wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘mózg’

Magia dźwięków

NIEWYOBRAŻALNY POTENCJAŁ. WYKORZYSTAJ WYOBRAŹNIĘ DO OSIĄGNIĘCIA SUCKESU>>>

Wiemy, że ludzie od dawna potrafili wyobrażać sobie dźwięki.

Dzięki historii między innymi Mozarta dowiedzieliśmy się, jak bardzo precyzyjny może to być proces. Ten wielki geniusz po prostu uruchamiał wyobraźnię i słyszał w swojej głowie melodie. Wielu badaczy twórczości kompozytora właśnie w tym działaniu dostrzega klucz do jego geniuszu.

Muzyka odgrywa w naszym życiu niebagatelną rolę. Towarzyszy nam praktycznie od najmłodszych lat, tak długo, na ile pozwala nam na to słuch (albo dłużej), nawet jeśli nie jesteśmy profesjonalnymi muzykami.

Mówi się także, że muzyka łagodzi obyczaje lub że łączy ludzi.

Wpływa na nasz mózg, a jak wiesz, co wpływa na nasz mózg, wpływa również na nasze stany emocjonalne.

Może słyszałeś o nagraniach hipnotycznych (z samymi dźwiękami) lub o tym, że muzyka klasyczna dobrze wpływa na działanie mózgu?

Wszystko to utwierdza jedynie w przekonaniu, że należy poważnie podejść do całego tematu.

A oto kilka prostych ćwiczeń, dzięki którym nie tylko pobudzisz prawą półkulę, ale również staniesz się bardziej świadomy dźwięków i z łatwością będziesz je tworzył w swojej wyobraźni. W tym przypadku zachęcam cię do poświęcenia może nawet kilku dni na praktykowanie tylko ćwiczeń słuchu.

Co uzyskasz, wykonując te ćwiczenia:

Usłyszysz 1. całą gamę nowych dźwięków, a co za tym idzie, staniesz się uważny i czujny.

2. Zauważysz mnogość tonów, jakie cię otaczają.

3. Zorientujesz się, jak twój nastrój zmienia się w zależności od usłyszanego dźwięku.

4. Będziesz potrafił dodać dźwięki do swoich wizualizacji, a tym samym zwiększyć ich siłę sprawczą.

5. Będziesz w stanie pokierować swoimi dialogami wewnętrznymi.

Tym razem zamknij oczy. Usłysz dźwięki dochodzące z otoczenia.

Zadaj sobie pytania:

Jak głośne są te dźwięki?

Skąd dochodzą?

Co czuję, gdy je słyszę?

Z czym mi się kojarzą?

Skoro jesteś już wystarczająco skupiony, możesz teraz przejść do kolejnego ćwiczenia. Włącz jakąś piosenkę — może to być zarówno twój ulubiony utwór, jak i kompletnie nieznany (warto eksperymentować). Zamknij oczy i również tym razem zacznij dostrzegać wszystkie szczegóły. Jeśli to piosenka z wokalem, to zauważ ton, barwę i siłę głosu. Jeżeli jest to sama muzyka, skup się na dźwiękach wytwarzanych przez poszczególne instrumenty i ich natężeniu.

Teraz zacznij sobie wyobrażać kolory, jakie powstają w wyniku słuchania tej piosenki. Zrób wielką burzę kolorów w swojej głowie. Słyszysz jakiś dźwięk i pozwalasz sobie widzieć jakąś barwę.

Bądź spontaniczny!

Wyłącz muzykę. Polecam wyjście na dwór albo chociaż na balkon.

Dużo przyjemniej będzie ci skupić się na dźwiękach natury.

Zamknij oczy, rozluźnij się, pomyśl o swoim zmyśle słuchu.

Zadaj sobie pytanie: „Jakie dźwięki słyszę w tej chwili, tu i teraz?”. Otwórz się na wszystkie dźwięki, które docierają do ciebie z otoczenia. Warkot jadących samochodów, szum wody, trzaśnięcie drzwiami. I wiele innych, których nie jestem w stanie przytoczyć, bo ty jesteś jedyną osobą, która może je teraz usłyszeć. Skup się na samych dźwiękach. Zdziwisz się, ile nowych zauważysz, nawet po kilku minutach, kiedy będzie ci się wydawać, że już nic więcej nie słychać.

Włącz w to ćwiczenie zmysł wzroku. Czy automatycznie wyobrażasz sobie źródło danego dźwięku? Czy przed twoimi oczami pojawia się jakiś kolor? Poświęć na to ćwiczenie sporo czasu, aż poczujesz, że jesteś świadomy dźwięków tak delikatnych jak łopot skrzydeł.

Teraz zauważ, jak dane dźwięki wpływają na twoje ciało i emocje. Dosłownie — coś zmienia się w twoim ciele. Czujesz tę energię, która przez ciebie przepływa? Może mieści się gdzieś w brzuchu, a może w okolicach ramion? Czy jest to napięcie? A może relaks spowodowany lekkim szumem wiatru lub śpiewem ptaka? Zauważ również, jakie wizje powodują dane dźwięki. Po prostu zobacz, poczuj, co powstaje w twojej głowie i ciele. Nie oceniaj niczego. Skup się tylko na świadomości doświadczania.

Badaj swoje reakcje.

Teraz, gdy już uświadomisz sobie bogactwo dźwięków wokół ciebie, zacznij jak najbardziej świadomie określać ich umiejscowienie.

Oczywiście wszystko z zamkniętymi oczami. Zauważ, gdzie się znajdujesz, w jakiej pozycji jest twoje ciało.

Pomyśl o tym, jak ułożony jest szkielet. Poczuj swoje ręce oraz nogi. Uśmiechnij się i poczuj mięśnie twarzy.

Teraz, koncentrując się na swoim ciele i jego pozycji, usłysz, skąd dochodzą dane dźwięki. Zlokalizuj je. Na przykład, gdy usłyszysz dźwięk jadących samochodów, uświadom sobie, że jest on wydawany jakieś dwieście metrów od ciebie, na ulicy. Usłysz śpiew ptaka, który znajduje się na gałęzi jakieś pięćdziesiąt metrów od ciebie. Uświadom sobie, jak łatwo możesz określać umiejscowienie danych rzeczy za pomocą zmysłu słuchu.

Ciekawym wynikiem tego ćwiczenia może stać się fakt, że zaczniesz „odcinać się” od dźwięków docierających z zewnątrz.

Po prostu poznasz je, uświadomisz sobie ich wartość i wtedy nie będą wpływać na ciebie bez twojego przyzwolenia.

Jeśli taki efekt nie stał się twoim udziałem, nie przejmuj się.

Wykonaj ćwiczenie jeszcze kilka razy, cały czas uświadamiając sobie każdy dźwięk i pamiętając również o umiejscowieniu swojego ciała.

Teraz, gdy otworzymy się już na magię dźwięków, możemy zacząć je odtwarzać w naszej głowie.

Jeszcze raz zamknij oczy i zacznij wsłuchiwać się w otoczenie.

Skup się na jakimś dźwięku. Usłysz go, zlokalizuj, dostrzeż jego wpływ na twoje ciało. A następnie powtórz go w swojej głowie. Gdy na przykład usłyszysz klakson, powtórz go w głowie. Oczywiście może on inaczej brzmieć, jednak mimo to powtarzaj dźwięki z otoczenia, które słyszysz. Możesz nawet zacząć zmieniać ich wartość. Pobaw się w DJ-a. Miksuj, dodawaj melodie, zmieniaj intensywność i głośność. Możesz zauważyć, że proste dźwięki zaczynają tworzyć wspaniałą muzykę (serdecznie polecam film Tańcząc w ciemnościach Larsa von Triera, z Björk w roli głównej).

Gdy już to zrobisz, zacznij odtwarzać w swojej głowie dźwięki, które aktualnie nie znajdują się w twojej rzeczywistości. Zamknij oczy i „usłysz” oklaski, szum wiatru, śmiech, skrzypiące drzwi, tłukące się szkło, płacz dziecka, gwizd, szeptanie, dzwonek do drzwi.

Zauważ, co dzieje się w twojej głowie, gdy chcesz usłyszeć w swojej wyobraźni te dźwięki. Zwróć uwagę, jak reagują inne zmysły. Może gdy wyobrażasz sobie oklaski, widzisz salę pełną klaszczących i wiwatujących ludzi? A może przypominasz sobie jakieś sytuacje z twojego życia, gdzie dostałeś gromkie oklaski?

Jeśli wyobrażasz sobie śmiech, w twojej głowie może pojawić się roześmiana się postać lub twarz osoby, której śmiech jest ci bardzo bliski. Twoje ciało może instynktownie chcieć się śmiać lub przynajmniej uśmiechać. Gdy już usłyszysz wszystkie te dźwięki, zrób sobie nową listę, własną.

Rozbudowanie ćwiczenia. Przypomnij sobie swoją ulubioną piosenkę. Wczuj się w rolę artysty, zobacz, jak stoisz na scenie i śpiewasz. Zobacz ludzi, którzy świetnie się bawią, pozytywną energię, jaką stwarzają wokół siebie. Do każdej wizji dodawaj wiele szczegółów.

Zadbaj o kolory i dynamikę

Tym razem, kiedy będziesz gdzieś pędził, zrelaksuj się i usłysz dźwięki wokół siebie. Zdziwisz się, jak szybko poczujesz spokój i rozluźnienie. Nagle staniesz się niezwykle bystry i spostrzegawczy.

Usłyszysz nadjeżdżający z daleka autobus, włączony telewizor, łopotanie skrzydeł ptaka i będziesz wiedział, na której gałęzi siedzi. Nie będziesz mógł się nadziwić, że nigdy wcześniej nie przyszło ci do głowy, aby najzwyczajniej usłyszeć świat wokół siebie.

Baw się tym procesem. To twoja głowa i twoje myśli. Nikt nie może mieć z nimi tyle frajdy, co ty sam. Z czasem będziesz tworzył coraz lepsze i żywsze wizualizacje dźwiękowe.

Zawsze zauważaj, co możesz zrobić jeszcze lepiej. Jednak nigdy nie popadaj w obsesję. Żeby tego uniknąć, po prostu baw się i zawsze pamiętaj o świadomości. O tym, że to ty tworzysz wizje. Możesz również zadać sobie proste pytanie: „W jaki sposób mogę stworzyć wspaniałe wizualizacje w mojej głowie, a przy tym dobrze się bawić?”.

Eksperymentuj i otwórz się na odpowiedź.

Pamiętaj, aby się nie spinać.

Dostrzeż zabawę w całym procesie. Zobacz, ile radości i podekscytowania może dać ci zwykłe uświadamianie sobie własnych odczuć i wspomnień z nimi związanych. Cokolwiek robisz, robisz to dla siebie.

Polecam ci, abyś często pracował nad dźwiękami śmiechu, oklasków, wiwatów oraz ćwiczył odtwarzanie swoich ulubionych utworów, bo to właśnie one wywołują w tobie najlepsze stany emocjonalne. Również z nimi łączy się największa ilość emocji i różnego rodzaju wizualizacji. A o to nam chodzi.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Ćwiczenia na synchronizację i pobudzenie półkul

Ćwiczenia na synchronizację  i pobudzenie półkul

CAŁOŚĆ KSIĄŻKI NIEWYOBRAŻALNY POTENCJAŁ TUTAJ>>>

Teraz przejdźmy do sedna tego rozdziału. Wiadomo, teoria stanowi dobry wstęp i może pomóc zdać sobie sprawę z pewnych procesów. Jednak nie zapominaj, że wiedza jest tylko trampoliną, dzięki której uzyskujemy rezultaty. Co z tego, że Albert Einstein potrafił wykorzystać swój mózg w taki, a nie inny sposób, jeśli ty nie potrafisz?

Nie przejmuj się tym. Ta książka jest po to, aby pokazać ci praktyczne sposoby, dzięki którym rozwiniesz swoją  wyobraźnię.

Do dzieła.

Magia kolorów

Kolory są nieodłączną częścią świata. Dostrzegamy to,  obserwując naturę. Zabarwienie ciała jest w przyrodzie bardzo  istotną sprawą, u zwierząt może nawet wyrażać pewne stany fizjologiczne, takie jak płodność, jadowitość i tym podobne.

Motyle często wykorzystują moc kolorów do odstraszania ptaków oraz do maskowania. Zwierzęta takie jak kameleon ukrywają się na pniu drzewa lub pomiędzy liśćmi dzięki zmianie barwy swojego ciała.

Ludzie również wykorzystują kolory. Bardziej świadomie, na przykład w ruchu drogowym, mniej świadomie w opisywaniu swoich przeżyć oraz doznań — „ciemno to widzę”, „patrzę na świat przez różowe okulary” i tym podobne.

A jakie znaczenie mają dla ciebie kolory? Ile ich dostrzegasz, idąc do pracy czy do szkoły?

Jaki mają na ciebie wpływ? Jaki jest twój ulubiony kolor?

Odpowiedz sobie na te pytania w ramach krótkiej rozgrzewki.

Co uzyskasz, wykonując te ćwiczenia:

1. Zaczniesz dostrzegać więcej kolorów na co dzień.

2. Zyskasz umiejętność wyobrażania sobie kolorów, co wniesie życie i klarowność do twoich wizualizacji.

3. Bogatsze wizualizacje to jaśniejszy przekaz dla twojego mózgu, a co za tym idzie, szybsze osiągnięcie celów.

4. Żywe i kolorowe wizualizacje oddziałują pozytywnie na nasze emocje — poczujesz się radośniejszy i szczęśliwszy.

5. Pośrednim efektem mogą być bardziej kolorowe i żywe sny.

Postaraj się w tym momencie zauważyć wokół siebie wszystkie podstawowe kolory.

Rozejrzyj się: zacznij od niebieskiego.

Nie ograniczaj się do zauważenia, że na przykład twój wazon jest niebieski. Postaraj się dostrzec różnice między kolorami. Ich odcień i intensywność.

Wejdź w każdy kolor — poczuj go.

Który z nich jest jaśniejszy, a który bardziej intensywny? Czym, poza nasyceniem, się różnią?

Co czujesz, gdy widzisz dany kolor? Może masz jakieś wspomnienia, które jesteś w stanie przywołać?

Zrób podobnie z każdym innym kolorem: żółtym, czerwonym, zielonym, białym, brązowym… Jest to bardzo ważne ćwiczenie na początek. W założeniu ma być także bardzo przyjemne i łatwe.

Następnie wybierz jeden kolor, zamknij oczy i wyobrażaj go sobie. Na początku możesz wyobrażać sobie jakiś przedmiot w tym kolorze. Na przykład gdy chcesz wyobrazić sobie czerwony, to pomyśl o czerwonym pomidorze. Jednak nie każdy pomidor jest w tym samym odcieniu. Jedne są bardziej czerwone, drugie mniej. Baw się kolorem w swojej głowie. Możesz wyobrazić sobie, że kolorujesz cały świat na jeden kolor.

Gdy masz problem z widzeniem kolorów w swojej wyobraźni, wróć do początku ćwiczeń. Wykonaj je bardziej szczegółowo i rzetelnie.

Rozbudowanie ćwiczenia. Kiedy następnym razem będziesz szedł do pracy lub na przystanek, zauważ wszystkie odcienie zielonego lub brązowego. Spójrz na niebo i jeśli są na nim chmury, zobacz, że każda ma nieco inny kolor. W jednym momencie skupiaj się tylko na jednym odcieniu. Gdy już to zrobisz, zacznij szukać różnic między danymi kolorami. Na początku zapytaj siebie o jasność i intensywność danego koloru.

Czym właściwie różni się niebieski od zielonego? Tak, kolorem. Ale tym razem naprawdę zobacz tę różnicę, być może nawet poczuj lub usłysz.

Zastanów się, czy kolory wpływają na nasze zmysły smaku i węchu. Fakt takiej zależności jest wykorzystywany w przemyśle gastronomicznym. Zauważ, że często „jemy oczami”.

Oczywiście ten proces ma wiele różnych uwarunkowań, jednak kolory odgrywają w nim znaczącą rolę. Często, widząc sam kolor owocu lub jakiejś potrawy, wiemy, czy będzie nam smakować. Stań się świadomy, w jaki sposób kolory wiążą się z pozostałymi zmysłami i wpływają na twoje życie.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Dwie półkule mózgowe, czyli dwa w jednym

 

Jak wspomniałem powyżej, głównym podziałem naszego mózgu jest podział na lewą i prawą półkulę. Te dwa mózgi nie są od siebie całkowicie oddzielone. Łączy je kłębek włókien nerwowych, tak zwane spoidło wielkie (corpus  callosum), dzięki któremu obie półkule mogą przekazywać sobie informacje. Informacje przetwarzane przez lewą półkulę są logiczne, werbalne i analityczne, podczas gdy te przez prawą — emocjonalne, niewerbalne, kreatywne. Prawa półkula jest odpowiedzialna za podejmowanie decyzji, które mogą się wydawać nielogiczne, ale które, co ciekawe, są zazwyczaj trafne. To ona jest zaangażowana w większość wizualnych czynności. Niesamowicie ważna jest dobra komunikacja pomiędzy tymi dwiema półkulami, ponieważ dopiero wtedy możemy otrzymać pełny obraz otaczającej nas rzeczywistości.

Zostało wykazane, że kobiety  mają większe spoidło wielkie, lepiej odczytują zatem mowę ciała i są bardziej empatyczne. Niektórzy naukowcy sugerują nawet, że właśnie ta lepsza komunikacja dwóch półkul u kobiet jest odpowiedzialna za tak zwaną kobiecą intuicję — potrafią one trafniej odczytywać informacje dotyczące czyjegoś zachowania i przetworzyć je w lewej półkuli, aby wyczuć czyjeś złe intencje.

Gdy poszliśmy do szkoły, nasz naturalny system pracy na obu półkulach został przerwany. System edukacji kładzie duży nacisk na wykorzystanie lewej półkuli. Do tego dzieci są często krytykowane przez rodziców i nauczycieli za bujanie w obłokach.

Nasze społeczeństwo stało się więc w dużej mierze ukierunkowane na wykorzystanie funkcji lewej półkuli mózgowej.

Nie jest to oczywiście ani złe, ani dobre. Obie półkule są równie ważne. To, co należy poprawić, to przede wszystkim komunikację pomiędzy nimi, bo to dzięki temu nasz potencjał może być w pełni wykorzystany.

Zresztą sam w trakcie czytania tej książki zauważysz, w jak dużej mierze lewa półkula zawładnęła życiem codziennym, zarówno twoim, jak i naszego całego społeczeństwa. Jest to z pewnością w pewnym stopniu związane z historią. Niegdyś ludzie w wioskach pracowali od świtu do nocy, koncentrowali się na zapewnieniu bytu sobie i rodzinie, nie mając czasu na zwyczajne marzenia. Ci, którzy częściej używali funkcji swojej prawej półkuli, byli uważani za dziwaków śniących na jawie.

Również obecnie ceni się ludzi konkretnych i myślących  logicznie.

Różnica polega na tym, że teraz już wiemy, że rozwijanie swojej prawej półkuli wpływa na trafność decyzji lewej i zwiększa efektywność zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym (od kiedy zdano sobie z tego sprawę, w szkołach praktykuje się na przykład lekkie ćwiczenia fizyczne w trakcie lekcji, w biurach kładzie się większy nacisk na rozpoznawanie mowy ciała, organizuje wyjazdy integracyjne).

Osiągnięcia największych geniuszy były zdeterminowane przez ich umiejętność wykorzystywania w jednym czasie wielu partii mózgu, czyli właśnie synchronizacji. Idealnym przykładem takiego działania jest Albert Einstein (o którym jeszcze nieraz przeczytasz na kartach tej publikacji), który zasłynął jako wielki fizyk i matematyk, ale również jako wielki wizjoner (a są to funkcje dwóch różnych półkul!).

Zanim zaczniesz wykonywać jakiekolwiek ćwiczenie, uświadom sobie pozycję, z której startujesz. Chodzi o to, że możesz mieć już całkiem dobrze rozwinięte funkcje prawej półkuli mózgowej. Teraz tylko wystarczy wnieść świadomość w jej działanie oraz zharmonizować działanie całego mózgu.

Ta książka ma za zadanie przedstawić ci, w jaki sposób można wykorzystać ludzki mózg, nie zaś przedstawić dokładnie jego strukturę. Jednak jeśli interesuje cię kwestia jego budowy, serdecznie zachęcam do zapoznania się z literaturą fachową.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Jak wykorzystać mózg do zwiększenia swojego potencjału

Jak wykorzystać mózg do zwiększenia swojego potencjału

Nasz mózg jest wspaniałym narzędziem. Składa się z około biliona komórek nerwowych, z czego każda ma tysiące  rozgałęzień.

Cokolwiek robisz, cokolwiek czujesz lub myślisz, jest efektem łączenia się tych komórek, a następnie przekazywania impulsów elektrycznych.

Ludzki mózg ma wiele części, a każdej z nich przypisano inne zadanie. Najistotniejszy podział ze względu na sposób działania to ten na lewą i prawą półkulę. Właściwie nie mamy w głowie jednego, a dwa mózgi!

Żaden komputer na świecie nie jest tak wyspecjalizowany jak mózg małego dziecka. Zauważ, ile się zmieniło, odkąd przestałeś być dzieckiem. Ile nowych umiejętności nabyłeś, jak świetnie potrafisz odnaleźć się w większości sytuacji. Wyobrażasz sobie siebie z umiejętnościami pięciolatka? Byłoby ciężko.

Skoro więc posiadłeś tyle umiejętności, to czy to, co wiesz teraz, jest już wszystkim, czego się nauczysz? Oczywiście, że nie! Każdy człowiek jest genetycznie zaprogramowany do uczenia się, zdobywania nowych umiejętności i wiedzy. Pomyśl zatem, ile jeszcze się nauczysz.

A przede wszystkim zastanów się, o ile więcej możesz osiągnąć, jeśli świadomie poprowadzisz ten proces i przyspieszysz go kilkukrotnie, rozwijając swój mózg i komunikację między dwiema półkulami.

Obudź w sobie olbrzymi i niewyobrażalny potencjał!>>>

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Optymalny czas nauki – ile i jak się uczyć skutecznie

Czas jest Twoim największym zasobem. Zarządzaj nim mądrze, szczególnie podczas nauki. Jeśli chcesz wiedzieć, jaki błąd podczas uczenia się popełnia 95% ludzi, w jakim rytmie działa Twój mózg i jak możesz to wykorzystać oraz dlaczego należy skończyć uczenie się przed 3 nad ranem, czytaj dalej…

Dostałam ostatnio wiadomość z krzykiem rozpaczy od młodego studenta. Pisze: „Mam 8 egzaminów w ciągu 2 tygodni. Siedzę od rana do wieczora nad książkami, godzinami czytam i robię notatki. I nic mi nie wchodzi do głowy. Kaśka ratuuuuj!”

Uśmiechnęłam się do siebie, znając ten stan z doświadczenia, kiedy to na studiach siedziałam godzinami nad książkami, miotając się i zasypiając naprzemian, próbując wtłoczyć do mózgu kolejną partię wiedzy.

Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że mózg to nie worek, do którego możesz wrzucać co i jak Ci się żywnie podoba. Ten genialny instrument rządzi się swoimi prawami i jeśli je znasz, to możesz zamienić frustrujące uczenie się w fantastyczną przygodę. Ten artykuł opowie Ci jak pracuje mózg w czasie, jaki jest jego naturalny rytm i jak możesz to wykorzystać w praktyce.

Jaki błąd podczas nauki popełnia 95% ludzi?

Nikt nikogo nie uczył jak działa mózg, choć powinni uczyć tego już od przedszkola, więc większość ludzi, których znam popełnia podstawowy błąd. Prawie nikt, kogo znam nie robi zaplanowanych przerw podczas uczenia się, poza przerwą na jedzenie i skorzystanie z toalety.

Większość za to praktykuje wielogodzinne siedzenie nad książkami, często także w nocy. Jest to niezgodne z pracą mózgu i owocuje frustracją i zmęczeniem. Wielogodzinne siedzenie bez przerw jest:

mało efektywne (po 1.5 godziny efektywność przetwarzania informacji gwałtownie spada)

męczące (Twój mózg się nie męczy, za to Twoje ciało tak)

frustrujące (mózg lubi różnorodność, siedzenie jest monotonne i nudne)

Podczas długiego siedzenia skracają się ścięgna podkolanowe, co jest typowe dla stanu alarmowego organizmu (ucieczka/walka). Gdy ciało reaguje w taki sposób, mózg uwalnia adrenalinę i jednocześnie uwalniane są zapasy cukru do krwii. Jeśli taki stan trwa krótko to nic się nie dzieje, jednak przy długotrwałym okresie wzrasta ryzyko cukrzycy oraz zmniejsza się elastyczność myślenia i działania.

To zmienia postać rzeczy, prawda?

Jeśli chcesz uczyć się efektywnie, z łatwością i przyjemnymi emocjami oraz zadbać o zdrowie, zmień stary nawyk i co godzinę lub półtorej rób 10 minut przerwy. Jest to zgodne z rytmem mózgu.

W jakim rytmie działa Twój mózg?

Twój genialny organ podobnie jak wszystko w przyrodzie podlega stale cyklom aktywności i pasywności. Cykl aktywności pokazuje, w jakim rytmie pracuje umysł i jak możesz to wykorzystać, aby największy potencjał uaktywnić w momencie, gdy tego potrzebujesz.

Pełny cykl aktywności trwa ok. 1 – 1,5 godziny. Początkowo, gdy zabierasz się do pracy lub czytania, potrzebujesz ok. 5 – 10 minut na rozgrzewkę. Po tym czasie przychodzi moment właściwego działania z wysoką koncentracją i dużą efektywnością. Trwa on zazwyczaj od 45 do 60 minut. Pod koniec godziny zauważysz wyraźny spadek koncentracji i poczucie utkwienia w martwym punkcie. To oznacza, że czas na relaks. Przez kolejne 5 – 10 możesz zrobić przerwę i totalnie się odprężyć. Najlepiej położyć się w ciszy i ciemności, koncentrując się na oddechu.

Czyli podsumowując rytm mózgu to cykl:

ROZGRZEWKA > WŁAŚCIWE DZIAŁANIE > RELAKS

Po czym cały cykl rozpoczyna się od nowa.

Rozgrzewkę możesz wykorzystać na:

powtórkę wcześniejszego materiału

ćwiczenia Mentalnego Treningu Aktywizacyjnego (MTA to proste łamigłówki, które skracają czas rozgrzewki)

techniki rozgrzewki podczas czytania (czytanie pionowe, zygzakiem z dużym tempem)

ustalenie celu nauki

W trakcie właściwego działania przyswajasz informacje najszybciej, a Twoja koncentracja jest wysoka, dlatego skup się na uczonym materiale i zajmuj się tylko nim.

Relaks wykorzystaj na rozluźnienie i odpoczynek. W trakcie przerwy pij dużo wody niegazowanej, aby nawodnić organizm i mózg. Jeśli nie masz ochoty na leżenie, warto wykorzystać przerwę na ruch. Spacer, ćwiczenia kinezjologii edukacyjnej lub żonglowanie doskonale pobudzą i dotlenią Twój mózg i ciało.

Kiedy najlepiej uczyć się i czytać?

Często pojawia się pytanie, kiedy najlepiej jest się uczyć lub czytać. Zależy to w dużej mierze od indywidualnego zegara biologicznego. Ludzie skowronki wybiorą z pewnością godziny poranne, zaś ludzie sowy wolą uczyć się i pracować wieczorem. W tej kwestii postępuj w zgodzie z sobą, obserwując siebie i badając swoją wydajność w różnych porach dnia i nocy.

Pamiętaj jednak o tym, że naukę i czytanie dobrze jest zakończyć przed 3 nad ranem. Twoje ciało potrzebuje co najmniej kilku godzin wypoczynku. Siedzenie całą noc pozbawi Cię potrzebnej energii i zaowocuje spadkiem koncentracji.

Jaka forma nauki wydaje Ci się teraz bardziej atrakcyjna? Siedzenie kilka godzin bez ruchu i wtłaczanie wiedzy na siłę czy rytm: godzina nauki, przerwa na ruch i odpoczynek, znowu godzina czytania i przerwa na wodę i żonglowanie itd.?

Autor: Katarzyna Szafranowska

Raport specjalny!  67 taktyk szybkiej nauki. Pobierz teraz>>>

 

Czytanie mózgiem. Najciekawsze fakty z neurofizjologii czytania.

Autor: Katarzyna Szafranowska

Czy wiesz, co dzieje się z Twoim okiem, gdy czytasz te słowa? Jaki jest udział mózgu w procesie czytania? Jakie znaczenie ma pole widzenia dla szybkości czytania? Poznaj czytanie od kuchni, zajrzyj do wnętrza własnego mózgu i odkryj fascynujące fakty…

Gdzie jest zlokalizowany Twój potencjał?

Gdy myślisz o sobie, swoich możliwościach i wiedzy to z jaką częścią ciała się utożsamiasz? Czy Twoja pamięć, koncentracja czy motywacja są w klatce piersiowej, brzuchu, głowie czy rękach? A może w innej części ciała?

Na to pytanie najczęściej dostaję odpowiedź: głowa. To tam jest mózg i najważniejsze narządy zmysłów. Wzrok, słuch, mowa, węch i smak zlokalizowane są w głowie. Najczęściej tam umieszczamy swój potencjał, pamięć i możliwości.

Tymczasem warto sobie uświadomić, że ciało i mózg są nierozerwalnie połączone i jednakowo uczestniczą w procesach umysłowych. Mózg bez narządów zmysłów jest ślepy, głuchy i nieczuły. Nic nie wie o rzeczywistości, interpretuje jedynie sygnały nerwowe, które otrzymuje od oczu, uszu, języka, nosa, skóry. Tym elektrycznym sygnałom nadaje znaczenie i w ten sposób uzyskujemy obraz (mapę) otaczającej rzeczywistości.

Narządy zmysłów i ciało nie mogą istnieć bez mózgu, ani mózg nie może istnieć bez ciała. Dlatego tak ważna jest rola ciała w procesie nauki. Ciało bierze aktywny udział w uczeniu się, czytaniu oraz przetwarzaniu informacji.

Czytasz oczami czy mózgiem?

Wielu ludzi jest przekonanych, że czytają „oczami”. Niemniej jednak to w mózgu zachodzi proces nadawania znaczenia obrazowi widzianemu przez oczy. Jak się to dzieje?

Światło padając na siatkówkę oka zamienia się w impuls elektryczny, który nerwem wzrokowym wędruje do tylnych płatów mózgowych. Tam zachodzi analiza obrazu pod kątem koloru, formy, przestrzenności. Informacja pobudza obszary mózgu odpowiedzialne za kojarzenie i zrozumienie, po czym aktywowany zostaje cały mózg w celu zapamiętania danej informacji.

Oczy są jedynie stacją przekaźnikową między otoczeniem a mózgiem. Popatrz na zwierzęta, wiele z nich ma lepszy wzrok niż człowiek. Weźmy na przykład orła, jednak choćby przez godzinę wpatrywał się w kartkę od książki, jego mózg nie zweryfikuje znaczeń słów tam zapisanych.

Po prostu czytamy mózgiem, nie oczami!

Zanim jednak informacja dotrze do mózgu, przechodzi przez oko. Co zatem dzieje się z okiem w momencie czytania?

Zaobserwuj kiedyś, co dzieje się z okiem osoby, która czyta. Zauważysz, że kilka razy na linijce oko zatrzymuje się na krótką chwilę. Takie zatrzymanie oka nazywa się fiksacją. Ktoś, kto umie szybko czytać, będzie miał tych zatrzymań o wiele mniej niż osoba czytająca tradycyjnie.

Oko zatrzymuje się na tekście, gdyż aby mózg mógł zweryfikować znaczenie zobaczonego wyrazu, informacja musi być wyraźna. Aby informacja była wyraźna, oko zatrzymuje się. Po krótkiej chwili przesuwa się w poszukiwaniu kolejnej porcji informacji. Oczywiście my nie odczuwamy tych przeskoków, ponieważ na siatkówce oka zachowujemy obraz z poprzedniej fiksacji (zatrzymanie się oka). W naszym odczuciu oko płynnie porusza się po tekście, w rzeczywistości jednak porusza się skokowo.

Oko dosyć długo zatrzymuje się na poszczególnych wyrazach. Jeśli chcesz przyspieszyć swoje czytanie już teraz bez żadnych dodatkowych technik, zacznij używać wskaźnika podczas czytania. Wskaźnikiem może być palec, długopis, patyczek do szaszłyka, pałeczka do jedzenia ryżu lub cokolwiek innego. W trakcie czytania podkreślaj czytany tekst wskaźnikiem w komfortowym dla siebie tempie. Dzięki temu oko sprawniej będzie przeskakiwać po tekście, co przyspieszy Twoje czytanie nawet o 100%.

Szybkość czytania zależy od pola widzenia

Wprawny czytelnik zatrzymuje się około 6 razy na linijce tekstu. Ilość zatrzymań, czyli fiksacji zależy od pola widzenia, czyli obszaru, który w trakcie czytania postrzegamy wyraźnie. Pole widzenia ostrego to elipsa o wymiarach 4-6 cm w poziomie i 0.5-1.5 cm w pionie. Dookoła rozciąga się pole widzenia peryferyjnego, które jest o wiele szersze. Informacje w polu peryferyjnym postrzegamy jako niewyraźne i rozmyte, jednak szybko wyłapujemy w nim ruch.

Wielkość pola widzenia to sprawa bardzo indywidualna. Niektórzy ludzie mają pole szersze, inni węższe. Większość ludzi w naszej kulturze ma szersze pole widzenia z prawej strony, ze względu na to, że czytamy od lewej do prawej.

Jeśli chcesz zbadać swoje pole widzenia zrób takie ćwiczenie. Weź dowolną książkę i otwórz ją na stronie wypełnionej ciągłym tekstem. Teraz wybierz na środku literę lub krótki wyraz. Zatrzymaj oczy na tej literze i uświadom sobie jakie wyrazy są po jej lewej i prawej stronie. Chodzi o to, aby były one wyraźne. To samo ćwiczenie powtórz w pionie, chcąc zbadać pionowe pole widzenia.

Jeśli chcesz zacząć trenować szybkie czytanie, możesz za pomocą różnych technik poszerzyć swoje pole widzenia. Sprawi to, że oko będzie rzadziej zatrzymywać się na linijce, co skróci czas czytania.

  5-stopniowy system nauki przez czytanie>>>

 

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Jak być wielkim, czyli Lincoln mógł, więc i Ty możesz!

 Źródło Siły

Ludzki mózg, ciało, umysł, umiejętności i uzdolnienia to tylko instrumenty, dzięki którym człowiek objawia swoją wspaniałość. Same w sobie nie czynią go Wielkim. Człowiek może mieć duży mózg oraz słuszny rozum, silne umiejętności i wspaniałe uzdolnienia, nie jest jednak wybitny, jeśli nie będzie czynił z nich użytku we wspaniały sposób. Cecha, która pozwala człowiekowi używać jego atrybutów wybitnie, czyni go wspaniałym, a nazywamy ją mądrością.

Mądrość jest konieczną podstawą dla geniuszu.

Pozwala ona wybierać właściwy cel, do którego chcemy dążyć, oraz najlepsze sposoby, aby go osiągnąć. Pozwala zdecydować, co jest właściwe. Człowiek, który jest wystarczająco mądry, by wiedzieć, co jest właściwe; który jest na tyle dobry, by chcieć robić tylko to, co jest właściwe; który ma wystarczające możliwości i siłę, by robić właśnie takie rzeczy, jest prawdziwie Wielki. Natychmiast zostanie uznany za uosobienie siły w swojej społeczności, a ludzie z przyjemnością oddadzą mu cześć.

Mądrość jest uzależniona od wiedzy. Tam, gdzie panuje kompletna niewiedza, nie może być mowy o mądrości; nie ma świadomości tego, co jest właściwe. Ludzkie poznanie jest względnie ograniczone, tak samo niewielka jest jego mądrość, dopóki nie połączy on swojego umysłu z mądrością o wiele większą niż jego własna, by czerpać z niej i inspirować się nią, tak by jego umysł zaprzeczył własnym ograniczeniom. Jest w stanie to zrobić, tak jak zrobili to wybitni ludzie.

Ludzka wiedza jest ograniczona i niepewna, dlatego człowiek nie może posiadać mądrości.

Jedynie Bóg zna całą prawdę, dlatego tylko On posiada prawdziwą mądrość i zawsze wie, co jest właściwe w każdej sytuacji. Człowiek może otrzymać mądrość od Boga. Przejdę do ukazania tego na przykładzie:

Abraham Lincoln miał ograniczone wykształcenie, posiadał jednak umiejętność poznawania prawdy. Na przykładzie Lincolna jasno widać, że być mądrym oznacza zawsze wiedzieć, co jest właściwe w każdych okolicznościach, pragnąć robić tylko to, co jest właściwe, ale również mieć wystarczające zdolności i możliwości, by móc robić właśnie to, co jest adekwatne. W czasach agitacji abolicyjnej, w czasach kompromisu, kiedy nikt inny nie był pewny, co jest właściwe lub co należy robić, Lincoln nigdy nie miał wątpliwości.

Potrafił przejrzeć powierzchowne argumenty zwolenników niewolnictwa, jak również dostrzec, jak niepraktyczne i fanatyczne były postulaty abolicjonistów1; umiał określić właściwe cele, do których trzeba dążyć, oraz najlepsze sposoby, aby je osiągnąć. Ludzie wybrali go na prezydenta, ponieważ widzieli, że dążył on do prawdy i wiedział, co należy robić. Każdy człowiek, który ma zdolność poznawania prawdy; który pokazał, że wie, co należy czynić, i któremu można zaufać; o którym wiemy, że zawsze będzie robił to, co trzeba, będzie cieszył się szacunkiem i uznaniem. Cały świat oczekuje takich ludzi.

Wkrótce po tym, jak Lincoln został prezydentem, w jego otoczeniu znalazła się cała masa tak zwanych kompetentnych doradców, którzy zupełnie nie potrafili się ze sobą zgodzić. Czasami oni wszyscy byli przeciwni jego propozycjom, czasami wszystkie północne stany nie zgadzały się z jego zdaniem. On jednak potrafił rozpoznać prawdę, 1 Abolicjonista — w XVIII–XIX wieku zwolennik lub uczestnik ruchu na rzecz zniesienia niewolnictwa.

Kiedy innych zwiodły pozory; on nie mylił się wcale lub bardzo rzadko.

Był jednocześnie najbardziej utalentowanym politykiem i najlepszym żołnierzem swoich czasów. Skąd ten stosunkowo mało wykształcony człowiek czerpał swoją mądrość? Nie zawdzięczał jej ani określonemu kształtowi kości czaszki, ani delikatnej strukturze mózgu.

Nie była to zasługa żadnej cechy fizycznej. Nie była to nawet cecha umysłu wywołana ponadprzeciętnymi umiejętnościami rozumowania.

Znajomość prawdy rzadko osiągana jest poprzez wnioskowanie.

Swoją mądrość zawdzięczał on duchowej intuicji. Rozpoznawał prawdę, ale kiedy i w jakich okolicznościach przyszło to olśnienie?

Podobne zjawisko obserwujemy u Waszyngtona, którego wiara i odwaga, dzięki jego poznaniu prawdy, zdołały utrzymać kolonie podczas długich i pozornie beznadziejnych zmagań rewolucji. Podobne zjawiska dostrzegamy również w fenomenalnym geniuszu Napoleona, który zawsze wiedział, jaką strategię wojskową wybrać.

Widzimy, że wielkość Napoleona brała się z natury, a nie z niego samego; widzimy, że za Waszyngtonem i Lincolnem stoi coś potężniejszego niż każdy z nich. Takie same obserwacje nasuwają się w przypadku wszystkich wielkich ludzi. Poznają oni prawdę, ale prawda nie może zostać poznana dopóki nie zaistnieje, a nie może zaistnieć, jeśli nie ma umysłu, który mógłby ją poznać. Prawda nie może istnieć niezależnie od umysłu. Waszyngton i Lincoln byli w kontakcie z umysłem, który posiada wszelką wiedzę i zawiera całą prawdę. Tak samo jak wszyscy, którzy przejawiają mądrość.

Zdobywamy mądrość, czytając myśli Boga.

 chcesz zacząć realizować swoje największe marzenia i się ich nie bać?

chcesz być WIELKI?

chcesz zdobyć całkowitą władzę nad swoim życiem?

chcesz dowiedzieć się, ile tak naprawdę jesteś wart?

Przeczytaj „Jak być wielkim?”>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: