wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘Rozwój osobisty’

Co to jest styl kobiecy w ubiorze

<<<Subtelna kobieta we współczesnym świecie>>>

 

Tajemnice kobiecego stylu

Czym jest kobiecy styl w ubiorze?

Ubranie — najprostszy sposób na rozpoznanie osobowości.

Sophia Loren

 

Jest bardzo ważne, by każda kobieta, niezależnie od okoliczności, zachowała kobiecość w sercu i umyśle.

Nie mniej istotne jest, by umieć ukazać swoją kobiecość przy pomocy ubierania się! To, co nosimy, i to, jak nosimy, odzwierciedla nasz nastrój, myśli, pragnienia, wpływa na relacje międzyludzkie. Przecież wiadomo, że oceniają nas po ubraniu. Dlatego jedną nazwą „kobietą”, a drugą „chłopczycą”. Czasami, jeśli się tego bardzo pragnie, można radykalnie zmienić swój styl, ale bywa też odwrotnie: zewnętrzna transformacja pomaga odkryć nasze ukryte cechy.

W tym rozdziale jest mowa o uzewnętrznieniu kobiecości i o tym, co leży u podstaw kobiecego stylu.

Co to jest styl?

Styl — to przejaw indywidualności w naszym wyglądzie.

To dopasowanie i przemyślenie wszystkich szczegółów wizerunku: barwy ubioru, fasonu, dodatków, fryzury, makijażu.

Kobiecy styl

Kobieco może wyglądać każda przedstawicielka płci pięknej. Wiele osób przyzwyczaiło się utożsamiać styl kobiecy i romantyczny, ale w gruncie rzeczy należy je rozgraniczyć.

Styl romantyczny — to styl beztroskiego nastroju!

Kobieta wybierająca romantykę w ubiorze wydaje się nam bardzo skłonna do zabawy, marzycielska i odświętnie wystrojona. To widać po „lejących się” tkaninach, gipiurze, koronkach, drapowaniach, pastelowych odcieniach, kwiatowym nadruku, czarujących haftach, ozdobach w postaci motyli, kwiatów itd.

Swoją drogą, kobiecy styl rozmieszcza akcenty w tych miejscach, które tak naprawdę odróżniają kobietę od mężczyzny: okrągłe biodra i piersi, nabrzmiałe usta, cienka talia, delikatne ręce, drobne nadgarstki, biała i długa szyja.

Romantyczny styl podkreśla uczuciowość, zaś kobiecy — kobiecość. Mężczyzna także może wybrać pewną romantyczność w ubiorze: lekki szalik na szyi w ciepłe dni lub koszulę w drobne kwiaty. Normalny mężczyzna nigdy nie będzie się ubierał wyłącznie po kobiecemu. Kobiecy styl to przywilej pięknej połowy ludzkości.

Bez wątpienia oba style są powiązane ze sobą. Ale nie zawsze i nie w każdych okolicznościach dozwolone jest ubieranie się w romantycznym stylu. Na przykład na zebraniu lub w czasie pertraktacji handlowych twój zabawny, marzycielski i świąteczny strój będzie wyglądał nie na miejscu.

Podkreślanie własnej kobiecości nigdy nie bywa nie na miejscu czy w nieodpowiednim czasie, np. formalny styl biznesowy dla kobiet nie przewiduje jakichkolwiek falbanek, koronek, kwiatowych wzorów, ale zaleca noszenie tylko kostiumów ze spódnicą!

A spódnica, co by nie powiedzieć, jest atrybutem żeńskiej garderoby.

Kobiecy styl może być bardziej elegancki. Jego podstawowa zasada brzmi: nic zbędnego.

Aby wyglądać kobieco, najpierw należy umieć wykreować swój styl.

Prawidłowa barwa i fason — podstawa twojego wizerunku

Prawidłowy kolor podkreśla twoją urodę.

Kolor ma nieprawdopodobny wpływ na nasz wygląd zewnętrzny. Odpowiednio dobrana gama różnorodnych kolorów i odcieni tworzy, w dosłownym sensie, cuda: odświeża karnację, ukrywa ślady zmęczenia, odmładza, sprawia, że oczy stają się bardziej żywe i wyraziste. Problem tkwi tylko w tym, jak nauczyć się rozpoznawać tęczę barw.

Można się zwrócić do profesjonalistów od wizerunku, którzy władają metodami określania typu kolorystycznego.

Jeśli nie masz takiej możliwości, uważnie obserwuj siebie. Przypatrz się barwie swoich włosów (jeśli to możliwe, naturalnej), skóry i oczu. Zrób to przy dziennym świetle. Ciało człowieka składa się z pigmentów, które określają nasz typ kolorystyczny, a odczucie harmonii powstaje tylko wtedy, gdy nosimy ubranie pasujące do naszej naturalnej kolorystycznej palety.

Aby ocenić kolorystyczny typ urody, wykorzystuję w swojej praktyce zawodowej metodę kierunkową — nowoczesną i bardzo popularną w Europie. Ta metoda jest alternatywą dla metody sezonowej ograniczającej się do czterech typów wyglądu zewnętrznego:

wiosna, lato, jesień, zima.

Miła kobieto, proszę zapamiętać, że wszystkim pasują wszystkie kolor y. Najważniejsza zasada tkwi w znalezieniu w każdej barwie swojego odcienia, odpowiadającego twojej kolorystycznej palecie, cechom twoich barwnych pigmentów.

Wyróżnia się następujące typy charakterystyk: jasny lub ciemny, żywy lub zgaszony, ciepły lub zimny.

Może to być też kombinacja różnych cech, np. ciepły — żywy, zgaszony — jasny.

Tabelę, która pomoże Ci zorientować się, do jakiego kolorystycznego typu należysz znajdziesz w książce>>>

ODBIERZ PREZENTY>>>

Magia dźwięków

NIEWYOBRAŻALNY POTENCJAŁ. WYKORZYSTAJ WYOBRAŹNIĘ DO OSIĄGNIĘCIA SUCKESU>>>

Wiemy, że ludzie od dawna potrafili wyobrażać sobie dźwięki.

Dzięki historii między innymi Mozarta dowiedzieliśmy się, jak bardzo precyzyjny może to być proces. Ten wielki geniusz po prostu uruchamiał wyobraźnię i słyszał w swojej głowie melodie. Wielu badaczy twórczości kompozytora właśnie w tym działaniu dostrzega klucz do jego geniuszu.

Muzyka odgrywa w naszym życiu niebagatelną rolę. Towarzyszy nam praktycznie od najmłodszych lat, tak długo, na ile pozwala nam na to słuch (albo dłużej), nawet jeśli nie jesteśmy profesjonalnymi muzykami.

Mówi się także, że muzyka łagodzi obyczaje lub że łączy ludzi.

Wpływa na nasz mózg, a jak wiesz, co wpływa na nasz mózg, wpływa również na nasze stany emocjonalne.

Może słyszałeś o nagraniach hipnotycznych (z samymi dźwiękami) lub o tym, że muzyka klasyczna dobrze wpływa na działanie mózgu?

Wszystko to utwierdza jedynie w przekonaniu, że należy poważnie podejść do całego tematu.

A oto kilka prostych ćwiczeń, dzięki którym nie tylko pobudzisz prawą półkulę, ale również staniesz się bardziej świadomy dźwięków i z łatwością będziesz je tworzył w swojej wyobraźni. W tym przypadku zachęcam cię do poświęcenia może nawet kilku dni na praktykowanie tylko ćwiczeń słuchu.

Co uzyskasz, wykonując te ćwiczenia:

Usłyszysz 1. całą gamę nowych dźwięków, a co za tym idzie, staniesz się uważny i czujny.

2. Zauważysz mnogość tonów, jakie cię otaczają.

3. Zorientujesz się, jak twój nastrój zmienia się w zależności od usłyszanego dźwięku.

4. Będziesz potrafił dodać dźwięki do swoich wizualizacji, a tym samym zwiększyć ich siłę sprawczą.

5. Będziesz w stanie pokierować swoimi dialogami wewnętrznymi.

Tym razem zamknij oczy. Usłysz dźwięki dochodzące z otoczenia.

Zadaj sobie pytania:

Jak głośne są te dźwięki?

Skąd dochodzą?

Co czuję, gdy je słyszę?

Z czym mi się kojarzą?

Skoro jesteś już wystarczająco skupiony, możesz teraz przejść do kolejnego ćwiczenia. Włącz jakąś piosenkę — może to być zarówno twój ulubiony utwór, jak i kompletnie nieznany (warto eksperymentować). Zamknij oczy i również tym razem zacznij dostrzegać wszystkie szczegóły. Jeśli to piosenka z wokalem, to zauważ ton, barwę i siłę głosu. Jeżeli jest to sama muzyka, skup się na dźwiękach wytwarzanych przez poszczególne instrumenty i ich natężeniu.

Teraz zacznij sobie wyobrażać kolory, jakie powstają w wyniku słuchania tej piosenki. Zrób wielką burzę kolorów w swojej głowie. Słyszysz jakiś dźwięk i pozwalasz sobie widzieć jakąś barwę.

Bądź spontaniczny!

Wyłącz muzykę. Polecam wyjście na dwór albo chociaż na balkon.

Dużo przyjemniej będzie ci skupić się na dźwiękach natury.

Zamknij oczy, rozluźnij się, pomyśl o swoim zmyśle słuchu.

Zadaj sobie pytanie: „Jakie dźwięki słyszę w tej chwili, tu i teraz?”. Otwórz się na wszystkie dźwięki, które docierają do ciebie z otoczenia. Warkot jadących samochodów, szum wody, trzaśnięcie drzwiami. I wiele innych, których nie jestem w stanie przytoczyć, bo ty jesteś jedyną osobą, która może je teraz usłyszeć. Skup się na samych dźwiękach. Zdziwisz się, ile nowych zauważysz, nawet po kilku minutach, kiedy będzie ci się wydawać, że już nic więcej nie słychać.

Włącz w to ćwiczenie zmysł wzroku. Czy automatycznie wyobrażasz sobie źródło danego dźwięku? Czy przed twoimi oczami pojawia się jakiś kolor? Poświęć na to ćwiczenie sporo czasu, aż poczujesz, że jesteś świadomy dźwięków tak delikatnych jak łopot skrzydeł.

Teraz zauważ, jak dane dźwięki wpływają na twoje ciało i emocje. Dosłownie — coś zmienia się w twoim ciele. Czujesz tę energię, która przez ciebie przepływa? Może mieści się gdzieś w brzuchu, a może w okolicach ramion? Czy jest to napięcie? A może relaks spowodowany lekkim szumem wiatru lub śpiewem ptaka? Zauważ również, jakie wizje powodują dane dźwięki. Po prostu zobacz, poczuj, co powstaje w twojej głowie i ciele. Nie oceniaj niczego. Skup się tylko na świadomości doświadczania.

Badaj swoje reakcje.

Teraz, gdy już uświadomisz sobie bogactwo dźwięków wokół ciebie, zacznij jak najbardziej świadomie określać ich umiejscowienie.

Oczywiście wszystko z zamkniętymi oczami. Zauważ, gdzie się znajdujesz, w jakiej pozycji jest twoje ciało.

Pomyśl o tym, jak ułożony jest szkielet. Poczuj swoje ręce oraz nogi. Uśmiechnij się i poczuj mięśnie twarzy.

Teraz, koncentrując się na swoim ciele i jego pozycji, usłysz, skąd dochodzą dane dźwięki. Zlokalizuj je. Na przykład, gdy usłyszysz dźwięk jadących samochodów, uświadom sobie, że jest on wydawany jakieś dwieście metrów od ciebie, na ulicy. Usłysz śpiew ptaka, który znajduje się na gałęzi jakieś pięćdziesiąt metrów od ciebie. Uświadom sobie, jak łatwo możesz określać umiejscowienie danych rzeczy za pomocą zmysłu słuchu.

Ciekawym wynikiem tego ćwiczenia może stać się fakt, że zaczniesz „odcinać się” od dźwięków docierających z zewnątrz.

Po prostu poznasz je, uświadomisz sobie ich wartość i wtedy nie będą wpływać na ciebie bez twojego przyzwolenia.

Jeśli taki efekt nie stał się twoim udziałem, nie przejmuj się.

Wykonaj ćwiczenie jeszcze kilka razy, cały czas uświadamiając sobie każdy dźwięk i pamiętając również o umiejscowieniu swojego ciała.

Teraz, gdy otworzymy się już na magię dźwięków, możemy zacząć je odtwarzać w naszej głowie.

Jeszcze raz zamknij oczy i zacznij wsłuchiwać się w otoczenie.

Skup się na jakimś dźwięku. Usłysz go, zlokalizuj, dostrzeż jego wpływ na twoje ciało. A następnie powtórz go w swojej głowie. Gdy na przykład usłyszysz klakson, powtórz go w głowie. Oczywiście może on inaczej brzmieć, jednak mimo to powtarzaj dźwięki z otoczenia, które słyszysz. Możesz nawet zacząć zmieniać ich wartość. Pobaw się w DJ-a. Miksuj, dodawaj melodie, zmieniaj intensywność i głośność. Możesz zauważyć, że proste dźwięki zaczynają tworzyć wspaniałą muzykę (serdecznie polecam film Tańcząc w ciemnościach Larsa von Triera, z Björk w roli głównej).

Gdy już to zrobisz, zacznij odtwarzać w swojej głowie dźwięki, które aktualnie nie znajdują się w twojej rzeczywistości. Zamknij oczy i „usłysz” oklaski, szum wiatru, śmiech, skrzypiące drzwi, tłukące się szkło, płacz dziecka, gwizd, szeptanie, dzwonek do drzwi.

Zauważ, co dzieje się w twojej głowie, gdy chcesz usłyszeć w swojej wyobraźni te dźwięki. Zwróć uwagę, jak reagują inne zmysły. Może gdy wyobrażasz sobie oklaski, widzisz salę pełną klaszczących i wiwatujących ludzi? A może przypominasz sobie jakieś sytuacje z twojego życia, gdzie dostałeś gromkie oklaski?

Jeśli wyobrażasz sobie śmiech, w twojej głowie może pojawić się roześmiana się postać lub twarz osoby, której śmiech jest ci bardzo bliski. Twoje ciało może instynktownie chcieć się śmiać lub przynajmniej uśmiechać. Gdy już usłyszysz wszystkie te dźwięki, zrób sobie nową listę, własną.

Rozbudowanie ćwiczenia. Przypomnij sobie swoją ulubioną piosenkę. Wczuj się w rolę artysty, zobacz, jak stoisz na scenie i śpiewasz. Zobacz ludzi, którzy świetnie się bawią, pozytywną energię, jaką stwarzają wokół siebie. Do każdej wizji dodawaj wiele szczegółów.

Zadbaj o kolory i dynamikę

Tym razem, kiedy będziesz gdzieś pędził, zrelaksuj się i usłysz dźwięki wokół siebie. Zdziwisz się, jak szybko poczujesz spokój i rozluźnienie. Nagle staniesz się niezwykle bystry i spostrzegawczy.

Usłyszysz nadjeżdżający z daleka autobus, włączony telewizor, łopotanie skrzydeł ptaka i będziesz wiedział, na której gałęzi siedzi. Nie będziesz mógł się nadziwić, że nigdy wcześniej nie przyszło ci do głowy, aby najzwyczajniej usłyszeć świat wokół siebie.

Baw się tym procesem. To twoja głowa i twoje myśli. Nikt nie może mieć z nimi tyle frajdy, co ty sam. Z czasem będziesz tworzył coraz lepsze i żywsze wizualizacje dźwiękowe.

Zawsze zauważaj, co możesz zrobić jeszcze lepiej. Jednak nigdy nie popadaj w obsesję. Żeby tego uniknąć, po prostu baw się i zawsze pamiętaj o świadomości. O tym, że to ty tworzysz wizje. Możesz również zadać sobie proste pytanie: „W jaki sposób mogę stworzyć wspaniałe wizualizacje w mojej głowie, a przy tym dobrze się bawić?”.

Eksperymentuj i otwórz się na odpowiedź.

Pamiętaj, aby się nie spinać.

Dostrzeż zabawę w całym procesie. Zobacz, ile radości i podekscytowania może dać ci zwykłe uświadamianie sobie własnych odczuć i wspomnień z nimi związanych. Cokolwiek robisz, robisz to dla siebie.

Polecam ci, abyś często pracował nad dźwiękami śmiechu, oklasków, wiwatów oraz ćwiczył odtwarzanie swoich ulubionych utworów, bo to właśnie one wywołują w tobie najlepsze stany emocjonalne. Również z nimi łączy się największa ilość emocji i różnego rodzaju wizualizacji. A o to nam chodzi.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Jak wykorzystać mózg do zwiększenia swojego potencjału

Jak wykorzystać mózg do zwiększenia swojego potencjału

Nasz mózg jest wspaniałym narzędziem. Składa się z około biliona komórek nerwowych, z czego każda ma tysiące  rozgałęzień.

Cokolwiek robisz, cokolwiek czujesz lub myślisz, jest efektem łączenia się tych komórek, a następnie przekazywania impulsów elektrycznych.

Ludzki mózg ma wiele części, a każdej z nich przypisano inne zadanie. Najistotniejszy podział ze względu na sposób działania to ten na lewą i prawą półkulę. Właściwie nie mamy w głowie jednego, a dwa mózgi!

Żaden komputer na świecie nie jest tak wyspecjalizowany jak mózg małego dziecka. Zauważ, ile się zmieniło, odkąd przestałeś być dzieckiem. Ile nowych umiejętności nabyłeś, jak świetnie potrafisz odnaleźć się w większości sytuacji. Wyobrażasz sobie siebie z umiejętnościami pięciolatka? Byłoby ciężko.

Skoro więc posiadłeś tyle umiejętności, to czy to, co wiesz teraz, jest już wszystkim, czego się nauczysz? Oczywiście, że nie! Każdy człowiek jest genetycznie zaprogramowany do uczenia się, zdobywania nowych umiejętności i wiedzy. Pomyśl zatem, ile jeszcze się nauczysz.

A przede wszystkim zastanów się, o ile więcej możesz osiągnąć, jeśli świadomie poprowadzisz ten proces i przyspieszysz go kilkukrotnie, rozwijając swój mózg i komunikację między dwiema półkulami.

Obudź w sobie olbrzymi i niewyobrażalny potencjał!>>>

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Strefa komfortu

<<<COACH YOURSELF>>>

Możesz się zgodzić lub nie, ale wszystko, czego z reguły pragniesz, lub wszystko, o czym marzysz, znajduje się poza twoją strefą komfortu.

Można ją obrazowo porównać do szyn kolejowych. Pociąg jedzie po szynach, może jechać wolniej lub szybciej i wydaje się, że gdyby zabrano go z torów, nie pojechałby dalej.

To prawda czy mit? Jak myślisz?

Strefa komfortu to koncept, mówi ci, co możesz robić, a czego nie, co wypada, a co nie, co powinieneś, a co nie.

Swoją strefę komfortu budujesz od urodzenia. Gdy byłeś dzieckiem, pewne rzeczy były dla ciebie po prostu nieważne, mogłeś biegać na golasa i wszystko było w porządku.

A jak jest teraz?

Dzisiaj rozbierając się do naga na plaży, czułbyś pewien dyskomfort. Czyż nie? Strefa komfortu, którą sobie zbudowałeś, zależy ściśle od tego, w jakiej części świata się urodziłeś, w jakim kraju, a nawet w jakim rejonie kraju.

Często ma na nią wpływ również miasto, ale najbardziej to, wśród jakich ludzi się wychowywałeś. Aby iść do przodu, trzeba jak najczęściej opuszczać swoją strefę komfortu.

Poza tym przebywać z takimi osobami, które są spójne z twoimi marzeniami i z twoimi celami. Chcesz skakać ze spadochronem — przebywaj z ludźmi, którzy się tym interesują, nawiązuj nowe znajomości na portalach społecznościowych, a nie rozmawiaj z tymi, którzy mają lęk wysokości i ciągle cię straszą, że możesz się zabić albo że źle upadniesz i połamiesz sobie nogi. Jeżeli pragniesz rozwijać się w biznesie, przebywaj z tymi, którzy prowadzą interesy, zamiast pracować na etatach w urzędach skarbowych i innych, ciągle narzekając, że im brakuje do pierwszego.

Tacy ludzie są zdegustowani, zgryźliwi, a ich koncept jest bardzo ciasny.

Twoi rodzice, dziadkowie, rodzina, rówieśnicy w szkole, rówieśnicy na placu zabaw — to czynniki, które miały większy wpływ na to, jaka jest twoja strefa komfortu, niż ty sam. Niestety tak jesteśmy wychowywani w społeczeństwie.

Strefa komfortu jest wytworem społeczeństwa jako grupy, chociaż poszczególni członkowie tej grupy mogą nie wiedzieć, dlaczego tak właśnie się zachowują. Co najciekawsze, strefa komfortu, tak samo jak reguły społeczne, nie jest nigdzie zapisana, nie uczysz się jej w szkole. Twojej strefy komfortu uczysz się, obserwując, jak zachowują się ludzie w twoim ścisłym otoczeniu.

Jak to wygląda w praktyce?

Strefa komfortu jest zbiorem reguł pod postacią nakazów i zakazów moralnych, które są ustanowione przez grupę, w jakiej się wychowałeś.

Są to przekazy takie jak:

 musisz,

 możesz,

 powinieneś,

 wypada,

 nie wypada,

 to jest wstyd,

 to jest „obciach” itd.

Kiedy chcesz się dowiedzieć, co możesz zrobić, a czego nie, musisz wziąć tę wiedzę z jakiegoś źródła. Zdobyłeś ją dzięki otoczeniu. W większości przypadków wziąłeś tę wiedzę i zaadaptowałeś bez dłuższego myślenia, na zasadzie „większość tak mówi, więc to musi być słuszne i prawdziwe”.

To, co trzyma cię w twojej strefie komfortu, to głównie:

1. strach,

2. wstyd,

3. obawa przed konsekwencjami, które są często niewiadome.

Strefa komfortu to nic innego jak klatka, w której sam siebie trzymasz. Nie możesz z niej wyjść, ponieważ wokół są rozłożone pręty ze strachu i wstydu (to blokady w twoim umyśle).

Strach i obawa przed konsekwencjami paraliżują twoje działanie. Zwyczajnie boisz się, że jeśli zrobisz coś, co jest zakazane lub nietypowe, zostaniesz odrzucony. Przez to ludzie zostają w swoim małym koncepcie strefy komfortu do końca życia.

Dlaczego? To proste! Tam jest właśnie komfortowo, wygodnie, wszystko wokół jest znajome i możesz z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co się za chwilę stanie.

Jeżeli możesz to zrobić, to zapewne nie spotka cię wiele niespodzianek. A każdy lubi miłe niespodzianki, a nie lubi tych niemiłych, prawda?

Mimo że wiesz, że możesz zrealizować coś, o czym zawsze marzyłeś, coś nowego, ekscytującego — nie robisz tego, ponieważ to nie dla ciebie. Ty pozostajesz w swojej małej, ale znanej strefie komfortu. Wychodząc z niej, mógłbyś się narazić na niebezpieczeństwa.

Jedno z nich to „wymyślone” niebezpieczeństwo narażenia się na odrzucenie przez grupę, wyśmianie albo upokorzenie.

Innymi słowy — porażka. Nie sprawia ona fizycznego bólu, ale za to ogromny ból psychiczny. Inne niebezpieczeństwo, jakie może wystąpić, jest związane z twoją fizycznością. Gdy stajesz przed nieznaną sytuacją, nie mogąc przewidzieć efektów swojego działania, istnieje w twojej świadomości duże prawdopodobieństwo tego, że możesz narazić swoje ciało na uszczerbek, co w psychice wywołuje uczucie strachu przed bólem fizycznym.

Jednak wielu ludzi nie potrafi odróżnić prawdziwego zagrożenia od tego wyobrażonego. Często bardziej unikamy bólu psychicznego niż fizycznego. Niejeden mężczyzna dużo bardziej boi się podejść do kobiety, która mu się podoba, aby zaprosić ją na kawę, niż walki. Dlaczego tak jest?

Przecież walka prowadzi do bólu fizycznego, można wyrządzić sobie wielką krzywdę, połamać kości, mieć dużo siniaków, a w niesprzyjających okolicznościach nawet stracić życie. Jeśli podejdziesz do dziewczyny i zaprosisz ją na kawę — możesz zostać odrzucony, wyśmiany, a w najgorszym wypadku możesz nie dostać żadnej odpowiedzi.

Jeżeli przyjrzymy się wyżej wymienionej sytuacji z punktu widzenia logiki, to okaże się, że boimy się bardziej skutków emocjonalnych niż fizycznych. Człowiek z natury swej przynależności do grupy i potrzeby akceptacji bardziej obawia się odrzucenia przez kogoś niż bólu fizycznego i bezpośredniego zagrożenia życia.

U kobiet strefa komfortu jest dużo ciaśniejsza niż u mężczyzn.

Kobieta, żeby czuć się komfortowo, musi (mocno generalizując) mieć zrobiony makijaż, być elegancko ubrana, do tego najlepiej bardzo wyjątkowo i niepowtarzalnie, inaczej niż koleżanki. To bardzo dużo ograniczeń. Strefa komfortu kobiety jest ciaśniejsza, bo kobieta jest bardziej podatna na emocje, jest wrażliwsza, więc dzięki temu łatwiej jest ją kontrolować.

Jeżeli chodzi o strefę komfortu w przypadku „zachowań”, to jest to kompletnie otwarte i zmieniające się pole. Wśród różnych grup ludzi te same zachowania mogą być skrajnie pozytywne, skrajnie negatywne albo obojętne. Na przykład przyjętym i całkiem normalnym, aczkolwiek już zanikającym zachowaniem wśród Polaków, jest całowanie kobiety w rękę. W niektórych kręgach przyjmowane jest bardzo pozytywnie. W Stanach Zjednoczonych czy nawet w wielu krajach Europy jest czymś bardzo negatywnym, niehigienicznym, a nawet odrażającym.

W kulturze europejskiej jedzenie palcami jest niekulturalne i świadczy o prymitywnym zachowaniu, jednak w niektórych krajach arabskich jest to coś całkiem normalnego.

Kobiety europejskie przebywając na przykład w Egipcie, nie wyobrażają sobie, jak można kąpać się w ubraniu. Dla jednych zachowanie będzie pozytywne, a dla innych negatywne.

Na taki stan ma wpływ kultura, miejsce zamieszkania, obyczaje i przekonania.

W strefie komfortu można wyróżnić trzy podstrefy.

1. Stałą strefę komfortu.

2. Strefę zależną.

3. Strefę niezależną.

Stała strefa to ta, w której przebywasz na co dzień, i wiesz, co potencjalnie jest dla ciebie zachowaniem komfortowym, a co nie.

Strefa zależna może być zmieniana najczęściej przez czynniki zewnętrzne, takie jak chwilowe otoczenie, towarzystwo, w jakim jesteś, alkohol, narkotyki.

Strefa niezależna jest tą częścią, która się nie zmienia, bez względu na warunki zewnętrzne. Krótko mówiąc, to strefa, w której, mimo otaczających cię czynników, nie przekroczysz pewnych granic. Tutaj ani żadna osoba, ani czynnik zewnętrzny nie zmuszą cię do pewnych działań.

Bardzo ważne jest to, abyś pamiętał, iż po to, aby być w swojej strefie komfortu, częściej zachowujesz się tak jak należy. Tak jak otoczenie od ciebie wymaga, abyś postępował według pewnych standardów zachowania, a nie tak jak sam byś chciał, dlatego że masz właśnie ochotę i kaprys.

Codziennie budujesz swoją strefę komfortu. Jest ona przez ciebie nieustannie zmieniana, modyfikowana, uzupełniana przez nowe wzorce. Im częściej zmieniasz otoczenie, tym bardziej twoja strefa komfortu się poszerza. Częstsze wychodzenie małymi kroczkami poza nią powoduje, że zaczynasz ją powiększać. Czasami świadomie, ale częściej nieświadomie.

Jak myślisz teraz?

1. Odpowiada ci twoja obecna strefa komfortu?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

Czy w obecnej 2. strefie komfortu możesz zrealizować

swoje marzenia?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

3. Czy musisz opuścić swoją strefę komfortu, aby zrealizować

swoje marzenia?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

Powstaje pytanie: czy chcesz to zmienić? Chcesz opuścić swoją strefę komfortu, aby zacząć realizować swoje marzenia?

Jak zacząć zmieniać swoją strefę komfortu? Na początek najprostsze ćwiczenie. Jestem pewna, że codziennie jeździsz lub idziesz tą samą drogą do pracy i z powrotem (lub do jakiegoś innego miejsca). Zacznij chodzić, zamiast jeździć, zacznij jeździć, zamiast chodzić, możesz docierać do tego samego miejsca innymi drogami — a nie ciągle tą samą.

Zrób następne ćwiczenie. Wstań, wyprostuj się, unieś ręce na wysokości barków, robiąc ze swojego ciała literę T.

Swoją prawą rękę daj najdalej za siebie do tyłu, obracając tułów tak daleko, jak tylko możesz. Zapamiętaj to miejsce, do którego dosięgnąłeś ręką, gdy czułeś ból w plecach i w kręgosłupie. A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie jakiś swój cel. Powiedz w myślach, że jeżeli ruszysz ręką dalej niż za pierwszym razem, to ten cel zrealizujesz. Teraz nie rób nic fizycznie, tylko w myślach, z zamkniętymi oczami — wyobraź sobie, jak maksymalnie wyciągasz prawą rękę za siebie. Zapamiętaj to miejsce, a potem otwórz oczy i dosięgnij (fizycznie) ręką tam, gdzie była w twojej wyobraźni.

Widzisz? O ile dalej jest twoja ręka?

Wcześniej myślałeś, że to maksymalnie daleko, bo już bolało.

A kiedy wyobraziłeś sobie swój cel i to, że osiągnięcie go jest możliwe, przezwyciężyłeś ból fizyczny. Już nic nie bolało, ręka przesunęła się być może nawet o kilkadziesiąt centymetrów dalej.

Jaki z tego wniosek? Odpowiedz sobie na to pytanie sam.

Już wiesz?

Co spowodowało, że wcześniej nie mogłeś dalej sięgnąć, a potem się udało?

ODBIERZ PREZENTY>>>

Chcesz coś zmienić w swoim życiu?

ZNAJDŹ NAJLEPSZE ODPOWIEDZI NA TWOJE PYTANIA>>>

Przy ustalaniu rzeczywistości, czyli zastanawianiu się nad tym, jak jest naprawdę w twoim życiu, powinieneś zrobić następujące rzeczy:

1. Skup się najmocniej, jak tylko potrafisz, na rzeczywistości, w której się znajdujesz, poprzez analizowanie i wyciąganie wniosków oraz ocenę, jakie masz rezerwy — czyli braki między tym, co jest dzisiaj, a tym, co chcesz, aby było w przyszłości.

2. Zaakceptuj rzeczywistość, w jakiej jesteś, taką, jaka ona

jest, nie zapominając jednocześnie o swojej wizji — idealnej przyszłości, do której dążysz.

3. Przyglądaj się swoim zasobom i temu, z czego możesz wykreować swoją wizję.

4. Dostrzegaj możliwości, jakie masz, czyli miejsca, gdzie zasoby i struktury idą w parze z wizją, jaką posiadasz.

5. Poznawaj przeszkody, jakie są tu i teraz, jak również miejscach, w których zasoby i struktury nie idą w parze z twoją wizją.

Abyś dokonał realnej zmiany w swoim życiu, powinieneś ustalić kilka istotnych rzeczy, między innymi co masz dzisiaj i jak to się ma do tego, co chcesz mieć i gdzie chcesz być za jakiś czas — czyli w swojej idealnej rzeczywistości — zmierzając do swej wizji.

To, jak szybko będą zachodziły zmiany w twoim życiu, zasadniczo zależy od twoich ograniczeń.

Ustalenie rzeczywistości i jej zaakceptowanie

Ustalenie i zaakceptowanie rzeczywistości jest jednym z najważniejszych kroków w dążeniu do swojego wymarzonego życia.

Dobrze sobie pomarzyć o swoich pragnieniach.

O tym, czego by się chciało. Gdzie chciałoby się mieszkać, żyć, pracować i realizować swoje marzenia. Osiągać supersukcesy w pracy i w życiu osobistym.

Jak jest z tobą naprawdę tu i teraz

To dla ciebie trudna chwila. Ten moment, kiedy stajesz razem ze mną stopa w stopę, kolano w kolano, ramię w ramię, oko w oko.

Wyobraź sobie, że stoję z boku, zaraz koło ciebie, trzymam cię za rękę i oboje patrzymy przed siebie. Daleko tam, gdzie jest twój (nie mój) cel, twój sukces. Nieważne jest teraz, jaki on jest. Ważne, że jest. Wyobraź sobie, że widzisz ten cel.

Czy zadawałeś sobie kiedykolwiek pytanie:

Jakie są główne ograniczenia, które nie pozwalają mi zrealizować moich celów — marzeń?

Wymień je teraz:

Moje ograniczenia, co mnie hamuje?

1. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

2. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

3. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

4. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

5. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

W jaki sposób pokonam te ograniczenia?

1. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

2. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

3. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

4. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

5. ………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

Zadaj sobie teraz pytanie:

W jakim stopniu, w skali od 1 do 5, i który czynnik (ograniczenie, jakie wpisałeś powyżej) najbardziej wpływa na czas realizacji, czas pokonania drogi od dzisiaj (rzeczywistość, w jakiej jesteś) do twojej wizji — w której chcesz być?

Mówiąc inaczej, określ, które ograniczenie może najmocniej oddziaływać na to, że nie zrealizujesz swojego przedsięwzięcia w zamierzonym przez siebie czasie.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz.

Ograniczenia, które masz, według zasady Pareto 80/20, w 80% są w twojej głowie. Jeżeli sprawa dotyczy firmy, biznesu — 80% czynników, które wpływają na to, że firma się nie rozwija, leży wewnątrz niej, a 20% poza obrębem jej działań.

Aby móc sięgać gwiazd, trzeba zacząć się rozwijać. A rozwój to wyjście poza swoją strefę komfortu. Czym jest twoja strefa komfortu?

Przypomnij sobie jakąś nową sytuację, w jakiej ostatnio się znalazłeś. Może być to związane z celem, który sobie założyłeś. Kiedy zaczynasz robić coś inaczej niż dotychczas, czujesz się dziwnie? Nieswojo? Dziko, obco? A kiedy wracasz na stare tory, wszystko się normuje, czujesz się bezpiecznie?

Wiesz, co to jest? Opuszczasz swoją strefę komfortu.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Co ci przeszkadza? Twoja rzeczywistość tu i teraz

Marzenia stają się celem w momencie, kiedy zostaje podjęte

działanie w kierunku ich realizacji.

Autor nieznany

 

Skomplikowanie sytuacji jest sprawą bardzo prostą,

ale jej uproszczenie — bardzo skomplikowaną.

Prawo Meyera

 Bardzo ważnym procesem w twoim rozwoju i w osiąganiu w życiu tego, czego pragniesz, jest zaakceptowanie rzeczywistości taką, jaka jest naprawdę. Z punktu widzenia procesu docenienie sytuacji, nawet z trudnościami, frustracjami, przeszkodami, jakie niesie, jest niezmiernie ważnym czynnikiem powodzenia całego przedsięwzięcia. A nie jest to proste.

Ludzie często noszą w sobie różnego rodzaju rozterki, lęki, poczucie winy za sytuacje, jakie wydarzyły się w przeszłości, a na które już nie mają żadnego wpływu. Odbija się to bardzo mocno na ich stanie emocjonalnym i ma wielki wpływ na brak możliwości osiągania satysfakcjonujących wyników w każdym aspekcie życia zawodowego i osobistego.

Żyjesz, jesteś wolnym człowiekiem, możesz sam podejmować decyzje. Masz dwa wyjścia. Albo być twórcą wydarzeń, albo widzem.

Czyli, krótko mówiąc, osoba, która mówi, że los tak chciał, jest tu, gdzie jest, robi to, co robi, bo „ktoś”, w zasadzie nie wiadomo kto, tak sobie zażyczył — nie ma wyboru. Zdaje się na okoliczności. Wtedy traci kontrolę nad własnym życiem, nad tym, że może coś tworzyć i wpływać na wydarzenia, jakie się dzieją wokół niej oraz w jej życiu. Tacy ludzie, tracąc poczucie kontroli, są naładowani negatywnymi emocjami, frustracjami i niezadowoleniem z życia.

Kiedy tak jest? Gdy nie masz alternatywnego wyjścia.

Załóżmy, że jesteś w pewnej sytuacji. Jeżeli nie jesteś przygotowany i nie masz przynajmniej dwóch wyjść, będziesz zdany na los. Czyli nie masz wyboru. To nie ty kierujesz swoim życiem, a życie, czyli los, kieruje tobą. Jest to powodem frustracji. Utrata kontroli nad swoim życiem w większości przypadków jest przyczyną stresu i wszelkich chorób z nim związanych.

W momencie kiedy masz kilka wyjść awaryjnych, gdy trzeba wybierać, możesz to zrobić. Dlatego pamiętaj: w życiu trzeba mieć przynajmniej dwa wyjścia z sytuacji.

Czy wiesz, jacy ludzie mają największą energię do działania, osiągając małe i duże sukcesy?

 TYLKO Ci, którzy inwestują swój czas i pieniądze w rozwój osobisty. Którzy robią małe kroki do zmian na lepsze.

 Jedno zdanie, jedna myśl, jedna książka, jedno szkolenie, jedna rozmowa na raz.

 Nie można stawiać się człowiekiem szczęśliwszym, gdy stoi się w miejscu lub, co gorsza, patrzy wstecz.

 Ebook „Coach yourself” daje możliwość dokonania kolejnego kroku w stronę spełnionych celów poprzez zmianę osobistą.

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Przyczyny nieśmiałości i lęku społecznego

Dlaczego nieśmiałość i lęk społeczny są dla jednych tylko lekką niedogodnością, podczas gdy u innych prowadzą do kompletnego rozstroju? Co tłumaczy tak rozmaite przeżywanie lęku społecznego? Dlaczego niektóre osoby najczęściej nękane są przez doznania somatyczne, a innych najbardziej dręczą niespokojne myśli? Dlaczego dentysta Jake swobodnie przemawia do pięćsetosobowej publiczności, a nie potrafi być sobą w rozmowie z pojedynczym osobnikiem? Dlaczego Steve, miłośnik przyrody, traci głaowę niemal w każdej sytuacji, kiedy ma do czynienia z ludźmi, czy będzie to pojedyncza osoba, czy pięć osób, nie mówiąc już o pięciuset? Jakie czynniki składają się na rozwój nieśmiałości i lęku społecznego?

Większość naukowców i autorów zgadza się, że nie ma jakiegoś pojedynczego czynnika, który prowadziłby do lęku społecznego. Zwykle mamy raczej do czynienia z nakładaniem się kilku powodów związanych z biochemią organizmu, dziedziczeniem, doświadczeniami wczesnego dzieciństwa i późniejszych etapów życia. Biochemiczna reakcja na stres ma szczególne znaczenie u tych osób, które doświadczają przykrych dolegliwości somatycznych lub fizycznego rozstroju w podczas napadu lęku społecznego. W ostatnich latach wiele badań poświęcono przeżyciom traumatycznym i pracy ludzkiego mózgu, ze szczególnym uwzględnieniem podwyższonej reakcji na stres. Szczegółowo omówimy to zagadnienie w rozdziale 3. Niewykluczone, że u niektórych osób następuje „rozregulowanie” wytwarzania tych związków chemicznych, które w normalnych warunkach pozwalają naszemu układowi nerwowemu pracować w optymalny sposób. Innymi słowy, pod wpływem urazów układ nerwowy osoby wyczerpanej psychicznie może stać się nadwrażliwy. Na najlżejsze bodźce reaguje niewspółmiernie.

Badania nad rodzinami i rodzeństwami bliźniaczymi wykazały, że występowanie lęku społecznego może być rodzinne. Nie oznacza to, że dziedziczymy lęk społeczny jako taki. Dziedziczymy skłonność do niego. Jesteśmy nieco bardziej wrażliwi, trochę bardziej podatni na bodźce z zewnątrz. Ważne jest jednak, żeby pamiętać, iż geny nie działają w izolacji od innych czynników. Wpływ genów wchodzi w interakcję z wpływem najbliższego otoczenia.

Najbliższe środowisko może mieć ogromny wpływ na to, czy dojdzie do rozwoju silnej nieśmiałości i lęku społecznego, czy też nie. Można tu wymienić wiele czynników, między innymi:

  więzi zadzierzgnięte w niemowlęctwie i reakcja na stres – to znaczy kojący lub drażniący wpływ rodziców lub opiekunów na układ nerwowy dziecka, utrwalanie w dziecku stanu pobudzenia i nieufności,

 komunikaty ze strony rodziny – komunikaty pozytywne, które u dziecka wywołują poczucie, że jest kochane, szanowane i bezpieczne, oraz komunikaty negatywne, takie jak krytykowanie, zaniedbywanie, wykorzystywanie, zawstydzanie lub nadopiekuńczość, które wywołują poczucie niezadowolenia z siebie, niską samoocenę, brak poczucia bezpieczeństwa, niepewność, poczucie utraty gruntu pod nogami, nieadekwatności,

 etykietka nieśmiałego – rodzic przekazuje komunikat, że nieśmiałość jest „złą, niepożądaną cechą”, zamiast akceptować dziecko takim, jakie jest,

 ograniczające wzorce rodzinne – stawianie dziecka w trudnych sytuacjach, które prowadzą do lęków społecznych, na przykład życie w izolacji, przekonanie, że dorosłym wszystko wolno, stereotyp: „Dzieci i ryby głosu nie mają”, skąpa lub żadna komunikacja werbalna, brak czułości i pieszczot, brak otwartego wyrażania myśli i uczuć, nieustabilizowany tryb życia, nieasertywni lub nieśmiali rodzice lub krewni, którzy stają się wzorcem nieśmiałości, nadmierna dbałość rodziców lub opiekunów o aprobatę innych,

 dokuczanie i znęcanie się – w dzieciństwie częste ze strony rodzeństwa lub rówieśników z klasy, często z powodu rzeczy, nad które nie ma się wpływu, na przykład piegi, otyłość, noszenie okularów; bardzo wyniszczające psychicznie, kiedy dokucza nam cała grupa,

 akceptacja rówieśników – w szczególności u nastolatków, kiedy odstawanie od przeciętnej ma ogromne znaczenie,

 „inność” – wszystkie fizyczne, społeczne lub emocjonalne cechy, które odróżniają jednostkę od innych, poczucie wyrzucenia poza nawias z powodu na przykład bardzo niskiego lub wysokiego wzrostu, deformacji i defektów ciała, orientacji seksualnej, rasy, ubóstwa, pochodzenia etnicznego,

 urazy psychiczne – na jakimkolwiek etapie życia; także reakcje innych i wewnętrzne reakcje, które prowadzą do nieśmiałości lub lęku społecznego okoliczności życiowe – między innymi nieobycie w sytuacjach społecznych z powodu izolacji fizycznej (zamieszkiwanie na odległej wsi, praca za granicą), rozwodu, owdowienia, przejścia na emeryturę, lub z powodu nowych wyzwań, takich jak zmiana pracy, miejsca zamieszkania, utrata bliskiej osoby lub zdrowia.

 WIĘCEJ O NIEŚMIAŁOŚCI I LĘKU ZNAJDZIESZ TUTUAJ>>>

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: