wejdź na www.przemyslawpufal.pl

Posts tagged ‘przekonania’

Czy inwestowanie jest skomplikowane

Tobiasz Maliński – Dlaczego Twój makler wolałby, żebyś TEGO nie wiedział?>>>

Chyba jedną z najgorszych bajek jest następująca: inwestowanie jest skomplikowane. To największa bzdura, jaką nieustannie słyszę z ust różnych osób. Ludzie tak bardzo przyzwyczaili się do tego stwierdzenia, że powtarzają je niczym mantrę. Kto stoi za takim stanem rzeczy? Oczywiście nasi „kochani” finansiści. Schemat jest prosty–im bardziej inwestowanie jest uznawane za skomplikowane, tym większe są szanse, że ludzie myślący w ten sposób powierzą swoje pieniądze w zarządzanie. Pieniądze raz powierzone branży finansowej będą pracowały głównie dla niej. Zauważ, że nie napisałem, że branża finansowa twierdzi, że inwestowanie jest trudne. Napisałem, że wywołuje ona wrażenie istnienia komplikacji podczas inwestowania.

Podczas pisania tej książki obejrzałem bardzo ciekawy film pt. Zaróbmy jeszcze więcej. Był to de facto program wyemitowany na HBO, a traktujący o dzisiejszym świecie finansjery i ludziach bogatych. Film można bez przeszkód znaleźć w serwisieYouTube. Jego głównym zadaniem było pokazanie, gdzie tak naprawdę robione są pieniądze oraz jak bardzo ludzie biedni są uciskani przez bogatych. Wiele z tez zawartych w filmie było słusznych, ale równie wiele było dyskusyjnych. Napoczątku filmu lektor powiedział, że pieniądze zdeponowane w bankach tak naprawdę niez najdują się w nich. Kontynuując wstęp do filmu, dodał, że dzisiaj nie wiadomo, kto jest czyim dłużnikiem, a kto wierzycielem. Branża finansowagromadzizatempieniądze, wypłacając marne odsetki deponentom, podczas gdy sama zarabia dzięki nim wielokrotnie więcej – dlatego wiara w tę finansową bajkę jest niebezpieczna z Twojego punktu widzenia.

Manipulacja przekonaniami ludzkimi na temat finansów oraz inwestowania ma miejsce każdego dnia – poczynając od przekazów w masowych mediach, poprzez kontakty z panią w bankowym okienku (lub coraz częściej panią na bankowej infolinii), szkoły, wyższe uczelnie, miejsca pracy, a na domowym zaciszu kończąc. Dzisiaj z bajkami i kłamstwami finansowymi zetknąć się można niemal wszędzie, dlatego bardzo trudno jest uświadomić sobie ich istnienie. Jak bowiem zdać sobie sprawę z tego, że jedyna rzeczywistość finansowa, którą zna większość ludzi, jest jednym wielkim oszustwem? Zrozumienie tego oznaczałoby natychmiastowe zawalenie się mikroświatów wielu ludzi.

Akceptując nieświadomie kłamstwa finansowe, czynimy z nich swoją rzeczywistość, z którą bardzo niechętnie jesteśmy w stanie się rozstać, mimo że może ona być dla nas niejednokrotnie bolesna. Jest ona jednak czymś, co już znamy, a jeszcze bardziej niż finansowego cierpienia współczesny człowiek boi się nieznanego. W związku z tym większość ludzi i tak będzie tkwiła zakopana po uszy w finansowych kłam­stwach i karmiła się finansowymi bajkami, gdyż nie zgodzi się na zmianę swojego życia. Książkę tę napisałem jednak dla ludzi niebojących się nieznanego. Sam niegdyś musiałem stawić mu czoła; co prawda nie bałem się, tylko z otwartymi rękami przywitałem nową rzeczywistość, niemniej nachodziły mnie wątpliwości i czasami odczuwałem lęk. Dla otuchy mogę powiedzieć, że tkwienie w finanso­wych bajkach nie ma sensu, a życie, które można zyskać, jest po stokroć lepsze i przyjemniejsze. Nie trzeba się bać, lepiej z radością oczekiwać zmiany.

Inwestowanie jest proste, nie jest skomplikowane. Studiowałem finanse i rachun­kowość, w związku z czym miałem okazję zaznajomić się z różnymi zagadnieniami finansowymi, takimi jak:

• finanse przedsiębiorstw,

matematyka finansowa,

• ekonometria.

Po zaliczeniu powyższych przedmiotów zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście jestem sam w stanie skutecznie sobie radzić z inwestowaniem, jeśli wymaga ono wiedzy matematycznej, finansowej oraz rachunkowej i to na naprawdę wysokim poziomie. O mały włos dałbym się złapać na finansową bajkę skomplikowanego inwestowania. Jednak po głębszych przemyśleniach doszedłem do wniosku, że wszystkie skomplikowane metody finansowe, które poznałem, jestem w stanie zastosować w bardzo prosty sposób, bez zagłębiania się w różne szczegóły.

Zacząłem zatem wykorzystywać w inwestowaniu tylko koncepcje poznanych na studiach modeli i nie dbałem o obliczanie dokładnych wartości liczbowych, gdyż okazało się to zbędne. Uświadomiłem sobie, że idee leżące u podstaw skompli­kowanych teorii akademickich są iście banalne, a ich komplikacja jest celowa. Bezkrytyczne studiowanie na kierunkach finansowych jest bardzo niebezpieczne, gdyż można zacząć żyć w bajkowej rzeczywistości, w której wszystko jest trudne. Oczywiście branża finansowa czeka tylko na to, aby ludzie złapali się w te sidła, dlatego trzeba na nie uważać. Wielu z moich znajomych wierzy bezkrytycznie w finansowe bajki, twierdząc, że inwestowanie jest ryzykowne i skomplikowane. Jeśli też tak uważasz, to ta książka oraz wszystkie inne, które napisałem i zamierzam napisać, są żywym zaprzeczeniem tej tezy. Stosuję w inwestowaniu niesamowicie proste metody, które są skuteczne. Ty też możesz. 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Reklamy

Elementarz obsługi człowieka

Anna Camerton:

 „Spotkałam osoby, które boją się podjąć jakąkolwiek inicjatywę, obawiając się, że coś im nie wyjdzie idealnie, ktoś ich skrytykuje. Ludzie ci nie mają zaufania do najważniejszej osoby – do siebie samych. Na jakimś etapie życia uwierzyli, że są gorsi, nie potrafią, mają mniejszą wartość. Próby dokonania czegokolwiek były w przeszłości krytykowane przez ich bliskich, wyśmiewane – jak więc mogli stać się pewnymi siebie, skoro swój obraz kształtowali na podstawie właśnie takiego odbicia w oczach innych? W wędrówce przez życie wkroczenie w dorosłość pozostało w pewnych jego sferach prawie niezauważone, osoby te jednak są już dorosłe i mogą zaradzić swoim problemom właśnie teraz: zaakceptować siebie takimi, jakimi są, i pokochać bezwarunkowo, nie szczędząc sobie komplementów i każdego dnia dostrzegając swoją wyjątkowość. Czy rzeczywiście to takie ważne, co ktoś powie, gdy dane działanie nie uda nam się idealnie? Ten ktoś ocenia nas przez swój pryzmat, przez swoje nierozwiązane problemy, a jeśli często krytykuje, to jego problem, a nie nasz. Zacznijmy więc działać dla siebie, a nie z myślą o oce­nach innych – w końcu czyje to życie?

Nasze przekonania powracają do nas echem wydarzeń życiowych. To one, prze­kazywane z pokolenia na pokolenie, układają wzory, według jakich funkcjonuje­my, dokonując na bieżąco uaktualnień według, wydawałoby się nam, własnych twierdzeń. Ale czy jesteśmy całkowicie pewni, że są to nasze własne wierzenia? Czy naprawdę żyjemy swoim życiem? A może życiem naszych przodków?

Celebrowanie pokoleniowych tradycji („Moja matka też tak miała”, „Mój ojciec też tego nie lubił”, „Mój dziadek miał taki sam charakter, to rodzinne” itp.) jest bardzo powszechne. Nieważne, że poszczególne twierdzenia przynosiły same życiowe straty, np. konflikty. Niemniej jednak to rodzinna tradycja– pomyśli niejeden. Ludzie żyją więc dalej – nie swoim, ale zapożyczonym życiem, powielając błędy, choroby, zwyczaje. Płacząc nad swoim losem, zamiast przerwać błędne koło po­wtórzeń i zacząć kształtować swoje życie dla siebie.

A teraz zajmijmy się naszym wizerunkiem we własnych oczach. Przywołajmy wspomnienia tego, co o nas mówiły ważne dla nas osoby: matka, ojciec, rodzeń­stwo, rodzina. Wypiszmy wszystko na kartce i czytajmy wielokrotnie. Jakimi nas widzieli? Uwierzyliśmy? Przyjęliśmy za swoje? Co nam to dało? A dziś? Jakie to dziś ma znaczenie? Dziś jest nowy dzień i od dziś, od teraz, możemy to zmienić, kartkę podrzeć, podnieść głowę, stanąć przed lustrem i codziennie prawić sobie same komplementy. Z doświadczeń czerpmy wnioski, a więc na wszystko, co wydarzało się w naszym życiu, patrzmy bez jakichkolwiek emocji (bo po co, skoro to prze­szłość, a jej zmienić nie możemy), jak na stare, czarno-białe, oddalające się obrazy. Gdy staną się już malutkim punkcikiem, pożegnajmy się z nimi na zawsze.

 Był to fragment „Elementarza obsługi człowieka” Anny Camerton>>> 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Naucz się szczęścia. Ćwiczenia. część I.

Rejestruj i eliminuj

Noś przy sobie mały notesik i zapisuj w nim myśli na swój temat. Na przykład: „Jestem głupi”, „Ale ze mnie spryciarz”, „Jak można być tak źle zorganizowanym jak ja”, „Takich pracowników jak ja nie ma wielu, nic dziwnego, że szef tak bardzo liczy się z moim zdaniem” itp.

Pod koniec dnia policz je wszystkie i sprawdź, czy przeważają myśli pozytywne, czy te negatywne.

Każdą negatywną myśl zastąp trzema pozytywnymi.

Za każdym razem, gdy uda Ci się wyeliminować negatywną myśl, spraw sobie prezent: kup sobie dobrą książkę, umów się na masaż, wybierz się na krótką wycieczkę, cokolwiek, co sprawi Ci radość.

Doceń swoje osiągnięcie!

Bądź świadom

Przekonania, które masz, na przykład: „Kobiety są gorszymi kierowcami niż mężczyźni”, nie zawsze są Twoje. Tak jak w podanym przeze mnie przykładzie:

na pewno nie raz słyszałeś takie zdanie i pewnie się nie zastanawiałeś, na jakiej podstawie jest ono wciąż podtrzymywane (liczba wypadków spowodowanych przez kobiety i mężczyzn zaprzecza temu ogólnie przyjętemu twierdzeniu).

Jeśli wciąż powtarzasz sobie, że jesteś beznadziejnie głupi, gruby, brzydki i że nigdy niczego nie osiągniesz, to nic dziwnego, że masz zły humor, a projekty w pracy wciąż są niedokończone i ogólnie słabej jakości. Jeśli w Twoich myślach pojawi się taka natrętna i negatywna myśl, zweryfikuj, czy jest prawdziwa.

Dzięki analizie Twoich przekonań możesz zrozumieć pochodzenie Twojego zachowania. Często bowiem zastanawiamy się nad tym, skąd bierze się u nas konkretne przekonanie. Nie analizujemy prawdziwości przekonań, w które wierzymy, dlatego też możemy być nieświadomi źródła wielokrotnie powtarzanych błędów, które tak naprawdę nie są zgodne z naszą osobowością. Jednak gdy byliśmy mali, przyjęliśmy to jako prawdę absolutną, bo tak uważali nasi rodzice, dziadkowie albo rodzeństwo.

Dlatego następnym razem, gdy pomyślisz, że jesteś brzydki, to zastanów się nad tym, co podtrzymuje taki sposób myślenia, czy tylko Ty tak myślisz?

Przyjrzyj się też temu, z kim się porównujesz, bo to nic trudnego nazwać się „brzydkim”, porównując się z pięknymi modelkami z pierwszych stron gazet. Pomyśl też o tym, co wynika z takiego myślenia i dokąd Cię ono prowadzi: co możesz zrobić w takiej sytuacji?

Na pewno jest coś, co zależy od Ciebie — wizyta w salonie kosmetycznym, zmiana garderoby itp.

Metoda ABCDE Sonji Lyubomirsky

To ćwiczenie proponowane przez Lyubomirsky opiera się na opisywaniu negatywnych doświadczeń zgodnie z regułami ABCDE, a mianowicie:

A u t e n t y c z n y p r o b l e m — opisz dokładnie problem:

co się stało, co Cię martwi, co sprawiło, że jesteś zmartwiony.

B e z p o d s t a w n e p r z e k o n a n i a — opisz, jakie negatywne

myśli (bezpodstawne przekonania) pojawiły się wskutek tego problemu.

C o z t e g o w y n i k a — opisz konsekwencje wynikające z tej sytuacji. Jak się czujesz i jak zamierzasz rozwiązać ten problem.

D o p u s z c z e n i e i n n y c h my ś l i — podważ Twoje negatywne przekonania związane z tym problemem.

Zastanów się, jakie inne czynniki mogły wpłynąć i spowodować zaistniałą sytuację.

E n e r g i a — jeśli udało Ci się znaleźć inne przyczyny Twojego problemu, skup się na tych pozytywnych.

To doda Ci energii i podniesie Cię na duchu.

Więcej ćwiczeń i informacji znajdziesz w publikacji Ewy Nowińskiej „Nauka szczęścia”>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Zostań Kopernikiem!

Sprawdź spis treści publikacji „Zostań Kopernikiem”>>>

Halina Gumowska:

Zmiana ograniczających przekonań

Posłuchaj tej opowieści… Był kiedyś człowiek bardzo bogaty. Mimo że zaczynał od przysłowiowych paru groszy, zdobył swój majątek w przeciągu kilku lat. Zapytany, jak to zrobił odpowiadał: „udawaj, aż osiągniesz cel!”

On udawał. Przekonywał sam siebie, że posiada wielką fortunę, podczas gdy tak naprawdę był biedakiem. I w swoim umyśle stał się milionerem, a sytuacje, które go spotykały, podążały za tym myśleniem.

Coś w tym jest… W takim myśleniu.

Marek Aureliusz niespełna dwa tysiące lata temu mawiał: „Nasze życie jest tym, czym czynią go nasze myśli.” Jeśli on tak twierdził, to znaczy, że to, o czym teraz mówimy, wcale nie jest takie nowoczesne.

Pewnie zgodzisz się ze mną, że większość z nas spotkała się z koncepcją, która mówi, że nasze myśli kształtują rzeczywistość, w której żyjemy.

Według niej realne zmiany w Tobie i Twoim życiu zaczną się wtedy, kiedy zaczniesz zmieniać swój sposób myślenia o sobie, życiu i innych ludziach.

Negatywne myślenie przynosi negatywne rezultaty. Taka sama zasada odnosi się do działania myślenia pozytywnego. Niemniej zawsze w tym momencie pojawia się pytanie: „jeśli to takie proste, dlaczego wszyscy znający tę zasadę nie są bogaci, szczęśliwi, a ich życie nie jest  pasmem sukcesów? Jeśli wszystko co należy zrobić, to pozytywnie myśleć, czemu nie każdy wygrywa?”

A może nie potrafi?

Powinieneś wiedzieć, że to nie Twój świadomy umysł jest motorem napędowym Twojego życia. Twoje decyzje i zachowanie wynikają raczej z działań Twojej podświadomości, tej warstwy wnętrza, z którą na poziomie świadomości nie masz kontaktu. I dlatego pozytywne myślenie na zwykłym, świadomym poziomie nie przynosi odpowiednich rezultatów. Kluczem do sukcesu jest taka zmiana myślenia o swojej przyszłości, która przyniesie trwałe rezultaty w podświadomości.

Musisz więc samemu zdecydować, czy rzeczywiście chcesz dokonać pozytywnych zmian w swojej podświadomości. I co chcesz zmienić.

Tak się składa, że to, czego szukamy i uznajemy za prawdę, jest determinowane przez nasze przekonania. Te rdzenne przekonania, które decydują o tym, jak myślisz – a więc jaka jest Twoja rzeczywistość.

Jeśli zmienią się nasze przekonania, zmieni się także rzeczywistość – ta, której doświadczamy.

Ale one same z siebie się nie zmienią. Wprost przeciwnie. Mimo iż wiesz, co chcesz zmienić i myślisz o tym bardzo pozytywnie, może okazać się, że i tak nieświadomie zrobisz wszystko, by nie poddawać się zmianom – nawet jeśli one są dla Ciebie dobre. Trzeba najpierw rozbić stare i negatywne programowanie podświadomości. Jeśli cały czas myślisz, że nie osiągniesz bogactwa, to właśnie taka dewiza tkwi w Twojej podświadomości i tak pewnie się stanie…

Musisz wiedzieć, że chcąc przeprogramować swój stary system przekonań, należy wielokrotnie przesyłać do mózgu obrazy myślowe „nowego programu”. I trzeba podkreślić, że ta przesyłka powinna być wysokiej jakości, niejasne obrazy bowiem mogą osłabić skuteczność programowania. Stwórz więc w wyobraźni nowe i realistyczne doświadczenie, powtarzaj je wielokrotnie na poziomie alfa i obserwuj, co się będzie działo w sferze Twoich myśli.

Wiemy, że myśl jest falą energii o określonym poziomie wibracji.

Skoncentrowany umysł ma zdolność świadomego wpływania na wibracje, a przez to zmiany warunków tak energetycznych, jak i społecznych otoczenia. Taki umysł wywołuje określoną wibrację myśli, którą wysyłamy w przestrzeń, gdzie wchodzi ona w kontakt z inną wibracją, o podobnym poziomie energetycznym. W ten sposób kreujemy zmiany, czy tego chcemy, czy nie. I ten proces jest podstawą twórczej wizualizacji – techniki kreowania sobie warunków życia.

Tę technikę możesz też wykonywać w pełni świadomie. Aby to osiągnąć, musisz jedynie utrzymać odpowiedni poziom koncentracji. Jeśli jesteś mocno skoncentrowany, projektujesz swoje myślokształty na otoczenie.

Gdy stosujesz techniki wyobrażeniowe po to, by uzyskać zamierzony sukces, musisz posiąść jedną umiejętność – tak długo koncentrować się na swoich obrazach, myślach czy zamiarach, jak długo będzie to konieczne. Poza tym musisz się nauczyć myśleć dokładniej i plastyczniej, niż dotychczas. To trudne wyzwanie, ale przecież bez pracy nie ma kołaczy.

Jak skorzystać z wiedzy zawartej w pełnej wersji ebooka?

Więcej praktycznej wiedzy wraz z wieloma ćwiczeniami znajdziesz w pełnej wersji publikacji “Zostań Kopernikiem”. Odkryj swoje własne możliwości!  

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Jak zwalczyć negatywne przekonania

Fragment publikacji Andrzeja Kusiora „Spirala bogactwa”:

Większość przekonań to przekonania banalne. Czasami aż dziwne, że w nie wierzymy, że je wypowiadamy słownie lub w myślach. Nie wszystkie muszą być „naszej produkcji”. Jakże często wypowiadamy słowa, przekonania nie nasze, a słyszane kilka razy.

Oto kilka z nich.

Przykłady przekonań szkodliwych:

1. Każdy człowiek nosi w sobie zło.

2. Żeby dostać dobrą pracę, trzeba mieć znajomości.

3. Całe moje życie to orka na ugorze.

4. Ja to zawsze mam pecha.

5. Niestety nie urodziłem się pod szczęśliwą gwiazdą.

6.Wszyscy zawsze mi przeszkadzają.

7. Uczciwemu zawsze trudniej się dorobić.

8. Jestem nikim, zerem.

9. Trudno znaleźć pracę, kiedy się nie ma wysokich kwalifikacji.

10.Za co się nie wezmę to nic mi się nie udaje.

11.Nie mam co marzyć o ……………..

12.Po co mam próbować to zrobić, skoro i tak wiem, jak się to skończy.

13.Wszystkiemu winni są …………….

14.W tym kraju nic się nie da osiągnąć.

Itd.

Przykłady przekonań pozytywnych, wzmacniających:

1. W każdym z ludzi jest ogromnie dużo dobra.

2.Osiągnę wszystko, na czym mi zależy, to tylko kwestia czasu.

3. To ja trzymam swój los w swoich rękach.

4. Jak się postaram, to dostanę tę wymarzoną pracę.

5. Trudy życia wzmacniają mnie.

6. To mi się uda, jestem tego pewien.

7. Trzeba próbować do skutku.

8.Dla chcącego nic trudnego.

9.Wiara czyni cuda.

10.Każdy problem da się rozwiązać.

Musisz wiedzieć, że:

1. Przekonania powinny nas wzmacniać, a nie osłabiać w tym, co chcemy osiągnąć.

2.Na ogół nie decydujemy świadomie o tym, w co chcemy wierzyć.

3.Przekonanie powstaje na podstawie NASZEJ INTERPRETACJI WYDARZEŃ i towarzyszących im wówczas często emocji.

4.INTERPRETACJA WYDARZEŃ zależy tylko i wyłącznie od nas, a zatem i nasze przekonania są zależne od nas.

5.Dopóki nie zmienisz przekonań, wywoływane nimi zdarzenia nie ulegną zmianie. Nie zawsze jest możliwe dla świadomości skojarzenie przekonań z wywoływanymi przez nie zdarzeniami. Kieruj się pojęciem ich potencjalnej szkodliwości.

Swoistym rodzajem przekonań są te, których używamy jako tzw. wykrętów.

Ludzie ponoszący porażki stosują je szczególnie często. To charakterystyczny sposób usprawiedliwiania się przed samym sobą.

Często mają one tryb warunkowy:

1. Gdybym miał więcej czasu to….

2.Gdyby mi X pozwolił to…

3. Gdybym był tak zdolny jak X to…

4.Gdybym nie był żonaty…

5. Gdybym żył w dużym mieście…

6.Gdybym miał swoją firmę…

7. Gdybym miał więcej pieniędzy…

8.Gdybym nie miał takiej przeszłości…

9.Gdyby ona mi wtedy pomogła…

10.Gdyby szef mnie nie zwolnił…

Przykłady takich wykrętów można mnożyć. Są dla nas „cenne”, bo sami je stworzyliśmy.

Uspokajają nasze zaniepokojenie. Ich wymyślanie jest nawykiem zgubnym. Dlaczego?

Dlatego, że:

1. Zapadają w naszą podświadomość.

2.Usprawiedliwiają nasze porażki.

3. Przyzwyczajają nas do porażek.

4.Nie aktywizują do dalszych działań.

5. Podświadomość je …… Sam już z pewnością wiesz, co z nimi robi.

Przeanalizuj swoje usprawiedliwienia, a przekonasz się, jak wiele z nich jest nieprawdziwych.

Przekonania biorą się również i z nieprzemyślanych uogólnień. Z kolei im bardziej są uogólnione w swojej treści, tym więcej przynoszą nam szkody. Dotyczą bowiem nie sprecyzowanych warunków, a uogólnionych.

Często powtarzane, szczególnie z towarzyszącymi im emocjami, niezależnie od tego, czy oparte są na przeżytych wrażeniach, czy tylko na wyobrażanych sobie sytuacjach, jak magnes ściągają na nas odpowiadającą im rzeczywistość, w pewnym sensie realizują się w naszym życiu.

Zauważ, że Twój wizerunek własny powstaje często na bazie Twoich przekonań.

Również Twoje relacje rodzinne i ze środowiskiem ludzi, w jakim się obracasz, wynikają z Twoich przekonań. Jeśli te relacje są złe lub nie najlepsze, zastanów się nad kierującymi Tobą przekonaniami.

W nich znajdziesz źródło tych relacji i tym samym wynikające z nich skutki dla Twojego życia.

Przekonania albo nas budują, albo nas niszczą. Ich moc jest niezwykła.

Póki co zastanów się przez chwilę nad ogólnie znanym tzw. efektem placebo. Polega on na tym, że podanie choremu obojętnego dla zdrowia „lekarstwa”, co do którego niezwykłej skuteczności jest on jednak przekonany, prowadzi często do wyraźnej poprawy zdrowia.

Tak działa na organizm umysł pacjenta przekonanego o skuteczności leku.

Oprócz przekonań należy jeszcze wspomnieć o przeświadczeniach.

Przeświadczenie to przekonanie, które ma na ogół swoje źródło w wydarzeniach emocjonalnych, którym towarzyszyły silne skojarzenia.

Gdy ktoś kwestionuje przeświadczenie jakiejś osoby, to reaguje ona wtedy często silnymi emocjami (np. gniewem, złością) i odrzuca wszystkie podawane fakty w ogóle ich nie rozważając, nie biorąc pod uwagę nawet na chwilę. Po tej reakcji łatwo można poznać, że mamy do czynienia z przeświadczeniem.

W pewnym sensie można by powiedzieć, że przeświadczenie to wyższa forma przekonania. Dużo silniej zapada w naszą podświadomość, jak i silniej inspiruje nasze działania.

Ma same plusy, gdy popycha nas do działań w osiąganiu zamierzonego celu. Gdy jednak nasze działania są błędne, może doprowadzić nas do całkowitej klęski. I o tym warto pamiętać.

W dużej mierze dzięki odpowiedniemu przeświadczeniu (że przeżyją) ludzie wychodzili cało z beznadziejnych wydawałoby się sytuacji, z obozów śmierci i ciężkich więzień.

Również fanatycy religijni poświęcali swoje życie przeświadczeni o słuszności jakiejś idei, nie zwracając uwagi i nie próbując nawet zastanowić się, czy służyła ona dobru czy złu.

Przekonania i przeświadczenia tkwią w naszej podświadomości.

Podświadomość zaś w nieznany nam, TAJEMNICZY SPOSÓB, tworzy w oparciu o nie naszą rzeczywistość.

Kreuje nam świat według naszych przekonań i przeświadczeń. W ten sposób nasze wielokrotnie powtarzające się myśli powoli przesączają się do podświadomości, a ta materializuje je w naszym życiu. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale fakt ten nie budzi już dzisiaj żadnych wątpliwości.

Nasze przekonania kształtowane są również w dużej części poprzez media. Przez telewizję, radio, prasę. Niestety, często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Wierzymy we wszystko, co nam one przekazują.

A przecież jest tam słowo mówione, jak i pisane. Jest i obraz. To, co silnie na nas wpływa.

A co one nam przekazują? Informacje o tym, jak ludzie żyją w szczęściu i zgodzie? Nie, pokazują wypadki, choroby, bandyckie napady, akty terroryzmu, masowe mordy, wojenną agresję, złodziejstwo, łapówkarstwo, bijatyki na meczach, akcje protestacyjne itd. Wszystko, co odbiega od normy.

To często na podstawie tych informacji (zdarza się, że nieprawdziwych, nie do końca dopowiedzianych, manipulowanych) mogą powstawać nasze przekonania.

No i są jeszcze reklamy. Przecież tak naprawdę piszą je specjaliści od manipulacji. Dobrzy, sowicie opłacani specjaliści. Warto o tym pamiętać.

Buduj swoje przekonania na autentycznych wydarzeniach ze swojego życia. Na bazie tego, co widzisz, słyszysz, czujesz. Nie daj sobą manipulować innym.

PODSUMOWANIE

Przekonania i przeświadczenia:

1. Tkwiąc w naszym umyśle, „przeciekają” powoli do podświadomości.

2.Moc sprawcza podświadomości „dopasowuje” sens do ich treści (nie analizuje ich!!!) i wprowadza je do naszej rzeczywistości.

W ten sposób kształtuje realia naszego życia. Prowadzi do szczęścia i sukcesu albo do mniejszej bądź większej klęski.

3. To przekonania kształtują nasze życie, a nie wydarzenia.

4. Kiedy powstają, ich podstawę stanowią nie wydarzenia, ale Twoja interpretacja tych wydarzeń. Niepowodzenia powinny być interpretowane jako cenna lekcja i wskazowka do zmiany sposobu pokonywania trudności w naszym życiu, a nie jako klęska.

5. Tak za sukces, jak i za niepowodzenie warto w myślach podziękować.

Niepowodzeniu za to, że wiemy już, iż tym sposobem trudności nie pokonamy. Zatem trzeba szukać innego.

6. Przekonania wymagają przeanalizowania pod kątem ich wpływu na Twoje życie.

7. Przeanalizuj wszystkie swoje usprawiedliwienia – większość z nich (jeśli nie wszystkie) może być nieprawdziwa.

8.Przekonania i przeświadczenia można zmienić.

 

 Zwalcz własne szkodliwe przekonania>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Potęga przekonań i przeświadczeń

Fragment publikacji Andrzeja Kusiora „Spirala bogactwa”:

„Jeśli się martwisz jakąś rzeczą, twoje cierpienie nie wynika z rzeczy samej w sobie, lecz jest skutkiem sposobu, w jaki ją oceniasz.

A to możesz w każdej chwili zmienić”.

Marek Aureliusz

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak duży wpływ na warunki życia wywierają nasze przekonania i przeświadczenia. Mogą one silnie nas wspomagać w osiąganiu sukcesów, ale mogą też je niszczyć. Ponieważ głęboko tkwią w naszym umyśle, warto zatem poświęcić im chwilę.

Przekonanie to poczucie pewności na jakiś temat. Jego składnikiem jest myśl. To jednak za mało. W naszym umyśle przepływa ogromna ilość myśli, nie we wszystkie wierzymy, nie wszystkie wywołują poczucie pewności na wybrany temat.

Sama pojedyncza myśl nie tworzy jeszcze przekonania. Aby powstało, muszą być z nią związane poprzez skojarzenia naszego umysłu pewne przesłanki utwierdzające nas w pewności, że myśl ta jest w naszej opinii prawdziwa i że co do tego mamy pewność. Tymi przesłankami są na ogół nasze doświadczenia z przeszłości lub doświadczenia innych, o których my akurat wiemy. Nasze doświadczenia to nic innego jak szereg wniosków (myśli) wyciągniętych z przeżytych przez nas sytuacji, którym często towarzyszyły emocje. Tak naprawdę całość uporządkowanych przez nasz umysł w ten sposób grup myśli (podpierających jakby myśl głowną) tworzy dopiero przekonanie pozwalające nam z poczuciem pewności w każdej chwili znaleźć argumenty dla siebie i dla innych, umożliwiające nam uzasadnienie (według nas) prawdziwości przekonania.

Przekonania mogą też pochodzić z wyobrażeń, tzn. nie muszą być interpretacją rzeczywiście przeżytych wydarzeń.

Zapamiętaj:

NASZE ŻYCIE KSZTAŁTUJĄ PRZEKONANIA, A NIE WYDARZENIA.

Wydarzenia w naszym życiu są przez nasz umysł interpretowane.

Rodzące się wtedy często pod wpływem emocji, a nieprzemyślane interpretacje, stają się przekonaniami lub przeświadczeniami i zaczynają silnie wpływać na nasze dalsze życie.

Na przykład przekonanie wyrażone w ten sposób:

Rozpoczynanie dzisiaj działalności gospodarczej nie ma sensu

może być podparte następującymi doświadczeniami:

3 razy próbowałem rozpocząć taką działalność i za każdym razem skończyło się to niepowodzeniem, Kowalski, Zając i Kogut, których świetnie znam, też próbowali i do dzisiaj spłacają długi, co chwilę widzę w telewizji komorników prowadzących egzekucję majątku tych, którzy ją prowadzili, pięciu moich znajomych jest tego samego zdania; oraz może również być podparte innymi przekonaniami, np. żeby rozpocząć działalność gospodarczą, trzeba mieć duży kapitał, prawie każdy, kto ma własny biznes, to złodziej.

Czy to przekonanie jest prawdziwe?

Odpowiedź na tak postawione pytanie nie ma sensu.

Istotne jest coś zupełnie innego.

Mianowicie ludzie, którzy chcieliby mimo wszystko prowadzić swój biznes, powinni sobie postawić następujące pytania:

Czy takie przekonanie ich osłabia czy wzmacnia? Czy z takim przekonaniem mają szansę na rozpoczęcie działalności i jej poprowadzenie z sukcesem?

W podświadomości człowieka tkwi przekonanie „Rozpoczynanie dzisiaj działalności gospodarczej nie ma sensu”. Nawet jeżeli któregoś dnia dojdzie on do wniosku, że teraz ma to sens, to zauważ, tego dnia dla tego człowieka będzie właśnie to dzisiaj. Ta tkwiąca głęboko w jego umyśle (w podświadomości) myśl jest dla niego chwastem, który za każdym razem spowoduje u niego kolejną klęskę. Będzie to tylko kwestią czasu. Jakiekolwiek drobne niepowodzenie „podsypie nawozu” temu chwastowi i w ten sposób w jego umyśle chwast się rozrośnie.

Podświadomość załatwi resztę. Czy ona sama? Wiadomo już dzisiaj, że ma ona (a świadomość nie) kontakt z nadświadomością.

Póki co, załóżmy, że to podświadomość materializuje (przyciąga jak magnes) to wszystko, co w niej tkwi. W pewnym sensie, jest ona tym pierwszym „detektorem” czującym nasze słowa, myśli i emocje.

Ktoś, kto mimo wszystko marzy o prowadzeniu samodzielnej działalności gospodarczej, powinien zmienić to przekonanie na choćby takie:

Każdy moment jest dobry na rozpoczęcie działalności gospodarczej.

Poprzeć da się go doświadczeniami i inną interpretacją wydarzeń, np. mało co udało mi się za pierwszym razem, wszystko, co osiągnąłem do tej pory wymagało sporo trudu, Borsuk, Lis, Kwiatkowska, Dębska i Paszkowska też mieli na początku drobne problemy, a dzisiaj ich interesy kwitną, zdaję sobie sprawę z błędów, które popełniłem, i dzisiaj jestem dużo mądrzejszy; oraz innymi przekonaniami:

własna działalność gospodarcza to najszybsza droga do wzbogacenia się, najlepiej jest być szefem dla samego siebie.

Więcej o tym jak stać się bogatym znajdziesz tutaj>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: