wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘jak rozmawiać’

Jak być człowiekiem

Zagadka: co jest niewidoczne a wpływa na nasz organizm?

Powietrze również, ale mowa tu o czymś innym – o rozmowie.

Jak to się dzieje, że takie ulotne zjawisko, nieistniejące przecież fizycznie, wpływa na fizycznie istniejące ciało?!

Zdumiewające, a przecież to się dzieje codziennie i tylko w wyjątkowych sytuacjach je sobie uświadamiamy!

Kiedy zaczynasz mówić, to szybciej i mocniej bije serce, wzrasta ciśnienie krwi, następują zmiany w dużych naczyniach krwionośnych.

Z kolei gdy słuchasz to ciśnienie spada, tętno ulega spowolnieniu.

Tak więc nawet zwykła rozmowa ma wpływ na nasze ciała.

Nie wspominając już o kłótni, gdy emocje są bardzo silne, wtedy reakcje naszego organizmu są szybsze, gwałtowne, mogą nawet zagrażać zdrowiu i życiu! To właśnie dopiero w takich sytuacjach uświadamiamy sobie jak silny wpływ mogą mieć na nas słowa.

Tak, związek między słowami i organizmem został udowodniony, co nie oznacza, że tylko one nami kierują. Potrafimy przecież zapanować nad sobą, nawet gdy targają nami gwałtowne emocje.

Używanie przez nas słów to jedna z cech odróżniających nas od zwierząt.

To rozmowa, dialog nadaje naszemu ciału człowieczeństwo. Dialog polega na wzajemnej komunikacji między dwiema lub więcej osobami. Na dialog składa się dzielenie swoimi myślami, wrażeniami fizycznymi, ideami, ideałami, nadziejami i uczuciami. Na dialog składa się dzielenie wszelkimi doświadczeniami życiowymi.

To czy umiemy go prowadzić, to już inna para kaloszy. Ale komunikowania się można się nauczyć!

Czyli można nauczyć się jak być człowiekiem…

ODBIERZ PREZENTY>>>

Jak nauczyć się być człowiekiem

Zagadka: co jest niewidoczne a wpływa na nasz organizm?

Powietrze również, ale mowa tu o czymś innym – o rozmowie.

Jak to się dzieje, że takie ulotne zjawisko, nieistniejące przecież fizycznie, wpływa na fizycznie istniejące ciało?!

Zdumiewające, a przecież to się dzieje codziennie i tylko w wyjątkowych sytuacjach je sobie uświadamiamy!

Kiedy zaczynasz mówić, to szybciej i mocniej bije serce, wzrasta ciśnienie krwi, następują zmiany w dużych naczyniach krwionośnych.

Z kolei gdy słuchasz to ciśnienie spada, tętno ulega spowolnieniu.

Tak więc nawet zwykła rozmowa ma wpływ na nasze ciała.

Nie wspominając już o kłótni, gdy emocje są bardzo silne, wtedy reakcje naszego organizmu są szybsze, gwałtowne, mogą nawet zagrażać zdrowiu i życiu! To właśnie dopiero w takich sytuacjach uświadamiamy sobie jak silny wpływ mogą mieć na nas słowa.

Tak, związek między słowami i organizmem został udowodniony, co nie oznacza, że tylko one nami kierują. Potrafimy przecież zapanować nad sobą, nawet gdy targają nami gwałtowne emocje.

Używanie przez nas słów to jedna z cech odróżniających nas od zwierząt.

To rozmowa, dialog nadaje naszemu ciału człowieczeństwo. Dialog polega na wzajemnej komunikacji między dwiema lub więcej osobami. Na dialog składa się dzielenie swoimi myślami, wrażeniami fizycznymi, ideami, ideałami, nadziejami i uczuciami. Na dialog składa się dzielenie wszelkimi doświadczeniami życiowymi.

To czy umiemy go prowadzić, to już inna para kaloszy. Ale komunikowania się można się nauczyć!

Czyli można nauczyć się jak być człowiekiem…

ODBIERZ PREZENTY>>>

Komunikowanie się – szczerość czy gra?

Komunikacja interpersonalna, jak sama nazwa wskazuje, zawsze zachodzi między osobami. Nie ma w niej miejsca na udział aktorów, na granie, udawanie. A przynajmniej nie powinno mieć to miejsca. Niestety różnie to wygląda.

A przecież w dobrej, poprawnej, skutecznej komunikacji nie tylko się bierze, ale i daje, to jest wymiana, nie tylko informacji, ale również stanów, emocji. W tym procesie każdy jest wyjątkowy. Nie można akceptować udawania kogoś innego, fałsz jest szybko wyczuwalny.

Co chcesz osiągnąć poprzez komunikowanie się? Głównie coś załatwiasz, prawda? Tyle, że to nie opisuje całości komunikowania się. Przecież on również wpływa na Ciebie, na to jaki, kim jesteś. To z kim się komunikujesz i w jaki sposób, wpływa na Twoją tożsamość, na to jak funkcjonujesz.

Nie zawsze zdajesz sobie sprawę z przeżywanych uczuć czy emocji, mogą być one trudne do odczytania, ale przecież człowiek to istota myśląca. Jesteś raczej świadomy tego co się z Tobą i wokół Ciebie dzieje. Stąd też wpływ komunikacji na siebie samego można zauważyć, wystarczy trochę zastanowienia, refleksji.

Bowiem całe komunikowanie się powinno być poddane Twojemu oglądowi. Powinieneś zastanawiać się nie tylko nad tym w jaki sposób, z kim, po co się komunikujesz, ale właśnie również nad tym, jak to na Ciebie, na Twoje relacje, wpływa. Możesz bezmyślnie poprosić o sól, ale poważna rozmowa na ważne tematy nie powinna odbywać się gdy na wpół śpisz i w drodze do toalety.

Co więcej, powinieneś być świadomy, że Twoje komunikowanie się wpływa na nie tylko na Ciebie, ale i na Twoich  rozmówców. Tylko czy zawsze o tym chcesz pamiętać? I brać odpowiedzialność za własne słowa?

Możesz, a nawet powinieneś to robić. Powinieneś w procesie komunikacji kontrolować siebie. Bo innych nie możesz, więc nie ma co tracić czasu i energii na próby kontroli rozmówców. Oni i tak powiedzą, co będą chcieli albo uznają za ważne. Skup się na tym, co Ty możesz zrobić dla poprawienia jakości komunikowania się a tym samym życia w ogóle.

 <<<AUTORSKI KURS SKUTECZNEJ KOMUNIKACJI>>>

 

Jakość komunikowania się a jakość życia

Specjalista od komunikacji międzyludzkiej, John Stewart, twierdzi, że istnieje bezpośredni związek między jakością komunikacji a jakością życia: im lepsza komunikacja, tym wyższa jakość życia.

Pisząc o jakości życia wyodrębniłem w swojej książce kilkadziesiąt czynników, które mają na nią wpływ. Stewart udowadnia, że nie tylko te podstawowe sprawy, typu pożywienie, ubranie, mieszkanie czy też na przykład wykształcenie wpływają na nasze zadowolenie z życia.

Jakość rozmowy, zdolność do efektywnego komunikowania się, również mocno wpływają na poczucie satysfakcji z egzystencji.

Wyobraźmy sobie, dla podkreślenia efektu, człowieka, który w ogóle nigdy i z nikim nie może się porozumieć. Nie posiada podstawowych umiejętności komunikacyjnych, nie jest w stanie skończyć żadnej rozmowy, bo albo używa słów niezrozumiałych dla innych, albo szybko wpada w irytację i obraża rozmówcę. Wyobraźmy sobie jakiekolwiek przeszkody – facet po prostu nie umie rozmawiać. Co by się stało? Nie byłby w stanie kupić sobie nawet bułki, załatwić żadnej sprawy w urzędzie czy poderwać dziewczyny. Z pewnością nie byłby przy takim stanie rzeczy zadowolony z siebie i z życia.

A przecież nie musi dojść do takiej ekstremalnej sytuacji, aby stwierdzić, ze to, jak się porozumiewamy, wpływa na jakość naszego życia.

Nieporozumienia w związku bardzo często wpędzają nas w zły humor, niezadowolenie, w skrajnych przypadkach nawet w depresję. Niemożność porozumienia się, brak umiejętności skutecznego porozumiewania się mogą przecież doprowadzić do rozpadu związku. Wydaje się, że dwoje ludzi jest dla siebie stworzonych jednak kłócą się o drobiazgi, o bzdety i nie są w stanie tego przezwyciężyć. Jakby ktoś lub coś zawsze kierował ich w stronę kłótni!

Co to jest? To brak wiedzy i podstawowych umiejętności na temat rozmawiania.

Można powiedzieć, że przecież każdy umie rozmawiać. Skąd więc tyle osób, które nie potrafią się porozumieć?

Niektórym wydaje się śmieszne, że nie będąc dziećmi, ba!, będąc już w starszym wieku, musieliby uczyć się gadania! A jednak! Rozmawianie, tak jak każdą umiejętność, należy ćwiczyć. A żeby ćwiczyć, trzeba wiedzieć co i jak.

Wszędzie powtarzam, że niestety rzadko się zdarza, abyśmy byli tej sztuki uczeni w szkole lub wynieśli takie umiejętności z domu. Owszem, w domu uczymy się mówić, ale nie efektywnie porozumiewać.

Ucz się więc i ćwicz. Możemy Ci w tym pomóc.

 Pozdrawiam!

Przemysław Pufal, sensownie.pl

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Dogadaj się! Z każdym! Zawsze! Czyli co zrobiła moja żona!

Zapraszam do zapoznania się z kursem skutecznej komunikacji na moim portalu www.sensownie.pl

Czy zdarzają Ci się kłótnie o właściwie nie wiadomo co?

Czy masz problemy z odmawianiem zakupu niepotrzebnych Ci rzeczy?

Czy odnosisz wrażenie, że starasz się, a pomimo to nikt Cię nie rozumie?

Czy masz trudności z dogadaniem się z dziećmi?

Przestałeś odzywać się do współpracowników, bo nie wiesz jak masz z nimi rozmawiać?

Jeśli odpowiedziałeś tak na powyższe pytania lub czujesz, że powinieneś podwyższyć swoje kompetencje komunikacyjne, to ten kurs jest dla Ciebie!

Kto może wziąć udział w kursie:

Kurs przeznaczony jest dla każdego.

Naukowa terminologia opisana jest łatwo przyswajalnym językiem, a ćwiczenia można zastosować w większości życiowych sytuacji. Wiedzę i umiejętności zdobyte w czasie trwania kursu możesz wykorzystać zarówno w domu, jak i w pracy czy wśród znajomych.

Co zyskasz dzięki udziałowi w kursie:

Zapoznasz się z pojęciem komunikacji interpersonalnej.

Poznasz swój styl komunikowania się.

Dowiesz się czym są bariery w komunikowaniu się i jak ich unikać.

Nauczysz się… słuchać! Aktywnie słuchać.

Dowiesz się czym jest parafraza i jak skutecznie ją stosować.

Dowiesz się czym jest komunikat „ja”, kiedy i dlaczego jest tak bardzo skuteczny.

Poznasz wiele innych technik ułatwiających porozumiewanie się.

Zapoznaj się ze szczegółami kursu i opisem bonusów>>> 

W kursie nie znajdziesz:

– pseudonaukowych teorii proponowanych przez bardzo młodych internautów bez żadnego doświadczenia,

– trudnego i niezrozumiałego słownictwa rodem ze starych podręczników,

– lania wody.

A co będzie?

Sprawdź już teraz co otrzymasz w zasadniczej części kursu i w formie czterech bonusów!

A co zrobiła moja żona? Otóż jest autorem tego kursu! a drugim niżej podpisany…

Zapraszam!

Przemysław Pufal

Uwaga! Bonusy mogą być w każdej chwili wycofane! Pospiesz się>>>

Wolność finansowa część II

Część I artykułu>>>

Fragment kursu autorstwa Pawła Katy & Pawła Sygnowskiego „Wolni finansowo”

Bariera: Niewłaściwy partner.

Najczęstszym powodem kłótni w stałych związkach nieformalnych oraz małżeństwach są właśnie pieniądze. Poziom frustracji jest często tak ogromny, że pary decydują się na zakończenie relacji. Jest to najgorsze wyjście. Można się przecież dogadać.

Jak wyeliminować kłótnie o finanse w związku?

Głównym powodem takiego, a nie innego postępowania z pieniędzmi jest wychowanie poszczególnych osób oraz wzorce wyniesione z domu. Tendencja jest generalnie taka, że jeżeli czyiś rodzice byli rozrzutni, często korzystali z kredytów i wydawali pieniądze na zachcianki, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że latorośle będą powielały ten wzorzec.

Z drugiej strony, nadmierna oszczędność u rodziców również może powodować zbyt oszczędne zachowanie u dzieci.

Nie obcy jest jeszcze jeden wariant: życie za młodu w biedzie powoduje nieraz w dorosłym życiu szastanie pieniędzmi na prawo i lewo — zwłaszcza, gdy wpadnie się w rozrzutne towarzystwo.

W sytuacji, gdy dwoje osób o skrajnie rożnym podejściu do pieniędzy spotyka się przez dłuższy czas, prędzej czy później pojawiają się „tarcia” na tej płaszczyźnie życia osobistego, które – jeśli w porę nie rozwiązane – prowadzą do rozpadu związku.

Warto zatem obserwować zwyczaje partnera i jak najwcześniej otwarcie porozmawiać o podejściu do pieniędzy. Te działania pozwolą w miarę szybko znaleźć pole do kompromisu, a w skrajnych przypadkach – uchronią przed życiem z niewłaściwą osobą.

Do spraw, na które warto zwrócić szczególną uwagę, należą:

nadmierne impulsowe wydawanie pieniędzy – każdy od czasu do czasu kupuje coś „ot tak”, ale jeśli jest to regułą, to trzeba się takim zwyczajom przyjrzeć dokładniej,

tendencje do zakupoholizmu – jeżeli ktoś dla poprawy nastroju notorycznie chodzi na zakupy, to może być to o wiele bardziej złożony problem i wymagać pomocy specjalisty,

najbliższe otoczenie partnera – jak mówi przysłowie: kto z kim przystaje, takim się staje. Przebywaj za długo wśród osób rozrzutnych, a wpadniesz w długi. Przebywaj wśród skąpych, a szybko zdziadziejesz.

skłonności do hazardu – co niektórzy potrafią wydać setki złotych na zakłady Lotto czy postawić na drużynę sportową. Jeżeli ktoś doprowadza się do sytuacji, w których zaczyna mu brakować środków do życia lub z powodu hazardu popada w długi, to jest to „stan alarmowy”.

nadmierne oszczędzanie – zwane potocznie skąpstwem. Jeśli ktoś nie chce pojechać na urlop, bo ma park pod domem, nie pójdzie do kina, bo ściągnie sobie DivX, a do tego oszczędza na wszystkim – wliczając jedzenie i zdrowie – to taka postawa też nie prowadzi do niczego dobrego między dwójką ludzi w związku.

nałogi – jeśli ktoś pali dwie paczki papierosów dziennie lub kończy pracę czteropakiem piwa, to takie wydatki będą w przyszłości stanowiły zauważalne obciążenie domowej kiesy, a są niesamowicie trudne do wykorzenienia.

Jak rozmawiać z partnerem o pieniądzach?

Jeżeli jesteś w poważnym związku i jeszcze nie przeprowadziliście kilku mniej lub bardziej poważnych rozmów o pieniądzach, to pamiętaj, że najlepszy czas na to był „wczoraj”. Z drugiej strony: nigdy nie jest na taką pogadankę za późno.

Dzięki takim rozmowom, nie tylko zbliżycie się do siebie, ale będziecie wiedzieć, czego spodziewać się po drugiej osobie w kwestii finansowej.

Poniżej prezentujemy listę tematów, które warto obgadać. Być może niektóre wydadzą się zbyt trudne, ale lepiej poruszyć trudny temat i mieć spokój, niż za 5 lat rwać z głowy włosy po każdej kłótni związanej z finansami.

Oto proponowana lista pytań do omówienia:

„Jakie jest twoje podejście do wydawania pieniędzy?” Dzięki temu pytaniu najłatwiej wychwycić różnice, które mogą w przyszłości utrudniać wspólne życie.

„Jak wydawano pieniądze w Twoim domu?” To pytanie pozwoli uzyskać ogólne informacje o wzorcach, jakie pojawiały się w domu partnera i lepiej zrozumieć jego obecne postępowanie.

„Czy masz jakieś długi, o których nie wiem?” Bezpośrednie pytanie, ale pozwala uniknąć najróżniejszych kłopotów w przyszłości.

„Jak widzisz nasze wspólne finanse dziś i w przyszłości?” Pytanie, dzięki któremu można obgadać i ustalić spójną strategię gospodarowania pieniędzmi. Taką, która będzie odpowiednia dla obu stron.

„Jakie są Twoje cele finansowe? Jakie są/będą nasze cele finansowe?” Jeżeli ktoś chce podróżować po świecie i woli na ten cel odkładać pieniądze, podczas gdy druga osoba marzy o własnych czterech ścianach i zapuszczeniu korzeni, to finansowo te cele różnią się od siebie znacznie. Warto zatem jak najszybciej dowiedzieć się o aspiracjach partnera i ustalić również wspólną drogę.

Takie rozmowy nie należą do najłatwiejszych, ale definitywnie są niezbędne. Okażcie sobie tolerancję względem poglądów oraz otwórzcie na kompromisy, a wszystko będzie w porządku.

Finanse w związku

Najczęściej stosuje się dwa modele finansowania wydatków w związkach:

wspólne konto – partnerzy przelewają swoje przychody na jedno konto, oboje mają do niego dostęp i korzystają z zasobów wedle potrzeb i ochoty.

osobne konta z podziałem zobowiązań do opłacenia – partnerzy zachowują swoje konta, ale dzielą się rachunkami i kosztami do opłacenia, każde odpowiadając za swoją część.

Wadą pierwszego rozwiązania jest fakt, że finansowanie ze wspólnej kiesy ważnych dla każdego z partnerów wydatków prowadzi tylko do nieustannych kłótni. Z kolei pełna rozdzielność i podział zobowiązań do opłacenia też nie jest dobrym wyjściem, ponieważ ciężko wtedy o jakieś systematyczne odkładanie pieniędzy, a do tego nie ma rozsądnego sposobu na podział kosztów zmiennych, typu jedzenie, wyprawka szkolna dla dziecka, wspólne wyjazdy itp.

Jak zatem sobie z tym poradzić?

Proponujemy następujący sposób:

1. Załóżcie sobie 3 konta: jedno wspólne, do którego oboje będziecie mieć dostęp, oraz dwa osobne.

2. Przez co najmniej 3 miesiące śledźcie swoje wydatki. Dzięki temu poznacie średnią kwotę, którą potrzebujecie na utrzymanie waszego standardu życia. Pozytywnym efektem tego procesu jest również wychwycenie kategorii, w których pieniądze rozchodzą wam się o wiele łatwiej, dzięki czemu jeśli uznacie, że trzeba, będziecie mogli podjąć stosowne działania.

3. Znając średnią wysokość kosztów stałych i zmiennych, będziecie w stanie określić swój wkład do domowego budżetu, proporcjonalnie do waszych zarobków.

Brzmi to zagmatwanie, ale sprawa jest prosta: jeśli – przykładowo – wasze całkowite miesięczne koszty wynoszą 2000 złotych, Ty zarabiasz 3000, a Twój partner 2000, to Twój wkład wyniesie 1200, a partnera 800 złotych.

Wzór na obliczenie tych wartości:

K = (koszty stałe + koszty zmienne) / (sumaryczne zarobki partnerów)

Wkład partnera = Zarobki * K

Dodatkowo, poszczególne wkłady można podwyższyć o 10%-15%, by zostawić sobie niewielki zapas w razie zaistnienia jednorazowo większych wydatków. Również, z racji tego, że kobiety na podobnych stanowiskach, co mężczyźni, zarabiają nieco mniej, wkład mężczyzny do wspólnej kasy może być nieco większy. Ustalone w ten sposób środki przelewajcie systematycznie na wspólne konto i dysponujcie nimi regulując zobowiązania oraz wydając „na życie”.

4. Z oszczędnościami róbcie podobnie: ustalcie wspólnie odpowiedni poziom oszczędzania i systematycznie przelewajcie porcję oszczędności na wspólne konto. Ta kwota jest przeznaczana na fundusz awaryjny, inwestycyjny, wydatki planowe lub droższe wspólne rozrywki typu wakacyjny wyjazd (szczegółowo na ten temat piszemy w dalszej części kursu).

5. To, co zostanie na poszczególnych kontach, to pieniądze do swobodnej dyspozycji. Jeśli partnerka chce iść do fryzjera czy kupić sobie ciuchy i płaci za to z pieniędzy, które jej zostały – nic partnerowi do tego. Jeżeli partner decyduję się odkładać na jakiś elektro-gadżet i kupuje go ze swoich „pozostałości” – również oczekuje tolerancji dla swojej decyzji. Jeżeli zdecydujecie, że chcecie wykorzystać część tych pieniędzy na jakiś wspólny cel, dogadujecie się na bieżąco. Pełna elastyczność, zero problemów.

6. Co jakiś czas, np. co kwartał, wróćcie do punktu #2 i zróbcie re-kalkulację naszych wkładów. Zachowanie w przypadku uzyskania dodatkowych pieniędzy, np. z jakiejś fuchy, trzynastki czy innego rodzaju premii, jest do dogadania.

Oczywiście system ten sprawdza się najlepiej, gdy sytuacja obu partnerów w związku jest względnie stabilna. W przypadku takich zdarzeń, jak ciąża, utrata pracy lub innych, trzeba adekwatnie dopasować reguły wspólnego finansowania domowej kiesy. Pamiętajcie, że związek to nie umowa biznesowa, ale wspólne życie dwójki ludzi. W wielu sytuacjach należy przede wszystkim być człowiekiem i dla wspólnego dobra zrezygnować z prywatnych interesów.

Wolni finansowo: Jak, nie zmieniając swojej pracy, z przeciętną pensją, stać się niezależnym finansowo?>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

 

Tajemnice największych uwodzicieli

Podstawy konwersacji, czyli jak rozmawiać z kobietą

W początkowym etapie poznawania często się może okazywać, że kobieta nie będzie miała za wiele do powiedzenia i będzie czekać na to, co Ty powiesz, jak zaczniesz rozmowę itd. Jest to etap, na którym musisz włożyć w konwersację dużo więcej. W późniejszych etapach staraj się używać schematu „zdanie za zdanie i historia za historię”.

To ma być naturalne. Ty angażujesz się w rozmowę, w tym samym momencie zahaczasz ją do wypowiedzenia swojego zdania, innej historii lub czegoś, co jej się przypomniało, kiedy o tym mówiłeś. To nie powinien być teatr jednego aktora, w którym odgrywasz wszystkie role — jej także. Daj jej możliwość wniesienia czegoś w tę znajomość.

Częstym błędem facetów jest podenerwowanie prowadzące do mówienia bez przerwy i niekoniecznie z sensem. Jeśli nie dasz jej dojść do głosu, to jak ma powstać między Wami jakakolwiek więź? Daj jej także szansę, by Cię zaciekawiła, zainteresowała i poruszyła. To pokazuje Twoją szczerość. Potrafisz ciekawie i interesująco mówić, ale jednocześnie posiadasz również dar słuchania.

Jeśli większość z Was potrafi zatrzymać kobietę i rozpocząć konwersację, to później wszystko się sypie. Po pierwsze — nie wytwarzacie próżni podczas rozmowy. Na czym polega próżnia? Otóż większość z Was zadaje pytanie, a później nie czeka na odpowiedź. Przykład:

„Fajne masz kolczyki, czy wiąże się z nimi jakaś historia? Bo wiesz, moja przyjaciółka też ma takie kolczyki i….”. Nie pozwalacie jej nic powiedzieć, od razu lecąc z materiałem dalej. Takie zachowanie nie jest dobre. Szukacie podświadomie jej akceptacji albo boicie się oceny.

Spróbujcie zrobić tak: zadajecie pytanie i czekacie na odpowiedź.

Jeśli kobieta nie odpowiada, zadajesz głośniej to samo pytanie. Patrz cały czas na nią i zadając pytanie, nie odwracaj się gdzieś, ale cały czas patrz jej w oczy.

Jeśli jej uwaga jest skupiona na inny przedmiocie, to stań w centrum jej zainteresowania i znowu przerzuć uwagę na siebie, np. zadajesz jej pytanie, a ona patrzy na psa. Podchodzisz do psa i mówisz: „Czy uważasz, że on jest ładny?”. Wytwarzasz próżnię, czekając na jej odpowiedź.

Nie zadawaj dwóch pytań na raz. Czekaj, aż odpowie. Pozwól jej powiedzieć. Dopiero po odpowiedzi opowiedz jakąś historię przez wyciągnięcie danego słowa z jej odpowiedzi. Np.: „Tak, podobają mi się kundelki… Miałem kiedyś słodkiego pieska… Zabrałem go ze schroniska. Pamiętam, jak mama nie chciała się zgodzić. Musiałem płakać i tupać nogami, aż pozwoliła mi zabrać słodkiego szczeniaczka z tej nory”.

Czasami mam wrażenie, że nieważne, co bym powiedział, ludzie i tak mnie słuchają. Polega to tylko na kilku, no, może kilkunastu sztuczkach, których się nauczyłem.

Pauzy — stosując pauzy, wprowadzasz słuchającego w pewien rytm mówienia. Jeśli stosujesz je co jakiś czas, jego myśli się do tego przyzwyczają i będzie czekał na nie, przyjmując to jako coś, co powinno nastąpić. To jest technika hipnotyczna.

Powtórzenia — często używam powtórzeń wyrazu lub powtarzam zdanie w inny sposób z tym samym sensem, działa to równie hipnotycznie jak poprzednia technika

Akcentowanie wyrazów — dużo bardziej będzie działał opis, jeśli używasz akcentowania pojedynczych słów, wkładając w nie emocje, np. opowiadając o czymś smutnym, mówisz w taki sposób, jakby coś przykrego Ci się przed chwilą stało, a zaraz później opowiadasz o czymś przyjemnym, czując szczęście.

Ton głosu — jeśli mówisz normalnie, a zaraz potem obniżasz ton głosu, podświadomość rozmówcy to zauważy, a on zacznie słuchać uważniej. Przyjęło się, że jeśli ktoś mówi cicho, to ma coś ważnego do przekazania, dlatego właśnie rozmówca będzie bardziej zainteresowany.

Głośność — wypracuj sobie kilka sposobów mówienia i stosuj je, akcentując tym to, co chcesz powiedzieć. Mow normalnym głosem przy czymś normalnym, obniżaj głos przy czymś niezwykłym i tajemniczym, a zaraz po tym podwyższaj, kiedy opowiadasz o czymś przerażającym.

Jesteś wtedy dynamiczny i bardziej wpływasz na wyobraźnię innych.

Tematy do rozmowy z kobietą

W fazie budowania zainteresowania dobre tematy do rozmowy to:

— Ona sama — kobiety lubią mówić o sobie albo słuchać, gdy ktoś ma coś na ich temat do powiedzenia.

— Sprawy codzienne opowiedziane w interesujący sposób — np. opowiadasz, jaka to niesamowita rzecz przydarzyła Ci się, gdy wracałeś do domu.

— Hobby — znajdź sobie jakieś ciekawe hobby. Jesteś wtedy facetem, który ma jakieś inne zajęcie, a nie tylko czeka na spotkanie z nią — jesteś interesujący.

— Wolny czas — nie mów: „Mam mnóstwo wolnego czasu, możemy się spotykać, kiedykolwiek chcesz”, bo w tym momencie jesteś potrzebujący.

Kobieta lubi mieć swoje życie i także swoje sprawy.

Nie potrzebuje faceta, który dręczyłby ją pytaniami o spotkanie, co chwilę dzwonił i czekał, aż ona się zlituje.

— Przyjaciele — pokaż, że nie jesteś typem samotnika, że otaczają Cię również inni ludzie, pokaż, że w Twoim życiu są również kobiety (niekoniecznie Twoje dziewczyny, ale po prostu kobiety).

— Imprezy — sprawiaj wrażenie, że jesteś zarówno rozrywkowym, jak i odpowiedzialnym facetem.

— Podróże — jeśli byłeś w jakiś egzotycznych krajach, przekaż to niebezpośrednio. Powiedz „To mi przypomina, jak dwa lata temu byłem na Jamajce, piłem tam równie… i zawsze kiedy biorę tego drinka, wracam wspomnieniami do…”. Unikaj bezpośredniego mówienia: „Mam to i to, byłem tu i tam”. To tak jakbyś podjechał ferrari, wszyscy by to zauważyli, a Ty wchodzisz, podchodzisz do kobiety i bez wstępu mówisz: „Przyjechałem ferrari… ble, ble”. To nie jest atrakcyjne i pokazuje, że w Twoim przekonaniu ona ma Cię za to lubić. Tak samo jest z tym, co posiadasz, ile masz pieniędzy itd.

— Zwierzęta — opowiadaj o swoim zwierzątku, wprowadzanie tego do rozmowy jest dobre w początkowym etapie, ponieważ kobiety uważają, że jeśli facet troszczy się o zwierzę, to nie może być zły, jest opiekuńczy i ciepły.

— Rodzina — opowiadaj o rodzinie, o normalnych sprawach w niej, takich jak np. kłótnia z bratem czy siostrą.

— Zainteresowania — nie mów, że interesujesz się psychologią, kobiety przeważnie mają respekt do tego typu ludzi i przeważnie później zwracają uwagę na to, co mowisz i co robisz, jakby wszystko było robione z premedytacją.

— Dzieciństwo — to jest dobry temat przejściowy, a zarazem świetny na wprowadzenie komfortu i bezpieczeństwa. To jeden z tych tematów, który łączy ludzi na głębszym poziomie, ale równie jeden z tych, które często pomijamy w rozmowach, jakby wstydząc się tego. Kiedy byłeś dzieckiem, promieniałeś beztroską, nie miałeś żadnych zmartwień, po świetnym dniu przychodził kolejny równie udany. Większość ludzi kojarzy dzieciństwo z czymś, do czego chętnie się wraca i przyjemnie wspomina. Kiedy zaczynasz rozmowę właśnie o tym, jak byliście mali, to te wszystkie wspomnienia nagle wracają. Ona czuje te wszystkie pozytywne emocje z Tobą, w tej właśnie chwili, gdy rozmawiacie. Dlatego przez ten temat można tak łatwo nawiązać więź z drugim człowiekiem. Zacznij niewinnie:

„Kim chciałaś być, kiedy miałaś 7 lat?” albo: „Ciekawe, o czym byśmy rozmawiali, gdybyśmy się spotkali w piaskownicy kilkanaście lat temu…”.

Faza budowania zainteresowania ma pokazać, że jesteś szalony, lubisz przygody, poznawanie nowych ludzi, jesteś rozrywkowy, przeżyłeś dużo ciekawych przygód, masz poczucie humoru i że nie można się z Tobą nudzić.

Wszystkie te tematy muszą wyjść naturalnie. Nie może być tak, że jest długa przerwa, a następnie Ty znikąd rzucasz tematem, który nijak się ma do reszty. Naucz się przechodzenia z jednego tematu na kolejny, to musi być robione płynnie i bez wysiłku. W fazie budowania zainteresowania nie zagłębiaj się w tematy, zamiast tego postaw na ich ilość. Każdy facet na początku boi się pojawiającej się ciszy. To nic strasznego, jeśli odpowiednio potrafisz z tego wyjść. Jeśli cisza już się pojawia, traktuj to jak coś normalnego, coś, co pojawia się, a później jest zagłuszane przez słowa. Jeśli robisz z przerwy w rozmowie problem, to od razu to po Tobie widać. Jeśli stajesz się podenerwowany tą sytuacją i nie wiesz, co robić, kobieta przejmie ten stan. Zamiast tego traktuj to jak coś normalnego. Jeśli pojawia się ta niezręczna cisza, nic nie rob, może to nawet być następny temat do rozmowy: „Jesteś świetna. [pauza] Nie tylko można z tobą porozmawiać o wszystkim, ale także cudownie się z tobą milczy… Uwielbiam cię”. Albo kiedy siedzicie i nastaje moment przerwy — przedłuż go, wymownie spójrz jej w oczy i powiedz: „Uwielbiam na ciebie patrzeć… Mógłbym robić to godzinami”. Ta riposta ma być przyjemna i ma pokazać, że równie cisza między Wami może być przyjemna, a Ty traktujesz to jak coś naturalnego i nie robisz z tego problemu.

Nie staraj się być nieomylny, przyjmuj też zdanie innych i wysłuchuj do końca ich punktu widzenia. To pokazuje, że jesteś człowiekiem, który też może się mylić, a przecież to jest całkowicie normalne. Pokazujesz wtedy pewność siebie przez to, że również przyjmujesz możliwość innej opinii na dany temat. Nie powinieneś się kłócić o swoje racje — to jest duży błąd. Każdy odnosi wszystkie sprawy do tego, co przeżył i czego doświadczył w przeszłości. Jeśli chodzi o kobiety, to trudno je przekonać logicznym myśleniem. Zamiast tego wpływaj na ich uczucia w stosunku do tego, a w końcu zmienią zdanie.

Większość facetów stara się dowiedzieć, jaki typ mężczyzn podoba się kobiecie. To jest złe rozumowanie. Nie powinieneś dopasowywać się do niej, ale zamiast tego pokazywać, jakiej kobiety Ty szukasz. Wtedy odwracasz role — nie zdobywasz jej i nie interesuje Cię sprostanie jej wymaganiom, ale rzucasz jej wyzwanie, któremu musi sprostać, aby zasłużyć na Twoją uwagę. Bardzo łatwo można to uzyskać poprzez kwalifikowanie. Mówisz: „Spotykałem się kiedyś z dziewczyną, która za każdym razem próbowała mi narzucić swoje zdanie. To był typ takiej rozpieszczonej księżniczki, która zawsze dostawała to, na co miała ochotę. Poprzez to wiele razy się kłóciliśmy, aż w końcu postanowiliśmy zerwać. Nie lubię tego typu kobiet i mam nadzieję, że ty taka nie jesteś”. Samo to, że odpowie, powoduje w jej podświadomości próbę staranie się o Ciebie. Dajesz jej do zrozumienia, że moglibyście być razem, ale tylko wtedy, gdyby nie zachowywała się jak rozpieszczona dziewczynka. Jeśli ona będzie Ciebie chciała choć trochę, postara się temu sprostać Jeśli coś mówisz lub pytasz i oczekujesz odpowiedzi, a kobieta nie zwraca na to uwagi — pomiń i leć dalej. Gdy jest to coś ważnego, możesz zwrócić jej uwagę przez dotyk i nieznaczne podniesienie głosu.

Po prostu dotykasz jej przedramienia (jest to taka strefa, w której jeszcze dopuszczamy dotyk innej osoby), łapiesz jej uwagę, zadajesz pytanie, a następnie czekasz na odpowiedź. Jeśli ona zadaje pytanie, zawsze na nie odpowiadaj lub wracaj do niego, gdy rozmowa poleci dalej. Pokazujesz tym Twoje szczere zainteresowanie i to, że ją szanujesz.

W fazie budowania komfortu będzie Ci potrzebne pokazanie Twojej drugiej strony. Musisz przedstawić siebie jako faceta ciepłego, godnego zaufania, uczuciowego, z którym nie tylko można świetnie spędzić czas, ale który również ją przytuli, gdy to będzie potrzebne. Stosuj tutaj grę na emocjach i zagłębiaj się w każdy pojedynczy temat.

Możesz np. mówić o przyjaźni damsko-męskiej. Ja stosuję to, żeby pokazać, że takie coś dla mnie nie istnieje. Zagłębiam się w to, a później mówię, że może zostać moją przyjaciółką. Może to na przykład wyglądać w ten sposób:

„Mam koleżankę, z którą znamy się już bardzo długo. Ostatnio opowiadała mi, że poznała faceta. Podczas rozmowy wydawał się miłym kolesiem, ale trochę nieśmiałym. Kiedy już się rozstawali, zaskoczył ją stwierdzeniem: Mam nadzieję, że zostaniemy przyjaciółmi. Uśmiechnąłem się, bo dla mnie coś takiego nie istnieje. A jak ty myślisz, będzie coś z ich przyjaźni?… ”.

Co możesz w tym zawrzeć:

— Mężczyzna mówiąc o przyjaźni z kobietą, ma na myśli coś większego, kobieta odbiera to tylko jak przyjaźń.

— Przykłady z życia.

— Historie innych ludzi, których znasz.

— Ty nie masz przyjaciółek, wierzysz, że przyjaźń może być jedynie po związku.

— Wiele innych rzeczy.

Dobrze jest też rozmawiać o związkach i relacjach międzyludzkich.

Przykład:

„Widziałem wczoraj znowu jakiś film romantyczny. Znowu pokazany był motyw wielkiej miłości. Dwoje ludzi znających się od kilku chwili w jednym momencie się zakochuje, spędzają ze sobą mnóstwo czasu, cieszą się sobą, nie mogą bez siebie żyć, a kiedy mają się już pocałować, wokół rozbrzmiewa romantyczna melodia. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem, ale cały czas mam nadzieję, że coś takiego w moim życiu będzie miało miejsce. A ty wierzysz jeszcze w miłość?”.

Co w tym zawierasz:

— Nie przeżyłeś czegoś takiego, ale bardzo chciałbyś, żeby się w Twoim życiu przydarzyło.

— Dla mnie po dłuższym czasie spędzonym razem ludzi może łączyć jedynie przywiązanie, a nie miłość.

— Miłość zdarza się tylko na filmach i w książkach.

— Trudno znaleźć tę odpowiednią osobę.

— Nie ma osób idealnych, są po prostu bardziej lub mniej odpowiednie dla Ciebie. Po prostu wybierasz tę, ktora jest bardziej odpowiednia, i pracujesz nad związkiem.

Zawsze wyrażaj to, co naprawdę myślisz i czujesz. Ale nie bądź też głupi. Nie mów jej czegoś w stylu: „Mówię ci to, bo mam nadzieję na świetny seks dziś wieczorem” — to jest największa głupota na świecie.

Bądź spójny z tym, co mówisz i myślisz, bo prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Wtedy zostaniesz uznany za fałszywego.

Adrian Kołodziej i Grzegorz Głuś – Tajemnice największych uwodzicieli. Poznaj sprawdzone sekrety uwodzenia i zostań zdobywcą kobiecych serc! Bądź lepszy od przeciętnego faceta!

Co o tym sądzisz?

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: