wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘terapia’

Udane związki według najbardziej cenionej polskiej psychoterapeutki

Kim jest Zuzanna Celmer?

Zuzanna Celmer jest psychologiem i licencjonowanym psychoterapeutą. Od ponad 20 lat prowadzi działalność zawodową skoncentrowaną na polepszaniu jakości związków.

Jest autorką ośmiu książek o tematyce małżeńskiej, społecznej i rodzinnej, z których trzy zostały przetłumaczone na języki obce. Od lat współpracuje z różnymi czasopismami, w tym stale z kilkoma tytułami prasowymi. Także z radiem i telewizją.

Ukończyła trzyletnie studium podyplomowe filozofii i etyki na Wydziale Filozofii UW oraz półtora roku studiów medycyny chińskiej, dwustopniowy kurs Programowania Neurolingwistycznego, zakończony amerykańskim certyfikatem (master), uprawniającym do stosowania tej metody w praktyce terapeutycznej. Ukończyła także studia gender na UW, gdzie była również wykładowcą.
Najważniejsze koncepcje, idee, techniki i ćwiczenia zgromadzone przez lata praktyki w poradnictwie dla par przez Zuzannę Celmer są już dostępne.

Kurs składa się z 26 lekcji w formie wideo i materiałów pomocniczych w PDF, MP3, a także map myśli.

Już teraz możesz obejrzeć ponad godzinę wartościowego materiału szkoleniowego, czyli video wykłady Zuzanny Celmer na temat udanego związku>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Czy cierpienie psychiczne może wywołać chorobę?

Czy zdajemy sobie sprawę, że choroba bliskiej osoby, alkoholizm męża, kłopoty w pracy czy kłótnie rodzinne – mają wpływ na funkcjonowanie organów wewnętrznych w naszym organizmie?

We współczesnej medycynie wyodrębnia się kategorię chorób, w etiologii których podejrzewa się udział czynników psychologicznych.

Psychosomatyka

Podstawową koncepcją w medycynie psychosomatycznej jest ścisły wzajemny związek pomiędzy procesami psychicznymi i funkcjami fizjologicznymi ustroju. Szczególna rola przypada emocjom.

Ich znaczenie jest związane z pełnieniem przez nie czynności regulacyjnych wobec czynności fizjologicznych i zachowania człowieka.

Emocje mogą nie tylko mieć znaczenie w regulowaniu funkcji fizjologicznych, ale w określonych przypadkach (np. długotrwałych sytuacjach konfliktowych) wpływać na rozregulowanie czynności organizmu, co może prowadzić do zmian chorobowych. W niektórych zaburzeniach rola emocji w powstawaniu dolegliwości fizycznych wydaje się być decydująca. Odnosi się to do wymiotów czynnościowych, stanów skurczowo-wydzielniczych jelita grubego, jadłowstrętu psychicznego, bólów głowy napięciowych. W innych zaburzeniach, jak: choroba wrzodowa, nadciśnienie tętnicze, astma, zapalenie wrzodziejące jelita grubego, emocje odgrywają rolę istotną, ale nie jedyną.

W wielu schorzeniach czynniki psychiczne nie mają uchwytnego znaczenia, co odnosi się do chorób z niedoboru czy ostrych chorób zakaźnych. Jedna z hipotez głosi, że specyficzne przyczyny psychologiczne wywołują określone choroby somatyczne. Według poglądów niektórych naukowców, np. zahamowany gniew ma związek z układem krążenia i powoduje nadciśnienie tętnicze; poczucie zależności i brak uznania wpływają niekorzystnie na przewód pokarmowy, doprowadzając do wrzodów żołądka i dwunastnicy, natomiast konflikty między seksualnymi tendencjami a możliwościami realizacji pragnień przejawiają się zaburzeniami w układzie oddechowym, a więc astmą.

Migracje z jednego kraju do drugiego, a szczególnie do obcych kultur, zdają się być również czynnikiem wpływającym na wzrost występowania chorób somatycznych. Stwierdzono nagromadzenie rozmaitych chorób i zaburzeń u przybyszów ze Wschodu do Europy Zachodniej. Częste występowanie zaburzeń zdrowia psychicznego zaobserwowano także u imigrantów fińskich w bliskiej geograficznie Szwecji. Utrata bliskiej osoby jest formą stresu, z jaką często stykają się lekarze. Wiele badań wskazuje, że takie wydarzenia prowadzą do wzrostu chorób i umieralności. Najwięcej zgonów zanotowano wśród wdowców i wdów.

dr Jacek Roik – Choroby cywilizacyjne>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Jak poradzić sobie ze stresem, urazami, frustracją

Aneta Styńska, psycholog: 

„Są takie dni, że wstajesz i masz wielką ochotę robić wielkie rzeczy, czujesz, że to jest właściwy dzień, by dokonać czegoś ważnego. I nagle pstryk… i wszystko mija, a Twój nastrój zmienia się o 180 stopni, zaś jedyne na co masz ochotę to na nicnierobienie. W dodatku gdzieś tam pod powiekami robi się mokro i nie wiadomo dlaczego, bo przecież nic się nie stało. Zamiast uśmiechu pojawia się warcząco-burczący bełkot, wszystko i wszyscy zaczynają wkurzać, nawet jak mają dobre intencje.

Czemu pojawiają się gorsze dni?

Nie pomaga próba koncentracji się na jakimś zadaniu, czy kawa, czy zajęcie myśli audycją radiowo-telewizyjną. Pogoda też nie sprzyja poprawie nastroju. Tak zwane „gorsze dni” mogą zdarzyć się każdemu. Szczególnie kobiety są narażone na tego typu wahania nastroju ze względu na cykl miesięczny, któremu systematycznie podlegają i związane z nim zmiany w natężeniu hormonów w organizmie.

Ciągły stres, brak czasu by porządnie zająć się sobą i swoimi sprawami, problemy osobiste albo zdrowotne (szczególnie te tłamszone, albo odsuwane na bok) w pewnym momencie, tak jak głos opozycji wypływają na wierzch. Im dłużej się przed jakimś problemem, czy natrętną myślą ukrywa czy odsuwa na bok, tym większe prawdopodobieństwo, że w najmniej odpowiednim momencie wypłynie ona na powierzchnię i zdominuje myśli.

Tłamszone czy odsuwane na dalszy plan problemy, są jak wirusy. Poczekają w ukryciu na dogodny czas i dopiero zaatakują. Wtedy nawet drobiazg może wpędzać  w przygnębienie.

Nie bez powodu piszę Ci o tym pod koniec sierpnia czyli pod koniec wakacji. Następstwo pór roku można ściśle powiązać z samopoczuciem. Niespodziewane zmiany nastroju, nicniechciejstwo, poczucie ociężałości i znużenia, odejście energii na dłuższą metę mogą prowadzić do depresji.

Najlepszą metodą by pozostać w harmonii z samym sobą jest systematyczny wgląd w swoje wnętrze, wsłuchiwanie się w siebie, w swój organizm, swoje pragnienia, codzienne życie. I bieżąca weryfikacja występujących problemów.

Terapeutyczna moc pisania

Pisanie może służyć wielu celom, ale pisanie o sobie wyłącznie w celu osiągania własnych korzyści terapeutycznych jest przeważnie pomijane. A szkoda, bo pisanie to świetna metoda pomagająca radzić sobie ze stresem, urazem i frustracją w swoim własnym życiu.  Zapisywanie tego, jak się czujesz, zapisywanie swoich myśli o wydarzeniach w Twoim życiu, które są dla Ciebie szczególnie ważne oraz dzięki pisaniu pamiętanie o tym, w przeszłości może pomóc Ci stać się lepszą i silniejszą osobą. Taki wgląd w siebie – czytany z perspektywy czasu – jest nieoceniony.

„Największym odkryciem mojego pokolenia jest to,  że istoty ludzkie, zmieniając wewnętrzne nastawienie swoich umysłów, mogą zmieniać zewnętrzne aspekty ich życia.” – William James

Korzyści z pisania są ogromne – nie dość, że możesz „wywalić” z siebie wszystko to co w Tobie zalega, bez obawy o to, ze ktoś się za to na Ciebie obrazi czy skrytykuje, to nie musisz się przejmować, że piszesz z błędami ortograficznymi i stylistycznymi. Możesz napisać absolutnie wszystko (nawet to najciemniejsze co w Tobie jest). A co więcej dzięki temu odczujesz ulgę, relaks i pozbędziesz się stresu!

Pisanie działa, jak najlepsza autoterapia – w dodatku nic Cię nie kosztuje poza kosztem zakupu papieru do pisania i długopisu 🙂

Jak pisać?

Oto kilka wskazówek i technik, które pomogą Ci w pisaniu, które może stać się dla Ciebie najlepszym narzędziem radzenia sobie ze stresem, urazem i frustracją w Twoim własnym życiu:

1. Pisz nie więcej niż 20 minut – bo jak wiadomo, co za dużo, to nie zdrowo

2. Nie zastanawiaj się co piszesz – pisz wszystko to co czujesz

3. Pisz jakby to była najważniejsza czynność w Twoim życiu

4. Pisz najszczerzej, jak potrafisz

5. Pisząc poruszaj tyle wątków na dany temat ile chcesz – to Twoja     kartka i długopis, więc nic Cię nie ogranicza

6. Po napisaniu – zostaw to co jest napisane w spokoju. Nie analizuj,  nie poprawiaj błędów ani nie doszukuj się głębszych znaczeń. Nie zniekształcaj swoich myśli racjonalizmem.

7. Pozwól sobie poczuć się lepiej

Zamiast wkładać myśli do szuflady… pisz.

Dyskretna pomoc psychologiczna>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

27 korzyści i wskazówek na temat terapeutycznego pisania

Autor: Aneta Styńska, psycholog:

 1. Twoje pisanie pozostanie anonimowe – nie potrzebujesz podawać nam swojego imienia i nazwiska ani jakichkolwiek innych danych.

 2. Podczas pisania dokładnie możesz kontrolować to, co piszesz – to zdecydowanie prostsze niż mówienie.

 3. Możesz pisać w dowolnym miejscu na świecie – nie musisz nigdzie jeździć, by pisać.

 4. Pisząc możesz być twórczy i kreatywny i odkryć wiele ważnych dla siebie spraw.

 5. Możesz pisać tak długo, jak chcesz.

 6. Możesz pisać na dowolne tematy, które są dla Ciebie ważne.

 7. Nie  ponosisz żadnych zobowiązań – piszesz dla siebie, aby sobie pomóc. Jeśli wyślesz swoje myśli do nas, i konsultacja którą otrzymasz nie spodoba Ci się, nie musisz brać udziału w kolejnych. Zawsze możesz zrezygnować. Gdy Ci się spodoba ta forma pracy nad sobą i swoim rozwojem, możesz kontynuować.

 8. Pisząc do Psychorady nie musisz przestrzegać jakichkolwiek terminów – możesz pisać kilka razy w tygodniu, a możesz raz na miesiąc lub rzadziej. Ty o tym decydujesz.

 9. Zapisuj wszystko, co przychodzi Ci do głowy, bez żadnego związku z zachowaniem zasad  gramatyki, ortografii, sekwencji lub przyjętych zasad pisania.

 10. Możesz koncentrować się na jednym konkretnym temacie lub pisać o wszystkim na raz.

 11. Możesz pisać o ważnych dla Ciebie osobach, o Twoich konfliktach z nimi i metodach rozwiązywania, które podejmujesz.

 12. Możesz pisać przez określony dłuższy czas – np. przez tydzień i dopiero wtedy przysłać swoje myśli do konsultowania.

 13. Czas Cię nie pogania.

 14. Nie spędzają zbyt dużo czasu martwiąc się o to, co, jak, czy dobrze lub jak często piszesz. To nie ma znaczenia.

 15. Napisz swoją autobiografię – to świetna sprawa i jakże wciągająca.

 16. Zapisuj swoje marzenia i oczekiwania – sformułowanie ich, daje Ci wgląd w to czego naprawdę potrzebujesz.

 17. Gdy pojawi się ważna myśl lub zagadnienie „pochodź z nią” jakiś czas, medytując lub zastanawiając się czemu właśnie taka myśl przyszła Ci do głowy.

 18. Jeśli nie wiesz, jak się zachować w danej sytuacji, pisz o fikcyjnych sytuacjach w których Ty ustalisz co komu odpowiesz na trudne dla Ciebie dotychczas słowa.

 19. Pozwól dowolnie przepływać swoim myślom i uczuciom, które im towarzyszą. Tak lepiej poznasz siebie. Tego siebie, którego ukrywasz przed innymi i… samym sobą.

 20. Nie cenzuruj tego co piszesz – szkoda czasu.

 21. Prowadź z sobą dyskusję na każdy temat, który jest dla Ciebie ważny – pozwalaj sobie na wielość poglądów w każdej kwestii. Otwieraj się na nowe myśli i możliwości.

 22. Pisz na wszystkie tematy, które Cię poruszają.

 23. Pisząc o swoich doświadczeniach, w ten sposób możesz pomóc innym.

 24. Patrz na sytuacje, które opisujesz, jako na źródło inspiracji dla siebie i dla innych.

 25. Pisząc kreujesz swoje nowe plany na przyszłość i możesz zaplanować również ich konkretną realizację.

 26. Pisząc pozbywasz się lęku, stresu i obaw związanych z życiem, które prowadzisz.

 27. Poprzez swoje pisanie dowiesz się, jakie masz w życiu wartości, które Tobą kierują. Dzięki temu zrozumiesz, jak poruszać się do przodu lub jak naprawić błędy z przeszłości.

 Pisz do Psychorady>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

 

Różnica między niebem a piekłem na Ziemi, czyli jak być trwale szczęśliwszym

Klucz do szczęśliwego życia

Jak brzmi jedno słowo, które odróżnia ludzi uwielbiających swoje życie, żyjących w raju na Ziemi, od całej reszty osób, które cierpią swoje życie i nieświadomie tworzą własne problemy?

To wręcz niesprawiedliwe, że tak wiele osób nie zdaje sobie zupełnie sprawy, z tego, co za chwilę przeczytasz.

Gdyby więcej osób wiedziało, w czym tkwi klucz do szczęśliwego, spełnionego życia – mogłyby one nad nim świadomie popracować i błyskawicznie poprawić swoją sytuację.

Jak to się dzieje, że jeden jest człowiekiem, którego ciągle wykorzystują inni ludzie, nie potrafi im odmówić, nie przyznaje się do własnych potrzeb, ma niskie poczucie własnej wartości, jest strasznie sfrustrowany życiem i ledwo już wytrzymuje tłamszenie w sobie negatywnych emocji, podczas gdy drugi z łatwością buduje szczęśliwe i obustronnie korzystne relacje z innymi ludźmi, jest szanowany, ludzie się z nim liczą, ma wysokie poczucie własnej wartości i ciągle zwiększa swoją satysfakcję z życia?

Jak to się dzieje, że jednej zawsze przydarzają się wszelkiego rodzaju kłopoty, jest magnesem na pecha i niewłaściwych facetów, przy okazji nie może znaleźć pracy i jest wściekła na cały świat, że ją tak źle traktuje, podczas gdy druga świetnie sobie radzi w życiu, ma bardzo satysfakcjonujące związki, wykonuje pracę, którą kocha i świetnie dzięki temu zarabia, a także po prostu umie cieszyć się życiem?

Słowo, które odróżnia osoby nieszczęśliwe i szczęśliwe w powyższych przykładach, to DOJRZAŁOŚĆ.

Co rozumiemy przez dojrzałość?

To dość rozległe pojęcie, ale dla uproszczenia załóżmy, że najważniejsze cechy osoby dojrzałej to:

1. Umiejętność samoobserwacji (popatrzenia na siebie z perspektywy osoby trzeciej).

2. Wyraźnie wyznaczone osobiste granice oddzielające ją od świata (podstawa asertywności).

Jeśli umiemy obserwować i analizować swoje zachowanie – możemy wyciągać wnioski z naszych doświadczeń, brać za siebie odpowiedzialność i wzrastać. Jesteśmy w stanie dostrzec, że sami tworzymy nasze problemy. Możemy uczyć się dzięki naszemu doświadczeniu życiowemu.

Czym natomiast są osobiste granice? Oddzielają one to, co kontrolujemy w 100% od tego, czego nie kontrolujemy wcale. Wiele problemów i cierpienia bierze się stąd, że próbujemy kontrolować coś, co jest poza zasięgiem naszej kontroli (innych ludzi, pogodę itd.) lub oddajemy innym kontrolę nad swoimi decyzjami, które powinny być tylko nasze (podporządkowujemy się, dajemy zdominować).

Dobrze zdefiniowane granice pozwalają nam także akceptować obustronnie korzystne propozycje innych ludzi i odrzucać takie, które przynosiłyby nam straty (transakcje typu wygrany-przegrany).

Okazuje się, że ludzie posiadający zdolność do samoobserwacji i refleksji nad swoim zachowaniem, a także dobrze zdefiniowane granice są o niebo szczęśliwsi od całej reszty.

Uwielbiają życie.

Równocześnie – większość problemów, z którymi boryka się przeciętny człowiek jest wynikiem jakichś braków w tych dwóch ważnych sprawach.

Każdy z nas ma obszary, w których mógłby stać się bardziej dojrzały, zwiększyć poczucie własnej wartości i pozbyć się toksycznych, limitujących przekonań.

Najmądrzejsi ludzie doskonale zdają sobie z tego sprawę i …aktywnie pracują nad stawaniem się bardziej dojrzałymi.

Rozumieją oni pewien mało znany sekret – mianowicie, że to nie świat zewnętrzny jest przyczyną ich zadowolenia z życia lub jego braku…

Wiedzą, że tylko wewnętrzne zmiany, tylko stanie się lepszą wersją siebie trwale uczyni ich szczęśliwyszymi.

Nie lepszy samochód.

Nie większy dom.

Zmiana myślenia, nawyków, podniesienie poczucia własnej wartości, zwiększenie stopnia zrozumienia samego siebie i wytyczenie klarownych granic osobistych.

Jeśli Ty się zmienisz – wszystko się zmieni.

Dla osób, które chcą maksymalnie zwiększyć swój poziom dojrzałości, a co za tym idzie podnieść TRWALE jakość swojego życia we wszystkich jego najważniejszych dziedzinach powstał specjalny program pracy nad sobą, który łączy zalety szkolenia, pracy własnej i pracy z psychologiem, by najskuteczniej pomóc Ci rozwiązać właśnie Twoje problemy i doprowadzić do świetnego stanu to, co jest w tej chwili Twoim najsłabszym punktem, który niepotrzebnie zabiera Ci radość życia. <<<Intensywny Program Zmiany Osobistej>>> 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Dzień Przytulania się

24 czerwca ogłoszono Dniem Przytulania się. To nowość, oczywiście to święto a nie przytulanie się.

Z pewnością większość lubi się przytulać, być blisko kochanej osoby. Istnieją oczywiście również tacy, którzy tego nie lubią, nie znoszą być tak blisko innych osób, choćby była to mama czy żona.

Przytulanie się daje nam przyjemność, ale czy coś poza nią?

Gestem tym możemy przekazać nasze pozytywne odczucia, emocje, uczucia: sympatię, miłość, współczucie, chęć pocieszenia. I sami oczekujemy, że ktoś inny przytuli nas, gdy będziemy tego potrzebowali.

Matka instynktownie tuli swoje dziecko od samych narodzin, dziecko może nawet nie przeżyć, jeśli nie będzie miało fizycznego kontaktu z matką. Jego brak na pewno zaś grozi poważnymi zaburzeniami w rozwoju fizycznym i emocjonalnym. Naukowcy są zgodni, iż przytulane noworodki szybciej się rozwijają i chorują rzadziej niż dzieci pozbawione tej formy czułości. Eksperymenty potwierdziły, że zapewnienie małemu ssakowi pożywienia oraz schronienia, przy jednoczesnym pozbawieniu go kontaktu fizycznego, nie wystarczy do pełnego rozwoju. Małpa, którą na drodze eksperymentu pozbawiono kontaktu z matką, w dorosłym życiu nie potrafiła nawiązać kontaktu z innymi małpami, pozostając społecznie upośledzoną.

Brak kontaktu fizycznego prowadzi do zaburzenia lub zahamowania rozwoju psychicznego, powoduje, bowiem szok porównywalny z ostrą chorobą. Dlatego też zaburzenie to powszechnie określane jest mianem choroby sierocej.
Noworodek odczuwa potrzebę bliskości, przytulanie daje mu wrażenie ciągłości życia prenatalnego, zwiększając poczucie bezpieczeństwa.

Przytulanie odbieramy jako pozytywne doświadczenie dzięki hormonowi szczęścia – oksytocynie. Jest to hormon peptydowy, który odpowiada za skurcze porodowe, zwijanie się macicy po porodzie oraz za laktację. Oksytocyna wywołuje u samic zachowania opiekuńcze, jest ona także odpowiedzialna za powstawanie zaufania między ludźmi. Znaczna produkcja oksytocyny odbywa się również wtedy, kiedy jesteśmy głaskani bądź przytulani. W wyniku działania oksytocyny spada napięcie, gdyż organizm przestaje produkować tak zwany hormon stresu – kortyzol. Dzięki temu podczas przytulania obniża się nam poziom stresu i strachu.

 Tak więc z przytulania rodzą się tylko i wyłącznie pozytywne rzeczy. A gdyby pójść dalej i pomyśleć o masażu? Zarówno przytulanie, dotykanie jak i masaż osoby  pozostające w związkach mogą mieć za darmo. Nareszcie coś, za co nie musimy płacić! Warto wykorzystać to „naturalne” i darmowe źródło zdrowia i prawidłowego rozwoju. Pomyśl czy nie sięgnąć po jakieś publikacje na temat masażu.

Gorące zabawy dla dorosłych>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Śmiech to zdrowie

„Szczęśliwi ci, którzy potrafią się śmiać z siebie, albowiem nigdy nie przestaną mieć powodów do radości” Joseph Folliet

 Śmiech to zdrowie, mówimy bardzo często, ale raczej opisujemy to zdanie dość intuicyjnie, bez znajomości popierających tę tezę dowodów.

Tak więc oto dowody, że śmiech, uśmiech i uśmiechanie się naprawdę są dla nas zdrowe!

Jak powstaje śmiech? Śmiech powstaje w centralnym układzie nerwowym. Ośrodek poczucia humoru w mózgu jest zlokalizowany w korze mózgowej. Śmiech jest spontaniczną reakcją układu nerwowego, niezależną od naszej woli lub może być działaniem przez nas zaplanowanym.

 Skutki śmiania się są dość poważne, ale nie bój się! – pozytywne:

– obniża ciśnienie krwi,

– powoduje wydzielenie do krwi zwiększonych ilości betaendorfin, naturalnych substancji euforyzujących i uśmierzających ból,

– zwiększa w organizmie stężenie immunoglobulin A, przeciwciał zapobiegających chorobom górnych dróg oddechowych i układu pokarmowego,

– jest znakomitym ćwiczeniem mięsni brzucha, piersi, ramion i szyi,

– pobudza aktywność mózgu,

– poprawia wentylację płuc,

– gdy zaczynasz się śmiać, wtedy zamiast średnio pół litra powietrza, wdychasz go półtora litra. Dzięki temu Twój organizm zostaje znacznie lepiej dotleniony,

– szybciej bije Twoje serce, co nie tylko wpływa pozytywnie na pracę samego serca, ale również na cały organizm, gdyż krew wtedy szybciej krąży i dostarcza większej ilości tlenu do organizmu,

– śmiejąc się wprawiasz w ruch mięśnie klatki piersiowej, w tym mięśnie żebrowe i brzucha. Praca tych mięśni powoduje, że z jamy brzusznej krew przetacza się w kierunku serca, w ten sposób wspomagając krwiobieg,

– podczas śmiechu w ruch zostają wprawione mięśnie twarzy.  Dzięki takiemu masażowi Twoja skóra staje się jędrniejsza,

– dzięki śmiechowi lepiej też funkcjonuje nasz system odpornościowy,

Gelotologia to koncepcja medyczna zakładająca leczenie śmiechem. Stąd terapeuci – clowni na oddziałach pediatrycznych, stąd też kluby śmiechu,  w których członkowie spotykają się, żeby się razem… pośmiać. Nie z siebie, ale razem ze sobą, by mieć udany dzień i wzmocnić organizm.

Śmiech sprzyja sukcesowi. Zmniejsza nieśmiałość, łagodzi lęki, zjednuje akceptację otoczenia. Uśmiech i uśmiechanie się są niezbędne do nawiązania relacji z drugą osobą i do skłonienia jej do otwartości. Bez radości nie jest możliwe ani efektywne działanie ani kreatywne myślenie.

Wystarczy pomyśleć o ludziach, którzy cierpią na depresję. Przyjmując, że spontaniczny śmiech jest oznaką dobrego samopoczucia, ludzie z depresją ani się nie śmieją, ani skutecznie nie działają.  Ludzie z poczuciem humoru są bardziej kreatywni, mają lepsze relacje z innymi osobami w pracy. Większość amerykańskich szefów firm bardziej wierzy osobom z poczuciem humoru        i chętniej je zatrudnia. W Europie Zachodniej pracodawcy coraz częściej organizują dla pracowników kursy rozwijające poczucie humoru, ponieważ uśmiech i poczucie humoru pomaga w zdobywaniu klientów. Śmiech integruje nasze społeczeństwa ze sobą i ułatwia przełamywanie granic językowych, religijnych, rasowych.

Uwaga! 1 minuta śmiechu daje nam tyle samo, co 45 minut relaksu!

Polecam więc codzienne sesje śmiechowe. Ja, żeby inni się ze mnie nie śmiali, że śmieję się sam do siebie, oglądam komediowe seriale. Mam swoje ulubione, które dają mi porządną dawkę śmiechu, a więc zdrowia.
Życzę dużo uśmiechu i dużo powodów do głośnego, radosnego śmiania się! 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: