wejdź na www.przemyslawpufal.pl

Posts tagged ‘opieka nad dzieckiem’

Płacz dziecka

Pamiętaj: zawsze reaguj na płacz dziecka!

 Naucz się rozpoznawać rodzaje płaczu i innych dźwięków, którymi dziecko sygnalizuje swoje potrzeby.

Najbardziej charakterystyczny rodzaj płaczu to rytmiczne i nasilające się łeełeełee. Oznacza najczęściej chęć zjedzenia czegoś. Tak płaczą niemowlęta, dla których jedzenie kojarzy się z poczuciem bliskości i bezpieczeństwa. Niemowlęta karmione piersią na takie właśnie zawołanie, a nie zgodnie z wyznaczonymi odgórnie porami, są znacznie spokojniejsze, lepiej sypiają i szybciej się rozwijają. Ich potrzeby są zaspokajane tak, jak sobie tego życzą. Inne rodzaje płaczu sygnalizują inne potrzeby. Praktycznie nie ma ich zbyt wiele. Dzieci płaczą, kwilą, piszczą, miałczą, popłakują, gdy jest im źle, smutno, nudno, niewygodnie, zbyt ciepło, za zimno, gdy mają mokro, gdy są zmęczone, gdy czują się samotne, gdy pragną tylko zobaczyć czyjąś twarz lub przytulić się do mamy. Kilkumiesięczne niemowlę ma tylko podstawowe potrzeby związane z jedzeniem, spaniem, wygodą i uczuciami. Podejrzewanie takich maluszków o skłonności socjopatyczne jest wielkim nieporozumieniem. Nie martw się, nie rozpieścisz maluszka swoją miłością.

Nie uczynisz z niego manipulatora, czy „małego terrorysty”, podporządkowującego sobie otoczenie. Choć oczywiście tak jesteśmy skłonni interpretować zachowanie malca, który krzyczy, gdy Mama oddali się na kilka minut do łazienki. Ale nie jest to oznaka cech dyktatorskich, tylko przejaw relatywizmu w interpretowaniu czasu i przestrzeni. Gdy Mama, która jest całym światem dla niemowlęcia, gdzieś znika, wali się cała jego wizja rzeczywistości. Jeszcze do niedawna dziecko było z mamą nieustannie, będąc w jej brzuchu słuchało nieprzerwanie bicia jej serca, czuło oddech, słyszało głos. Po porodzie, który był bardzo silnym wstrząsem nagle dziecko zostaje samo, w obcym, wrogim świecie. Zadaniem troskliwych rodziców jest złagodzenie skutków tego jakże traumatycznego przeżycia.

Nie martw się, dziecko nie uzależni się

od nadmiaru waszej czułości.

Miłością nie zrobicie mu żadnej krzywdy,

ale chłodem i obojętnością – tak.

WIĘCEJ: DZIECKO I TY

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Kiedy jechać z dzieckiem do szpitala?

W jakich sytuacjach korzystać dla dziecka z pomocy pogotowia czy szpitala? 

Oto nasz podpowiedzi:

  1. Niemowlę mocno się zakrztusi – może mieć groźne dla życia zachłystowe zapalenie płuc.
  2. Dziecko straciło przytomność.
  3. Dziecku wpadło do ucha, nosa, oka ciało obce, które może uszkodzić organ i wywołać stan zapalny.
  4. Dziecko zostało ukąszone przez więcej niż trzy osy lub jednego szerszenia – może być uczulone na jad.
  5. Dziecko boli brzuch dłużej niż godzinę – może mieć np. atak wyrostka robaczkowego.

Pamiętaj, że dziecko może i powinno samo dbać o swoje zdrowie!

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Nagła śmierć łóżeczkowa

Nagła śmierć łóżeczkowa – Sudden Infant Death Syndrome

Jak zmniejszyć ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej niemowlaka:

1. Przestrzegaj stałych godzin snu i innych codziennych czynowości. Spokój i ustalony rytm życia chronią dziecko przed stresem, który może wywoływać bezdech.

2. Do snu kładź dziecko na plecach, unikaj pozycji na boku i na brzuchu.

3. Zapewnij dziecku swobodę zmiany pozycji, niemowlak musi bez skrępowania ruszać rączkami i nóżkami.

4. Kup twardy materacyk dostosowany do łóżeczka.

5. Odstęp między szczebelkami łóżeczka nie może przekraczać 8 cm.

6. Poduszki mogą dziecku utrudniać oddychanie, buzia musi być cały czas odkryta.

7. Jeśli dziecko zasnęła płacząc, sprawdzaj czy śpi spokojnie, ponieważ może wystąpić bezdech histeryczny.

8. Dziecko nie może być biernym palaczem.

9. Regularnie wietrz pokój dziecka.

10. Temperatura w pokoju dziecka nie może przekraczać 10 stopni C.

11. Karm dziecko piersią. Jeśli nie możesz tego robić, regularnie podawaj mu picie.

12. Leki przeciwkaszlowe, nawet te dostępne bez recepty, podawaj tylko po konsultacji z lekarzem.

13. Regularnie kontroluj stan zdrowia dziecka.

Niezwykła książka, która pozwoli Ci zrozumieć Twoje dziecko
i dobrze je wychować>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Spróbuj mnie zrozumieć!

Fragment publikacji Izabeli Pufal pt. „Spróbuj mnie zrozumieć”

NIE PORÓWNUJ MNIE Z INNYMI

Kiedy porównujesz mnie do kogoś innego i wypadam w tym porównaniu gorzej, robi mi się bardzo przykro. Czuję się gorszy, mniej wartościowy. Myślę wtedy, że nie spełniam Twoich oczekiwań, że nie jesteś ze mnie zadowolony. I nie wiem, co wtedy ze sobą zrobić. Pomyśl tylko, czy Ty sam lubisz być porównywany do kogoś innego.

Mamo! Jeśli Tata przyjdzie z pracy i zacznie opowiadać o koleżance z biura, która jest od Ciebie ładniejsza i inteligentniejsza, to jak się wtedy poczujesz? Wyobraź to sobie tak naprawdę. Byłoby Ci nie tylko bardzo przykro. Może byś się zastanawiała, czy Tata Cię jeszcze kocha. Może poczułabyś się nie dość dobra, a nawet nic nie warta…

Tato! Jak byś się poczuł, gdyby Mama ciągle chwaliła sąsiada, mówiąc, jaki jest zaradny, jak potrafi wszystko naprawić, że prawdziwa z niego złota rączka? Nie byłbyś zdenerwowany, zazdrosny? Pewnie od razu przestałbyś lubić tego sąsiada. Poczułbyś się zagrożony. Przecież to Ty chcesz być dla Mamy tym najlepszym, a nie jakiś obcy facet! Niby wiesz, że różni ludzie potrafią lepiej robić różne rzeczy i to jest normalne, ale taka sytuacja to co innego. Byłoby Ci z tym źle, prawda? Ja czuję bardzo podobnie! Dlatego nigdy nie porównuj mnie do brata, siostry, kuzynki, kolegi i nie wiadomo kogo jeszcze. To podkopuje moją wiarę we własne możliwości. Nie zmobilizujesz mnie w ten sposób do pracy. Skutek będzie zupełnie odwrotny. Stracę pewność siebie, zamknę się w sobie i się wycofam albo stanę się agresywny. Tego chcesz? Przecież jestem jedyny i niepowtarzalny taki, jaki jestem. Zawsze znajdą się lepsi i gorsi ode mnie w różnych dziedzinach. I co z tego? W końcu to jest normalne. Nie chodzi Ci przecież o to, żebym był we wszystkim najlepszy, bo nawet dzieci wiedzą, że są to zupełnie nierealne oczekiwania. Czasem wydaje mi się, że to, że jestem zdrowy i normalnie się rozwijam Tobie nie wystarcza! Obudź się! Moje zdrowie i mój rozwój to przecież wielki skarb. Nie zmuszaj losu, żebyś docenił to dopiero po fakcie!

Pomyśl jeszcze o innym aspekcie porównywania. Kiedy porównujesz mnie do siostry, wywołujesz niepotrzebną niechęć między nami. Wiadomo przecież, że nie będę przepadał za siostrą, do której się mnie porównuje i która jest ode mnie lepsza. Po latach będziesz się dziwić, skąd takie kłótnie i wojny między nami. I do głowy Ci nie przyjdzie, że sam je zainicjowałeś!

Nie porównuj też innych do mnie. To naprawdę nie prowadzi do niczego dobrego, gdy wywyższasz mnie nad innych. Może to jest chwilowo miłe, ale na dłuższą metę burzy moje poczucie bezpieczeństwa! Bo odtąd będę musiał starać się udowodnić, że faktycznie zasługuję na takie oceny. Będę patrzył na innych jak na rywali, a nie fajnych kumpli czy koleżanki. A kiedy pojawi się ktoś lepszy ode mnie, będę przeżywał strach i zwątpienie, a nawet przerażenie. To może doprowadzić do przewrażliwienia na swoim punkcie! Mogę też stać się bardzo egoistycznym i narcystycznym dzieckiem. Wtedy mój rozwój społeczny będzie mocno utrudniony i położy się cieniem na wiele miesięcy a nawet lat mojego życia. Przecież tego nie chcesz! Gdy mnie porównujesz do dziecka sąsiadów, to myślę sobie, że mnie nie kochasz, że wolałbyś mieć kogoś innego za swoją córkę czy syna, nie mnie. I jest mi wtedy bardzo, bardzo smutno i źle. Nie mam gdzie szukać pomocy, bo moi najbliżsi rodzice nie chcą być dla mnie tak potrzebną ostoją. Co ja mam wtedy zrobić?

Mamo! Przecież Ty kochasz Tatę nie dlatego, że jest najmądrzejszy na świecie! Kochasz go, bo to Tata.

Tato! Przecież Ty kochasz Mamę nie dlatego, że jest najpiękniejsza ze wszystkich! Kochasz ją, bo to Mama!

Mamo! Tato! Kochajcie mnie takiego jakim jestem, bo to JA, nikt inny! Nie oczekujcie, że będę jakimś super dzieckiem. Ja przecież też nie żądam, żebyście byli super rodzicami. Chcę po prostu być sobą. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli Wy nie będziecie mnie akceptować, zacznę szukać kogoś, kto zrobi to za Was? A gdy go znajdę, stanie się dla mnie ważniejszy niż Wy. To z jego zdaniem będę się liczył, jego będę słuchać, nawet gdyby nie robił rzeczy dobrych. Być może przyjdzie mi zapłacić za to bardzo wysoką cenę. Nie dopuście do tego, proszę.

Sprawdź co jeszcze Twoje dziecko chce Ci przekazać, ale nie umie. Niezwykły tekst, w którym dziecko zwraca się do rodziców prosząc ich, aby naprawdę je zrozumieli. Dowiesz się, jak to zrobić z korzyścią zarówno dla dziecka, jak i siebie.

Całą książkę Izabeli Pufal „Spróbuj mnie zrozumieć” dostaniesz tutaj>>>

ebooki, audiobooki, szkolenia, kursy, wydawnictwo,

Zapewnij dziecku spokój i poczucie bezpieczeństwa

Poza potrzebą miłości i bliskiego, fizycznego kontaktu, dziecko potrzebuje do prawidłowego rozwoju poczucia bezpieczeństwa i stabilności.

Jeśli masz szczęście współtworzyć zdrową, szczęśliwą rodzinę, gdzie wszyscy wzajemnie się kochają, okazują sobie szacunek i stanowią oparcie w trudnych chwilach, to jest to doskonałe środowisko dla rozwoju dziecka. Nie tylko samo doświadcza miłości bliskich, ale widzi też, jak jego rodzice kochają się i szanują. W domu panuje zgoda, a wszelkie konflikty są łagodzone i niwelowane dzięki spokojnej, otwartej wymianie zdań. Malec z tych wzorców zachowania czerpie później w swoim dorosłym życiu i dzięki temu potrafi budować zdrowe relacje z ludźmi i trwałe związki.

Jednak nie zawsze jest tak różowo. Być może w Twojej rodzinie życie wygląda trochę inaczej. Może panuje ciągła niezgoda i ścieranie się odmiennych, nie umiejących znaleźć kompromisu charakterów.

Może jest lekceważenie i zaniedbanie. Może jest krzyk i agresja.

Może alkoholizm i kompletny brak stabilności emocjonalnej. Może obojętność i zdrada. Jeśli cokolwiek z tych rzeczy przytrafia się Tobie, będzie Ci zapewne trudniej spełnić postulat zamieszczony w niniejszym rozdziale.

Zdaję sobie sprawę, że może być Ci wtedy ciężko. Wiem, bo sama przez to przeszłam. Związek, z którego mam oboje dzieci, zaprzeczał wszelkim zasadom zdrowej rodziny, a moje dzieci przez pierwsze kilka lat swojego życia nie miały żadnego poczucia bezpieczeństwa czy wewnętrznego spokoju.

Jeśli Twoje życie wygląda teraz podobnie – coś Ci powiem. Możesz to zmienić. Zacznij od tego, żeby znaleźć sobie pewnego dnia spokojne, zaciszne miejsce, w którym możesz posiedzieć wygodnie w samotności i zastanów się, czego chcesz dla siebie i swoich dzieci.

Zrewiduj swoją hierarchię wartości, przejrzyj priorytety. Kiedy będziesz jasno wiedział, czego pragniesz, odpowiedź na to, co i jak trzeba zmienić, przyjdzie sama.

———————————————

Nietypowa książka o wychowaniu – ściągnij>>>

——————————————–

Jedno jest pewne. Dzieci wychowujące się w domach, gdzie panuje emocjonalny chaos, są zalęknione i zagubione. Czują, że coś jest nie tak, choć nie potrafią być może tego nazwać czy opisać. Stają się niespokojne i płaczliwe, boją się, zamykają się w sobie lub stają się zbuntowane i agresywne. Często pojawiają się dodatkowe objawy fizjologiczne – moczą się w nocy lub zaczynają jąkać. Jeśli zniecierpliwieni rodzice próbują zlikwidować te objawy poprzez krzyk i straszenie dziecka, sytuacja pogarsza się oczywiście jeszcze bardziej.

Psychika dziecięca jest bardzo wrażliwa i efekty wychowywania w takim domu nie dają na siebie długo czekać. Są też niestety bardzo trwałe i odbijają się wyraźnym piętnem na całym późniejszym życiu człowieka.

Dlatego jeśli pragniesz szczęścia dla swojego dziecka, zrob wszystko, by wychowywało się w spokojnej, pogodnej atmosferze. By nie miało do czynienia z krzykami, hałaśliwymi kłótniami, biciem czy poniżaniem. By żyło w bezpiecznym, przyjaznym świecie. By miało skąd czerpać radość życia i niezachwianą wiarę, że przy mamie i tacie (lub przy jednym z nich, gdy drugiego z jakichś powodów zabrakło) absolutnie nic mu nie grozi i jest całkowicie bezpieczne. Jest to warunek niezbędny do tego, by się prawidłowo rozwijało i w pełni wykorzystywało swój olbrzymi potencjał.

 W  ”ABC mądrego rodzica: Droga do Sukcesu” znajdziesz wiele cennych wskazówek, dzięki którym sprawisz, że Twoje dziecko wybije się ponad szarą rzeczywistość i będzie miało lepszą przyszłość.

Dowiedz się, jak pomóc swojemu dziecku osiągnąć sukces i sprawić, aby było szczęśliwe>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Powtarzaj dziecku, że je kochasz – zawsze i bez względu na okoliczności

Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo jest dziecku potrzebne poczucie pewności, że jest kochane przez swych rodziców.

Kochane mocno i BEZWARUNKOWO.

Tylko taki maluch, który czuje się bezpieczny, znajduje oparcie w rodzicach i nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że mama i tata go kochają – tylko taki maluch rozwinie w sobie wiarę w siebie i zdrowe poczucie własnej wartości.

Czy mówisz dziecku, że je kochasz – bez względu na to, czy jest grzeczne czy nie? Bez względu na to, czy jesteś w dobrym humorze czy złym? Bez względu na to, czy spełnia Twoje oczekiwania, czy nie?

Jeśli mu jeszcze tego wyraźnie nie powiedziałeś, to koniecznie zrób to jeszcze dziś. I powtórz nawet kilkakrotnie! I nie sądź, że przecież dziecko to wie. Nie będzie wiedziało, dopóki mu tego nie zakomunikujesz, zarówno werbalnie, jak i mową swojego ciała.

Jeśli dzieciak zrobi coś złego i zamierzasz go ukarać – nie rob tego poprzez stawianie swojej miłości pod znakiem zapytania. Nie czyń z miłości karty przetargowej, przy pomocy ktorej chcesz nakłonić „winowajcę” do lepszego postępowania. Jeśli dziecko będzie musiało ZASŁUŻYĆ na Twoją miłość, przez całe dorosłe życie będzie żyło w poczuciu winy, że nie jest wystarczająco dobrym człowiekiem, by być bezinteresownie kochanym. Ustawicznie będzie szukać akceptacji drugiego człowieka. A to prowadzi do nie kończących się frustracji, stresów, także do uzależnień.

Właśnie wtedy, gdy Twoja pociecha coś nabroi, powiedz koniecznie:

„Bardzo, bardzo Cię kocham, ale jest mi smutno i przykro, gdy widzę jak postępujesz”. Sama mam córkę, którą fachowa literatura określiłaby jako „żywe srebro” lub dziecko „trochę nadpobudliwe”, osobiście nie nadaję dzieciom takich etykietek, bo są one jedynie wyrazem bezradności dorosłego). Ma ona dość często powody ku temu, by przepraszać za swe drobne przewinienia. Był taki czas, że pytała mnie często w chwilach skruchy – z wahaniem w głosie – czy jeszcze ją kocham…

Niezależnie od tego, za jakie przewinienie dostawała burę, ZAWSZE słyszała zapewnienia o mojej miłości. Teraz już nie pyta, bo wie dobrze, że na moją miłość nie musi sobie niczym zasługiwać.

I rozkosznie jest słuchać jej spontanicznych zapewnień: „Mamusiu, ja Cię też zawsze kocham, nawet jak jestem niegrzeczna i Cię nie słucham”.

Co jeszcze odczuwa Twoje dziecko, ale nie umie o tym powiedzieć?

Przeczytaj tutaj>>>

Dzieci, które są kochane bezwarunkowo (i są tego w pełni świadome), nie boją się przyznać do winy czy kłamstwa, jeśli się takie przydarzy lub też szczerze opowiedzieć o jakichś innych kłopotliwych sprawach. Wiedzą bowiem, że nie stracą w ten sposób tego, co jest dla nich najcenniejsze – bezgranicznej miłości swoich rodziców.

Z młodszymi dziećmi polecam taką zabawę w formie zgadywanki:

„Zgadnij Kasiu, czy mamusia będzie Cię kochać, jeśli stłuczesz szklankę?” Bez względu na to, jaka będzie odpowiedź – przytul dziecko, ucałuj i powiedz: „Oczywiście, że będzie! A czy mamusia będzie Cię kochać, jak będziesz niegrzeczna w przedszkolu?” Po odpowiedzi dziecka – tym razem powinna być pozytywna – wykrzyknij z entuzjazmem: „Pewnie, że będzie! A zgadnij, kogo mama najbardziej kocha na świecie, zawsze i wszędzie?” Tu Kasia odpowie pewnie (choć może z wahaniem, jeśli takiej zabawy wcześniej nie przeprowadzałaś) „Mnie?” „Masz rację – Ciebie i Twojego braciszka” – bo oczywiście nie można zapomnieć o rodzeństwie.

Niech to wszystko odbywa się w radosnej atmosferze, z figlarnym uśmiechem na twarzy i w towarzystwie całusów, łaskotek i przytuleń.

Zapewniam Cię, że po kilkukrotnym powtórzeniu tej zabawy (w odpowiednich odstępach czasowych), maluch zapamięta tę lekcję na długo i gdy będzie już starszy, stanie się ona solidną podwaliną dla budującej się w jego wnętrzu indywidualnej tożsamości.

Komunikaty słowne warto wzmocnić czymś więcej. Istnieją rożne typy osobowości i nie zawsze same słowa wystarczą, by nasza informacja do dziecka dotarła i była dobrze zrozumiana. Kiedy znajdziesz odpowiedni moment, by z dzieckiem porozmawiać w miłej, ciepłej atmosferze, zapytaj je wprost, po czym poznaje, że je kochasz. Odpowiedzi mogą Cię czasem zadziwić. Może po tym, że się do niego uśmiechasz. Albo że je łaskoczesz. A może po tym, że czytasz mu wieczorem bajkę lub wspólnie z nim kładziesz się na kwadrans pod kołdrę, by poszeptać w półmroku o minionym dniu.

Kiedy się już tego dowiesz, rob to jak najczęściej. Sprawisz tym dziecku ogromną radość, ugruntujesz jego poczucie bycia kochanym, a w przyszłości przyniesie to wspaniałe efekty.

A zatem niech Twoje słowne zapewnienia są potwierdzane i uwiarygodniane przez Twoje zachowanie. Nie ma nic gorszego, niż rodzic niespójny w tym, co mówi i robi. Jak to wygląda? Mówisz dziecku, że je kochasz, ale w chwilach gniewu przyjmujesz taką postawę, że dziecko ma co do Twojego uczucia poważne wątpliwości.

Nie wolno Ci do tego dopuścić. Dlatego zapewniaj dziecko o swojej miłości także i w tych chwilach trudnych, gdy jest upominane lub karane.

Jeszcze a propos rodzeństwa. Jeśli masz szczęście mieć więcej niż jedno dziecko (tak jak ja :-)), muszą one wszystkie wiedzieć, że kochasz je jednakowo mocno. Bo przecież tak jest, prawda? Każde dziecko jest inne, jedno być może spokojne, drugie bardziej ruchliwe, jedno woli raczej samotność, drugie gwar i towarzystwo, jedno świetnie rozwiązuje zadania matematyczne, drugie lepiej tańczy i śpiewa. Ale przecież nie kochamy dzieci za to, jakie są i co potrafią.

Kochamy je DLATEGO, ŻE SĄ. I są nasze.

Warto też pamiętać, czym tak naprawdę jest dla Twojego dziecka miłość rodzicielska. Jeśli masz umysł ścisły, powiem, że miłość jest funkcją czasu, jaki spędzasz z dzieckiem. Im więcej go masz dla swojej pociechy, tym ona bardziej odczuwa, że ją kochasz. Jeśli natomiast przemawiają do Ciebie bardziej pojęcia humanistyczne, powtórzę za Brianem Tracym pewną zagadkę. Wiesz jak dziecko przeliteruje słowo „miłość”, gdy je o to poprosisz? Odpowiedź brzmi:

c-z-a-s. Daje do myślenia, prawda?

Jeśli zapewnisz dzieciom odpowiednio dużo czasu, uwagi i uczucia, zaskoczą Cię nieraz swoją postawą, uczynkami i osiągnięciami.

 A teraz sprawdź swoją drogę do sukcesu w wychowywaniu dzieci>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

ROZWÓJ PSYCHORUCHOWY PRZEDSZKOLAKA

Dziecko w wieku od 3 do 5 lat szybko uczy się i doskonali zdobyte dotychczas umiejętności. W tym przedziale wiekowym kształtuje się jego charakter i zainteresowania, jest ono także bardzo samodzielne. Jego głównym zajęciem jest jednak nadal zabawa.

Między 3. i 6. rokiem życia zadziwia dorosłych dociekliwością i ciekawością świata.

Dziecko czteroletnie

Wzrost Waga Zęby

Chłopcy

101 cm (93-109 cm) 15 kg (12-19 kg) Dziecko ma już 20 zębów

Dziewczynki

99 cm (92-107 cm) 14 kg (11-17 kg) mlecznych.

Sprawność fizyczna

Uwielbia się wspinać, łapie i odrzuca piłkę, pokonuje przeszkody na wysokości swoich nóg. Uczy się jeździć na rowerze bez dodatkowych kółek, potrafi także skakać na złączonych nogach, można uczyć go pływać.

Jest bardzo sprawny manualnie — buduje skomplikowane konstrukcje, rysuje flamastrami, maluje. Najpierw zaczyna się samodzielnie rozbierać, a potem ubierać.

Miedzy 4. i 5. rokiem życia nauczy się sprawnie chodzić po schodach bez trzymania się poręczy i przeskakiwać przeszkody. Można nauczyć go jazdy na wrotkach, łyżwach i nartach.

Umiejętności

Bez przerwy zadaje pytania. Potrafi już dyskutować i wymieniać poglądy. Lubi oglądać książeczki z obrazkami i słuchać bajek, bo świat jego wyobraźni jest bardzo bogaty. Wierzy w „zaczarowane” historie i chętnie bawi się w „udawanie”. Przyjemność sprawiają mu gry zespołowe, potrafi już czekać na swoją kolejkę.

Nawiązuje pierwsze przyjaźnie.

Samodzielnie je to samo, co reszta rodziny. Nie budzi się już w nocy, przesypia 10-12 godzin. Niektóre dzieci nie potrzebują już drzemki w ciągu dnia, inne zaś chętnie zasypiają na około 2 godziny.

ROZWÓJ PSYCHORUCHOWY PRZEDSZKOLAKA

Rozwój fizyczny

Okres przedszkolny bywa nazywany „złotym okresem” w rozwoju sprawności ruchowej. Bieg i chód stają się dla dziecka

dwoma różnymi sposobami poruszania się. Uczy się ono także łączenia pewnych ruchów. Np. cztero-, pięciolatek potrafi w biegu kopnąć piłkę, a pięciolatek potrafi łączyć bieg ze skokami. Chwyt i rzut piłki wymaga precyzyjnej koordynacji wzrokowo-ruchowej i umiejętność tę osiągnie dopiero sześciolatek. Z wiekiem dziecka zmienia się także ulubiona forma jego aktywności, co ma związek z rozwojem pewnych grup mięśni i układu nerwowego. Pięcio-, sześciolatki uwielbiają więc np. skakać na jednej nodze i cwałować do przodu, a sześciolatki cwałują w bok i lubią się obracać podczas podskoków.

Przedszkolaki przyswajają sobie także dość złożone umiejętności. Chętnie np. pomagają w nakrywaniu do stołu, robią porządki w swoim pokoju, uczą się umiejętności praktycznych — szycia, a nawet przybijania gwoździ. Jednak czynności wymagające szczególnej precyzji małych raczek są dla dziecka w tym wieku za trudne. Szybciej nauczy się ono jeździć na wrotkach niż wiązać sznurowadła.

—————————————————

Więcej o rozwoju Twojego dziecka znajdziesz w książce Izabeli Pufal „Spróbuj mnie zrozumieć”>>>

—————————————————

Wzrost Waga Zęby

Chłopcy

110 cm (102-120 cm) 18 kg (14-23 cm) Około 6. roku życia pierwsze zęby

Dziewczynki

109 cm (100-121 cm) 17 kg (13-21 cm) mleczne (siekacze) zaczynają wypadać.

Sprawność fizyczna

Dziecko w tym wieku potrafi już skakać na jednej nodze i chodzić po linii zaznaczonej na podłodze. To wulkan energii — jeździ na dwukołowym rowerze, gra w piłkę, biega. Potrzebuje tylko niewielkiej pomocy podczas ubierania i rozbierania. Jego paluszki są na tyle sprawne, by kreślić kółka, pętle i inne precyzyjne kształty. Poznaje pierwsze litery. Potrafi opanować ćwiczenia wymagające poczucia rytmu.

Umiejętności

Jeszcze nie zawsze dostrzega różnice miedzy wytworem wyobraźni a rzeczywistością, między znaczeniem słów „moje” i „twoje”, dlatego nie można posądzać go o kłamstwa i kradzież. Potrafi już ułożyć puzzle składające się z 50 elementów i współdziałać z rówieśnikami.

Nieobce są mu takie ramy czasowe i terminy jak „ranek”, „wieczór”, „jutro”. Orientuje się także w przestrzeni i wie, co to znaczy „z przodu”, „z tyłu”, „pod” i „nad”, „lewy” i „prawy”.

Samodzielnie je, posługując się sztućcami. Śpi około 10 godzin w nocy i z reguły nie śpi w ciągu dnia.

Dziecko pięcioletnie

Słownik przedszkolaka

W wypowiedziach czterolatka pojawia się wiele nowych słów, a zdania, które buduje, zawierają już 5 i więcej wyrazów oraz są prawidłowe pod względem konstrukcji. Lepiej opanował składnię, porzuca więc styl telegraficzny, jakim posługiwał się do tej pory — używa zdań złożonych przyczynowo-skutkowych, np. „Mama się cieszy, bo byłem grzeczny.” Robi oczywiście błędy gramatyczne, ale coraz poprawniej odmienia czasowniki, używa przyimków i przysłówków („w”, „pod”, „dziś”, „jutro”). Nadal jednak zdarza mu się zniekształcać słowa.

Wypowiada on średnio 15 tys. słów dziennie! Z każdym rokiem posługuje się bardziej skomplikowanym słownikiem. I tak: trzylatek jest zdolny odróżnić 4 zasadnicze barwy, a pięcioletnie dziecko nie tylko je odróżnia, ale i nazywa.

Mowę dziecka ze względu na jej treść można podzielić na egocentryczną i uspołecznioną. Początkowo nie dąży ono do nawiązania dialogu — to raczej monolog polegający na mówieniu dla własnej przyjemności, bez brania pod uwagę czyjegoś zdania. Dopiero z czasem, gdy nauczy się ono budować dłuższe wypowiedzi, zacznie zadawać pytania i interesować się cudzymi opiniami.

Będzie także zdawać sobie sprawę, które tematy są atrakcyjne dla rówieśników i te właśnie będzie poruszać, by zdobyć ich akceptację.

W przedszkolu bardziej niż kiedykolwiek czuje potrzebę rozmowy, zrozumienia przez innych tego, co się do niego mówi. To pobudza dziecko do doskonalenia sposobu wyrażania się i zwiększania zasobu słownika.

Pamiętaj

• Dla przedszkolaka męcząca bywa monotonia ruchu. Wiele z nich nie lubi więc długich spacerów, choć na bieganiu po podwórku może spędzić cały dzień.

• Krótko koncentruje się na jednej czynności, często zmienia obiekt zainteresowania, rodzaj zabawy.

• Cieszy się z nowo poznanych ruchów, dlatego wielokrotnie je powtarza.

• Kilkuletnie dziewczynki i chłopcy mają różne zainteresowania ruchowe. Nie ma to nic wspólnego z różnicami w ich rozwoju biologicznym — powodem są raczej wpływy kulturowe i społeczne, np. inny rodzaj zabaw dla maluchów płci żeńskiej i męskiej.

Rozwój społeczny

Dzieci w wieku od 3 do 5 lat bawią się w sposób przemyślany, ich zabawy są doskonale zorganizowane. Maluchy wykorzystują przedmioty, które można znaleźć w każdym domu. W ten sposób nieświadomie przygotowują się do życia w prawdziwym świecie.

Lubią jeszcze bawić się same, ale już odczuwają potrzebę kontaktu z rówieśnikami i dorosłymi spoza rodziny. To wstęp do nauki życia w społeczeństwie — współżycia z rówieśnikami, panowania nad emocjami i zdawania sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów. Psychologowie twierdzą, że postawy społeczne człowieka ustalone w tym czasie zasadniczo już się nie zmienią.

Zainteresowanie własnym wyglądem

Ponieważ przedszkolak potrafi już ubrać się samodzielnie, próbuje sam komponować swój strój (wie, gdzie w szafie leżą poszczególne rzeczy, niektóre mu się podobają, inne nie, wie też, które są nowe i te najbardziej lubi). Nie zawsze podoba mu się zestaw ubrań przygotowany przez mamę lub tatę, ma bowiem swoje ulubione kolory (z reguły są to barwy jasne i jaskrawe). Niebagatelne znaczenie mają dla niego ozdoby ubrań (większe nawet niż ich fason). Dziewczynki uwielbiają kokardy, wstążki, ozdobne guziki, bo jest to dla nich (choć nie zdają sobie z tego sprawy) symbol dorosłości. Maluchy mają także swoje preferencje, jeśli chodzi o tkaniny, z których uszyte są ubranka. Uwielbiają, gdy są one miłe w dotyku (aksamit, welur, miękkie wełny).

Pamiętaj

Czterolatek zna już nazwy podstawowych kolorów, cztero i pięciolatek liczy trzy przedmioty i nazywa monety w zależności od ich kształtu i koloru. Z kolei sześciolatek zna liczebniki („dwa”, „pięć”, „dziesięć”) i umie odliczyć wskazaną liczbę klocków.

Wychowanie dzieci nie musi być trudne>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: