wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘spalanie tłuszczu’

51 produktów spalających tłuszcz

 Co spala tłuszcz?

Dowiedz się jakie produktu pomagają schudnąć, co przyspiesza metabolizm.

Termogeniki to substancje, które zwiększają spalanie tłuszczu w organizmie. Odpowiadają za produkcję ciepła przez organizm, czyli wzmożone spalanie kalorii. Naturalne termogeniki to pokarmy, których działanie polega na przyspieszeniu tempa metabolizmu lub zużyciu większej ilości energii (kalorii) wymaganej do ich strawienia, niż same zawierają. Jakie produkty żywnościowe zawierają najwięcej związków termogenicznych? Co jeść, co gotować?

 Fat burnery, czyli termogeniki:

1. ananas

2. arbuzy

3. bazylia

4. chudy biały ser

5. cynamon

6. cytrusy

7. cytryna

8. czarna czekolada

9. czarne jagody

10. czerwone mięso

11. czosnek

12. grejpfrut

13. herbata zielona, czerwona yerba mate

14. imbir.

15. jabłka

16. jaja

17. kakao

18. kapusta

19. kawa

20. krewetki

21. lecytyna w proszku

22. łosoś

23. maliny

24. marchew

25. margaryny wzbogacone fitosterolami

26. maślanka

27. morele

28. ocet

29. olej lniany

30. olej rzepakowy

31. oliwa z oliwek

32. oregano

33. orzechy

34. owies

35. owoce morza

36. owsianka

37. mąka żytnia razowa

38. papryka chilli

39. pełne ziarna zbóż

40. pieprz

41. produkty mleczne

42. rodzynki

43. ryby

44. sery

45. seler

46. siemię

47. sezam

48. soczewica

49. truskawki

50. woda

51. żen-szeń

Tak więc Twoja dieta powinna zawierać więcej powyższych produktów. Spróbuj i daj znać jakie masz efekty odchudzania się!

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Łatwy i szybki sposób na schudnięcie? Jak zamienić tłuszcz w mięśnie? Jak spalić tłuszcz z konkretnych miejsc?

Rafał Kraśnicki 

Fragment publikacji Rafała Kraśnickiego „Zaklinacz wagi”:

W tym momencie znów przychodzą mi na myśl wspominane we wcześniejszym fragmencie reklamy suplementów, obiecujące szybki i łatwy sposób na schudnięcie. Natomiast każdy, kto „ubrudził” sobie ręce sportem, nawet amatorskim, wie, że na sukces trzeba samemu zapracować. I nie ma innej drogi.

To, co możesz zrobić, to zatroszczyć się, by wysiłek związany z osiąganiem wymarzonej sylwetki sprawiał Ci radość i przyjemność.

Jak to zrobić? Na początku trzeba przejść przez etap trudu i zmęczenia, jednak po niedługim czasie dieta, trening i regeneracja zaczną Ci sprawiać radość, satysfakcję i przyjemność.

To prawda, że nie istnieje droga na skróty, jednak jest pewien sposób, by stała się ona łatwa, szybka i radosna.

Oto praktyczna rada dla Ciebie. Jednak Ty sam musisz wprowadzić ją w życie, a wtedy zapewniam Cię, że Twoje wysiłki nabiorą nowej jakości.

Po pierwsze, jeżeli chcesz się odchudzić, poprawić wygląd swojej sylwetki, bez dodatkowego cierpienia, przeżywania dyskomfortu, głodu, złego samopoczucia i innych dolegliwości, dodaj do swojej diety 400 kalorii i zwiększ aktywność dzienną o 600 kalorii. Jest to najlepszy i najbardziej przyjemny model osiągnięcia świetnej sylwetki, bez głodu i złego samopoczucia.

Po drugie, zacznij się uśmiechać. To wszystko ma przynosić Ci radość, sukcesy i motywację, ponieważ wysiłek i sport są najlepszymi narzędziami do pokonywania własnych barier i słabości.

Zauważ, iż ludzie jeżdżący na rowerach mają uśmiech na twarzy, i choć często jest to niemały wysiłek, pozostają zadowoleni.

To samo można dostrzec u osób grających w piłkę nożną, koszykówkę itp. — towarzyszy im nieodłącznie śmiech i radość. Natomiast ludzie siedzący w domach niby nic nie robią, odpoczywają przed telewizorem, coś tam podjadając, jednak  są najczęściej pochmurni, niezadowoleni, wciąż narzekający na to życie.

Tak więc skorzystaj z dobrej rady i zwiększ liczbę kalorii w diecie oraz dzienny wydatek energetyczny, a w krótkim czasie dostrzeżesz pozytywne zmiany w swojej sylwetce oraz w życiu.

Jak zamienić tłuszcz w mięśnie?

To pytanie czasem można usłyszeć od młodych bywalców siłowni i sali fitness, a także przeczytać na sportowych forach  internetowych. Dlatego warto jeszcze raz wyjaśnić, iż tkanki tłuszczowej nie da się zamienić na mięśniową. Jest to niemożliwe.

Mówiąc w sposób bardzo uproszczony, tkanka mięśniowa składa się z komórek tworzących włókna mięśniowe. To dzięki nim możemy się poruszać. Tkanka tłuszczowa to zapas organizmu, jaki został odłożony na trudne czasy. Jest to tkanka bierna, magazyn energii. Jak to ma się do Twojej wagi? Tak, że nie każde jej przybranie, jak i nie każda utrata jest korzystna dla zdrowia i efektu wizualnego.

Możesz przybrać na wadze, z czego większość to będzie tkanka mięśniowa, a możesz przybrać na wadze i w większości będzie to tkanka tłuszczowa. Możesz też utracić na wadze, a będzie to głównie woda i tkanka mięśniowa, a możesz sprawić, by w większości był to zapasowy tłuszcz — pamiętaj, że zależy to głównie od Ciebie. Zależy to od wiedzy, jaką zdobędziesz i od wprowadzenia jej w życie. Niezmiernie istotna jest tu dieta i manipulacja jej składnikami. To, co sprawia, że doprowadzamy do odkładania się tkanki tłuszczowej, to jedzenie „śmieciowego” pożywienia, zbyt dużej ilości węglowodanów, w tym prostych, i niezdrowych tłuszczów. Jeżeli połączymy to z nieregularnymi posiłkami i brakiem ruchu fizycznego, to mamy gotowy przepis na osiągnięcie dużej masy tłuszczowej i pięknej barokowej sylwetki.

Za spalanie tłuszczu w głównej mierze odpowiedzialne są mięśnie. Czy zatem możliwe jest budowanie mięśni przy jednoczesnej maksymalizacji spalania tłuszczu zapasowego? Organizm jest tak zbudowany, że albo działa w kierunku budowania masy mięśniowej i zarazem tłuszczowej, albo w kierunku utraty tkanki tłuszczowej, ale i jednocześnie mięśniowej.

Sztuką jest dobór takiej diety i treningu, by w przypadku budowy mięśni nie „zyskać” tłuszczu, a w przypadku spalania tkanki tłuszczowej nie stracić mięśni. W praktyce jednak jest to niezwykle trudne.

Ponieważ poza pewnymi wyjątkami, o których w dalszej części książki, nie możesz jednocześnie gubić tłuszczu i budować  wspaniale wyglądających mięśni, musisz z góry zaplanować cel swoich poczynań. Wiele osób nie potrafi się zdecydować, czy najpierw ukierunkować się na zdobywanie masy mięśniowej, czy redukcję tkanki tłuszczowej. Powiem Ci, że zarówno jedno, jak i drugie wymaga wysiłku. Jesteśmy tak genetycznie zaprogramowani, że łatwiej jest nam łapać dodatkowy tłuszcz, niż budować mięśnie.

Warto uświadomić sobie, że organizm ma w genach zapisaną i z góry ograniczoną ilość masy mięśniowej, jaką może zdobyć.

Ograniczeń takich nie ma, jeżeli chodzi o zdobywanie tkanki tłuszczowej. Oznacza to, że teoretycznie możesz tyć w nieskończoność, co w praktyce jest tyciem do momentu odmówienia współpracy ze strony jakiegoś ważnego narządu  wewnętrznego i śmierci. Muszę przyznać, że przemyślenie tej sprawy daje świetną motywację do zmagań o zdrowsze życie.

Dlatego też, gdy nie używasz mięśni, samoistnie ulegają one pomniejszeniu, ponieważ nie opłaca się organizmowi ich utrzymywać. Mięśnie pobierają dużo energii. Zauważ, iż nasz sztandarowy strongmen i fighter Mariusz Pudzianowski jest niezwyciężony w pierwszych sekundach, po czym ilość energii i tlenu potrzebnych do dalszego wysiłku mięśniowego jest tak duża, iż organizm i płuca nie są w stanie tego zapewnić.

Jest to dobra wiadomość dla tych, którzy mają więcej mięśni i chcą się wyrzeźbić, ponieważ pójdzie im to znacznie łatwiej.

Natomiast jest to informacja niezbyt pomyślna dla tych, którzy mają ich niewiele, przy dużym udziale tkanki tłuszczowej. Takim osobom najczęściej nieobcy jest dylemat: budować mięśnie czy najpierw spalać tłuszcz?

Mówiąc prosto, chcąc tworzyć tkankę mięśniową, musisz zwiększyć kaloryczność swojej diety, dodać więcej węglowodanów i ćwiczyć z obciążeniem. Natomiast jeśli chcesz spalać zbędny tłuszcz, konieczne jest ograniczenie liczby spożywanych kalorii oraz zwiększenie wydatku energetycznego poprzez trening. Jeżeli trening i dieta będą dobrze zaplanowane i świetne jakościowo, to jest ogromna szansa, że będziesz budować mięśnie z minimalnym udziałem tłuszczu lub efektywnie spalać tkankę tłuszczową z maksymalnym zachowaniem mięśni.

Oczywiście tak jedno, jak i drugie należy wykonywać cyklicznie. Najczęściej długość poszczególnych cykli wynosi 4–6 tygodni.

Czyli na przemian cykl zwiększonego spożycia kalorii i budowania mięśni z cyklem spożywania mniejszej liczby kalorii z treningiem wzmagającym spalanie tłuszczu. Możesz też zastosować układ naprzemiennych mikrocykli po 2–3 tygodnie lub spróbować w dni bez treningu spożywać mniejszą liczbę kalorii, podczas gdy w dni treningowe — większą. Co wybierzesz, zależy od Ciebie, jednak w każdym wypadku stosuj naprzemienną cykliczność diety.

I chociaż nie można naraz budować mięśni i spalać tłuszczu, to praktyka wskazuje na dwa wyjątki. Jednym z nich są osoby, które zaczynają swoją przygodę z kulturystyką. Często są one  w stanie na początkowym etapie ćwiczeń spalić nieco tłuszczu, zyskując parę kilogramów mięśni. Jest to fenomen początkujących adeptów siłowni. Drugi wyjątek stanowią osoby powracające na salę ćwiczeń po dłuższej przerwie. Są wtedy w stanie szybko dojść do poprzedniej formy, tracąc jednocześnie trochę tłuszczu zapasowego. Głównym czynnikiem pomocnym jest tu tzw. pamięć mięśniowa, czyli mechanizm łączący umysł i mięśnie, pozwalający na szybkie dojście do wcześniej uzyskanej formy. Natomiast poza tymi wyjątkami  wszyscy podlegamy prawu naszych genów, co czasami ułatwia, a czasami bardzo utrudnia uzyskanie świetnej sylwetki. 

Jak spalić tłuszcz z konkretnych miejsc?

No dobrze, zapytasz, skoro nie można zamienić tłuszczu w mięśnie, to przynajmniej co robić, by pozbyć się tłuszczu z miejsc, w których jest go za dużo? Tu dochodzimy do kolejnego mitu mówiącego, iż można odchudzić poszczególne partie ciała przez odpowiednie ćwiczenia. Pamiętaj, że inaczej pod wpływem bodźca, jakim jest trening, zachowuje się tkanka mięśniowa, a inaczej tłuszcz zapasowy.

Podczas gdy mięśnie poszczególnych części ciała, na przykład brzucha czy ud, mogą zmniejszać się lub zwiększać w miarę jak ćwiczysz, tłuszcz nie ulegnie spaleniu akurat w tych wybranych miejscach. Organizm spala tłuszcz z genetycznie zaprogramowanych miejsc, a nie z tych, które akurat ćwiczysz.

Tak samo nie możesz sprawić, by tkanka tłuszczowa odkładała Ci się w innych miejscach niż dotychczas. Zauważ, iż nie spotyka się osób z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami brzucha, a zatłuszczonymi rękami i barkami. To jasny dowód na to, iż tłuszcz genetycznie zbiera się w zaprogramowanych miejscach i na końcu z nich znika.

Priorytetem powinna więc być maksymalizacja spalania tkanki tłuszczowej, przy jak największym ograniczeniu tego procesu w obrębie tkanki mięśniowej. Czyli zwiększamy ilość białka w diecie do minimum 2 gramów na kilogram suchej wagi ciała.

Tak zwana sucha waga ciała jest to waga bez tłuszczu.

Przykładowo dla mężczyzny ważącego 80 kilogramów z 15- procentowym zatłuszczeniem organizmu będzie to 68 kilogramów suchej masy ciała. Przedział białka 2–2,5 grama na kilogram suchej masy ciała to odpowiednio od 136 do 170 gramów białka dziennie.

Najlepiej będzie, gdy obliczysz swój procentowy poziom tłuszczu w organizmie (%BF — body fat), czego nauczysz się z dalszej części książki, następnie przeliczysz go na kilogramy i odejmiesz otrzymaną wartość od masy własnego ciała.

Otrzymasz w ten sposób poziom suchej masy ciała. I nie daj się nabrać na powtarzanie setek brzuszków każdego dnia.

Twój kręgosłup Ci za to podziękuje.

Jak ćwiczyć, żeby schudnąć>>>

Twój płaski brzuch i jędrne uda>>>

Prawidłowe odżywianie i motywacja>>>

Piękna sylwetka>>>

Jak skutecznie schudnąć>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Wiele diet, które pomogą schudnąć?

Rafał Kraśnicki 

Fragment publikacji Rafała Kraśnickiego „Zaklinacz wagi”:

 Zastanów się przez chwilę. Jak często spotykałeś się w różnego rodzaju prasie czy mediach z nagłówkami i reklamami świetnych diet stosowanych przez osoby zrzucających dziesiątki kilogramów tłuszczu w ciągu miesiąca czy systemów treningowych kształtujących płaski brzuch dzięki kilku minutom dziennie?

Wiedz, że takie informacje budują w Tobie określone przeświadczenia co do możliwości kształtowania własnej sylwetki.

Zobacz, jak zabójczy to dla motywacji system. Gdy oglądasz reklamy, Twój umysł zostaje programowany w taki na przykład sposób: „Zobacz, jakie to łatwe, wystarczy tak niewiele”.

Taki lub podobny zapis tworzą w podświadomości oglądane reklamy. Jednak gdy już rozpoczniesz drogę do lepszej sylwetki, okazuje się, że nie ma efektów, natomiast są skutki uboczne, jak poczucie głodu, niechęć do ćwiczeń, osłabienie organizmu itp. Jeżeli myślisz według tego, co podsuwają Ci reklamy, to wiedz, że jest to pierwsza przeszkoda, którą musisz pokonać, by efektywnie zarządzać własną wagą.

Czy znasz kogoś z Twojego otoczenia, kto wiecznie się odchudza?

Myślę, że tak. Ja również znam takie osoby i muszę Ci powiedzieć, że wcale nie wyglądają najlepiej. Jednym z kolejnych błędów jest bycie ciągle na jakiejś niskokalorycznej diecie.

Zauważ, że ogromna większość reklam w prasie dotyczy diet niskokalorycznych, w związku z czym, gdy na przykład ktoś kończy jedną dietę, to szybko przechodzi na drugą, i ponoć lepszą, bo trzeba spożywać o 200 kalorii mniej i można jeść ciastka wieczorem.

Mówiąc jednak poważnie, tak jak w naturze wszystko podlega cykliczności, tak jest i z naszym ciałem. Cykliczność diety to klucz do świetnych rezultatów. Nie można wiecznie się odchudzać.

Działa to też i w drugą stronę: nie można cały czas budować tkanki mięśniowej. Zarówno jedno, jak i drugie należy przeprowadzać cyklicznie. Zapamiętaj, że wiecznie się odchudzając, tracisz cenną tkankę mięśniową, która odpowiedzialna jest za spalanie tkanki tłuszczowej. Natomiast gdy spożywasz więcej kalorii, niż potrzebujesz, chcąc budować mięśnie, i jesteś wciąż na tak zwanej masie, z czasem będziesz budować efektywnie tylko tłuszcz.

Co jest głównym grzechem większości diet zamieszczanych w prasie? Przede wszystkim samo podejście do tematu. Jeżeli bowiem coś jest ogólne, wskazania również muszą pozostać ogólne. Gdy natomiast coś jest szczegółowe, wskazania mogą być również  zczegółowe. Oznacza to, że jeżeli diety z pism są skierowane do ogółu czytelników, wskazania w nich zawarte nie mogą być uszczegóławiane.

Świetnym przykładem jest tu znana powszechnie dieta 1000 kalorii. Jeżeli zastosuje to drobna nastolatka z jednej strony oraz  przysadzista i wysoka kobieta, skutki będą odmienne. Będzie tak, gdyż dieta tego typu nie uwzględnia teorii bilansu kalorycznego. Jak się bowiem okazuje, teoria ta jest kluczem w strategii walki z niechcianym tłuszczem. Mówi ona, że każdego dnia spalasz określoną liczbę kalorii. To, ile ich jest, zależy głównie od aktywności, masy mięśniowej, szybkości przemiany materii. Teoria ta uwzględnia również minimalną liczbę kalorii, jaka jest niezbędna do spadku przemiany materii i poziomu spalania tkanki tłuszczowej.

Niektórzy podają, iż nie należy przekraczać minimum kalorycznego, które wynosi 1200 kalorii dziennie. Uważa się to za próg  głodówki. Jednak jak wspomniałem, każdy z nas może się poszczycić inną wagą ciała i bilansem kalorycznym, więc te 1200 kalorii każdy odczuje na sobie inaczej. Dlatego proponuję Ci prostą metodę na obliczenie dziennej liczby kalorii, które należy spożyć, by zapewnić energię potrzebną do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Metoda ta polega na przemnożeniu Twojej wagi ciała przez liczbę godzin doby, czyli 24. Otrzymana wielkość stanowi liczbę kalorii, jaką należy dostarczyć organizmowi, by mógł prawidłowo funkcjonować. Dla przykładu, jeżeli ważysz 70 kilogramów, to mnożąc to przez 24, otrzymujemy wartość 1680, która jest liczbą kalorii potrzebnych Ci do prawidłowego funkcjonowania i przemian  metabolicznych. Przykładowo dla ważącej 60 kilogramów kobiety będzie to odpowiednio 1440 kalorii. Teraz widzisz, iż diety typu: 800 kalorii, 1000 kalorii, dieta jabłkowa, kapuściana itp. nie mogą pozytywnie wpływać na organizm i poprawę wyglądu oraz na samopoczucie osoby stosującej dietę.

Często takie diety to niemal głodówki wyniszczające organizm.

Dodatkowo osoby stosujące je narażają się na niekontrolowane napady głodu, co owocuje zjadaniem ogromnych ilości pokarmu niekoniecznie zdrowego. Po takim napadzie głodu organizm skrupulatnie zgromadzi wszystko w zapasowym tłuszczu, chcąc się zabezpieczyć na czas głodu. Jak widzisz, tworzy się błędne koło, prowadzące również do niechcianych skutków psychicznych. Ale o tym dalej. Najlepiej zrobisz, jeśli będziesz takie jednostronne diety omijał z daleka.

Błędem jest również, gdy dieta polega na spożywaniu tylko jednego składnika pokarmowego z nieuwzględnieniem innych. Mam tu na myśli modną ostatnio dietę białkową. Jedna z jej odmian zaleca spożywanie dużych ilości białka bez uwzględnienia innych składników pokarmowych. Jak wiadomo, duże ilości białka szybko zakwaszają organizm, co może skutkować problemami z układem  pokarmowym, nerkami oraz odwapnieniem kości.

Pokarmy o dużej kwasowości najlepiej neutralizować tymi o odczynie zasadowym. Do takich zaliczają się przede wszystkim warzywa w różnej postaci. Warzywa można jeść niemal o każdej porze, bez lęku o odłożenie kalorii z nich w tłuszcz zapasowy. Im bardziej zielone, tym lepiej. Sałata, ogórek, szpinak, brokuły to przekąski na każdą okazję.

Warzywa możesz jeść bez ograniczeń, ponieważ duża objętość i zawartość błonnika oszukują głód. Błonnik daje uczucie sytości, zapewnia regularną przemianę materii i ułatwia trawienie.

Nigdy więc nie zapominaj o dziennej porcji, najlepiej zielonych, warzyw. Są one również świetne na przekąski między posiłkami. Mają bardzo mało kalorii, uzupełniają płyny i dostarczają minerałów. Natomiast duża zawartość błonnika wspaniale wpływa na stan układu pokarmowego.

Mogąc jeść warzyw tyle, ile chcesz, nie będziesz odczuwał głodu, co ważne jest podczas redukcji tkanki tłuszczowej. Tak więc każda dieta ograniczona tylko do jednego składnika pokarmowego stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Oczywiście, gdy drastycznie obetniesz sobie kalorie, stracisz na wadze.

Jak do tego dochodzi?

Zasada działania organizmu w takich warunkach jest taka, że pozbywa się najpierw wody, potem mięśni i trochę tłuszczu.

Oznacza to, że gdy wejdziesz na dietę o bardzo małej wartości kalorycznej, stracisz na początku to, co jest cenne dla organizmu, płacąc za to osłabieniem, złym samopoczuciem oraz zmniejszeniem się masy mięśniowej. A to jest ostatnia rzecz, do jakiej warto  oprowadzić, chcąc zarządzać własną wagą.

W dobrej diecie prócz warzyw i białek nie powinno zabraknąć nienasyconych kwasów tłuszczowych, w skrócie NNKT. Nazywają się tak dlatego, że organizm ludzki nie jest w stanie ich sam syntetyzować i muszą być dostarczone z zewnątrz. Tłuszcze te to Omega-3 i Omega-6. Odgrywają one ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, serca, a także w gospodarce insulinowej.

Głównym źródłem kwasów tłuszczowych Omega-3 są ryby, szczególnie mórz północnych, natomiast kwasów tłuszczowych Omega-6 dostarczają oleje, orzechy czy nasiona. Ważne jest również dostarczanie tłuszczów nasyconych pochodzenia  zwierzęcego i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, których jednym ze źródeł jest oliwa z oliwek. Wszystkie tłuszcze powinny stanowić minimum 25% wszystkich kalorii naszej  diety. Diety radykalnie obcinające ilość zdrowych tłuszczów nie są zdrowe i prowadzą do pogorszenia cery, samopoczucia, a nawet kłopotów z sercem.

Wracając do białek, warto pamiętać, że są one podstawowym budulcem w naszym organizmie. To prawda, że duże ilości białka zakwaszają organizm, jednak jest to bardzo ważny składnik pokarmowy, który musi być dostarczany każdego dnia. Najlepszymi źródłami białka są: mięso wołowe, drób, jaja, ryby oraz chudy czy półtłusty twaróg.

Jeżeli chcesz rozpocząć pracę nad lepszym i zdrowszym wyglądem, nie stosuj diet zamieszczanych w niefachowej prasie, będących autorstwem osób nieznających podstawowych problemów i potrzeb ludzkiego organizmu.

Jeżeli mimo wszystko masz z tego powodu nadal mętlik w głowie, pamiętaj, że dieta, która nie uwzględnia w swoim spisie warzyw, zdrowych tłuszczów, białka i podaje jednakową kaloryczność dla wszystkich, nie jest warta uwagi. 

Jak ćwiczyć, żeby schudnąć>>>

Twój płaski brzuch i jędrne uda>>>

Prawidłowe odżywianie i motywacja>>>

Piękna sylwetka>>>

Jak skutecznie schudnąć>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Niejedzenie na schudnięcie?

Rafał Kraśnicki 

Fragment publikacji Rafała Kraśnickiego „Zaklinacz wagi”:

Żadna dieta polegająca na ograniczaniu jedzenia nigdy nie da zadowalającego efektu. Natomiast zawsze prowadzi do wygłodzenia, a zatem do wyniszczenia organizmu, poprzez pozbawienie  go potrzebnych witamin i minerałów. Zagłodzony organizm zaczyna płatać figle i dochodzi do szybkich zmian w samopoczuciu, od euforii aż do niepohamowanych napadów głodu. Zapamiętaj i nie daj się oszukać: każde odchudzanie to przede wszystkim utrata wody, a potem tłuszczu i mięśni.

Dlatego zmniejszanie kalorii w pożywieniu to zwykle utrata witalności i chęci do ruchu.

Głodzenie się powoduje zwiększenie efektywności przewodu pokarmowego. Po prostu organizm zmuszony głodem stara się  maksymalnie wykorzystać dostarczoną mu niewielką ilość pokarmu. Dlatego po skończonej „diecie” delikwent szybko  wraca do poprzedniej wagi.

Zapamiętaj, że im mniej kalorii pochłaniasz, tym bardziej zwalnia Twój metabolizm. Gdy jesz więcej, Twój organizm spala więcej. Nieprawdopodobne, lecz prawdziwe jest to, że można odłożyć dodatkowy zapas tłuszczu na dietach niskokalorycznych, nie sposób natomiast trwale na nich schudnąć.

Jedno z badań wykazało, iż około 40% kobiet tyje po dietach odchudzających1. Wszystko to z powodu nieprawidłowego podejścia i nieznajomości mechanizmów obronnych organizmu.

Niejedzenie nie tylko spowalnia spalanie, ale dodatkowo powoduje też utratę mięśni. To z kolei jeszcze mocniej spowalnia  metabolizm. Utrata wagi zatrzymuje się, i pomimo iż jemy mniej i mniej, to uparty tłuszcz nie znika. Co gorsze, każda zjedzona, nawet przypadkowo czy podczas niekontrolowanego napadu głodu nadwyżka kalorii zamieniana jest na tłuszcz, gdyż zagłodzony organizm stara się tworzyć zapasy na ciężkie czasy, jakie sami mu zapewniamy.

Spalanie tłuszczu poprzez próby głodzenia się jest wysoce nieefektywne i zabójcze dla organizmu. Istnieje o wiele bardziej przyjemna i zarazem efektywna metoda uzyskiwania lepszej sylwetki niż niejedzenie. Mianowicie w swoim planie diety zastosuj niewielki deficyt kaloryczny oraz korzystaj z wysokiej dawki ćwiczeń. Ćwiczenia fizyczne pozwalają spalić znacznie więcej tłuszczu niż głodzenie. Nie powodują one reakcji obronnych organizmu, w których wyniku magazynowany jest tłuszcz, jak to ma miejsce przy głodzeniu. Często osoby rozpoczynające dietę z lękiem myślą o zaproszeniach na różnego rodzaju przyjęcia. Na nich to często grzebana jest najlepsza dieta, choć, jak sądzę, niesłusznie.

Co ja robiłem, będąc zaproszonym na przyjęcie z suto zastawionym stołem?

Mój sposób był taki: w dzień przyjęcia wykonywałem trening całego ciała lub wynikający z cyklu trening dzielony i na koniec dodawałem sesję aerobów. Po treningu jadłem tylko białko, średnio 30–40 gramów, z jakimś warzywem, na przykład z ogórkiem. Tak planowałem czas, by na przyjęciu być godzinę, maksymalnie dwie po treningu. Wtedy mogłem zjeść więcej, ponieważ organizm nastawiony był na regenerację i uzupełnianie energii oraz glikogenu straconego podczas treningu.

Jest to świetny sposób na trochę nadliczbowych kalorii. Pamiętaj jednak, że nie ćwiczysz tylko po to, by potem móc się objadać. Jest to metoda na jednorazowe przyjęcie, a nie sposób na życie. Ćwicząc i żyjąc aktywnie, możesz jeść o wiele więcej, jednocześnie zmniejszając swój poziom tkanki tłuszczowej.

 

Jak ćwiczyć, żeby schudnąć>>>

Twój płaski brzuch i jędrne uda>>>

Prawidłowe odżywianie i motywacja>>>

Piękna sylwetka>>>

Jak skutecznie schudnąć>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Odchudzanie – fakty i mity

Jak załatać dziurę w sercu, czyli wychodzenie z dołka – szkolenie>>>

FAKTY O ODCHUDZANIU

Tyle jest sposobów i metod na szybkie schudnięcie. Koleżanka mówiła Ci o kapuście, głodówkach i piciu wody… Tygodniami jadłaś same owoce, ale czy słusznie? Chcąc zrzucić kilka kilogramów, zaczynasz stosować dietę. Zaczynasz zastanawiać się, czy dieta będzie skuteczna i czy nowe menu pomoże Ci schudnąć i utrzymać wagę. Należy tu nadmienić, że niektóre produkty wcale nie muszą tuczyć, a inne odchudzać.

Jak więc jest naprawdę, co faktycznie pomaga schudnąć?

A co wręcz przeciwnie ,pomimo wielu opinii, tuczy?

 Oto fakty dotyczące odchudzania:

 Warzywa można jeść bez ograniczeń

Duża objętość i zawartość błonnika zawarta w warzywach oszukuje głód. Błonnik daje uczucie sytości. Zapewnia regularną przemianę materii i ułatwia trawienie.

Panierki tuczą

Mięso spowite w grubą panierkę i usmażone w tłuszczu jest niezwykle wysokokaloryczne. W przypadku ryb panierka może być bardziej kaloryczna niż sama ryba.

Kapusta poprawia przemianę materii

Kapusta świeża i kiszona zwiększa aktywność przewodu pokarmowego i reguluje pracę jelit.

Sałatki sprzymierzeńcem

Sałatki są niskokaloryczne, jeżeli nie są przyrządzane na bazie majonezu czy śmietany. Dodatki w postaci sosów podwyższają ich bilans kaloryczny.

Sery są bardziej kaloryczne niż mięso

Sery pomimo tego, że zawierają podobne wartości białka jak mięso, mają znacznie wyższą wartość kaloryczną.

Sucharki nie są bardziej dietetyczne niż zwykły chleb

Suchary ze względu na to, iż zawierają tłuszcz i cukier, nie są bardziej dietetyczne niż chleb. Zamiast sucharków lepiej jeść grzanki, a zamiast grzanek świeży pełnoziarnisty chleb.

Popijamy przed lub po posiłku, a nie w trakcie

Nie powinno się pić podczas jedzenia. Płyn sprawia, że pokarm w żołądku się ubija i dlatego też wówczas więcej jemy. Rozcieńcza on także soki trawienne i powoduje wzdęcia. Czasem sięgamy po jedzenie, bo chce się nam po prostu pić.

Picie wody powoduje spadek łaknienia

Należy pić jak najczęściej wodę, nawet wtedy, gdy nie czuje się pragnienia. Pragnienie pojawia się, gdy poziom wody w organizmie spadnie prawie 4–5% poniżej normy. Picie dużych ilości wody zaspokaja nasze pragnienie i powoduje spadek łaknienia. Pić trzeba więc troszkę na wyrost, kiedy jeszcze nie czuje się pragnienia.

Dobrze jest pić przed jedzeniem

Picie przed jedzeniem dotyczy szczególnie osób otyłych, u których występują zaburzenia łaknienia. Wypijając 10 minut przed jedzeniem znaczną ilość wody, powodujemy, że żołądek zaczyna wysyłać do mózgu sygnał o sytości. W ten sposób mamy szansę zjeść mniej.

Przegryzki powodują tycie

Przegryzki powodują tycie, gdyż najczęściej wybieramy paluszki, orzeszki, pestki słonecznika i dyni, które są dość kaloryczne. Wydaje się nam, że kilka z nich nie zaprzepaści diety, natomiast należy uświadomić sobie, że 15 orzeszków laskowych to około 170 kcal.

Niektóre z leków sprzyjają nadwadze

Apetyt zwiększają środki psychotropowe i preparaty hormonalne. Zatrzymują one w organizmie wodę i sol, a także podnoszą poziom tłuszczów.

Głodówki sprzyjają nadwadze

Organizm pozbawiony poprzez stosowanie głodówki energii dostarczanej z pożywieniem spowalnia procesy metaboliczne, a spalanie tłuszczu zachodzi wówczas bardzo wolno.

W ciągu dnia powinno się zjeść pięć posiłków

Dietetycy zalecają jeść częściej i mniej, a nie rzadziej, ale obficie. Najkorzystniej jest jeść śniadanie, obiad, kolację i dwie przekąski. Posiłki należy jadać o stałych porach. Dzięki temu kontroluje się łaknienie, a także uniknie spowolnienia przemiany materii i nagłych skoków poziomu cukru, czemu sprzyja nieregularne spożywanie posiłków.

Nie podjadaj! Przerwy między posiłkami są potrzebne, by organizm miał czas na trawienie.

Nagła zmiana diety zaburza metabolizm

Dość często dietę odchudzającą wprowadza się z dnia na dzień. W takim przypadku organizm nie ma czasu, by przystosować się do nowych warunków. A więc obniża przemianę materii. Zachodzi więc sytuacja, że jesz mało, a każdy „skok w bok” sprawia, że twoja waga rośnie.

W celu uniknięcia tego zaleca się stopniowe obniżanie liczby kalorii o 200–300 kalorii co dwa–trzy dni.

Mała liczba posiłków sprzyja tyciu

Trzy posiłki dziennie sprzyjają odkładaniu się tłuszczu i obniżeniu spalania. Jedząc mniej, a częściej, nie dopuścisz do ataków wilczego głodu.

Obfita późna kolacja sprzyja tyciu

Ostatni posiłek należy zjeść co najmniej 2, a najlepiej 4 godziny przed snem. Daje to możliwość spalenia go. Jeśli nie spożytkujemy energii dostarczonej z kolacją, organizm ją zmagazynuje w postaci tkanki tłuszczowej.

Jeśli głód bardzo męczy można zjeść chudy jogurt albo

jajko na twardo

Jeżeli odczuwamy silny głód, możemy zjeść jogurt, najlepiej ze sporą łyżką otrębów, które dobrze zapełniają. Jajko zjedzone bez popijania działa w podobny sposób.

MITY O ODCHUDZANIU

Wokół odchudzania powstało wiele mitów. W niektóre nawet Ty wierzysz. Najwyższa pora rozprawić się z najpopularniejszymi z nich.

Herbata sprzyja chudnięciu

Nie każda herbata sprzyja odchudzaniu. Jedynie zielona i czerwona wpływa na efekty diety.

Woda odchudza

Woda nie zawiera w ogóle kalorii i jedynie tłumi uczucie głodu. Pozwala na pozbycie się toksyn, dlatego powinno się jej wypijać około 1,5 l dziennie. Stosując dietę odchudzającą, należy zadbać o to, aby więcej wydalać. Należy pić co 1–2 godziny przynajmniej szklankę wody.

Lepsze ryby od mięsa

Nie wszystkie ryby są lepsze od mięsa. Łosoś i makrela zawierają dość dużo tłuszczu. Natomiast jest to źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Drób jest chudy

Wszystko zależy od tego, jak drób zostanie przyrządzony. Indyk

przygotowany na parze nie zawiera więcej niż 200 kcal. Natomiast kurczak smażony i zjedzony ze skórką to prawdziwa bomba kaloryczna.

Margaryna jest mniej tucząca niż masło

Masło i margaryna zawierają rożne rodzaje tłuszczu, ale mają one wysoką wartość kaloryczną.

Białe pieczywo jest bardziej kaloryczne niż ciemne

Różnice w kaloriach pieczywa białego i ciemnego są naprawdę niewielkie.

Natomiast ciemne pieczywo jest zdrowsze, gdyż zawiera więcej włókien i magnezu.

Od ziemniaków się tyje

Wbrew powszechnym opiniom ziemniaki nie tuczą. 100 g ziemniaków dostarcza organizmowi 90 kcal w postaci lekkostrawnych i dobrze przyswajalnych węglowodanów, zwłaszcza skrobi. Istotny jest dodatek do ziemniaków, czyli wszelkiego typu sosy i mięsa. To one tuczą, gdyż są wysokokaloryczne.

Ziemniaki są bardzo zdrowe.

Dzięki dużej zawartości składników mineralnych o charakterze zasadowym, równoważą kwasotwórcze oddziaływanie na organizm produktów zbożowych i mięsnych.

Zupy są tuczące

Zupy nie tuczą, jeśli nie gotujemy ich na tłustym mięsie oraz nie zagęścimy ich tradycyjnie zasmażką czy śmietaną. Warto zrezygnować z zagęszczania, a śmietanę zastąpić naturalnym jogurtem.

Kluski i ryż tuczą

Kluski i ryż nie tuczą, a szybko dają długotrwałe uczucie sytości. Nie należy jednak przekroczyć 150 g (po ugotowaniu) dziennie ani dodawać do nich zbyt dużo tłuszczów i sosów.

Makaron jest tuczący

Od makaronu jedzonego w rozsądnych ilościach nie utyjemy. Tuczące jest połączenie makaronu z tłustymi, zawiesistymi sosami, tłustym mięsem czy serem. Należy więc makaron zjadać z lekkimi sosami albo z warzywami.

Owoce można jeść bez ograniczeń

Owoce w większych ilościach niż 2–3 sztuki dziennie mogą wpłynąć negatywnie na dietę z powodu dużej zawartości cukrów prostych.

Niekontrolowane jedzenie owoców w dużych ilościach również prowadzi do tycia. Natomiast pijąc dużo soków owocowych, można przybrać na wadze ze względu na zawartość naturalnych cukrów i dlatego, że są one dodatkowo dosładzane. Najlepiej pić je rozcieńczane.

Ananas pochłania tłuszcze

Ananas nie pochłania tłuszczów, a jedynie zawiera enzym, który przyspiesza trawienie niektórych tłuszczów w jelitach. Nie ma on więc żadnego działania odchudzającego. Lepiej jeść ananas świeży niż z puszki, gdyż jest mniej kaloryczny.

Świeże warzywa i owoce mają więcej składników odżywczych niż mrożone

Prawidłowe mrożenie świeżych warzyw i owoców powoduje, że zostają w nich zachowane niemal wszystkie składniki odżywcze i witaminy.

Natomiast nie można powiedzieć tego o warzywach i owocach leżących długo na stoiskach sklepowych.

Opuszczanie posiłków pomaga schudnąć

Drastyczne zmniejszanie kaloryczności jedzonych potraw nie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Sprzyja to jedynie magazynowaniu dostarczonych pokarmów i większemu apetytowi przy następnym posiłku. Ominięcie któregoś z posiłków to pozbawienie organizmu porcji witamin, białka i minerałów. Organizm lepiej strawi mniejsze, ale częstsze posiłki, niż większe, a rzadsze.

Jedząc zdrową żywność, nie musisz kontrolować ilości

Kalorie zawsze pozostają kaloriami niezależnie od tego, czy jesz słodycze, czy owsiankę. Należy więc kontrolować, ile i czego zjadasz, starając się nie przekraczać rozsądnych limitów kalorycznych.

Ćwiczenia zmieniają tłuszcz w mięśnie

Tłuszcz i mięśnie zbudowane są z zupełnie innych komórek. Niemożliwa jest więc zamiana jednych w drugie. Ćwiczenia powodują spalanie tłuszczu i przyczyniają się do poprawy umięśnienia.

Jedzenie w nocy nie powoduje tycia

Niezależnie od pory dnia spożywanie zbyt dużej ilości pokarmu nie jest zdrowe. Często nie dostarczając organizmowi odpowiedniej ilości pokarmu w ciągu dnia, nadrabiamy to nocą. Jest to niekorzystne dla naszego organizmu. Lepiej jest rozpocząć dzień wartościowym śniadaniem, niż kończyć późną kolacją, która nie zostanie spalona i odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej.

Kolacja powinna być najpóźniej o godzinie 18

Godzinę ostatniego posiłku trzeba dostosować do trybu życia i nie musi to być godzina osiemnasta. Trudno jest osobie pracującej w nocy głodować. Kolację należy zjeść trzy godziny przed snem. Najlepiej białko – kawałek mięsa.

Chcąc się odchudzić, trzeba liczyć kalorie

Podczas odchudzania należy skupić się na wielkości porcji i odpowiednim zbilansowaniu posiłku, a nie na kaloriach.

Light zawsze znaczy chudo

Produkty light nie zawsze mają niską zawartość tłuszczu. Produkt może mieć tylko trochę mniej kalorii od wersji podstawowej. Równie często w produktach light tłuszcz jest zastępowany kalorycznymi składnikami.

Rzucenie palenia powoduje szybsze tycie

Rzucenie palenia przez pierwszych kilka dni powoduje krótkotrwały przyrost masy ciała, jednak później ciężar ciała wraca do normy.

FAKT CZY MIT?

Śniadanie pomaga schudnąć

Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia. Śniadanie daje energetycznego kopa naszemu metabolizmowi. Jeśli nie zjesz śniadania, masz większe szanse, że w trakcie dnia nadrobisz zaległości, a co gorsza – będziesz również objadać się wieczorem. A to pierwszy krok do nadmiernych kilogramów. Faktycznie jedzenie śniadań powoduje mniejszy głód w porze popołudniowej i wieczornej (o ile śniadanie zostanie zjedzone trzy godziny po przebudzeniu się), ale nie wystarcza, aby schudnąć.

Każdy tłuszcz jest zły dla organizmu

Nie każdy tłuszcz jest zły. Poza tłuszczem, którego chcemy się pozbyć, istnieje też, „dobry tłuszcz”. Zawarty jest on w rybach i orzechach.

Niewielkie porcje tych produktów zapewniają uczucie sytości na dłużej niż inne posiłki.

Podjadanie między posiłkami jest szkodliwe

Częste jedzenie małych porcji jest wskazane ze względu na wydzielanie soków trawiennych. Sytuacja jest gorsza, jeżeli między zasadniczymi posiłkami podjadamy słodycze.

Spocenie się jest oznaką dobrego wysiłku fizycznego

Wydzielanie potu świadczy o wysiłku fizycznym, jednak nie każda dyscyplina sportowa musi wyciskać z człowieka siódme poty. Można też spalać kalorie, spacerując lub pracując w ogrodzie.

Diety-cud są bezpieczne

Diety stosowane w krótkim czasie raczej nie mają wpływu na nasze zdrowie. Nie należy ich jednak stosować przez dłuższy okres, gdyż nie dostarczają wszystkich niezbędnych składników pokarmowych.

Diety te są ubogie w białko, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, związki mineralne, witaminy i mogą być niebezpieczne.

Tendencje do tycia dziedziczymy po przodkach

Istnieje genetyczna skłonność do tycia, jednak główną przyczyną otyłości są złe nawyki żywieniowe.

Fragment darmowej publikacji Barbary Gawryluk – „Odchudzanie – fakty i mity”>>> 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: