wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘Relacje interpersonalne i komunikowanie się’

Jakość komunikowania się a jakość życia

Specjalista od komunikacji międzyludzkiej, John Stewart, twierdzi, że istnieje bezpośredni związek między jakością komunikacji a jakością życia: im lepsza komunikacja, tym wyższa jakość życia.

Pisząc o jakości życia wyodrębniłem w swojej książce kilkadziesiąt czynników, które mają na nią wpływ. Stewart udowadnia, że nie tylko te podstawowe sprawy, typu pożywienie, ubranie, mieszkanie czy też na przykład wykształcenie wpływają na nasze zadowolenie z życia.

Jakość rozmowy, zdolność do efektywnego komunikowania się, również mocno wpływają na poczucie satysfakcji z egzystencji.

Wyobraźmy sobie, dla podkreślenia efektu, człowieka, który w ogóle nigdy i z nikim nie może się porozumieć. Nie posiada podstawowych umiejętności komunikacyjnych, nie jest w stanie skończyć żadnej rozmowy, bo albo używa słów niezrozumiałych dla innych, albo szybko wpada w irytację i obraża rozmówcę. Wyobraźmy sobie jakiekolwiek przeszkody – facet po prostu nie umie rozmawiać. Co by się stało? Nie byłby w stanie kupić sobie nawet bułki, załatwić żadnej sprawy w urzędzie czy poderwać dziewczyny. Z pewnością nie byłby przy takim stanie rzeczy zadowolony z siebie i z życia.

A przecież nie musi dojść do takiej ekstremalnej sytuacji, aby stwierdzić, ze to, jak się porozumiewamy, wpływa na jakość naszego życia.

Nieporozumienia w związku bardzo często wpędzają nas w zły humor, niezadowolenie, w skrajnych przypadkach nawet w depresję. Niemożność porozumienia się, brak umiejętności skutecznego porozumiewania się mogą przecież doprowadzić do rozpadu związku. Wydaje się, że dwoje ludzi jest dla siebie stworzonych jednak kłócą się o drobiazgi, o bzdety i nie są w stanie tego przezwyciężyć. Jakby ktoś lub coś zawsze kierował ich w stronę kłótni!

Co to jest? To brak wiedzy i podstawowych umiejętności na temat rozmawiania.

Można powiedzieć, że przecież każdy umie rozmawiać. Skąd więc tyle osób, które nie potrafią się porozumieć?

Niektórym wydaje się śmieszne, że nie będąc dziećmi, ba!, będąc już w starszym wieku, musieliby uczyć się gadania! A jednak! Rozmawianie, tak jak każdą umiejętność, należy ćwiczyć. A żeby ćwiczyć, trzeba wiedzieć co i jak.

Wszędzie powtarzam, że niestety rzadko się zdarza, abyśmy byli tej sztuki uczeni w szkole lub wynieśli takie umiejętności z domu. Owszem, w domu uczymy się mówić, ale nie efektywnie porozumiewać.

Ucz się więc i ćwicz. Możemy Ci w tym pomóc.

 Pozdrawiam!

Przemysław Pufal, sensownie.pl

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Dogadaj się! Z każdym! Zawsze! Czyli co zrobiła moja żona!

Zapraszam do zapoznania się z kursem skutecznej komunikacji na moim portalu www.sensownie.pl

Czy zdarzają Ci się kłótnie o właściwie nie wiadomo co?

Czy masz problemy z odmawianiem zakupu niepotrzebnych Ci rzeczy?

Czy odnosisz wrażenie, że starasz się, a pomimo to nikt Cię nie rozumie?

Czy masz trudności z dogadaniem się z dziećmi?

Przestałeś odzywać się do współpracowników, bo nie wiesz jak masz z nimi rozmawiać?

Jeśli odpowiedziałeś tak na powyższe pytania lub czujesz, że powinieneś podwyższyć swoje kompetencje komunikacyjne, to ten kurs jest dla Ciebie!

Kto może wziąć udział w kursie:

Kurs przeznaczony jest dla każdego.

Naukowa terminologia opisana jest łatwo przyswajalnym językiem, a ćwiczenia można zastosować w większości życiowych sytuacji. Wiedzę i umiejętności zdobyte w czasie trwania kursu możesz wykorzystać zarówno w domu, jak i w pracy czy wśród znajomych.

Co zyskasz dzięki udziałowi w kursie:

Zapoznasz się z pojęciem komunikacji interpersonalnej.

Poznasz swój styl komunikowania się.

Dowiesz się czym są bariery w komunikowaniu się i jak ich unikać.

Nauczysz się… słuchać! Aktywnie słuchać.

Dowiesz się czym jest parafraza i jak skutecznie ją stosować.

Dowiesz się czym jest komunikat „ja”, kiedy i dlaczego jest tak bardzo skuteczny.

Poznasz wiele innych technik ułatwiających porozumiewanie się.

Zapoznaj się ze szczegółami kursu i opisem bonusów>>> 

W kursie nie znajdziesz:

– pseudonaukowych teorii proponowanych przez bardzo młodych internautów bez żadnego doświadczenia,

– trudnego i niezrozumiałego słownictwa rodem ze starych podręczników,

– lania wody.

A co będzie?

Sprawdź już teraz co otrzymasz w zasadniczej części kursu i w formie czterech bonusów!

A co zrobiła moja żona? Otóż jest autorem tego kursu! a drugim niżej podpisany…

Zapraszam!

Przemysław Pufal

Uwaga! Bonusy mogą być w każdej chwili wycofane! Pospiesz się>>>

Oznaki zdrady internetowej

Skoro wiadomo już (patrz poprzedni artykuł), dlaczego dochodzi do internetowej zdrady, warto poznać oznaki, które bardzo często świadczą o tym, że zdrada jest tuż obok. Przedstawię tutaj kilka najważniejszych rzeczy, sytuacji, na które warto zwrocie baczną uwagę. W bardzo wielu przypadkach świadczą one o tym, że partner nas zdradza.

Olbrzymim zagrożeniem dla związku są wszelkiego rodzaju czaty, pokoje rozmów, komunikatory. Wszędzie dominującym tematem jest seks. W Internecie seks dostępny jest wszędzie. Wierność przestaje być w cenie. Liczą się drobne przygody. Zdrada jest czymś, można rzec, pożądanym. Ustalcie razem ze swoim partnerem, co wolno, a czego nie. Na jakie kanały można wchodzić i o czym rozmawiać. To nie jest śmieszne ani dziecinne. Wszystkie rozmowy bardzo szybko mogą zejść na temat seksu i wszystkiego, co jest z nim związane. A jeśli ktoś rozmawia z kimś innym o seksie, o tym, że chce się z nim kochać, to czy dla ciebie to już jest zdrada? Jeśli rozmawia, to bardzo prawdopodobne, że będzie chciał się kochać z kimś innym wirtualnie. Tak, nie możemy udawać, że coś takiego nie istnieje. Że tego nie ma. To jest właśnie mroczna strona Internetu. Mroczna strona życia. Internet bardzo wiele spraw ułatwia, musimy o tym pamiętać.

Kiedy obserwujemy partnera i widzimy, że bardzo wiele czasu spędza w Internecie nie robiąc nic konstruktywnego, należy mieć się na baczności. Ktoś, kto siedzi przed komputerem i nic nie robi, zapewne czeka na coś, a raczej na kogoś. Na kogoś, kto może w każdej chwili przyjść i z kim partner chce porozmawiać. Kiedy ktoś bez celu surfuje po sieci lub udaje, że pracuje, pewne jest, że myśli o czymś innym. Rozmowy ze znajomymi, ożywione dyskusje na gadu-gadu, czatach, masa nowych znajomych, mogą być przykrywką dla zdrady.

Nie jest powiedziane, że można zdradzać tylko z jedną osobą.

Internet ułatwia znalezienie wielu osób.

Kiedy partner coraz później chodzi spać, najczęściej tłumaczy to nawałem pracy. Być może tylko wtedy może wydajnie pracować, lecz równie dobrze może spokojnie zdradzać. Może odpisywać na listy, pisać esemesy, przebywać na czatach lub prowadzić ożywione rozmowy z wykorzystaniem komunikatorów.

Zaczyna mówić o pewnej znajomej/znajomym. Ciągle pojawia się jej lub jego osoba. Bo Ania1 ostatnio pisała, Ania zdaje egzamin, Ania szuka pracy, Robert2 rozbił samochód, Robert jest w depresji. Żyje życiem tego znajomego. Nie wie, co dzieje się w domu, ale dokładnie zna rozkład dnia i problemy znajomego.

Jeśli wszystko rozwija się według oczekiwań partnera, w pewnej chwili przestaje mówić o znajomych płci przeciwnej. Dziwnym trafem nagle ma samych kolegów internetowych lub same koleżanki.

Wszyscy znajomi płci przeciwnej dziwnym trafem gdzieś znikają.

Partner staje się w swoim mniemaniu ostrożny. Taka sytuacja powinna dać dużo do myślenia. Najczęściej świadczy ona o tym, że źle dzieje się w związku i partner planuje zdradę. Planuje bądź już się jej dopuścił.

Kiedy partner otrzymuje masę esemesow z Internetu, warto bliżej zainteresować się jego komputerem. Zazwyczaj tłumaczy, że są to wiadomości od kolegów z pracy, od znajomych z Internetu, od

1 Ania – przykładowe imię żeńskie

2 Robert – przykładowe imię męskie

operatora, subskrybowane serwisy esemesowe. Jednak najczęściej zaraz po otrzymanym esemesie szybko idzie do komputera albo wysyła esemesa z telefonu. Rzadko gdzieś dzwoni. No, chyba że aktualnie jest sam w domu. Przecież operatorowi nie odpowiada się na sesemesy, które zostały wysłane od niego.

Partner nie zwraca na ciebie uwagi. Najważniejszy jest komputer i Internet. Najszczęśliwszy jest, kiedy cię nie ma w domu lub kiedy nie musi się z tobą spotkać. Lubi przebywać tylko w swoim towarzystwie lub w towarzystwie swoich znajomych. Unika wspólnych wyjść. Nagle nie ma ochoty na spotkania ze wspólnymi znajomymi, wyjścia na spacer itd. Najczęściej tłumaczy to ogromem zadań, pracą i/lub zmęczeniem. Sytuacja jest tutaj podobna do zdrady poza Internetem. Po prostu nie ma czystego sumienia. Nie chce spotykać się z innymi, gdyż nie chce, aby ktoś widział was razem. Może tego, z kim zdradza, również oszukuje?

Osoba, która zdradza, częściej czyści historię rozmów na gadu-gadu  lub innym komunikatorze. Usuwa stare wiadomości, nie zapomina też o wiadomościach wysłanych. Pilnuje swojej korespondencji.

Czyści historię odwiedzonych stron, pliki cookie. Stara się mieć „czysty” komputer. Dodatkowo wprowadza hasło uniemożliwiające przeglądnięcie jego programu pocztowego. Nie ma możliwości sprawdzenia tego, co pisze. Jeśli tego nie robi, jest zbyt pewna siebie.

Prędzej czy później to zemści się na niej. A zbytnia pewność jest częstą przyczyną odkrycia zdrady. Zawsze należy przeceniać przeciwnika. Tak wiele rzeczy dzieje się przypadkiem. Nie warto wszystkiego zostawiać losowi.

Zastanawiająca może być sytuacja, w której kiedy wchodzisz do pomieszczenia, w którym jest komputer oraz twój partner i widzisz, że on coś pisze, to on wtedy szybko zajmuje się czymś innym. Nie dopisuje już nic więcej. Szybko przełącza się na inny program.

W Windowsie służą do tego klawisze Alt i Tab. Najpierw naciskamy Alt, a potem klawiszem Tab wybieramy aktywną aplikację. Aplikacja musi być oczywiście wcześniej otwarta. Może to być okno Internet Explorera, arkusz kalkulacyjny, dokument tekstowy. Takie zachowanie świadczy o tym, że ma coś do ukrycia.

Kiedy partner jest przy komputerze, nie pozwala ci przebywać blisko siebie, jest podenerwowany Twoją obecnością. Nie może się na niczym skupić. Jest zły na ciebie. Czeka, aż sobie gdzieś pójdziesz.

Wtedy szybko kończy to, co zaczął i ukrywa dowody.

Ważna uwaga: Zanim zaczniesz wysnuwać pochopne wnioski na temat zdrady, zastanów się, czy partner nie jest po prostu samotnikiem lub nie jest uzależniony od Internetu. Bo nie wszystko można wytłumaczyć jako objaw zdrady. Ludzie korzystający z Internetu coraz częściej nie wyobrażają sobie bez niego życia. I nie muszą robić niczego sensownego, dla nich liczy się sama obecność w sieci. To już choroba.

Kiedy partner zaczyna się umawiać na spotkania ze znajomymi z sieci i najczęściej nie chce cię na nie zabrać, twierdząc, że to nic ciekawego. Wymyśla rożne niestworzone historie, które na celu mają zniechęcenie ciebie do tego, aby razem iść. A jeśli to się nie udaje, w ostatniej chwili stwierdza, że to już nieaktualne. Zazwyczaj kiedy wraca z takich spotkań, twierdzi, że były strasznie nieudane. To również może być objawem zdrady.

UWAGA! – Musisz liczyć się również z tym, iż to przez twoje wścibstwo partner chroni resztki swojej prywatności! Dochowuje ci wierności, lecz nie potrafi żyć pod ciągłą kontrolą. Każda osoba potrzebuje prywatności i spokoju.

Jednak najczęściej kiedy ktoś decyduje się na to, aby kontrolować drugiego człowieka, musi mieć ku temu powody. To nie pojawia się samo z siebie. Zawsze jest jakaś przyczyna. Kiedy raz przyłapano cię na zdradzie, musisz zdawać sobie sprawę z tego, że ciągle jesteś na cenzurowanym. Kto zdradził i ta zdrada wyszła na jaw, będzie stale pod obserwacją. Może pożegnać się ze swoją prywatnością. Jednak za to może winić tylko i wyłącznie siebie.

Najważniejsza rzecz, którą musisz wiedzieć sprawdzając wierność swojego partnera

Masz prawo wiedzieć, czy partner jest uczciwy i czy cię nie oszukuje, ale pamiętaj: sprawdzam znaczy – nie ufam. Zdania na temat kontroli są podzielone. Niektóre osoby uważają, że tajemnica korespondencji jest święta i pewnych rzeczy nie należy robić. Te osoby widocznie nie zostały nigdy zdradzone. Jeśli zostaną zdradzone, nie będą twierdziły, że nie należy sprawdzać partnera, kiedy ma się podejrzenia, a rozmowa nie wystarcza.

Naruszenie tajemnicy korespondencji jest złe, ale skoro masz wątpliwości, można powiedzieć, że jest to siła wyższa.

Zanim cokolwiek sprawdzisz, zastanów się, dlaczego przestajesz ufać swojemu partnerowi? Co skłania cię do tego, aby sprawdzać, czy to, co mówi, jest prawdą? Czy daje ci jakieś jasne podstawy, przesłanki do tego? Czy wszystko, co planujesz: sprawdzanie billingow, e-maili, gadu-gadu, komórki itd. jest naprawdę konieczne? Czy nie można tego uniknąć? Czy wszystkie sposoby porozumienia zawiodły? Jeśli tak – nie ma innego wyjścia.

Jeśli sprawdzasz partnera, musisz się przygotować na to, iż coś znajdziesz. To jest ważna prawda, którą trzeba sobie przyswoić. Trzeba się z tym pogodzić wcześniej. Podchodzenie do sprawy w sposób: „i tak nic nie znajdę” jest oszustwem. Tak rozumując, człowiek oszukuje sam siebie.

Skoro nie wierzysz partnerowi, to znaczy, że masz jakieś podstawy.

Zastanów się, co będzie w sytuacji, w której okaże się, że twoje potwierdzenia są prawdziwe? Znajdziesz listy, korespondencję  elektroniczną, zapis na gadu-gadu, zdjęcia – cokolwiek. Co wtedy zrobisz? Musisz się zastanowić wcześniej nad tym. Jak zareagujesz znajdując coś, w czego istnienie często nie wierzysz? Poznając drugie życie osoby, która – wydawało się – do tej pory nie miała przed tobą tajemnic. To bardzo poważne przeżycie, zastanów się więc, czy warto. To może zniszczyć wszystko, może jednak też wiele uratować.

Zapewne zastanawiasz się, do czego mogą być ci potrzebne dowody.

Najczęściej to nie jest zwykłe widzimisię. Chcę mieć dowody, bo… po prostu chcę je mieć. Takie podejście nie jest zbyt zdrowe. Musisz wiedzieć, w jakim celu szukasz dowodów. Co chcesz nimi osiągnąć?

Powtórzę ponownie: Jeśli widzisz u partnera zachowania takie, jak we wcześniejszych rozdziałach, to oznacza, że twój związek jest zagrożony. Możesz starać się go ratować. Równie dobrze możesz chcieć mieć tylko dowody. Dowody na zdradę. Wiesz już, do czego potrzebne są dowody? Pamiętaj, że mężczyźni najczęściej wszystkiego się wypierają. Nie przyznają się do niczego. Dopiero dowody są w stanie skłonić ich do przyznania się. Jednak zawsze starają się odwrócić sytuację na swoją korzyść. Kobiety łatwiej niż mężczyźni przyznają się do zdrady, do błędu. I najczęściej łatwiej na nich wymóc przyznanie się do zdrady.

Jednak tylko niepodważalne dowody w postaci wydruków rozmów, esemesow, zdjęć – sprawią, że unikniesz upokarzającego dochodzenia prawdy. Wystarczy, że pokażesz dowody i możesz przystąpić do dalszego działania. Może to być chęć naprawy związku, zgłoszenie się do specjalisty. Może to też być decyzja o rozstaniu, o rozwodzie. Wszystko zależy od ciebie. Mając dowody, jesteś w  lepszej sytuacji. To ty ustalasz warunki ewentualnego dalszego wspólnego życia. Dowody dają ci władzę nad partnerem. Możesz go zniszczyć, możesz mu wybaczyć. Wszystko zależy od tego, jak bardzo cię zranił i jak bardzo go kochasz. Zapamiętaj – dowody dają władzę.

Jednak zapoznanie się z nimi wymaga ogromnej siły. To straszne przeżycie.

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Życie seksualne

Fragment mojej książki „Po prostu żyj! Klucz od podniesienia jakości Twojego życia”:

Jeden z najbardziej intymnych tematów. Sfera bardzo piękna i jednocześnie bardzo delikatna. W czasach gdy seks spotykamy na każdym kroku – reklama, filmy, gazety. Zazwyczaj jest ten temat ujęty humorystycznie, płytko, tylko pod kątem zmysłów i przyjemności fizycznej.

Oczywiście jest ona rdzeniem seksu, ale poza nią jest cała otoczka związana z uczuciami i emocjami. Odpowiedzialne podejście do seksu oznacza powiązanie go z uczuciem, właściwymi relacjami i odpowiedzialnością.
Nie wyklinam osób bawiących się w seks bez zobowiązań, ale wymaga to zgody obu stron.

 

Czy uważasz seks za podstawę Twojego związku czy za niezbędny element większej całości?

Czy uważasz swoje życie intymne za udane?

Czy istnieją jakieś nieprzemijające problemy związane z Twoim życiem seksualnym?

A co sądzi na ten temat Twoja partnerka / partner?

Czy są jakieś rozbieżności w tej ocenie?

Z czego wynikają:

– innych potrzeb?

– nastawienia?

– choroby?

– temperamentu?

– jakości?

– częstotliwości?

– niedopasowania?

– braku czasu lub odpowiednich warunków?

– problemów związanych z wiekiem?

– innych …………………………………………………………………………………………………..?

 

Mam nadzieję, że odpowiadałeś zgodnie z własnymi przemyśleniami,
a nie kolegów czy też pani z telewizji. 

Wprawdzie nie na wszystko jest lekarstwo, ale na nieudane życie seksualne jakaś rada zawsze się znajdzie. Seksualność to ważna sfera życia, nie można jej ani zaniedbywać, ani tłumić potrzeb, ani też unikać rozwiązywania ewentualnych problemów. Ucieczka w pracę, hobby, a tym bardziej zdradę, niczego nie rozwiązuje, pogłębia jedynie problem.

         Zadowolenie z życia seksualnego obejmuje trzy obszary: sprawne ciało, zdrową psychikę i zadowolenie partnera. Zadowolenie partnera, nie z partnera.

         Sprawne ciało to nie tylko brak chorób, ale również ciało zadbane i w kondycji. Pomimo różnych mitów krążących na ten temat, pamiętaj, że używki mają negatywny wpływ na udany seks. Osłabiają popęd i cały organizm, ponadto nie rozwiązują ewentualnych problemów występujących
w alkowie, tylko je na chwilę przykrywają. Nie są dobrą drogą do udanego życia seksualnego. 

         Mężczyźni borykają się z impotencją, panie z anorgazmią, które wprawdzie można przezwyciężyć tabletkami, szczególnie jeśli występują one na tle organicznym. Gorzej, gdy przyczyną impotencji jest tło psychologiczne. Cudownych tabletek nie ma, nie istnieją. Trzeba stawić czoła problemom i z pomocą innych i w porozumieniu z partnerką, rozwiązać je.

         O seksie, jeśli jest taka potrzeba, należy rozmawiać. Mowa ciała czasami może nie wystarczyć. Lepiej powiedzieć wprost, czego oczekuje się od partnerki czy też partnera, niż czekać, aż druga osoba sama się domyśli, a my zniecierpliwimy. Szczera rozmowa może również zapobiec nieporozumieniom na temat pożycia, jakie nieuchronnie u wszystkich par pojawiają się wcześniej czy później. Poza tym rozmowa może spełniać funkcję afrodyzjaku…

          Literatury na temat seksu jest wiele. Niestety większość ludzi ogranicza się do czytania gazetowych porad i przejrzenia poradników z pozycjami
i technikami seksualnymi. Mam do Ciebie prośbę. Jeśli czujesz potrzebę uzupełnienia wiedzy na temat sztuki miłosnej, niech brukowce i zdjęcia i filmy nie będą jej podstawą! Naprawdę jest wiele dostępnych wydawnictw na temat seksu. Wartościowych, a zarazem napisanych lekkim, przystępnym
i dowcipnym językiem. Można je czytać we dwoje!

          Napisałem wyżej o sztuce miłosnej nie bez przyczyny. Seks to nie tylko przyjemne, aczkolwiek śmieszne ruchy, jak mówi popularne powiedzenie, to nie tylko rzemiosło, ale również sztuka.

          Jeszcze raz podkreślę ważną sprawę. Wiele razy słyszałem wypowiadane z ironią słowa, że seksu nie trzeba się uczyć, bo to nawet zwierzęta potrafią,
bo to naturalne zachowanie, bo człowiek ma to w genach itd. Otóż ja pod pojęciem seksu rozumiem nie tylko sam stosunek, ale i jego otoczkę, atmosferę, relacje z partnerem. Stosunek nierozerwalnie związany jest z uczuciami.
A i sprawy techniczne nie są dla większości tak naprawdę bez tajemnic, bo i one przecież są przejawem naszego myślenia o partnerze i naszych do niego relacji. Tak więc doskonalenie techniki zawsze powinno być powiązane z uczuciami i obopólnym, nie jednostronnym, zadowoleniem. Tak więc seksu można i należy się uczyć!

Więcej znajdziesz w mojej książce „Po prostu żyj! Klucz od podniesienia jakości Twojego życia”>>>

 P.Pufal

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Nieśmiałość – jak się jej pozbyć?

Niesamowita sztuka słuchania

Osoby nieśmiałe czują presję unikania ciszy. Boją się, że jeśli będą cały czas cicho, to nie tylko inni nie będą ich dostrzegać, ale też uznają, że są nudne. Tymczasem umiejętność słuchania jest niezwykle cenna. Większość ludzi (a może nawet wszyscy) myśli przede wszystkim o sobie. Najważniejszą osobą na świecie są dla nich oni sami. Dlatego prawie każdy z nas lubi mówić o sobie, swoich przygodach itd. I osoby nieśmiałe mogą to wykorzystać. Mogą mianowicie nastawić się na słuchanie. W tym celu wystarczy, że nauczą się zadawać pytania, które pobudzą drugą osobę do mówienia o sobie.

Mogą to być pytania typu:

– Co u ciebie słychać?

– Jakie lubisz czytać książki?

Pytania oczywiście muszą w jakimś stopniu mieć związek z osobą, której je zadajemy.

Ćwiczenie

Proponuję, abyś wykorzystując listę swoich znajomych, wypisał pytania, jakie możesz zadawać poszczególnym osobom, uwzględniając posiadaną wiedzę na ich temat, na temat ich pracy, zainteresowań, hobby itd.

……………………………………………………………………………..

Więcej: NIEŚMIAŁOŚĆ

 

Wpisy na ten sam temat:

Nieśmiałość – jak się jej pozbyć?

Marzenia osób nieśmiałych. Jak pokonać nieśmiałość 

Jak walczyć z nieśmiałością, czyli wyznaczanie celów

Zacznij walkę z nieśmiałością!

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Zacznij walkę z nieśmiałością!

 Aleksander Łamek:

Ćwiczymy się w rozmawianiu

Kiedyś trudno było mi wydusić z siebie publicznie chociaż słowo.

Teraz znajomi twierdzą, że jestem gadułą! Tak jak możemy nauczyć się pisać czy czytać, tak samo możemy nauczyć się mówić swobodnie do ludzi. Jak to zrobić? Należy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Niestety, nic nie przyjdzie samo.

Ponieważ osobie nieśmiałej mówienie do drugiej osoby sprawia bardzo dużo kłopotu, powinna ona wyszukiwać takie sytuacje, gdzie będzie mogła poczuć się na tyle komfortowo, aby moc się przełamać i zacząć mówić. Oto kilka takich sytuacji.

Hostessy

Z dużym rozbawieniem obserwuję hostessy w super i hipermarketach, a konkretnie to, jak sporo osób stara się ich unikać jak ognia. Tymczasem dają one osobom nieśmiałym doskonałą sposobność przeprowadzania prostych rozmów. A wynika to z tego, że zadaniem hostess jest rozmawianie z klientami. Dlatego rozmawiając z nimi, pomagasz im w pracy. Co więcej, to one mają obowiązek zacząć rozmowę. W rezultacie wystarczy przejść blisko nich, a już się do nas odzywają. Tak więc to nie osoba nieśmiała musi zaczynać konwersację. Wystarczy tylko, że ją podtrzyma, np. uśmiechając się lub kiwając przytakująco głową.

Oczywiście hostessy są rożne – są takie, które bardzo lubią rozmawiać z ludźmi i angażują się w swoją pracę. Są też takie, które  do tej pracy się nie nadają i starają się nie zwracać na siebie uwagi, a klientów traktują niemal jak wrogów. Nieśmiała osoba powinna kierować się do tych pierwszych hostess. Jak je rozpoznać? Wystarczy trochę poobserwować hostessy i zobaczyć, jak zachowują się w stosunku do innych klientów. I możemy wtedy wybrać te, których zachowanie nam odpowiada. Co więcej, możemy też wybrać hostessy według produktu, który promują. Jeżeli jest to produkt, którym jesteśmy zainteresowani albo zamierzamy go kupić, to będziemy mieli dodatkowo ułatwioną rozmowę.

Ćwiczenie

Jeżeli będziesz w dużym sklepie samoobsługowym, to znajdź hostessy.

Może być tak, że będą one tam tylko w wybrane dni, więc warto iść tam kilka razy, aby zobaczyć, w które dni jest ich najwięcej.

Poobserwuj, jak pracują hostessy, jak komunikują się z innymi klientami. Zastanów się, jak mogłaby wyglądać Twoja z nimi rozmowa.

Ćwiczenie

Podczas tego samego lub następnego pobytu w sklepie podejdź do dwóch–trzech hostess. Nie musisz z nimi długo rozmawiać. Wystarczy, że one będą mówić, a Ty tylko kiwać głową. Aby od nich odejść, wystarczy się uśmiechnąć i powiedzieć „dziękuję” lub „do widzenia”.

Ćwiczenie

Jeżeli uznasz, że warto wykonywać powyższe ćwiczenie, to obmyśl sobie strategie kolejnych rozmów z hostessami. Jak te rozmowy rozwinąć, o co pytać hostessy? I oczywiście zastosuj to potem w praktyce.

Infolinie

Na podobnej zasadzie możemy wykorzystywać infolinie. Możemy mianowicie dzwonić na rożne infolinie (najlepiej byłoby jednak, gdyby dotyczyły produktów lub usług, którymi faktycznie się interesujemy) i zadawać rożne pytania. Te pytania oczywiście powinniśmy sobie wcześniej przygotować na kartce. Plusem infolinii jest to, że zadaniem osób tam pracujących jest bycie pozytywnie do nas nastawionymi.

Przypadkowe rozmowy

Zdarza się, że np. gdy stoimy przy kasie sklepowej lub siedzimy w taksówce, sprzedawczyni lub taksówkach powie do nas coś miłego lub ciekawego. W takich sytuacjach warto coś odpowiedzieć, nawet jeśli czujemy opór przed mówieniem. Pamiętajmy o tym, że jeżeli widzimy pozytywne nastawienie drugiej osoby do nas, to nawet jeśli nasza odpowiedź będzie nieporadna, to ta druga osoba się na nas nie pogniewa.

Stopniowo możemy starać zmuszać się do odpowiadania na każde wypowiedziane do nas w rożnych sytuacjach słowa. Z początku na pewno nie będzie to łatwe. Ale każda próba, która zakończy się sukcesem, wzmocni naszą wiarę w nasze siły.

Szukanie sytuacji

Zachęcam również do szukania innych sytuacji, gdzie mamy dużą pewność, że druga osoba będzie miała pozytywny stosunek do nas i rozmowa z nią sprawi nam przyjemność. Np. możemy iść na jakieś wiece poparcia, gdzie będą osoby rozdające ulotki i tłumaczące, o co im chodzi.

Ćwiczenie

Zastanów się, gdzie możesz znaleźć osoby, które chętnie by z Tobą porozmawiały. Wypisz te miejsca, a następnie zdecyduj, kiedy się do nich wybierzesz. Pierwsza wizyta tam może mieć charakter zwiadowczy. Gdy zobaczysz już, co i jak, to za drugim razem możesz zacząć pierwsze rozmowy.

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

 Ćwiczenie głosu

Jeżeli uważamy, że mamy słaby głos (za cichy, za miękki, cokolwiek nam w nim przeszkadza), to warto go trochę poćwiczyć.

Można to robić poprzez czytanie na głos gazet i książek takim głosem, jaki chcielibyśmy mieć. Możemy też od czasu do czasu sobie pokrzyczeć, co spowoduje, że poczujemy większy respekt dla naszego głosu.

Ćwiczenie

Krzycz zwroty typu: „ho, ha, hu”, używając rożnych głosów – cienkiego, grubego, donośnego itd. Sprawdź, jakie możliwości ma Twój głos.

Początek rozmowy

Zapewne znasz powiedzenie, że w ciągu kilku pierwszych sekund wyrabiamy sobie zdanie o nowo poznanych osobach. Dlatego warto zrobić na nich dobre wrażenie już na samym początku. Jednym z tradycyjnych sposobów wywierania na innych dobrego wrażenia jest odpowiedni uścisk dłoni. Z własnego doświadczenia wiem, że największe wrażenie wywierają na mnie osoby, które mają bardzo silny uścisk. Czasami ten uścisk bywa tak silny, że aż nieprzyjemny, jednak dzięki temu zapada mi w pamięć i już mam zakodowane, że dana osoba jest osobą silną i pewną siebie.

 Odpowiedni nastrój

Jak się okazuje, nastrój, w jakim zaczynamy i prowadzimy rozmowę z inną osobą, często przechodzi na nią. Dlatego warto podczas rozmowy przyjąć taki nastrój, jaki chcemy, aby miała druga osoba.

Jeśli prowadzimy poważne rozmowy biznesowe, to warto przyjąć poważny, a równocześnie pełen szacunku dla drugiej strony wygląd i ton głosu. Z kolei jeśli zależy nam na jak najlepszym samopoczuciu drugiej osoby, to już przy witaniu warto się do niej uśmiechnąć i okazywać radość podczas całego spotkania.

Mowa ciała

Warto też pamiętać o mowie ciała. Dzięki niej możemy okazywać naszą życzliwość drugiej osobie. Robimy to w ten sposób, że zwracamy się w stronę rozmówcy swoim ciałem. Gdy siedzimy, to możemy pochylić się w jego stronę. Niech poczuje on, że jesteśmy nim naprawdę zainteresowani.

Kontakt wzrokowy

Podczas rozmowy osoby nieśmiałe często boją się nawiązywać kontakt wzrokowy z rozmówcami. Tymczasem jest on jednym z podstawowych elementów dobrego kontaktu. Ja sam przez wiele lat podczas rozmów traktowałem bezpośredni kontakt wzrokowy jako coś nieprzyjemnego i coś, czego lepiej unikać. Proponuję, abyś zastanowił się, jak to jest w Twoim przypadku. Czy patrzysz swoim rozmówcom prosto w oczy, czy tylko spoglądasz w kierunku ich oczu? Można to sprawdzić w bardzo prosty sposób – jeżeli rzeczywiście spojrzałeś komuś prosto w oczy, to powinieneś wiedzieć, jaki kolor oczu ma dana osoba. Ten test jest też świetnym ćwiczeniem.

Ćwiczenie

Jeżeli masz kłopoty w nawiązywaniu bezpośredniego kontaktu wzrokowego z innymi ludźmi, to zacznij to ćwiczyć w ten sposób, że prowadząc z nimi rozmowę, staraj się zauważyć, jaki mają kolor oczu.

Kończenie rozmów

Będąc osobą nieśmiałą, zauważyłem u siebie obawę przed kończeniem rozmów. Wydawało mi się, że dobre zakończenie rozmowy jest trudną sztuką, wymagającą wyrafinowanych działań.

Chciałem, aby rozmówca, z którym rozmawiałem, poczuł, że nasza rozmowa (i jej zakończenie) była naprawdę dobra. Problem polegał na tym, że zastosowanie tego założenia w praktyce było fatalne.

Chcąc zakończyć fajnie rozmowę, najczęściej ją spalałem. Polegało to np. na tym, że kilka razy powtarzałem to samo zdanie. Wynikało to zarówno z braku wprawy, jak i ze stresu. W końcu doszedłem do wniosku, że najlepszym sposobem na kończenie rozmów jest robienie tego szybko. Czyli jeżeli ktoś do mnie mówi: „No to do zobaczenia”, to odpowiadam krotko i stanowczo: „Na razie”, „Cześć” i idę w swoją stronę. Dlatego zastanów się, jak Ty kończysz rozmowy z innymi ludźmi. Jeżeli masz podobny problem, jak ja miałem, to warto sobie w domu poćwiczyć, nawet przed lustrem, szybkie, pewne kończenie rozmów.

Ćwiczenie

Stań przed lustrem i poćwicz krótkie kończenie rozmów. Co wtedy powiesz, czy podasz rękę, czy się uśmiechniesz, czy spojrzysz rozmówcy w oczy? Zaplanuj to w szczegółach i poćwicz.

Oczywiście w przyszłości możesz iść o krok dalej i zacząć wymyślać bardziej wyrafinowane sposoby żegnania się z innymi (np. poprzez prawienie im komplementów). I tutaj obowiązuje ta sama zasada – ćwicz najpierw w domu.

Ćwiczenie

Wymyśl i zapisz jak najwięcej zdań, ktorymi możesz kończyć rozmowy.

Przykłady:

Cieszę się, że mogliśmy się spotkać. Do zobaczenia/Na razie.

Dzięki za miłe spotkanie. Trzymaj się!

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

 Kliknij i pokonaj nieśmiałość>>>  

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Jak walczyć z nieśmiałością, czyli wyznaczanie celów

Jak Aleksander Łamek pokonał nieśmiałość:

Cele

Gdy mamy już marzenia, czas na ich sprecyzowanie w postaci celów. Badania przeprowadzone wśród ludzi, którzy odnieśli największe sukcesy, wykazały, że jednym z kluczowych czynników decydujących o ich sukcesie było odpowiednie sformułowanie celów.

Jak zatem powinno się prawidłowo formułować cele? Oto zasady, których warto przestrzegać.

Zasada nr 1: Zawsze w pozytywie

Nawet jeśli jesteś osobą OD, to formułując swoje szczegółowe cele, powinieneś skupić się na ich pozytywnej stronie. Dlatego zamiast celu „Nie chcę być nieśmiały”, lepiej wyznacz swój cel jako „Chcę być osobą śmiałą”.

Ćwiczenie

Zapisz kilka celów związanych z nieśmiałością, nad którymi będziesz chciał pracować, np.

Chcę być duszą towarzystwa.

Chcę mieć dziewczynę/chłopaka.

……………………………………………………………………………..

……………………………………………………………………………..

Zasada nr 2: Nie chciej, tylko bądź

Cel „Chcę być duszą towarzystwa” kryje pewną pułapkę, której możemy sobie nie uświadamiać. Otóż programuje on nasz umysł podświadomy (poświęcony jest mu jeden z następnych rozdziałów książki) na chcenie bycia duszą towarzystwa. Ponieważ nasza podświadomość rozumie wszystko dosłownie, dlatego będzie ona starała się w nas wzbudzać chcenie bycia duszą towarzystwa, a nie bycie duszą towarzystwa. W rezultacie będziemy coraz bardziej chcieli być duszą towarzystwa, co jednak wcale nie musi przełożyć się na konkretne efekty.

Dlatego lepiej powyższy cel sformułować w postaci „Będę duszą towarzystwa”. Zwróć uwagę, że brzmi on lepiej.

Ćwiczenie

Przejrzyj swoje cele i jeśli zawierają słowo „chcę” lub podobne (np. „pragnę”, „marzę”), to usuń je z tych zdań.

……………………………………………………………………………..

Zasada nr 3: Z jakiego powodu?

To, że wyznaczamy sobie jakieś cele, wynika z jakichś powodów.

Warto dokładnie sobie te powody uświadomić, gdyż pozwoli to nam zyskać większą motywację do realizacji naszych celów. Jeśli np. moim celem jest bycie duszą towarzystwa, to może to być podyktowane tym, że chcę mieć więcej znajomych, spotkać swojego życiowego partnera itd.

Ćwiczenie

Przy każdym ze swoich celów postaw sobie pytanie: Z jakiego powodu pragnę zrealizować ten cel?

……………………………………………………………………………..

Zasada nr 4: Jak poznasz, że to osiągnąłeś?

Kolejna zasada formułowania celów zakłada, że należy dokładnie sobie wyobrazić (i zapisać), jaki efekt da nam osiągnięcie celu. Co dokładnie nastąpi, gdy cel osiągniemy? Jeśli naszym celem jest stanie się duszą towarzystwa, to należy dokładnie opisać, jak będzie to wyglądać. Np.: „W każdym tygodniu kilka osób zaprasza mnie na różne imprezy. Gdy tylko zjawię się na jakieś imprezie, od razu wokół mnie pojawia się grupa osób, które chcą spędzić czas w moim towarzystwie.

W każdej chwili potrafię powiedzieć coś zabawnego”.

 

Ćwiczenie

Dla każdego swojego celu wypisz, jak będzie wyglądać spełnienie tego celu. Weź kilka kartek papieru i na każdej dokładnie napisz, jak będzie wyglądać spełnienie danego celu.

Dodatkową zaletą tej techniki jest to, że jeżeli będziemy codziennie czytać sobie to, co zapisaliśmy w tym ćwiczeniu, to od razu będzie nas to motywowało do pracy nad osiągnięciem wymarzonych celów.

Zasada nr 5: Co musisz zrobić, aby cel osiągnąć?

Samo wyznaczenie sobie celów nie wystarcza, aby je osiągnąć.

Następnie trzeba przejść do konkretnego działania, czyli trzeba opracować plan, który pozwoli nam osiągnąć wymarzony cel. Przynajmniej jego ogólne zarysy powinny zostać stworzone już wtedy, gdy zapisujemy sam cel. Bardzo ważną zaletą tej zasady jest to, że urealnia ona nasz cel. Gdy zaczynamy tworzyć plan dojścia do celu, oparty na naszej realnej sytuacji, wtedy zaczynamy wierzyć, że faktycznie dany cel jesteśmy w stanie zrealizować.

Oto przykład dla celu „Będę duszą towarzystwa”. Plan osiągnięcia tego celu:

1. Zacznę ćwiczyć techniki zyskiwania większej pewności siebie.

2. Powiększę grono swoich znajomych.

3. Nauczę się na pamięć wielu dowcipów.

4. …

Ćwiczenie

Do każdego ze swoich celów napisz na kartce plan, dzięki któremu zamierzasz dany cel osiągnąć.

Zasada nr 6: Jak, gdzie i z kim?

Ta zasada stanowi rozwinięcie poprzedniej zasady. Stawia sobie za cel skoncentrowanie się na następujących elementach realizacji celu:

Z kim – Są cele, które możemy osiągnąć samodzielnie. Jednak w większości przypadków będziemy potrzebować wsparcia ze strony innych ludzi. Warto zastanowić się, jacy to będą ludzie, i wypisać ich listę.

Kiedy – Poszczególne elementy planu mogą być realizowane w rożnym czasie. Warto dokładnie ustalić, kiedy co będziemy robić.

W jakich sytuacjach – W zależności od tego, czy dany cel jest zupełnie czymś nowym, czy też wiąże się już z innymi naszymi działaniami, realizacja celu może wymagać od nas udziału w zupełnie nowych sytuacjach lub może pozwolić nam wykorzystywać sytuacje, z którymi już mieliśmy lub mamy do czynienia.

Gdzie – Realizacja danego celu może odbywać się w jednym miejscu, jak i w wielu miejscach. Należy je wszystkie zidentyfikować, wraz z ustaleniem, jaki dostęp do tych miejsc będziemy posiadać.

Ćwiczenie

Uzupełnij plany realizacji celów z poprzedniego ćwiczenia o elementy opisane w zasadzie nr 6.

Zasada nr 7: Zasoby własne

Do realizacji prawie każdego celu potrzebujemy określonych zasobów (pieniędzy, wiedzy, kontaktów, czasu itd.). Możemy w tym celu korzystać zarówno z zasobów własnych, jak i obcych. Warto zastanowić się, co mamy do dyspozycji przy realizacji konkretnego celu.

Z jednej strony – pozwoli nam to na ocenienie naszych realnych szans na wykonanie planu realizacji celu. Ponadto uświadomienie sobie, że dysponujemy określonymi przydatnymi zasobami, może nas dodatkowo zmotywować do realizacji celu.

Z drugiej strony – przejrzenie własnych zasobów może pokazać nam, jakich zasobów nam brakuje, i skierować nas ku szukaniu ich na zewnątrz.

Ćwiczenie

Do każdego ze swoich celów dopisz posiadane zasoby, które możesz wykorzystać do ich realizacji.

……………………………………………………………………………..

Ćwiczenie

Wypisz, jakich zasobów brakuje Ci do realizacji celów, i zastanów się, skąd możesz te zasoby uzyskać.

……………………………………………………………………………..

 

Zasada nr 8: Specyficzny i określony (mierzalny)

W określaniu celów liczą się konkrety. Jak zareagowałbyś na sytuację, gdyby sprzedawczyni w sklepie nie podała Ci, ile masz zapłacić za kupowany produkt? Aby zapłacić za produkt, musimy wiedzieć, ile on kosztuje. Podobnie jest w przypadku celów – aby je osiągnąć, trzeba oprzeć je na konkretnych (mierzalnych) parametrach.

Dlatego cel w postaci „Będę duszą towarzystwa” nie jest idealny, gdyż sformułowanie „dusza towarzystwa” można interpretować w najróżniejszy sposób. Dlatego warto to doprecyzować. Częściowo mogłeś to już zrobić przy zasadzie nr 4 (Jak poznasz, że to osiągnąłeś?).

Ćwiczenie

Przejrzyj swoje cele i zobacz, czy są one wszystkie mierzalne. Jeżeli tak nie jest, to doprecyzuj je.

Zasada nr 9: Określony w czasie

Kolejna bardzo ważna zasada mówi, że należy dokładnie określić termin osiągnięcia wyznaczonego celu. Termin ten często jest głównym motywatorem zmuszającym nas do realizacji celu. Im bliżej daty, gdy cel powinien być zrealizowany, tym mamy większą presję, aby go osiągnąć.

Ćwiczenie

Przejrzyj listę swoich celów. Jeżeli nie ustaliłeś przy nich daty, kiedy mają zostać one ostatecznie osiągnięte, to zrób to teraz!

Gdy już opracujemy nasze cele, wykorzystując powyższe zasady, to możemy je sformułować w postaci umowy z samym sobą.

Dalej znajdziesz przykład takiej umowy.

………………., dnia ………. 200…. r

UMOWA

Ja, niżej podpisany/a …………….., zobowiązuję się do podjęcia walki ze swoją nieśmiałością. W tym celu będę krok po kroku wcielał w życie zawarte w książce „Nieśmiałość” porady i metody oraz dodawał swoje własne pomysły. Zacznę od technik najłatwiejszych i gdy już je wcielę w życie, przejdę do bardziej zaawansowanych. W załączniku do tej umowy zamieszczę plan działania, który stworzę po przeczytaniu tej książki. Plan ten pozwoli mi systematycznie ograniczać swoją nieśmiałość – aż do całkowitego wyeliminowania jej z mojego życia w dniu …………….. 200 ….. roku.

Podpis

Ćwiczenie

Wypełnij i podpisz powyższą umowę. Jeżeli ta umowa nie odpowiada Ci w pełni, to stwórz własny jej wariant.

Na koniec tego rozdziału chciałbym przedstawić Ci jeszcze jeden sposób na zwiększenie swojej motywacji do walki z nieśmiałością.

Dla mnie takim sposobem było przeprowadzenie się do innego miasta oraz zmiana pracy. Jednym z powodów tej decyzji było przeświadczenie, że jeżeli znajdę się w nowym miejscu, gdzie nie będę mógł korzystać z pomocy bliskich mi osób i będę musiał polegać tylko na sobie, to zmotywuje mnie to do przezwyciężenia mojej nieśmiałości. I tak rzeczywiście się stało.

Przed przeprowadzką pracowałem jako dziennikarz specjalizujący się w tematyce Internetu. Praca ta dla osoby nieśmiałej była idealna, gdyż bez wychodzenia z domu mogłem kontaktować się z innymi ludźmi – tylko poprzez Internet. Jednak ta praca nie motywowała mnie do walki z nieśmiałością. Po przeprowadzce, gdy zacząłem szukać innej pracy, związanej z większym kontaktem z innymi ludźmi, zyskałem większą motywację do pracy nad pokonaniem swojej nieśmiałości.

Podobne wpisy:

Marzenia osób nieśmiałych. Jak pokonać nieśmiałość – część II

 Nieśmiałość – jak się jej pozbyć?

 Poznaj najskuteczniejsze sposoby walki z nieśmiałością! >>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: