przeszkadzające, w miarę łatwo można wymienić na nowszy model.

Dlaczego tak samo nie można zrobić z małżonkiem? Złe porównanie? A może właśnie tak zaczynamy postrzegać otaczającą nas rzeczywistość? Jako rzeczy, które mają nam jak najlepiej służyć, mamy czerpać z nich jak najwięcej korzyści, a gdy się okaże, że są nieprzydatne lub zaczynają coraz więcej od nas wymagać – najlepiej jest… się ich pozbyć.

 Wielu z nas zapomina, że związek z drugą osobą to nie tylko przyjemności i radości, ale także smutki, poświęcenie, ustępstwa, wypracowane kompromisy, które są nieodłącznym elementem życia z drugą osobą, tylko z jakiś przyczyn zależy nam na tym, aby je od siebie jak najdalej odsuwać.

W pewnych przypadkach przybiera to postać dbania tylko o własne dobro, o własny interes, zupełnie ignorując tę drugą stronę. “Należy mi się”, “moje potrzeby są najważniejsze”, “mam prawo” – owszem, ale to samo można zbudować w relacji z inną osobą, nie tylko jej kosztem.

 Z serdecznym pozdrowieniem, Dorota Wysokińska, psycholog

psychorada>>>

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Przyjaźń z mężczyzną. Etapy związku.

Piotr Mart ” Tajemnice męskiego umysłu” (fragment):

Po co Ci przyjaźń z mężczyzną, jeśli jesteś jego partnerką?

Być może jesteś na początku szczęśliwego związku z mężczyzną i zastanawiasz się: „Po co mi ta książka? Przecież jestem jego przyjaciółką, a on może mi zawsze powierzyć wszystkie swoje sekrety?” Ale jakoś wszystkich sekretów nie powierza i możliwe, że zwierza Ci się sporadycznie, a z pewnością nie tak często, jak Ty tego oczekujesz.

Być może między Wami jest niemalże idealnie, wręcz sielankowo.

Rzadko się kłócicie. Być może oboje macie pracę. Być może dobrze zarabiacie i niczego Wam nie brakuje. Być może jeździcie na wspólne wakacje, kochacie się… pociąga Was Wasza fizyczność, być może macie wspólne zainteresowania i odnosisz wrażenie, że to właśnie jest przyjaźń. Tyle że, jak głosi stare przysłowie:

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

W rzeczywistości, nie wiesz (jak pisał Adam Mickiewicz), „czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie”. Chciałabyś być jego przyjaciółką, niemniej nie wiesz, jak to sprawdzić i ewentualnie tego dokonać. Być może nawet nie zadajesz sobie tego pytania, bo wszystko jest dobrze – wszak Wasza miłość kwitnie. Ale wiesz, jaki jest problem?

W związku jest zielona, ciepła wiosna; jest żółte, gorące lato; jest brązowa, chłodna jesień i jest też biała, mroźna zima. Wiele par nie będąc świadomymi tego, gdy dochodzi do zimy, definitywnie się rozchodzi, ponieważ na zimę nigdy się nie przygotowywali.

Jeśli nie jesteś jego przyjaciółką, to gdy nadejdzie zima, Twój związek – nawet, gdy będzie trwał jeszcze fizycznie – przestanie istnieć emocjonalnie. Wasz związek stanie się jak martwe drzewo, które jeszcze stoi w ziemi, ale nie okazuje żadnych oznak życia i już żadnej wiosny nie zakwitną na nim pąki, a samo drzewo już nigdy nie wyda owoców.

Wiosna związku

To okres, kiedy dopiero poznajesz mężczyznę. Zakochujesz się w nim, a on w Tobie. Jesteście sobą zafascynowani, a wręcz oczarowani.

Wasz związek przypomina baśniową krainę, gdzie wszystko jest kolorowe i pozbawione negatywów. Nie dostrzegasz w nim wad, ani on nie widzi ich w Tobie.

Lato związku

Lato w związku to okres, kiedy para z okresu fascynacji i zauroczenia sobą przechodzi do „konsumpcji”. Teraz zrywacie plony swojej miłości.

Dużo spędzacie ze sobą czasu; pobieracie się; planujecie powiększyć rodzinę. Jesteście szczęśliwi w swoim towarzystwie. Jeździcie na  wspólne wakacje. Namiętnie się kochacie… Oboje macie pracę, brak obowiązków i powziętych zobowiązań, które mogłyby negatywnie wpływać na Wasze nastroje.

Jesień związku

To pierwsze oznaki zastoju. Miłość już nie jest taka, jak dawniej: nie ma już takiej fascynacji i uwielbienia, jak wiosną czy nawet latem.

Coraz częściej i coraz więcej zauważacie w sobie wad, ale to jeszcze nie ten okres, kiedy je głośno wypowiadacie. Na świat, w uczuciu szczęścia, ale i obaw, przychodzą Wasze pierwsze dzieci. Życie nakłada na Wasz związek coraz więcej zobowiązań.

Zima związku

To okres, kiedy w Waszym związku zaczynają się problemy. Teraz posiadacie więcej obowiązków i zdecydowanie za więcej jesteście odpowiedzialni niż wiosną i latem. Zmieniająca się pora roku wpływa na Was stresująco. Zaczynają się problemy. W życiu zawodowym awansujecie bądź zmieniacie pracę (lub też ją tracicie), a Wasze wydatki i potrzeby materialne zamiast spadać, ciągle rosną. Zapominacie już o miłości, jaka dawniej Was łączyła, a teraz częściej myślicie o brakach i wadach charakteru swojego partnera. Nie wspieracie się wzajemnie, a niemal nieustannie oskarżacie. Jest coraz więcej agresji i coraz mniej zrozumienia. Może Wam brakować środków finansowych i zamiast się wspierać w tym momencie, zrzucacie na siebie nawzajem odpowiedzialność za ten stan rzeczy.

W końcu wszystko, co najgorsze mija. Przychodzi wiosna, jednak miłość i fascynacja razem z wiosną nie powraca. Nie macie już takich problemów, jakie mieliście zimą, zupełnie inaczej patrzycie na siebie… bez miłości. Stajecie się dla siebie niemalże jak obcy ludzie mieszkający pod jednym dachem. Oboje zauważacie z żalem, że nie jest to coś, co Wam odpowiada.

Zupełnie inaczej jest, gdy nadchodzi zima, a Wasze wzajemne relacje cechuje przyjaźń i zrozumienie. Opis takiego związku może się przedstawiać następująco:

Zima w związku, gdy partnerów łączy przyjaźń

To okres, kiedy w Waszym związku zaczynają się problemy. Teraz posiadacie więcej obowiązków i za więcej jesteście odpowiedzialni niż wiosną i latem. Zmieniająca się pora roku wpływa na Was stresująco.

Zaczynają się problemy w pracy, awansujecie, zmieniacie pracę lub też ją tracicie, a Wasze wydatki i potrzeby materialne zamiast spadać, ciągle rosną. Jednak jako przyjaciele wspieracie się wzajemnie: teraz sprawdza się to, jak silna jest Wasza przyjaźń. Podnosicie siebie wzajemnie na duchu i wskazujecie, że problemy, to tylko stan przejściowy, a ich obecność jedynie umocni Wasz związek. W końcu mija zima, lody topnieją, problemy znikają i nastaje wiosna.

Jako kobieta zmieniasz się na lepsze, a mężczyzna także jest bardziej na Ciebie otwarty. Rozpoczyna się nowa, wzajemna fascynacja, jak to zazwyczaj bywa wiosną. Coraz więcej spędzacie ze sobą czasu, chodzicie na spacery, zaskakujecie siebie, jesteście spontaniczni, zakochujecie się w sobie jeszcze bardziej. Oboje odkrywacie nowe, ciekawe strony swoich osobowości. Pragniecie siebie także bardziej fizycznie i ogromną satysfakcję sprawia Wam zaspokajanie tychże pragnień.

W końcu nastaje lato, następnie jesień i zima, a żadne przeciwności losu dla Was, jako przyjaciół, nie stanowią problemu. Przeciwnie, umacniają Wasz związek jeszcze bardziej.

Czyż nie tego właśnie pragniesz dla siebie i swojego partnera? Czy nie pragniesz szczęścia, miłości, wsparcia i zrozumienia? Jeśli tak, to jest tylko jedno rozwiązanie: musisz zostać jego przyjaciółką!

  

 

 

<<<KLIKNIJ TUTAJ I ODBIERZ PREZENTY>>>

Jak przyciągnąć miłość?

Anna Camerton – „Elementarz obsługi człowieka”:

„To naprawdę nie jest skomplikowane i leży w zasięgu każdego. Często nieatrakcyj­ność fizyczna jest tylko pozorna. Wydaje nam się, że jesteśmy nieatrakcyjni, mamy odstające uszy, zbyt krótkie nogi, jesteśmy za grubi, za chudzi itd. Przy odpowiednim zadbaniu o siebie, popracowaniu nad swoją figurą, dobraniu odpowiednich ubrań, uczesania i makijażu można zmienić się wprost nie do poznania. I wcale nie trzeba na to dużych nakładów finansowych. Większość ludzi ma przynajmniej jedną cechę wyglądu czy charakteru, która jest atrakcyjna dla kogoś innego, która pociąga. Może to być uśmiech, spojrzenie, gest. Tak więc twierdzenie, że się jest nieładnym, nieatrakcyjnym, jest tylko subiektywne, bo w oczach kogoś innego możemy być bardzo pociągający i wspaniali. Piękno to kwestia gustu. Przyciągnij­my więc tę odpowiednią osobę zupełnie świadomie, osobę, której będzie pasował i którą będzie pociągał nasz wygląd oraz nasz charakter, która nam będzie pasowała we wszystkich detalach, tak jak my jej.

Pewien bliski mi młody człowiek, będąc jeszcze na studiach, był dosyć wybredny i chociaż dziewczyny w odpowiednim wieku były nim bardzo zainteresowane, on żadnej podobnego zainteresowania nie odwzajemniał. W końcu jednak przyszedł czas, że poznał tę, którą on był bardziej zainteresowany niż ona nim, a właściwie od początku był pewien, że to jest jego „druga połówka jabłka”. Dziewczyna była zajęta, w tym sensie, iż spotykała się z kimś innym i nic nie wskazywało na to, że ten stan się zmieni. Jednak determinacja, z jaką student trzymał się twierdzenia, że to właśnie ta jedna jedyna, była zadziwiająca. Poinformowałam go, jaki z naj­prostszych sposobów, które już sama na sobie sprawdziłam, może zastosować.

Pewnej niedzieli niespodziewanie odwiedziły go koleżanki ze studiów; potrzebowały notatek. Wśród dziewczyn była „druga połówka jabłka”. Obydwie „połówki” pragnęły tego samego, udanego związku, miały podobne życiowe wartości i przekonania i w ten sposób się przyciągnęły. Na drodze świadomej kreacji rzeczywistości nic nie odbywa się wbrew czyjejś woli. Było to kilka ładnych lat temu. Dwie połówki jabłka żyją szczęśliwie, wychowując potomstwo.” 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Komunikowanie się – szczerość czy gra?

Komunikacja interpersonalna, jak sama nazwa wskazuje, zawsze zachodzi między osobami. Nie ma w niej miejsca na udział aktorów, na granie, udawanie. A przynajmniej nie powinno mieć to miejsca. Niestety różnie to wygląda.

A przecież w dobrej, poprawnej, skutecznej komunikacji nie tylko się bierze, ale i daje, to jest wymiana, nie tylko informacji, ale również stanów, emocji. W tym procesie każdy jest wyjątkowy. Nie można akceptować udawania kogoś innego, fałsz jest szybko wyczuwalny.

Co chcesz osiągnąć poprzez komunikowanie się? Głównie coś załatwiasz, prawda? Tyle, że to nie opisuje całości komunikowania się. Przecież on również wpływa na Ciebie, na to jaki, kim jesteś. To z kim się komunikujesz i w jaki sposób, wpływa na Twoją tożsamość, na to jak funkcjonujesz.

Nie zawsze zdajesz sobie sprawę z przeżywanych uczuć czy emocji, mogą być one trudne do odczytania, ale przecież człowiek to istota myśląca. Jesteś raczej świadomy tego co się z Tobą i wokół Ciebie dzieje. Stąd też wpływ komunikacji na siebie samego można zauważyć, wystarczy trochę zastanowienia, refleksji.

Bowiem całe komunikowanie się powinno być poddane Twojemu oglądowi. Powinieneś zastanawiać się nie tylko nad tym w jaki sposób, z kim, po co się komunikujesz, ale właśnie również nad tym, jak to na Ciebie, na Twoje relacje, wpływa. Możesz bezmyślnie poprosić o sól, ale poważna rozmowa na ważne tematy nie powinna odbywać się gdy na wpół śpisz i w drodze do toalety.

Co więcej, powinieneś być świadomy, że Twoje komunikowanie się wpływa na nie tylko na Ciebie, ale i na Twoich  rozmówców. Tylko czy zawsze o tym chcesz pamiętać? I brać odpowiedzialność za własne słowa?

Możesz, a nawet powinieneś to robić. Powinieneś w procesie komunikacji kontrolować siebie. Bo innych nie możesz, więc nie ma co tracić czasu i energii na próby kontroli rozmówców. Oni i tak powiedzą, co będą chcieli albo uznają za ważne. Skup się na tym, co Ty możesz zrobić dla poprawienia jakości komunikowania się a tym samym życia w ogóle.

 <<<AUTORSKI KURS SKUTECZNEJ KOMUNIKACJI>>>

 

Jakość komunikowania się a jakość życia

Specjalista od komunikacji międzyludzkiej, John Stewart, twierdzi, że istnieje bezpośredni związek między jakością komunikacji a jakością życia: im lepsza komunikacja, tym wyższa jakość życia.

Pisząc o jakości życia wyodrębniłem w swojej książce kilkadziesiąt czynników, które mają na nią wpływ. Stewart udowadnia, że nie tylko te podstawowe sprawy, typu pożywienie, ubranie, mieszkanie czy też na przykład wykształcenie wpływają na nasze zadowolenie z życia.

Jakość rozmowy, zdolność do efektywnego komunikowania się, również mocno wpływają na poczucie satysfakcji z egzystencji.

Wyobraźmy sobie, dla podkreślenia efektu, człowieka, który w ogóle nigdy i z nikim nie może się porozumieć. Nie posiada podstawowych umiejętności komunikacyjnych, nie jest w stanie skończyć żadnej rozmowy, bo albo używa słów niezrozumiałych dla innych, albo szybko wpada w irytację i obraża rozmówcę. Wyobraźmy sobie jakiekolwiek przeszkody – facet po prostu nie umie rozmawiać. Co by się stało? Nie byłby w stanie kupić sobie nawet bułki, załatwić żadnej sprawy w urzędzie czy poderwać dziewczyny. Z pewnością nie byłby przy takim stanie rzeczy zadowolony z siebie i z życia.

A przecież nie musi dojść do takiej ekstremalnej sytuacji, aby stwierdzić, ze to, jak się porozumiewamy, wpływa na jakość naszego życia.

Nieporozumienia w związku bardzo często wpędzają nas w zły humor, niezadowolenie, w skrajnych przypadkach nawet w depresję. Niemożność porozumienia się, brak umiejętności skutecznego porozumiewania się mogą przecież doprowadzić do rozpadu związku. Wydaje się, że dwoje ludzi jest dla siebie stworzonych jednak kłócą się o drobiazgi, o bzdety i nie są w stanie tego przezwyciężyć. Jakby ktoś lub coś zawsze kierował ich w stronę kłótni!

Co to jest? To brak wiedzy i podstawowych umiejętności na temat rozmawiania.

Można powiedzieć, że przecież każdy umie rozmawiać. Skąd więc tyle osób, które nie potrafią się porozumieć?

Niektórym wydaje się śmieszne, że nie będąc dziećmi, ba!, będąc już w starszym wieku, musieliby uczyć się gadania! A jednak! Rozmawianie, tak jak każdą umiejętność, należy ćwiczyć. A żeby ćwiczyć, trzeba wiedzieć co i jak.

Wszędzie powtarzam, że niestety rzadko się zdarza, abyśmy byli tej sztuki uczeni w szkole lub wynieśli takie umiejętności z domu. Owszem, w domu uczymy się mówić, ale nie efektywnie porozumiewać.

Ucz się więc i ćwicz. Możemy Ci w tym pomóc.

 Pozdrawiam!

Przemysław Pufal, sensownie.pl

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Seks bez barier, miłość bez wątpliwości – część II

Anna Gabriel:

Zanim zaczniesz

Czy masz ochotę poznać NPR od strony naukowej, praktycznej, doświadczalnej?

Mądrość Wschodu mówi, że są trzy trucizny osłabiające człowieka:

przywiązanie, gniew i niewiedza. Od tej pory jestem przekonana, że niewiedza w dziedzinie NPR to dla Ciebie już daleka, mglista przeszłość.

Jeśli nie chcesz wgłębiać się w procesy fizjologiczne na poziomie komórkowym, to nie musisz. Jeśli nie chcesz słuchać o moralności i antykoncepcji, to też nie musisz.

Nie zajmuję się moralnością, grzechem, antykoncepcją i nie mieszam tych tematów z praktycznymi informacjami o skutecznym stosowaniu naturalnego planowania rodziny.

Poznawanie zasad NPR przeprowadzi Cię przez fascynujący świat Twojego ciała, Twoich relacji partnerskich, Twoich uniesień, jakich (tego Ci życzę) doświadczysz, jeśli dobrowolnie i z ochotą przyjmiesz zasady NPR z pełnym przekonaniem o ich naturalności i skuteczności.

Kiedy pojawiają się problemy, większość ludzi stosuje rożne kosztowne metody, nieraz bolesne, szkodliwe, bo nie wiedzą, że można stosować inną metodę: najtańszą, bezbolesną, najłatwiejszą i nieszkodliwą. Podstawą wszelkich trudności jest brak rzetelnej informacji. Dotyczy to praktycznie wszystkich dziedzin życia.

 „Mam kłopot i nie wiem, co z nim zrobić” – to często powtarzane zdanie wskazuje, że informacja jest jedną z najcenniejszych wartości. Trudności są po to, żeby je pokonywać, są motorem rozwoju, mogą zdarzyć się każdemu, a ja zajmuję się ich rozwiązywaniem.

O zaufaniu

Każda osoba pragnąca szczęśliwej miłości staje w którymś momencie swego życia przed zagadnieniami związanymi z płodnością i antykoncepcją.

I co wtedy zrobi, jak jest przygotowana? Czy jej znajomość tematu planowania rodziny opiera się na poglądach i uprzedzeniach, czy na wiedzy naukowej i doświadczeniu?

Najłatwiej jest zaufać komuś, kogo bardzo dobrze znamy. A kogo znasz dłużej i lepiej niż siebie samego? Kogo spośród innych osób znasz lepiej niż ukochaną drugą połowę?

Zaufaj sobie. Zaufaj ukochanej osobie. Zaufaj własnym wyborom i decyzjom.

Wtedy osiągniesz komfort i spokój. Czerp radość z naprawdę bezpiecznego seksu.

Często spotykam się z pytaniami młodych ludzi (i starszych też) na temat zdrowia, płodności, odżywiania. Okazuje się, że bardzo wielu spośród nich pragnie i potrzebuje podstawowej wiedzy o człowieku i jego fizjologii.

Osoby takie często powtarzają przypadkowo usłyszane czy przeczytane gdzieś w gazecie prawdy (niekoniecznie prawdziwe :)) o tym, co jest zdrowe, co należy jeść, jakie diety stosować, jakie leki, jakie środki antykoncepcyjne.

Takie źródła informacji są niewiarygodne i nieprzydatne. W kolorowej prasie dowiesz się, że metody naturalne są oparte na wyliczeniach, mało skuteczne i trzeba codziennie mierzyć temperaturę, a ponadto nie nadają się dla kobiet, które mają nieregularne cykle.

Na szczęście mam dobrą wiadomość! Nieregularne cykle nie stanowią żadnego problemu, jeśli chodzi o uzyskanie wysokiej skuteczności metody objawowo-termicznej! Mierzeniem temperatury można skutecznie odstraszyć potencjalne kandydatki od stosowania NPR.

No właśnie, mam mierzyć temperaturę, codziennie wstawać o tej samej porze, a potem i tak nic z tego nie wyjdzie, bo mogę mieć nieregularny cykl albo zakłócenia temperatury spowodowane np. gorączką. Ale Ty już nie musisz się martwić, bo zakłócenia temperatury nie są żadną przeszkodą w stosowaniu NPR.

NPR dostosowuje się indywidualnie do każdej kobiety. Uwzględnia nieregularności cyklu i zakłócenia temperatur. Jest to metoda znająca życie, w którym nie zawsze jest tak, jak w książce.

Co się stanie, jeśli zapomnisz zmierzyć temperaturę? Jedno zapomnienie nie robi większej różnicy. W najgorszym wypadku wydłuży się czas nie podejmowania zbliżeń. Nie będziesz się bać, nie będziesz panikować. Zapanujesz nad sytuacją. Całkowicie.

Wystarczy otworzyć oczy na pewne sprawy, które są tak proste i oczywiste, a wielu ludzi nawet ich nie zauważa i wciąż boryka się z tymi samymi problemami.

NPR to swoisty styl życia, polegający na odnajdywaniu harmonii z naturą.

Daje zadowolenie z własnych wyborów. Powoduje, i jest to nieuniknione, że świadomie i z radością podejmujesz odpowiedzialność za siebie i ukochaną osobę.

Strach przed zaufaniem samemu sobie jest czasami bardzo duży. Na początku też się trochę bałam. To takie dziwne się wydawało, współżyć bez żadnego zabezpieczenia, o którym się wszędzie tyle mówi. A tu nic, żadnych środków barierowych, antykoncepcyjnych, tylko i wyłącznie reguły NPR. Trochę na przekor ogólnym tendencjom i bez żadnego wsparcia ze strony środowiska, w jakim się znajdowałam. Myślę, że wiele osób czuje to samo. Nie ma z kim pogadać o NPR, bo nikt się na tym nie zna. Na szczęście teraz bardzo powszechny jest Internet, więc mogę kontaktować się z wieloma osobami przechodzącymi obecnie ten etap i pomagać im, dzielić się wiedzą i doświadczeniem.

Opanowanie tego strachu, który może się pojawić, jest możliwe dzięki rzetelnej nauce i poznaniu reguł NPR, najlepiej w konsultacji z nauczycielem.

Złoty interes

Ktoś mówił mi, że metody naturalne nie są dobre, bo trzeba się powstrzymywać od seksu. Odpowiedziałam bez zastanowienia, prostym zdaniem:

„Nie ma niczego za darmo. Za wszystko trzeba płacić”. I NPR ma swoją cenę. Ale warto ją zapłacić. To jest jak wieczna promocja.

Dajesz mało, a otrzymujesz bardzo wiele. Swobodny seks, niezakłócony żadnymi barierami, środkami antykoncepcyjnymi, bez strachu, bez niszczenia płodności (czytaj: zdrowia) to wielka nagroda, niewspółmierna do tego, co dajesz od siebie.

Niejednokrotnie słyszymy gdzieś w mediach, że statystyczny Polak zarabia tyle i tyle, ma tyle i tyle dzieci, tyle i tyle razy uprawia seks itd. Chcąc nie chcąc, porównujemy swoje życie z taką statystyką i wpadamy w kompleksy, jeśli coś robimy inaczej niż reszta. Zapominamy starą prawdę, że statystyki kłamią.

W NPR żyje się inaczej, niż to widać w statystykach. To nie statystyki, nie inni ludzie, nie lekarze, nie seksuolodzy, nie opinia publiczna, ale Wy sami decydujecie, kiedy i gdzie jest miejsce na bezpieczny seks. Decyzję o podejmowaniu współżycia zwanego bezpiecznym seksem podejmujecie pod wpływem dwóch czynników: jednym jest miłość, a drugim jest rozum.

NPR to codzienny wybór. Codzienne mówienie drugiej osobie: chcę być z Tobą. Codziennie możesz wybrać: „chcę dziecka” albo „nie chcę teraz dziecka”. To zależy od Ciebie. To takie proste. Chcesz dziecka, to kochasz się w czasie płodnym, nie chcesz, to kochasz się tylko w czasie niepłodnym.

Coraz więcej par stosuje NPR, ale wiele nie ma odpowiedniego przygotowania, nie ma z kim wyjaśnić swoich wątpliwości. W praktyce głownie środowiska chrześcijańskie rozwijają tę dziedzinę i zajmują się edukacją zainteresowanych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby osoby innych  wyznań korzystały z tej wiedzy.

Moja misja: wybór i skuteczność

Moją misją jest dawać wybór. Nie narzucam NPR jako jedynej właściwej metody planowania rodziny.

Współcześnie wiele osób ma do wyboru ANTYKONCEPCJĘ albo NIC, ale teraz powiększa się grono osób, które mogą wybrać NPR, świadomie, z pewnością i znajomością tematu.

O NPR krążą rożne stereotypy. Wiele osób daje się wciągnąć w bezużyteczne dyskusje i wojny o to, kto ma rację.

Nie musisz nikogo przekonywać, podejmij samodzielną decyzję i nie patrz na opinie innych. Staraj się zdobyć praktyczne, najbardziej potrzebne informacje.

Profesjonalne podejście do NPR to kierowanie się własnym rozumem, który jest naszym najwspanialszym i najdoskonalszym narzędziem. Racjonalne jest słuchanie mądrych doradców. Nie popełniaj błędów, które popełnili Twoi poprzednicy. Korzystaj raczej z ich doświadczeń.

Jeśli chcesz zabrać się do praktycznego zastosowania NPR, to najlepiej ucz się od osób, u których NPR sprawdza się w praktyce.

Skorzystaj z usług poradni życia rodzinnego, jeśli masz taką możliwość.

Kup potrzebne książki i przestudiuj je dokładnie. Możesz także wziąć udział w moim kursie: Szkoła Uniesień. Szkoła Uniesień jest przeznaczona dla wszystkich, dla entuzjastów, dla sceptyków, dla jeszcze niezdecydowanych, dla tych, którzy już stosują NPR i dla tych, którzy chcą zostać rodzicami.

Jeśli jesteś zainteresowana kursem, napisz na adres: adiorama-@0p.pl.

Na czym polega świadomy wybór? Jak możesz wybrać coś, czego nie znasz, o czym niewiele wiesz, a Twoje informacje mogą być nieprawdziwe?

Możesz coś wybrać, jeśli znasz się na tym, jeśli znasz osoby zadowolone i swoim życiem poświadczające, że dany sposób działa i jest dobry.

W pełnej wersji ebooka znajdziesz więcej praktycznych wskazowek jak osiągnąć pełnię spokoju i bezpieczeństwa stosując Naturalne Planowanie Rodziny (NPR).

Wybierz dobrą, tanią, zdrową i skuteczną metodę planowania rodziny!>>> 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Seks bez barier, miłość bez wątpliwości część I

 Autor: Anna Gabriela

Coś więcej niż bezpieczny seks

Był kiedyś pewien profesor, który miał wspaniałe pomysły i realizował je.

Nazywał się Włodzimierz Fijałkowski, był lekarzem położnikiem. Pozostawił  nam swoje książki przepełnione bezcenną wiedzą, pozyskaną w czasie jego wieloletniego doświadczenia.

Piszę o nim, bo utkwiło mi w pamięci jedno ważne zdanie z jego książki pt. „Ekologia rodziny”. Zdanie to wprowadza czytelnika w tajniki czegoś więcej, niż bezpieczny seks, w tajniki przeżywania seksu jako pełnej jedności z ukochaną osobą. Treść tej wypowiedzi w moim odczuciu wskazuje jednoznacznie na to, że seks jest przejawem miłości, a jeśli ktoś próbuje inaczej, nigdy nie osiągnie harmonii i jedności we współżyciu.

Seks jest dobry. Może ktoś odpowiedzieć, że niektóre uczucia, odczucia, pragnienia i żądze w człowieku są niegodne, niskie, niewłaściwe itd. Profesor zwraca uwagę na przetwarzanie uczuć, które wydają się niskie, przyziemne, nawet zwierzęce, w uczucia wspaniałe, pozytywne, szczęśliwe. Oto ten fragment:

Krępujące niekiedy podniecenie przybiera kształt subtelnego wzruszenia, niepokojące pobudzenie przemienia się w delikatną czułość, nieobliczalne pożądanie ulega przeobrażeniu w bezinteresowny zachwyt.

Prof. Włodzimierz Fijałkowski

Osiągnięcie takiego stanu jest możliwe. Poprzez wybór sposobu planowania rodziny zgodnego z Twoimi przekonaniami, zapewniającego Ci psychiczny komfort, stwarzasz sobie warunki do pełnego i owocnego przeżywania miłości, okazując ją przez współżycie. Seks w naturalny sposób pogłębia wzajemne więzi, umacnia uczucie miłości.

Człowiek może odczuwać „zwierzęce” instynkty, ale nie muszą one być niczym złym. Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe – są neutralne.

Złe lub dobre może być to, co z nimi zrobisz, jak je wyrazisz, jak je przetworzysz.

Takie przetwarzanie, jakie zaproponował profesor, da Ci prawdziwą satysfakcję.

NPR jest bardzo bliskie takiemu stylowi życia, jaki powyżej pozwoliłam sobie przedstawić. NPR zostało stworzone dla par, które się kochają i okazują to sobie m.in. przez dochowanie wierności. Jeśli takie wartości są Ci bliskie, to masz duże szanse, że osiągniesz satysfakcję w planowaniu rodziny stosując metody naturalne. Rob wszystko, aby w Twoim przypadku sprawdziły się słowa psychologa Ernsta Ella:

1. Seks jest dobry.

2. Seks pozwala dobrze spać.

3. Seks podtrzymuje młodość.

4. Seks odpręża.

5. Seks jest piękny.

6. Seks powoduje dumę.

7. Seks zaspokaja pierwotną potrzebę.

8. Seks daje radość życia.

9. Seks daje przyjemność.

10.Seks wprawia w ekstazę.

Kim jesteśmy, skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy?

W „Księdze tysiąca i jednej nocy”, wielokrotnie pojawia się pytanie, jakie zadaje się przybyszom:

Wędrowcze, powiedz, skąd przychodzisz, dokąd zmierzasz i jakie są Twoje zamiary?

Tworzę pewien wizerunek i styl życia i uczę go w Szkole Uniesień. Głoszę idee bezpiecznego, pięknego, dającego zadowolenie seksu i stylu życia kochanków.

Dzięki naukowej wiedzy, popartej osobistym doświadczeniem, mogę uczyć innych, jak żyć w zgodzie i przyjaźni z własną płodnością. Pokazuję, że można niemal całkowicie, na 99,9 procent, panować nad liczbą własnych dzieci i czasem ich przyjścia, lub jak w moim przypadku, nie posiadać ich wcale, dopóki nie podejmie się świadomej decyzji o rodzicielstwie.

Geneza przedsięwzięcia

Wiele lat temu zastanawiałam się, jak świadomie zaplanować swoją rodzinę i czy w ogóle jest to możliwe. Oczywiście bez uszczerbku na zdrowiu. To była sprawa priorytetowa.

Kolejna sprawa, równie ważna, to skuteczność, i związany z nią święty spokój. Żadnej paniki, kiedy spóźnia się miesiączka, pełen komfort i panowanie nad sytuacją.

Wybrałam NPR świadomie. Zanim rozpoczęłam aktywność seksualną zdecydowałam się na taki rodzaj planowania rodziny.

Dlaczego? Aby mieć pewność, że moje dziecko przyjdzie do mnie wtedy, kiedy będę na to gotowa. Zawsze czułam, że moje życie jest częścią natury.

Wszystko zaczęło się od drugiego wydania wspaniałej książki J. i S. Kippley pt. „Sztuka naturalnego planowania rodziny”. Potem były inne ważne lektury oraz kurs organizowany przez wydawcę książki.

Ponadto, wiedza, jaką zdobyłam, jest owocem mojej skrupulatnej, samodzielnej pracy. Na wiele pytań długo poszukiwałam odpowiedzi. Pewne dane się nie zgadzały (np. dane książkowe z moimi niektórymi obserwacjami).

Dopiero po długim czasie potwierdziły się moje przypuszczenia, kiedy znalazłam kolejną literaturę na ten temat.

Szukanie odpowiedzi w książkach to ciężka, ale fascynująca praca. Studiowanie, porównywanie własnych obserwacji z książkowymi, pozwoliło mi uzyskać maksymalną pewność, jaka tylko jest możliwa przy jakiejkolwiek metodzie planowania rodziny, czy sztucznej, czy naturalnej.

Lubię profesjonalizm. Jeśli coś robię, staram się wykorzystać wszelkie dostępne informacje. Dziś, po latach stosowania NPR, mogę z zadowoleniem powiedzieć, że osiągnęłam swój cel i rozwiązałam bardzo ważną kwestię, osiągając w niej pełen spokój. Żyję w zgodzie ze swoją płodnością i w ten sposób wyrażam swój szacunek i miłość do siebie oraz zgadzam się na to, żeby zaakceptować w pełni siebie, podarowane mi możliwości i cechy.

Chętnie dzielę się własnym doświadczeniem z innymi, szczególny nacisk kładąc na zachowanie pełnego spokoju i komfortu.

Profesjonalna nauka NPR jest nadal towarem luksusowym, dostępnym dla niewielkiej liczby ludzi. Myślę, że warto uzupełnić tę lukę. Wbrew pozorom reguły NPR są bardzo proste, opierają się na założeniach, podobnie jak matematyka. Płodność rozpoznawana jest na postawie objawów biologicznych, łatwych do zaobserwowania.

Proste, matematyczne reguły, oparte na (biologicznych) założeniach, poparte przykładami, opisane w ściągawce, pod ręką, mogą bardzo wiele zmienić w Twoim życiu na lepsze.

Na szczęście mamy coraz więcej lekarzy, którzy znają się na NPR i są w stanie udzielić swoim pacjentkom konkretnych wskazówek. Jeśli spotkasz w swojej poradni lekarza, który zna się na NPR, to korzystaj z jego wiedzy, ile tylko się da! Stosowanie NPR gwarantuje Ci kontrolę nad tym, co się dzieje w Twoim organizmie, i co jest najważniejsze: świadomie decydujesz o wielkości swojej rodziny.

Tak naprawdę życie jest takie, jakim je czynimy, uczyńmy je więc jak najłatwiejszym.

Wszystko na temat naturalnego planowanie rodziny znajdziesz tutaj>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: