wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘szkoła’

Najlepszy styl wychowawczy

Najlepszy styl wychowawczy>>>

Role rodzicielskie i zaspokajanie potrzeb dzieci

Role rodzicielskie i zaspokajanie potrzeb dzieci>>>

Nauka w ławce czy hamaku, czyli o postawie ciała

Twoje ciało bierze aktywny udział w procesie nauki. Postawa ciała wywołuje emocje, które łączą się z uczonym materiałem. Chcesz wiedzieć czy podczas nauki najlepiej siedzieć, stać a może leżeć?

Prowadziłam przez długi czas warsztaty dla rodziców na temat potencjału dzieci, pomocy w nauce i czytaniu. Spotkania odbywały się w szkołach, a rodzice podczas warsztatów siedzieli w szkolnych ławkach. Miałam okazję obserwować ich przed spotkaniem i w trakcie.

Różnice były olbrzymie. Przed spotkaniem rodzice byli ożywieni i entuzjastyczni. Pytali o swoje dzieci, mieli tysiące pytań i często trudno mi było zacząć spotkanie. Jednak w momencie, gdy siadali w ławkach ich stan zmieniał się diametralnie. Zamiast ożywienia pojawiał się tępy wzrok, nagle brakowało pytań i nikt nie miał ochoty na dyskusję. Musiałam wyciągać od nich informacje zwrotne na siłę.

Po spotkaniu, gdy wszyscy wstawali i ubierali się, nagle znowu pojawiały się pytania, ożywienie i ciekawość. Niejednokrotnie wychodziłam godzinę po zakończeniu warsztatu.

Jak się to działo? Bardzo prosto. Siedzenie w ławce uruchamia stan wyniesiony ze szkoły. Mimo, że rodzice chodzili do szkoły kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wcześniej, ich ciało doskonale pamięta ten stan i uruchamiało go automatycznie w sytuacji szkolnej.

Gdy zmieniłam ustawienie krzeseł na podkowę i zrezygnowałam z ławek, zmieniło się zupełnie zachowanie rodziców. Teraz siedząc bez barier, mając przed sobą otwartą przestrzeń i widząc wszystkich dookoła stali się otwarci i chętnie brali udział w tym, co robiliśmy.

Postawa ciała jest jedną z najważniejszych rzeczy wpływających na efektywność uczenia się i czytania.

Ciało bierze udział w przetwarzaniu informacji na równi z mózgiem. Odpowiada także za kształtowanie się pozytywnej lub negatywnej postawy wobec tego, co robimy. Im bardziej jesteśmy napięci, tym bardziej negatywny obraz kodowany jest przez mózg. I odwrotnie to, co sprawia, że jesteśmy rozluźnieni i swobodni, koduje się jako pozytywne w mózgu.

Przypomnij sobie teraz, jaką postawę ciała podczas uczenia się promuje często szkoła i rodzice. „Siedź przy biurku lub stoliku, z prostym kręgosłupem, nie ruszaj się i nie wychodź z pokoju dopóki nie skończysz”. Takie zalecenia słyszymy już od najmłodszych lat. Jaki jest tego skutek? Nikt nie lubi się uczyć.

Nie lubimy się uczyć, bo mamy negatywne odczucia w ciele podczas czytania i nauki. Chcąc to zmienić warto zadbać o to, aby ciało był jak najbardziej rozluźnione. Trudno zaś poczuć się komfortowo i przyjemnie siedząc przez długi czas na twardym krześle w jednej pozycji.

Ucząc się włącz ruch, często zmieniaj pozycje, sprawdzaj różne sposoby siedzenia, stania, leżenia, aż w końcu odkryjesz taką postawę ciała, która pozwoli Ci na rozluźnienie i przyjemność. Chcesz czytać na leżąco z nogami do góry, rób to, jeśli czujesz się z tym dobrze.

Złam stare przyzwyczajenia i szukaj przyjemności w ciele. To Twoje największe zadanie!

 Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wpływie ciała na czytanie oraz dokonać istotnych pozytywnych zmian w swoich nawykach zapraszam do bezpłatnego kursu multimedialnego, w którym poznasz kod czytania>>> 

Autor: Katarzyna Szafranowska

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Szkolny start dziecka

 

Więcej na temat psychiki Twojego dziecka przeczytasz w „Spróbuj mnie zrozumieć”>>>

Jako że mamy początek roku szkolnego, kontynuujemy temat pójścia dziecka do szkoły i jego funkcjonowania w tej instytucji.

Małgorzata Wiśniewska – Koszela:

„Naucz dziecko, że jest wspaniałą, wartościową osobą”

Zastanów się, czy z prawdziwą radością, bez cienia skrępowania i wstydu przyjmujesz pochwały, komplementy, zaszczyty. Jeżeli tak, to Twoi rodzice i nauczyciele wpoili Ci, że jesteś wspaniałą, wartościową osobą. I chwała im za to. Jeżeli jednak nie potrafisz prawdziwie cieszyć się z sukcesów, starasz się umniejszyć to, co w Tobie dobre, to zdarzyło się tak nieszczęśliwie w Twoim dzieciństwie, że nauczono Cię tylko stosowania wobec samego siebie wysokich wymagań, natomiast odebrano prawo do radości i satysfakcji z osiągnięć.

Uważasz, że na nie nie zasługujesz. Dlaczego tak się stało? Jako dziecko przyzwyczaiłeś się do ciągłej krytyki własnej osoby. Wydaje się normalne, że dziecko można bezkarnie krytykować, ponieważ często jest niepoprawne, niezręczne, słabo przewidujące. Nie zdajemy sobie tylko sprawy z tego, że dzieci znacznie mniej od nas umieją, mają nieduże doświadczenie, za to czują dokładnie tak samo.

Bardzo bolesne dla dziecka jest słuchanie o swoich problemach i niedoskonałościach, opowiadanie o nich innym osobom w jego obecności, nawet członkom rodziny.

Poniżamy także dziecko, przyzwalając na krytykowanie go przez innych.

Byłam kiedyś świadkiem bardzo interesującego zdarzenia.

Na przystanku autobusowym stała wśród wielu osób matka z chłopcem, dziesięcioletnim z wyglądu. Zaczęła z nią rozmawiać pewna starsza pani. Rozmowa początkowo była zupełnie niewinna. W końcu starsza pani zapytała matkę chłopca, dlaczego jest grubawy, czy ma aż taki apetyt. Chłopiec poczerwieniał na twarzy, a jego matka zapytała, nie okazując emocji:

– Czemu pani mnie nie zapyta, jakie są powody mojej otyłości? Czy uważa pani, że dziecku można sprawić każdą przykrość? Potem narzekamy na dzisiejszą młodzież. A kto ma ją uczyć kultury?

Starsza pani – zdegustowana, a może nawet zawstydzona – nie odpowiedziała na żadne z pytań, odsunęła się.

Zauważyłam, że większość świadków tego zdarzenia popatrzyła na matkę pulchnego chłopca z uznaniem. Tak spojrzałam na nią również ja.

Bardzo przykrym przeżyciem dla każdego dziecka jest słuchanie niekorzystnych, często niesprawiedliwych i krzywdzących porównań swojej osoby z inną. Nawet jeśli jego kolega lub koleżanka osiągnęli od niego w danej chwili znacznie więcej, odnieśli sukces, to nie znaczy, że i ono nie może wkrótce zabłysnąć.

Dzieci często same z żalem i zazdrością porównują się do rówieśników.

Najkorzystniej im wtedy uświadomić, że każdy człowiek jest inny i wcale nie oznacza to, że jeden jest lepszy, a drugi gorszy.

Napisałam kiedyś wierszyk, który bardzo ułatwia zrozumienie tego problemu.

Każdy z nas

Podziwiamy Andrzeja,

bo najszybciej biega.

Ania nie lubi sportu,

za to pięknie śpiewa.

Zosia ładnie rysuje,

Wojtek pisze bezbłędnie,

Staszek hoduje rybki,

Asi kwiatek nie zwiędnie.

Każdy z nas jest najlepszy!

Każdy coś super umie!

Uczymy się codziennie

dokładnie to rozumieć.

Czy więc sukces to tylko osiągnięcie szkolne? A może także interesujące hobby, coś, o czym można opowiedzieć i pochwalić się innym?

Przecież każdy ma potrzebę robienia tego, co dla niego jest interesujące i w czym jest dobry.

Często nam się zdarza, nawet nieświadomie, okazywać dziecku niechęć i niezadowolenie.

Dezaprobatę możemy wyrażać nie tylko przy pomocy słow. Duża rzesza niezadowolonych rodziców staje się wobec swych pociech chłodna uczuciowo, prawie z nimi nie rozmawia, nie głaszcze, nie przytula, wymyśla rożne kary, na przykład zakazuje oglądania telewizji, nadmiernie obarcza obowiązkami domowymi. Potem dziwi się, dlaczego dzieci milczą, kłamią, oszukują, chodzą na wagary, a nieco starsze szukają pocieszenia w grupie rówieśniczej, często przy pomocy alkoholu czy narkotyków.

Przygotuj siebie i dziecko do szkolnej przygody!>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: