wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘nauka języków obcych’

Jak więcej zarabiać dzięki biegłej znajomości angielskiego

Chciałbym zaproponować ebooka, którego właśnie umieściłem w swoim sklepie.

Oto kilka słów od autora, którym jest Radosław Jesionkowski:

„Popularne błędy popełniane podczas posługiwania się językiem angielskim od teraz nie są już problemem. Ten ebook oferuje szybkie rozwiązanie codziennych problemów z pisownią, gramatyką i interpunkcją. Już nigdy więcej nie będziesz wątpił w swój angielski !

W całej książce są przejrzyste wyjaśnienia oraz tam gdzie to potrzebne – przykłady zdań. Wszędzie tam gdzie warto jest zwrócić uwagę na zasady pisowni i wzorów, są one podane tak, że czytelnik nie jest w stanie nie zapamiętać tego.

Celem publikacji jest to, aby czytelnik był bardziej pewny siebie i coraz bardziej samowystarczalny. To nie jest słownik choć, tak jak w słowniku, wszystko jest w porządku alfabetycznym. Koncentruje się na obszarach problemowych, przewiduje trudności, zaprasza do odsyłaczy. Odkrywając natomiast interpunkcję, wykracza daleko poza zakres słownika.

Ebook nie ma zastąpić słownika, ale raczej uzupełnić go. Jest dla osób mających podstawy języka angielskiego, ponieważ wyjaśnienia są po angielsku.

Ta książka została napisana, by nasz angielski stał się bardziej FLUENT, aby uniknąć popełniania błędów, aby dorównać do „native speaków”. Nikt nie chce paść ofiarą nieporozumienia. Dopiero precyzyjne rozumienie i wypowiadanie się będzie świadectwem Twojego profesjonalizmu, co w dalszej kolejności przełoży się na wyższe zarobki.

Jeśli nie chcesz już więcej tracić czasu na bezproduktywną naukę musisz go przeczytać!”

 

 

 Jak więcej zarabiać dzięki biegłej znajomości angielskiego

 

 

Reklamy

O co zapytał mnie pewien Niemiec

Pamiętam jak w czasie jednych z wakacji na dworcu PKP w Gdańsku podszedł do mnie jakiś Niemiec i powiedział COŚ po angielsku. Sądząc z intonacji to COŚ było pytaniem. Tyle, że nie bardzo wiedziałem, co to COŚ znaczyło… A przecież słowa wydawały mi się znajome!

Też tak masz czasami? Człowiek uczy się tego angielskiego, wkuwa i jakoś efektów nie widać.

Radosław Jesionowski, autor naszej pierwszej w nowym roku premiery, napisał: ten ebook oferuje szybkie rozwiązanie codziennych problemów z pisownią, gramatyką i interpunkcją. Już nigdy więcej nie będziesz wątpił w swój angielski !!!

Więcej dowiesz się tutaj>>>

Chciałbym tylko jeszcze napisać, że te 188 stron na dłużej zagości na ekranie mojego komputera.

Pozdrawiam!

Przemysław Pufal

PS. A ten Niemiec pytał co ma zrobić z zakupionym biletem!

Czeka na Ciebie 188 stron wiedzy jak wreszcie szybko i biegle opanować język angielski!

Nauka języka angielskiego – metoda dr Mario Li Ulfe

Anna Piasecka:

„Jeszcze nie tak dawno chciałam przyspieszyć naukę języka angielskiego.  Tak, żeby swobodnie mówić po angielsku. Po wielu godzinach, często bezskutecznej nauki odnalazłam metodę najefektywniejszą, dzięki której można uczyć się około 600 angielskich słów na godzinę.

Jest to pierwsza i jedyna metoda opracowana wyłącznie dla Polaków, która uczy tworzyć angielskie słówka.”

Na czym dokładnie polega metoda dr Mario Li Ulfe?

Metoda jest pierwszą i jedyną metodą opracowaną wyłącznie dla Polaków – na zasadzie skojarzeń z językiem polskim.

Metoda ta pozwala uświadomić Ci, które słowa polskie mają brzmienie i pisownię podobną do odpowiedników angielskich. Uczy ona właściwego konstruowania słów angielskich na podstawie polskich. Dużo łatwiej jest bowiem nauczyć się czegoś nowego, jeśli jest to związane z czymś, co jest już nam znane. Im większy stopień związku, tym nauka łatwiejsza. Angielski nie jest trudny, jeśli zna się odpowiednią metodę nauki.

Znajomość metody pozwala na tworzenie angielskich słów. Dzięki wygenerowanym zasadom łatwiej jest utworzyć potrzebne nam słówko. A naprawdę to prawie 8 tysięcy (słownie: osiem tysięcy) słów!”

Można więc nauczyć się 600 angielskich słów w zaledwie 60 minut!

Jak nauczyć się dowolnego języka obcego – część II

Agnieszka Burcan-Krawczyk:

Europejski System Opisu Kształcenia Językowego

(Common European Framework of References for Languages)

Europejski System Opisu Kształcenia Językowego (Common European Framework of References for Languages) został opracowany w celu ujednolicenia oceny znajomości języków obcych wśród obywateli Unii Europejskiej. Głównym celem tego dokumentu jest stworzenie takich samych wymagań określających konkretne poziomy zaawansowania znajomości języków, tak by certyfikaty językowe wydawane np. we Francji czy Holandii odpowiadały tym wydawanym w Polsce czy w Czechach. Głównym narzędziem wdrażania Systemu jest dokument zwany Europejskie Portfolio Językowe, indywidualny

zapis umiejętności językowych każdego uczącego się. Portfolio jest dokumentem zaświadczającym o poziomie opanowania języka, którym możesz posługiwać się na terenie całej Unii Europejskiej.

Europejski System Opisu Kształcenia Językowego wyróżnia trzy

główne poziomy zaawansowania językowego: poziom podstawowy, poziom samodzielności językowej oraz poziom biegłości. Poniższe tabele przedstawiają krotki opis umiejętności językowych na poszczególnych poziomach.

Poziom podstawowy:

Użytkownik początkujący

Potrafi zrozumieć i stosować wyrażenia z języka codziennego oraz wyrażenia potoczne, jak również bardzo proste wypowiedzi mające na celu zaspokojenie konkretnych potrzeb. Potrafi przedstawić siebie lub inną osobę oraz zadać jej pytania dotyczące np. miejsca zamieszkania, jej znajomych, posiadanych przez nią rzeczy etc. Może także odpowiedzieć

na pytania tego samego typu. Potrafi porozumiewać się z innymi w prosty sposób, jeśli jego rozmówcy mówią wolno i wyraźnie oraz wykazują chęć współpracy.

A1

Potrafi zrozumieć pojedyncze zdania oraz wyrażenia często używane i związane bezpośrednio z życiem codziennym (np. dane o sytuacji osobistej i rodzinnej, zakupy, najbliższe otoczenie, praca). Potrafi się porozumieć w trakcie wykonywania zadań prostych, codziennych, wymagających jedynie bezpośredniej i prostej wymiany informacji na znany temat. Potrafi opisać za pomocą prostych środków swoje wykształcenie, swoje bezpośrednie otoczenie i wypowiadać się na tematy związane z niezbędnymi potrzebami.

A2

Poziom samodzielności językowej:

Użytkownik samodzielny

Potrafi zrozumieć zasadnicze punkty rozmowy, gdy używany jest język jasny i standardowy, a rozmowa dotyczy spraw znanych związanych z pracą, szkołą, czasem wolnym etc. Potrafi sobie poradzić w większości sytuacji, jakie spotyka w podroży w regionie języka docelowego. Potrafi wypowiedzieć się w sposób prosty i zwięzły na tematy z życia codziennego i dotyczące własnych zainteresowań. Potrafi opowiedzieć wydarzenie, przeżycie osobiste lub sen, wyrazić nadzieję lub cel, jak również przedstawić krotko uzasadnienie lub wyjaśnienie dotyczące projektu lub pomysłu.

B1

Potrafi zrozumieć zasadnicze aspekty problemów konkretnych lub abstrakcyjnych przedstawionych w tekstach złożonych, w tym dyskusję specjalistyczną dotyczącą własnej tematyki zawodowej. Potrafi porozumieć się na tyle swobodnie i spontanicznie, że rozmowa z rdzennym użytkownikiem języka wolna jest od napięć, tak w przypadku jednej, jak i drugiej

strony. Potrafi wyrazić się w sposób jasny i szczegółowy na wiele tematów, wyrazić opinię na dany temat, wykazując pozytywne i negatywne strony rożnych (proponowanych) wyborów.

B2

Poziom biegłości:

Użytkownik zaawansowany

Potrafi zrozumieć szeroką gamę długich i trudnych tekstów oraz zrozumieć ukryte w nich podteksty.

Potrafi wypowiedzieć się spontanicznie i biegle, nie zastanawiając się zbytnio nad doborem słow. Potrafi posługiwać się językiem skutecznie i swobodnie w życiu społecznym, zawodowym lub w czasie studiów.

Potrafi budować wypowiedzi złożone, jasne, o wyraźnej strukturze i wykazać się opanowaniem narzędzi językowych służących organizacji i wewnętrznej spójności dyskursu.

C1

Potrafi zrozumieć bez wysiłku praktycznie wszystko, co czyta lub słyszy. Potrafi odtworzyć fakty i argumenty z rożnych źródeł pisemnych i ustnych, streszczając je w sposób zwięzły i spójny. Potrafi wypowiedzieć się spontanicznie, bardzo płynnie i precyzyjnie oraz uwydatnić niuanse znaczeniowe tekstów o złożonej tematyce.

Całość w książce Agnieszki Burcan-Krawczyk

 „Jak opanować dowolny język obcy”>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Cała prawda o nauce języka angielskiego – część II

Autor: Lidia Głowacka-Michejda

Mit drugi

ŻEBY DOBRZE MÓWIĆ W JĘZYKU OBCYM, TRZEBA WYJECHAĆ ZA GRANICĘ

Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna,

nie znajdziemy go nigdzie, jeżeli nie nosimy go w sobie.

Ralph Waldo Emerson

Wyjazd za granicę z pewnością bardzo pomaga i przyspiesza naukę języków. Jest jednak istotna różnica między uczeniem się języka od podstaw a rozwijaniem umiejętności językowych osób, które wyjeżdżając za granicę, znają już język przynajmniej na poziomie średnio zaawansowanym. Dlatego osoby wyjeżdżające za granicę powinny zacząć się uczyć jeszcze w kraju, aby potem radzić sobie znacznie szybciej i łatwiej. Kiedy jesteśmy zanurzeni w kulturze innego narodu, codziennie przebywamy w środowisku osób mówiących w obcym języku, nauka przypomina uczenie się małego dziecka, które naśladuje dorosłych w próbach komunikowania się. Efekt jest często jednak taki, że, tak jak małe dziecko, popełniamy błędy gramatyczne, których po prostu nie słyszymy, nie zdajemy sobie z nich sprawy.

Znam wielu Polaków mieszkających w Anglii, USA, Francji, Hiszpanii.

Wielu z nich mówi fatalnym językiem nawet po wielu latach stałego pobytu. Po otwarciu unijnych granic z możliwości podjęcia legalnej pracy poza krajem skorzystało wiele tysięcy Polaków. Jednymi z największych ich skupisk na Zachodzie są nasze „kolonie” w Wielkiej Brytanii i Irlandii, toteż tworzący je rodacy muszą używać języka angielskiego. W wielu wypadkach jest to sprawność językowa ograniczona do zadań typu survival skills, czyli umiejętności przeżycia. Konieczność posłużenia się angielskim bez wcześniejszego przygotowania, polegającego na metodycznym studiowaniu tego języka, nieuchronnie prowadzi do powstania swoistego polsko-angielskiego slangu, który już teraz określany jest jako Poglish. Realia życia na emigracji zarobkowej z pewnością nie są lekkie i obfitują w sytuacje, kiedy trzeba odejść od przyjętych reguł. Stąd właśnie słynne: „Brejkam wszystkie rule” (I break all the rules / Łamię wszelkie reguły).

Podobna sytuacja jest z cudzoziemcami mieszkającymi od wielu lat w Polsce. Na pewno spotykasz takie osoby we własnym środowisku.

Niektórzy nawet nie próbują wyjść poza standardowe zwroty grzecznościowe.

Inni może nawet próbują się uczyć, jednak ich poziom ciągle daleki jest od doskonałości i to mimo że mają tutaj pracę i rodziny (żonę, męża, dzieci). Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz na kilka miesięcy do kraju takiego jak Chiny, bez żadnej znajomości języka i żadnych nawet prób wcześniejszego przygotowania, i liczysz na to, że uda Ci się poznać język chiński na podstawie samego pobytu w tym kraju. Jaka jest na to szansa? Przyznasz, że równa zeru. Czy wyjazd za granicę jest więc jedynym skutecznym sposobem na naukę języka obcego? Jestem pewna, że nie. Systematyczna nauka na kursach z udziałem dobrego lektora daje często lepsze efekty w postaci poprawności gramatycznej, lepszej, poprawnej wymowy, znajomości zasad pisowni (ucząc się za granicą, z reguły nie mamy okazji do pisania).

Będąc nauczycielką języka angielskiego w liceum, miałam kilku uczniów, którzy wyjechali wraz z rodzicami do USA i przebywali tam kilka lat, uczęszczając do amerykańskich szkół. Zawsze lub prawie zawsze pojawiał się jeden problem: uczniowie ci uważali (a już szczególnie ich rodzice), że za sam fakt pobytu w USA należała im się ocena celująca. Tymczasem uczniowie ci często bardzo słabo pisali testy, robili błędy ortograficzne i gramatyczne, przychodzili nieprzygotowani na lekcje (bo przecież w Polsce już niczego nowego nie mogli się nauczyć) – no i był problem!

W nauce języków obcych potrzebna jest pokora, dlatego że nauka języka obcego nigdy tak naprawdę się nie kończy. Pamiętam, że kiedy kończyłam studia lingwistyczne, zapytałam siebie: jak to, to już wszystko umiem, już wszystko znam? Nie. Nauka języka to ciągłe doskonalenie, to ciągłe uczenie się czegoś nowego, to ciągłe odkrywanie, że czegoś nie wiemy, czegoś nie rozumiemy. Nawet najbardziej doświadczony, zawodowy tłumacz nie wyobraża sobie swojej pracy bez użycia słownika (kilku rożnych słowników). Dosyć znamienne jest, że im większy znawca języka, tym więcej ma w swoim domu książek i słowników, które bynajmniej nie służą do dekoracji domowej biblioteczki! Dlatego uważam, że wyjazd za granicę bardzo pomaga, ale wówczas, kiedy już coś umiemy, kiedy jesteśmy w stanie porozumiewać się na poziomie przynajmniej komunikatywnym.

Wtedy wyjazd i przebywanie w środowisku obcojęzycznym poprawia naszą płynność w mówieniu, ułatwia rozumienie ze słuchu i przyczynia się do poprawy wymowy. Wszystko to jednak pod warunkiem, że nie wydaje nam się, że wszystkiego już się nauczyliśmy i praca nad językiem nie jest już nam potrzebna. Język obcy zawsze pozostanie językiem obcym i zawsze będziemy mieli coś nowego do nauczenia się lub coś nowego do skorygowania. Poza tym, każdy język się zmienia, rozwija. Osoby, które dawno temu wyjechały z Polski, często nie rozumieją potocznie używanych słów – choćby słynnej już „reklamówki”.

Doświadczyłam tego osobiście, kiedy moja przyjaciółka, która od 20 lat mieszka w Niemczech, zapytana o numer swojej „komórki”, odpowiedziała ze zdziwieniem: dlaczego pytasz mnie o numer mojej piwnicy?

Musimy również zdawać sobie sprawę z tego, że wyjazd za granicę dla osób mówiących już danym językiem często okazuje się niemałym problemem. W zależności od kraju, w którym się znaleźliśmy, spotykamy się z nowym akcentem, a ponadto odkrywamy, że język potoczny, używany w codziennych sytuacjach, kieruje się nieco innymi regułami niż te, których nauczono nas w szkole czy na kursie.

W przypadku języka angielskiego są to zwykle różnice, które początkowo wydają nam się szokujące. Na problem rozumienia języka angielskiego w jego amerykańskiej, irlandzkiej czy australijskiej odmianie natkniemy się bowiem nawet po ukończeniu w Polsce najlepszego kursu językowego. W czasie pobytu w Wielkiej Brytanii będziemy zaskoczeni zarówno zróżnicowaniem wymowy, jak i liczbą regionalnych dialektów języka Brytyjczyków, który uchodzi przecież za podstawowy

wzorzec angielskiego. Moj mąż powiedział kiedyś: będę pewny, że dobrze znasz język angielski, jeśli zrozumiesz Murzyna obsługującego stację benzynową w Południowej Karolinie. To prawda, napotkawszy taką barierę, nabieramy pokory wobec języka, jego odmian i zindywidualizowania ze względu na poszczególnych użytkowników.

Potocznego języka i swobodnej komunikacji, rzeczywiście możemy nauczyć się tylko „na miejscu”, tzn. tam, gdzie zewsząd otacza nas język obcy. Słyszymy go w radiu i w telewizji, na ulicy i w sklepie, na klatce schodowej i przed domem, gdy nasz sąsiad chce z nami nawiązać bliższy kontakt, oraz w innych niezliczonych sytuacjach, których nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie popadajmy jednak w przesadę. Możemy swobodnie posługiwać się językiem obcym na nasze potrzeby, nie wyjeżdżając z kraju, gdyż tutaj raczej nie spotkamy takich różnorodności. Jeżeli jednak wyjedziemy za granicę, znając już dobrze albo przynajmniej na poziomie komunikatywnym język obcy, to cóż… ryzykujemy jedynie to, że poznamy go jeszcze lepiej.

Przeczytaj pełną wersję tej książki. Poznaj wszystkie 10 mitów oraz 10 prawd na temat nauki języka angielskiego, a pozbędziesz się raz na zawsze wszystkich swoich obaw, przeszkód i… wymówek!

Poznaj fakty oraz mity dotyczące uczenia się języka angielskiego, które otworzą Twoje oczy na to, dlaczego wcześniej Ci się nie udawało.

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Cała prawda o nauce języka angielskiego -część I

 Autor: Lidia Głowacka-Michejda

Mit pierwszy

DO NAUKI JĘZYKÓW TRZEBA MIEĆ SPECJALNE ZDOLNOŚCI

Jesteś jedyną osobą na świecie, która może wykorzystać Twój potencjał. Zig Ziglar Amerykański psycholingwista, Carroll, definiuje zdolności językowe jako umiejętność szybkiego uczenia się nowego języka i możliwość osiągnięcia wysokiego stopnia jego znajomości. Uważa on, że zdolności językowe są odwrotnie proporcjonalne do ilości czasu poświęconego na opanowanie danego języka lub jakiegoś problemu językowego. Wyodrębnił on cztery rodzaje cech stanowiących o uzdolnieniach językowych człowieka. Te cechy to:

 umiejętność kojarzenia dźwięku i symbolu;

 wrażliwość na strukturę gramatyczną;

 pamięć skojarzeniowa;

 umiejętność wnioskowania.

Pierwsza cecha to umiejętność rozróżniania nowych dźwięków, kojarzenia ich z symbolami reprezentującymi je w piśmie i przechowywanie ich w pamięci.

Druga – to umiejętność rozpoznania gramatycznych funkcji słów w zdaniu.

Trzecia – to zdolność uczenia się nowych skojarzeń pomiędzy dźwiękami a ich znaczeniem oraz pewien rodzaj pamięci umożliwiający przyswajanie tych skojarzeń.

Czwarta umiejętność polega na wykrywaniu reguł z „chaosu” językowego otoczenia ucznia.

Osobowość ucznia i jego cechy indywidualne mają niemały wpływ na sukces w przyswajaniu języka obcego. Wiadomo, że są ludzie wybitnie uzdolnieni do nauki języków obcych oraz tacy, którym nauka przychodzi z trudem. Jedni swobodnie rozmawiają po krótkim pobycie za granicą, inni będąc w tym samym wieku i ucząc się w tych samych warunkach, napotykają na spore trudności. Zdolności ucznia są też zróżnicowane ze względu na przyswajanie poszczególnych funkcji języka. Jedni szybko opanowują wymowę, inni łatwiej radzą sobie z gramatyką lub czytaniem, jeszcze inni będą mieli specyficzne trudności z pisaniem. Właściwy dobór metod nauczania wspomaga rozwój zdolności lub też umożliwia osiągnięcie dobrych wyników – pomimo ich słabego poziomu. Sukces w przyswajaniu języka obcego niekoniecznie musi być związany z wysoko rozwiniętą pamięcią wzrokową czy słuchową; u jego podstaw mogą leżeć zupełnie inne połączenia zdolności, takich jak umiejętność koncentracji czy wyobraźni. Dlatego podział na zdolnych i niezdolnych do nauki języków obcych wydaje się być nieuzasadniony. Aktywny udział w procesie nauczania oraz wysoka motywacja pozwolą na przezwyciężenie trudności i przyczynią się do osiągnięcia celu.

Zdolności do przyswajania języka obcego, a także wszelkie inne, nie są przez człowieka dziedziczone i nie są wrodzone, lecz formują się i rozwijają w ciągu życia pod wpływem działalności praktycznej oraz odpowiedniego oddziaływania pedagogicznego. Kiedy opanujemy już język obcy, nikt nas nie pyta, ile czasu to nam zajęło i jakich metod użyliśmy w trakcie nauki. Jeżeli wypracujemy sobie metody niwelujące np. naszą słabą pamięć, możemy nauczyć się języka na takim samym poziomie jak osoba, która pamięta dobrze bez używania specjalnych technik. Nie ulega wątpliwości, że ludziom, którzy mają zdolności językowe, łatwiej jest się uczyć, szybciej przyswajają nowe słownictwo i nie mają problemów z prawidłową wymową. Podobnie bywa z nauką języka ojczystego; niektóre małe dzieci mówią płynnie zdaniami w wieku 18-24 miesięcy, a inne dopiero gdy skończą 4, a nawet 5 lat. I to wszystko jest normą! Do tego z reguły chłopcy zaczynają mówić później niż dziewczynki, gdyż kobiety mają lepiej rozwinięte ośrodki mowy w korze mózgowej.

Faktem jest jednak, że wszyscy, ale to WSZYSCY, prędzej czy później zaczynają mówić w swoim ojczystym języku, co jest dowodem na to, że potrafimy się nauczyć każdego języka, jeżeli zostaniemy poddani odpowiedniemu treningowi. Nie można tego przecież powiedzieć o nauce fizyki kwantowej albo astronomii! Gdyby dziecko zrażało się pierwszymi, nieudanymi próbami porozumienia się ze światem dorosłych, nigdy nie nauczyłoby się mówić. Ludzie dorośli też w rożnym stopniu opanowują język ojczysty; jedni mówią pięknie i kwieciście, dbając o poprawność gramatyczną, inni trochę mniej pięknie… Wszyscy jednak komunikujemy się, przekazujemy dokładnie to, co chcemy powiedzieć (no, może nie zawsze, ale to temat na inną książkę). Dlatego osoby, którym nauka przychodzi z trudem, potrzebują większego treningu, dłuższego czasu, więcej cierpliwości i systematyczności. Miałam wielu tzw. „niezdolnych” uczniów, którzy wkładając odpowiednio dużo pracy, osiągali dużo lepsze wyniki niż ich „zdolni” koledzy lub szczęśliwcy, którym dane było spędzić jakiś czas za granicą. Trzeba jednak bezwzględnie pamiętać, że trudności w nauce języków obcych są często tylko pozorne. Wynikają one bowiem z lęku, nieśmiałości, problemów ze słuchem czy po prostu brakiem odpowiedniej motywacji do nauki, brakiem systematyczności. To trochę tak, jak z próbami rzucenia palenia u osób, którym brak jest wewnętrznej motywacji. Choćby nie wiem jak się zaklinali, że chcą rzucić palenie, nigdy tego nie robią, gdyż tak naprawdę jest to tylko zewnętrzna deklaracja, a palenie rekompensuje im coś, czego nie chcą, nie są gotowi się pozbyć.

Dzieci dyslektyczne i dysgraficzne mają kłopoty w nauce czytania i pisania, jednak w końcu opanowują tę trudną dla nich sztukę. Osoby, którym nie udało się zaliczyć egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem, również z reguły się nie poddają i próbują drugi i trzeci raz. Dlaczego więc osoby mające trudności w przyswajaniu języka obcego tak szybko się poddają? Wiadomo, chęć przemieszczania się własnym samochodem jest na tyle silnie motywująca, że nikt nie musi nas specjalnie zachęcać, abyśmy spróbowali kolejny raz. Jaka jest zatem nasza motywacja do nauki języków obcych? Z reguły jesteśmy zmotywowani tylko wówczas, gdy widzimy konkretny cel tej nauki; wyjazd zagraniczny, zmiana pracy, gdzie warunkiem jest opanowanie języka, awans w obecnym miejscu pracy. Jeżeli jednak ten cel nie jest tak namacalny, nasza motywacja spada często do zera i usprawiedliwiamy się przed samymi sobą, że nie mamy czasu, nie mamy pieniędzy, nie mamy zdolności… a tak naprawdę, brak nam po prostu motywacji. Jak sobie z tym radzić?

Przeczytaj pełną wersję tej książki>>>

Poznaj wszystkie 10 mitów oraz 10 prawd na temat nauki języka angielskiego, a pozbędziesz się raz na zawsze wszystkich swoich obaw, przeszkód i… wymówek!

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: