wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘samoocena’

Asertywność – część I

 

Fragment: Własne zdanie. Nie tylko w pracy Miłosza Karbowskiego

DIAGNOZA I PLAN DZIAŁANIA

Na pewno byś tego chciał. Nie mam w tej kwestii najmniejszych wątpliwości. Wykonując dobrze swoją pracę, chciałbyś być zauważany, doceniany i — przede wszystkim — atrakcyjnie wynagradzany. Na pewno pragniesz też przekraczać próg Twojej firmy z przyjemnością. Czuć, że czekają tam na Ciebie życzliwi, pomocni ludzie.

Wspaniale byłoby mieć sympatycznego i przyjacielskiego szefa, który nie czepia się drobiazgów. W takiej firmie każdy może  mówić to, co myśli, i zostanie wysłuchany. Ludzie nie obgadują się za plecami, szanują i szczerze wspierają.

Na pewno chciałbyś pracować w firmie, w której każdy jest traktowany sprawiedliwie, niezależnie od:

”. stanowiska,

”. znajomości,

”.wyglądu,

”.pewności siebie i śmiałości,

”.płci, koloru skóry, wyznania, sposobu ubierania, wad wymowy itd…

Jeśli masz nieprawdopodobne szczęście realizować się zawodowo w miejscu podobnym do opisanego powyżej, proszę, bądź łaskaw dać znać, jak tam trafić. Zapewne w wielkiej, zabytkowej szafie uprzejmego prezesa na rozpatrzenie czeka potężna sterta CV osób, które oddałyby całe swoje dotychczasowe kariery za wstęp do pracowniczego raju.

No dobrze, od fantazjowania to był Tolkien. My szybko zejdziemy z obłoków na ziemię. Idylla w rzeczywistości nie istnieje. To fikcja, gatunek literacki. Nasza praca natomiast to realne życie, a w nim sporo spraw postawionych jest na głowie.

Karierę robią… karierowicze — pragnące za wszelką cenę dowartościowania i pieniędzy bezczelne typy.

Wybory parlamentarne wygrywają niekoniecznie ludzie światli.

Potem decydują o wielu ważnych dla nas sprawach, a najważniejsze jest dla nich i tak przyklejenie się do dochodowych stołków.

W normalnym życiu straż miejska wlepia mandaty osobom jeżdżącym po mieście 50 kilometrów na godzinę, którym zdarzy się zaparkować jednym kołem na pasie trawy. Herosi w mundurach, uzbrojeni w aparaty i formularze, są wtedy zawsze na miejscu.

W życiu prym nierzadko wiodą najgłośniejsi, a mniej inteligentni.

Agresją zastępują pewność siebie, tupetem — brak taktu.

Arogancja i zuchwałość mogą dać lepsze efekty niż cicha rzetelność, pracowitość i inteligencja.

Nie powinniśmy się łudzić, że czeka nas zasłużona sprawiedliwość.

Szkoda na to czasu. Ta książka ma Cię namówić do tego, byś wziął sprawy w swoje ręce. Niech każdy otrzymuje naprawdę to, na co zapracował swoim postępowaniem, charakterem i poziomem kompetencji.

Świat, w którym żyjemy

Nauczysz się mówić NIE, kiedy tego chcesz. Ale nie tylko. Masz bowiem także prawo usłyszeć od innych słowo TAK, gdy tego potrzebujesz. Masz takie samo prawo mówić, jak i być wysłuchanym.

W pierwszej części poznasz wielofunkcyjne dobrodziejstwo, w jakie się potem wyposażysz. To ASERTYWNOŚĆ — 24-godzinne pogotowie na Twoich usługach, które pozwala Ci ułożyć zdrowe stosunki z innymi ludźmi. Tytuł książki wyjaśnia, o jaką tematykę chodzi w szczególności. Treść i wiele ćwiczeń mają wszechstronnie poprawić poziom Twojej asertywności w pracy.

To złożona umiejętność, nieskończenie wydajna w przynoszeniu Ci osobistych korzyści oraz wzmacnianiu poczucia własnej wartości. Pozwala prowadzić Twoje sprawy tak, jak tego chcemy.

  

<<<KLIKNIJ TUTAJ I ODBIERZ PREZENTY>>>

 

Reklamy

Pewność siebie a wygląd

Fragment: Rafał Kołodziej „Uwolnij pewność siebie”>>>

Jak wyglądam?

Elegancki, dobry ubiór pomaga budować pewność siebie już od momentu, w którym znajdzie się na Tobie. Zadbaj o to, by wyglądać dobrze w każdej sytuacji. Nie zapominaj o higienie i o własnym stylu. Może warto poeksperymentować z fryzurą i ubraniami. Zaryzykuj. Wizyta u stylisty lub dobrego fryzjera może zdziałać cuda i na zawsze odmienić Twój wygląd. Jeśli nie czujesz się dobrze w tym, co nosisz, brak Ci pewności, to warto próbować nowych rzeczy.

Pracuj także nad kondycją fizyczną i sylwetką. Zdrowie ma bardzo duży wpływ na samopoczucie, a tym samym na poczucie pewności siebie. Ćwiczenia dodają energii, a gdy masz jej dużo, ciało jest bardziej odporne na stres i negatywne uczucia powodujące depresję. Zadbanie o zdrowie jest o tyle ważne, że wpływa niemalże na każdą sferę życia ludzkiego. Czy zauważyłeś, jak źle się czujesz, kiedy jesteś np. przeziębiony? To bardzo silne powiązanie ciała i umysłu. Twój stan emocjonalny znacznie pogarsza się w trakcie choroby. Nie jest to tak dokładnie widoczne, gdy nie występuje żadna infekcja w Twoim organizmie, ale zła dieta, brak ruchu, niewystarczająca ilość snu, używki mają ogromny wpływ na Twoje poczucie pewności siebie.

Człowiek o bardzo dobrym zdrowiu z większą łatwością radzi sobie z problemami i stresami. Zastanów się i wypisz kilka rzeczy, które powinieneś zmienić, by zadbać o lepszy stan zdrowia. Co możesz zacząć robić od dzisiaj?

 

 

 

<<<KLIKNIJ TUTAJ I ODBIERZ PREZENTY>>>

 

Naucz się szczęścia. Ćwiczenia. część I.

Rejestruj i eliminuj

Noś przy sobie mały notesik i zapisuj w nim myśli na swój temat. Na przykład: „Jestem głupi”, „Ale ze mnie spryciarz”, „Jak można być tak źle zorganizowanym jak ja”, „Takich pracowników jak ja nie ma wielu, nic dziwnego, że szef tak bardzo liczy się z moim zdaniem” itp.

Pod koniec dnia policz je wszystkie i sprawdź, czy przeważają myśli pozytywne, czy te negatywne.

Każdą negatywną myśl zastąp trzema pozytywnymi.

Za każdym razem, gdy uda Ci się wyeliminować negatywną myśl, spraw sobie prezent: kup sobie dobrą książkę, umów się na masaż, wybierz się na krótką wycieczkę, cokolwiek, co sprawi Ci radość.

Doceń swoje osiągnięcie!

Bądź świadom

Przekonania, które masz, na przykład: „Kobiety są gorszymi kierowcami niż mężczyźni”, nie zawsze są Twoje. Tak jak w podanym przeze mnie przykładzie:

na pewno nie raz słyszałeś takie zdanie i pewnie się nie zastanawiałeś, na jakiej podstawie jest ono wciąż podtrzymywane (liczba wypadków spowodowanych przez kobiety i mężczyzn zaprzecza temu ogólnie przyjętemu twierdzeniu).

Jeśli wciąż powtarzasz sobie, że jesteś beznadziejnie głupi, gruby, brzydki i że nigdy niczego nie osiągniesz, to nic dziwnego, że masz zły humor, a projekty w pracy wciąż są niedokończone i ogólnie słabej jakości. Jeśli w Twoich myślach pojawi się taka natrętna i negatywna myśl, zweryfikuj, czy jest prawdziwa.

Dzięki analizie Twoich przekonań możesz zrozumieć pochodzenie Twojego zachowania. Często bowiem zastanawiamy się nad tym, skąd bierze się u nas konkretne przekonanie. Nie analizujemy prawdziwości przekonań, w które wierzymy, dlatego też możemy być nieświadomi źródła wielokrotnie powtarzanych błędów, które tak naprawdę nie są zgodne z naszą osobowością. Jednak gdy byliśmy mali, przyjęliśmy to jako prawdę absolutną, bo tak uważali nasi rodzice, dziadkowie albo rodzeństwo.

Dlatego następnym razem, gdy pomyślisz, że jesteś brzydki, to zastanów się nad tym, co podtrzymuje taki sposób myślenia, czy tylko Ty tak myślisz?

Przyjrzyj się też temu, z kim się porównujesz, bo to nic trudnego nazwać się „brzydkim”, porównując się z pięknymi modelkami z pierwszych stron gazet. Pomyśl też o tym, co wynika z takiego myślenia i dokąd Cię ono prowadzi: co możesz zrobić w takiej sytuacji?

Na pewno jest coś, co zależy od Ciebie — wizyta w salonie kosmetycznym, zmiana garderoby itp.

Metoda ABCDE Sonji Lyubomirsky

To ćwiczenie proponowane przez Lyubomirsky opiera się na opisywaniu negatywnych doświadczeń zgodnie z regułami ABCDE, a mianowicie:

A u t e n t y c z n y p r o b l e m — opisz dokładnie problem:

co się stało, co Cię martwi, co sprawiło, że jesteś zmartwiony.

B e z p o d s t a w n e p r z e k o n a n i a — opisz, jakie negatywne

myśli (bezpodstawne przekonania) pojawiły się wskutek tego problemu.

C o z t e g o w y n i k a — opisz konsekwencje wynikające z tej sytuacji. Jak się czujesz i jak zamierzasz rozwiązać ten problem.

D o p u s z c z e n i e i n n y c h my ś l i — podważ Twoje negatywne przekonania związane z tym problemem.

Zastanów się, jakie inne czynniki mogły wpłynąć i spowodować zaistniałą sytuację.

E n e r g i a — jeśli udało Ci się znaleźć inne przyczyny Twojego problemu, skup się na tych pozytywnych.

To doda Ci energii i podniesie Cię na duchu.

Więcej ćwiczeń i informacji znajdziesz w publikacji Ewy Nowińskiej „Nauka szczęścia”>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Filozofia przeciętności

Mariusz Szuba:

Mam nadzieje, że lubisz spać wygodnie i bez koszmarów. Pozbądź się więc niepotrzebnych lęków i braku wiary. Możesz!

Tu naprawdę możesz stworzyć sobie wspaniałe życie, ale żeby to osiągnąć, nie wolno się poddać filozofii przeciętności. Nie wolno się Wam poddać, bo na domiar złego swoim przykładem zarazicie swoje dzieci, które chcąc nie chcąc będziecie tłamsić wizją niemocy.

Owszem, one sięgną po więcej, niż Wy zdołacie uzyskać, ale to również będzie jedynie minimum i w swoim pokoleniu one także będą zajmować najniższe szczeble społecznej drabiny. Nie poddawajcie się!

Najczęściej trafiasz na ludzi z dolnych szczebli drabiny społecznej, ludzi o swoistej filozofii, określonej świadomości, sposobie bycia i kulturze. Ludzie ci od samego początku zaczynają kształtować Twoje wyobrażenia o zastanej i powoli rozpoznawanej rzeczywistości. Pokazują Ci drogę i ich zdaniem najlepsze sposoby poruszania się po niej. Takie, jakie znają. Z dobrej woli i chęci niesienia pomocy często, przeważnie niechcący, blokują Ci możliwości prawdziwego rozwoju.

Mimo woli niewłaściwie interpretują przykazanie miłuj bliźniego jak siebie samego. Ponieważ to, co robią i co sami osiągnęli, uważają za właściwe i jedyne do osiągnięcia, więc i każdego z bliźnich chcieliby ubrać w ten, ich zdaniem, najlepszy garnitur. Ta grupa stanowi jakieś 60 do 80% społeczności, w czym około 60% to ludzie biedni lub bardzo biedni. Przebywając jakiś czas pod ich wyłącznym wpływem, nabierasz przekonania, że to, co powszechne, jest normalne i oczywiste, wręcz naturalne. Zaczynasz myśleć jak oni i mówić ich językiem – stajesz się „normalny”. Druga grupa to ludzie z przedmieścia. Nie chodzi tu oczywiście o przedmieścia w znaczeniu fizycznym, lecz mentalnym, psychicznym. Tę grupę stanowią ludzie żyjący lepiej, inaczej. Mieszkają w ładnych domach z ogrodami i basenami, jeżdżą dobrymi samochodami, dobrze się ubierają umieją się bawić, podróżują.

Niestety nie masz do nich dostępu, gdyż ustawiłeś sobie na drodze zbyt wiele rożnych barier i przeszkód, będących najczęściej wytworem wyobraźni Twojej i tych minimalistów, do których się przykleiłeś.

Mimo wszystko ta grupa również wywiera na Ciebie presję – jednak o zupełnie innym charakterze – jest to nacisk wizualny.

Bywa, że ulegasz stereotypom typu: nakradli, to i mają; porządnego człowieka na takie coś nie stać. W ten sposób nagłaśniasz kolejną bzdurę: biedny = porządny, bogaty = złodziej. Ale jednak bogatego wujka gdzieś w Stanach to chciałbyś mieć. Takiego oczywiście, który by co miesiąc przysyłał trochę „zielonych” i każdego roku fundował wakacje, najlepiej na Karaibach. Nie pogardziłbyś też wysokim spadkiem po jakiejś „nieporządnej” cioci. Chętnie też znalazłbyś teczkę wypchaną dolarami albo worek, który wypadł z samochodu przewożącego pieniądze do banku. Takie pieniądze nie paliłyby Ci kieszeni, szczególnie, gdyby było ich dużo. I nie wstydziłbyś się być bogatym, szczególnie, gdybyś był bardzo bogaty. Zapomnij więc o rożnych głupich sentencjach i nie poddawaj się presji tego środowiska. Wszak Ty też pragniesz żyć lepiej i wygodniej. To absolutnie naturalne dążenie każdego człowieka. Od zarania dziejów człowiek wszystko stara się poprawić, ulepszyć, uczynić wygodniejszym. I nie ma w tym nic złego.

Wykorzystajmy nasze naturalne predyspozycje i cechy nabyte.

Nie czujmy się kopciuszkami.

Wielu wartości, które posiadamy, nie potrafimy wykorzystać. Nieraz przykrywamy je całkiem niepotrzebnie fałszywą skromnością, czekając aż ktoś je zauważy i wyeksponuje, lub blokujemy brakiem pewności siebie. Znakomita większość ludzi wędruje przez życie wydeptanymi przez dziadków i rodziców szlakami: przedszkole, szkoła podstawowa, w czasie wakacji kolonie lub obóz, szkoła średnia, ewentualnie studia, praca, dwa tygodnie wczasów nad morzem lub u cioci Marysi, działka pracownicza, emerytura… Żeby nieco ubarwić tę monotonię, mamy do dyspozycji chrzciny, urodziny, imieniny, pierwsze komunie, wszelkie święta, sylwestra, bal karnawałowy i na co dzień program telewizyjny.

———————————

 Darmowe kursy i szkolenia>>>

———————————

Ale ponieważ wszystko to odbywa się w cyklu rocznym, więc w krótkim czasie również szarzeje, powszednieje.

Któregoś wieczoru mąż, włączając jak zwykle telewizor, mówi do żony:

– Kochanie, dzisiaj zrobimy coś ekscytującego.

– Cóż takiego? – pyta żona, podniecona i pełna nadziei.

– Dzisiaj zamienimy się fotelami.

Życie jak w dowcipie, czy dowcip jak życie? W sumie wszystko jedno.

Tak właśnie wygląda droga, którą, nie wiem dlaczego, przychodzi uważać za „normalną”. Bo żeby nie zyskać opinii „odmieńca”, podporządkowujemy się tym „normom”. Dlaczego ludzie boją się przemian?

Ponieważ burzą one porządek od lat tkwiący w ich umysłach, boją się wysiłku, potrzebnego do poznawania i rozwoju czegoś nowego, bo mają swoje przyzwyczajenia i nie zauważają, że postępując ciągle tak samo, wkładają masę wysiłku w samo podtrzymanie istniejącego stanu rzeczy. Tak naprawdę pielęgnowanie przeciętności kosztuje znacznie wiejącej energii niż konsekwentna budowa życiowego sukcesu, podobnie jak stosowanie przestarzałej technologii jest kosztowniejsze od modernizacji.

Dlaczego większość ludzi tak niewiele pragnie, skazuje się na minimum i tym się zadowala? Poznałem wiele osób zdolnych, inteligentnych, ambitnych. Dlaczego nie potrafią myśleć na wielką skalę, kategoriami sukcesu, tylko starają się wyłącznie zabezpieczyć minimum egzystencji? Pamiętaj, że przeciętność to choroba tym bardziej niebezpieczna, że dziedziczna. Twoim problemem nie jest zabieganie, stres, brak pieniędzy. Problemem jest Twoja biedna mentalność. Ale pamiętaj, że to jest Twój wybór. Teoretycznie przeciętność nic nie kosztuje i dlatego łatwo się jej poddajesz. Ale tak naprawdę znoszenie biedy wymaga znacznie większego wysiłku niż osiąganie sukcesów.

Czy rzeczywiście musisz przyjąć te wszystkie normy? Nie zapomnij o swoich pragnieniach, planach, marzeniach. Sprawdź, czy Twój umysł nie siedzi w grajdole. Skalą Twojego sukcesu jest pochodna Twojego sposobu myślenia. Naucz się myśleć na szeroką skalę, kategoriami sukcesu. Wykreśl ze swojej podświadomości powiedzenie: samego siebie nie przeskoczysz. Unikaj negatywnych nastawień. Łącz się z ludźmi sukcesu. Pewnie nie raz przekonałeś się o tym, że faktycznie lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Zmień styl – narzekanie wcale nie należy do dobrego tonu.

Szanuj ciotkę Marysię, Józka, Kowalskiego, ale w interesującej Ciebie dziedzinie ucz się od prawdziwych ekspertów. Sięgnij do literatury po fachowe publikacje. Pomimo że masz wiele szacunku i zaufania do swego znajomego mechanika samochodowego, to jednak z bolącym zębem nie idziesz do niego, lecz do obcego dentysty.

Więcej na ten temat w książkce Mariusz Szuby „Miej życie dla siebie”>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Szkolny start dziecka

 

Więcej na temat psychiki Twojego dziecka przeczytasz w „Spróbuj mnie zrozumieć”>>>

Jako że mamy początek roku szkolnego, kontynuujemy temat pójścia dziecka do szkoły i jego funkcjonowania w tej instytucji.

Małgorzata Wiśniewska – Koszela:

„Naucz dziecko, że jest wspaniałą, wartościową osobą”

Zastanów się, czy z prawdziwą radością, bez cienia skrępowania i wstydu przyjmujesz pochwały, komplementy, zaszczyty. Jeżeli tak, to Twoi rodzice i nauczyciele wpoili Ci, że jesteś wspaniałą, wartościową osobą. I chwała im za to. Jeżeli jednak nie potrafisz prawdziwie cieszyć się z sukcesów, starasz się umniejszyć to, co w Tobie dobre, to zdarzyło się tak nieszczęśliwie w Twoim dzieciństwie, że nauczono Cię tylko stosowania wobec samego siebie wysokich wymagań, natomiast odebrano prawo do radości i satysfakcji z osiągnięć.

Uważasz, że na nie nie zasługujesz. Dlaczego tak się stało? Jako dziecko przyzwyczaiłeś się do ciągłej krytyki własnej osoby. Wydaje się normalne, że dziecko można bezkarnie krytykować, ponieważ często jest niepoprawne, niezręczne, słabo przewidujące. Nie zdajemy sobie tylko sprawy z tego, że dzieci znacznie mniej od nas umieją, mają nieduże doświadczenie, za to czują dokładnie tak samo.

Bardzo bolesne dla dziecka jest słuchanie o swoich problemach i niedoskonałościach, opowiadanie o nich innym osobom w jego obecności, nawet członkom rodziny.

Poniżamy także dziecko, przyzwalając na krytykowanie go przez innych.

Byłam kiedyś świadkiem bardzo interesującego zdarzenia.

Na przystanku autobusowym stała wśród wielu osób matka z chłopcem, dziesięcioletnim z wyglądu. Zaczęła z nią rozmawiać pewna starsza pani. Rozmowa początkowo była zupełnie niewinna. W końcu starsza pani zapytała matkę chłopca, dlaczego jest grubawy, czy ma aż taki apetyt. Chłopiec poczerwieniał na twarzy, a jego matka zapytała, nie okazując emocji:

– Czemu pani mnie nie zapyta, jakie są powody mojej otyłości? Czy uważa pani, że dziecku można sprawić każdą przykrość? Potem narzekamy na dzisiejszą młodzież. A kto ma ją uczyć kultury?

Starsza pani – zdegustowana, a może nawet zawstydzona – nie odpowiedziała na żadne z pytań, odsunęła się.

Zauważyłam, że większość świadków tego zdarzenia popatrzyła na matkę pulchnego chłopca z uznaniem. Tak spojrzałam na nią również ja.

Bardzo przykrym przeżyciem dla każdego dziecka jest słuchanie niekorzystnych, często niesprawiedliwych i krzywdzących porównań swojej osoby z inną. Nawet jeśli jego kolega lub koleżanka osiągnęli od niego w danej chwili znacznie więcej, odnieśli sukces, to nie znaczy, że i ono nie może wkrótce zabłysnąć.

Dzieci często same z żalem i zazdrością porównują się do rówieśników.

Najkorzystniej im wtedy uświadomić, że każdy człowiek jest inny i wcale nie oznacza to, że jeden jest lepszy, a drugi gorszy.

Napisałam kiedyś wierszyk, który bardzo ułatwia zrozumienie tego problemu.

Każdy z nas

Podziwiamy Andrzeja,

bo najszybciej biega.

Ania nie lubi sportu,

za to pięknie śpiewa.

Zosia ładnie rysuje,

Wojtek pisze bezbłędnie,

Staszek hoduje rybki,

Asi kwiatek nie zwiędnie.

Każdy z nas jest najlepszy!

Każdy coś super umie!

Uczymy się codziennie

dokładnie to rozumieć.

Czy więc sukces to tylko osiągnięcie szkolne? A może także interesujące hobby, coś, o czym można opowiedzieć i pochwalić się innym?

Przecież każdy ma potrzebę robienia tego, co dla niego jest interesujące i w czym jest dobry.

Często nam się zdarza, nawet nieświadomie, okazywać dziecku niechęć i niezadowolenie.

Dezaprobatę możemy wyrażać nie tylko przy pomocy słow. Duża rzesza niezadowolonych rodziców staje się wobec swych pociech chłodna uczuciowo, prawie z nimi nie rozmawia, nie głaszcze, nie przytula, wymyśla rożne kary, na przykład zakazuje oglądania telewizji, nadmiernie obarcza obowiązkami domowymi. Potem dziwi się, dlaczego dzieci milczą, kłamią, oszukują, chodzą na wagary, a nieco starsze szukają pocieszenia w grupie rówieśniczej, często przy pomocy alkoholu czy narkotyków.

Przygotuj siebie i dziecko do szkolnej przygody!>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: