wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘emocje’

Jak poradzić sobie ze złością

Jak poradzić sobie ze złością>>>

Aleksytymia

Aleksytymia>>>

Jak być szczęśliwym – przykre emocje

Jak być szczęśliwym – przykre emocje>>>

Szczęście

CZY KTOŚ JESZCZE W OGÓLE JEST SZCZĘŚLIWY? 

 

  Jadłem ostatnio obiad w towarzystwie żony Mary oraz długoletniego przyjaciela, który jest chirurgiem. Clark to wschodząca gwiazda medycyny – przystojny, bogaty, jest prawdziwą duszą towarzystwa. Od prawie dwudziestu lat szuka żony. Byliśmy zgodni z żoną co do tego, że większość kobiet uznałaby Clarka za niezłą partię, więc spytałem go, dlaczego dotąd nikogo nie udało mu się znaleźć. Jego odpowiedź zadziwiła mnie.

  Clark wyznał nam, że często umawia się z kobietami na randki, ale związki zawsze kończą się tak samo.

  –   Powiedzieć, że wszystkie kobiety, jakie spotkałem, są obciążone bagażem emocjonalnym, to za mało. One są nim obładowane! – oznajmił.

  Clark, który uwielbia się śmiać i w pełni cieszy się życiem, wciąż nawiązuje relacje z kobietami, których życie uwikłane jest w głęboko toksyczne emocje – urazę i gorycz (często w następstwie rozwodu), niepokój i strach wynikający z przebytych doświadczeń, depresję, żal, przygnębienie i rozpacz. Clark opowiedział nam o niektórych swoich przeżyciach, po czym uniósł ręce nad swymi ciemnymi, kręconymi włosami i zagrzmiał swym niskim głosem:

  „Czy ktoś jeszcze w ogóle jest szczęśliwy?”.

  Ha. To było dobre pytanie.

  Później tego wieczora wraz z Mary spróbowaliśmy ułożyć listę z nazwiskami osób, które uważamy za naprawdę szczęśliwe. Lista była żałośnie krótka.

    My, Amerykanie, łykamy około 5 miliardów pastylek środków uspokajających, 5 miliardów sztuk barbituranów, 3 miliardów tabletek amfetaminy oraz 16 tysięcy ton aspiryny rocznie , a jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej lekarstw i substancji, takich jak alkohol, nikotyna i różne inne środki pobudzające, które zażywamy co roku, próbując poradzić sobie z toksycznymi emocjami i z wynikającym z nich stresem.

  Wygląda na to, że środki te niestety nie powstrzymują fali. Z badań wynika, że coraz więcej współczesnych chorób ma związek z obecną w naszej kulturze epidemią niszczących, zabójczych emocji. Choroby serca, nadciśnienie, zawały, przypadki raka, wrzodów, chorób skórnych i migren wydają się występować coraz częściej mimo dziesiątków lat badań i nowatorskich metod leczenia tych chorób po ich zdiagnozowaniu. Zrobiliśmy bardzo niewiele, by dotrzeć do sedna choroby lub jej zapobiec.

  ROZŁADOWANIE BAGAŻU

 Przez całe lata pracowałem z tysiącami pacjentów, u których lekarze wykryli nieuleczalne choroby, choćby raka w późnym stadium rozwoju, jak również z takimi, którzy przeżyli ciężki zawał serca. Lekarze pierwszego kontaktu informowali większość chorych, że pozostało im od trzech do sześciu miesięcy życia. Zdiagnozowanie choroby czy zawał serca były dla większości tych pacjentów naglącą pobudką, wzywającą ich, by zajęli się nie tylko swoim zdrowiem fizycznym, ale i emocjonalnym oraz związkami z innymi ludźmi w swoim życiu.

  Pacjenci ci najczęściej zaczynają zmieniać życie, przestając poświęcać tyle co dotąd czasu i energii na bolesne problemy emocjonalne. W zamian skupiają się na tym, co jest w życiu naprawdę ważne – na Bogu, miłości do rodziny, przebaczeniu oraz innych aspektach życia, które dają im głęboki pokój i szczęście. Wyrok śmierci staje się sposobem na wyklarowanie się osobistych wartości.

  Dlaczego musimy cierpieć, zanim zaczniemy szukać prawdziwego zdrowia emocjonalnego i wewnętrznego pokoju? Z pewnością musi istnieć lepsza droga!

  Rozmawiając z moimi pacjentami, doszedłem do wniosku, że wysoki odsetek ludzi w naszym świecie wydaje się traktować życie trochę tak, jak traktują przejażdżkę rollerkasterem w wesołym miasteczku. Pozwalają, by życie im się przydarzało. Zapinają pasy i z ponurą determinacją, trzymając się kurczowo, poddają się wzlotom, upadkom, podekscytowaniu i lękowi. Nie wiedzą nawet, ile stresu w siebie wchłaniają. Im dłużej trwa przejażdżka, tym bardziej przyzwyczajają się do ucisku w żołądku i napięcia w karku. Podobnie też im dłużej ktoś podchodzi do życia jak do stresującej, niedającej się uniknąć przejażdżki, tym bardziej przywyka do zapychania się maaloxem lub wrzucania w siebie prozacu, aż dotrze do punktu, w którym rozczarowanie, ból, zmartwienia, lęk, gniew, gorycz, uraza i różne stopnie „chandry” nie staną się po prostu życiową normą.

  Wydaje się, iż zapomnieliśmy, że może istnieć inny sposób życia… przynajmniej póki lekarz nie powie ze smutkiem: „Wygląda na to, że pański czas na ziemi się kończy”.

Nie wiem jak wy, ale kiedy ja wysiadam z rollerkastera, czuję czasem lekkie drżenie w kolanach – szczególnie jeśli rollerkaster jest jedną z tych nowych, szybkich, zapętlonych kolejek, w których siła grawitacji naprawdę mocno obciąża ciało.

  Emocjonalny rollerkaster też powoduje w nas rozchwianie – stajemy się niepewni, niestabilni, zestresowani, słabi i niezdolni do pełnego funkcjonowania. Emocjonalny rollerkaster podkopuje nasze zdrowie fizyczne i psychiczne i często pozostawia nasze ciało i umysł pozbawione energii i siły.

    Coraz to nowe fakty odkrywane przez medycynę potwierdzają co roku, że:

  • Ciało i psychika są ze sobą związane. To, jak czujesz się emocjonalnie, może wpłynąć na twoje zdrowie fizyczne.

  • Pewne emocje uwalniają w ciele hormony, które z kolei mogą doprowadzić do rozwinięcia się wielu chorób.

  • Badacze udowodnili naukowo bezpośredni związek emocji z nadciśnieniem, chorobami układu krążenia oraz z chorobami systemu immunologicznego. Badania wskazują także na wysoki stopień korelacji emocji z infekcjami, alergiami i chorobami systemu autoimmunologicznego.

  • Badania dowiodły w szczególności powiązania przygnębienia z wzrastającym ryzykiem wystąpienia raka i chorób serca. Okazało się, że takie emocje jak niepokój i lęk mają bezpośredni wpływ na kołatanie serca, zespół wypadania płatka zastawki mitralnej, zespół jelita drażliwego oraz napięciowe bóle głowy, jak również na inne choroby.

  Czy na tym ponurym horyzoncie rysują się jakieś jaśniejsze punkty?

  Oczywiście!

  Dobra wiadomość jest taka, że możecie zrobić bardzo wiele, by wyłączyć toksyczne emocje, które stanowią paliwo śmiertelnych i bolesnych chorób. Możliwe jest prawdziwe szczęście! I można je osiągnąć bez użycia wytworzonych przez człowieka chemikaliów, leków i środków psychotropowych.

  Można przeciwdziałać wielu chorobom, których się lękamy, przez dbałość o zdrowie emocjonalne.

  Można żyć intensywnie, bez bólu i chorób ciała, psychiki i ducha!

 CAŁOŚĆ „ZABÓJCZYCH EMOCJI ZNAJDZIESZ TUTAJ>>>

 

 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Objawy lęku społecznego

Oto fragment książki „Żyj pełnią życia pomimo lęku i nieśmiałości

Objawy lęku społecznego dają o sobie znać w trzech sferach: ciała, umysłu i działania.

Oto lista rozmaitych sposobów odczuwania lęku społecznego. Zaznacz te, które ciebie dotyczą. Dodaj inne w przeznaczonym do tego miejscu.

Ciało

bicie serca ucisk w piersiach

pulsowanie w uszach mrowienie

brak tchu ból głowy

suchość w ustach mdłości

ucisk w gardle zawroty głowy

łamiący się głos uderzenia zimna i gorąca

trudności w przełykaniu nagła potrzeba oddania moczu

utrata apetytu napięcie mięśniowe

ból żołądka skurcze mięśni twarzy

inne bóle drżenie rąk/nóg

czerwienienie się kamienny wyraz twarzy

pocenie

Inne: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Umysł

Wyobrażenia

 wyobrażanie sobie najgorszego, czasami bardzo realistycznie

wyobrażanie sobie objawów fizycznych wymienionych powyżej

wyobrażanie sobie, jak widzą nas inni (zwykle jako nerwowych, niekompetentnych nieudaczników, nawet dziwaków)

wyobrażanie sobie potwornych skutków naszych czynów

Inne: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Słowa

myśli naznaczone zmartwieniami, negatywnymi ocenami i przewidywaniami. Przykłady: „Co będzie, jeżeli się im nie spodobam?” „Oni mnie nie lubią” „Nie spodobam im się”

ograniczające przekonania i założenia. Przykłady: „Muszę to zrobić w sposób doskonały, bo inaczej mnie nie zaaprobują”; „Jeśli odniosę sukces, nie będzie to moja zasługa. Jeśli poniosę porażkę, będzie to w całości moja wina”

Inne: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Procesy myślowe

Skupienie się na sobie, obsesyjne myślenie o tym, jak jesteśmy odbierani przez innych

skupienie się na swojej następnej wypowiedzi zamiast na słowach rozmówcy kłopoty z zapamiętaniem, co mówił do nas rozmówca, ponieważ trudno nam było skupić na tym uwagę

trudności z jasnym myśleniem, uczucie pustki w głowie

Inne: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Zachowanie/działanie

Unikanie

unikanie kontaktu wzrokowego

unikanie sytuacji społecznych

bierność

wahanie

unikanie przejmowania inicjatywy

powstrzymywanie się od wyrażania opinii

zwlekanie

Poszukiwanie bezpieczeństwa

chodzenie tylko do znajomych miejsc

trzymanie się starych znajomości

zgadzanie się z większością

stonowany styl ubierania się

staranność i nienaganność stroju

nadmierna uczynność

nadmierna ugodowość

Nerwowe gesty

mówienie zbyt cicho lub zbyt głośno

mamrotanie lub jąkanie się

nerwowe chichotanie

drżenie warg

bawienie się przedmiotami

sztywność lub zwiotczenie członków

zamknięta postawa ciała

słabe umiejętności społeczne

 Inne: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Brak umiejętności społecznych zawsze był łączony z lękiem społecznym; jednakże stwierdzono, że ludzie z lękiem społecznym generalnie oceniają swoje umiejętności społeczne niżej niż obiektywny obserwator. Tym niemniej wiele osób z lękiem społecznym nie wie, jak rozpocząć rozmowę, jak ją podtrzymywać, jak radzić sobie w sytuacjach konfliktowych. Nie są pewni, jak mówić i przyjmować komplementy. Mają wątpliwości, co i kiedy powiedzieć.

Z którą z tych trzech głównych grup objawów identyfikujesz się najsilniej? Z tą związaną z umysłem, ciałem czy działaniem? Na ogół większość osób twierdzi, że najbardziej ich dręczy przesycone lękiem, negatywne myślenie. Ale jest wielu innych, którym mocno dają się we znaki objawy fizyczne lub behawioralne (związane z zachowaniem). Zastanówcie się dobrze, w jaki sposób najczęściej doznajecie lęku społecznego. Pomoże to wam zdecydować, na czym powinniście skupić energię i wysiłki, kiedy zaczniecie czynić kroki zmierzające ku zmniejszeniu lęku.

Wpływ na emocje

Oprócz działania na ciało, umysł i zachowanie lęk społeczny wpływa także na emocje. W chwilach napadu lęku społecznego wzmożone uczucie niepokoju jest zwykle jedynym, jakie świadomie przeżywamy. Przez wzmożone uczucie niepokoju rozumiem: zdenerwowanie, lęk, niepokój, strach, obawę i skrępowanie czy zażenowanie. Przykładowo, kiedy Betty zasiadła do instrumentu podczas corocznego przesłuchania muzycznego, które miało ustalić jej miejsce w szkolnej orkiestrze, poczuła aż nazbyt dobrze znajome łomotanie serca i drżenie rąk. Dopiero po powrocie do domu zaczęła być wściekła na siebie za to, że się zdenerwowała i nie zagrała lepiej. Na ogół dopiero kiedy lęk opadnie i zejdzie na drugi plan, inne emocje nabierają wyrazistości. Oprócz uczucia wściekłości Betty mogła poczuć wstyd, smutek, załamanie, mogła wydać się sobie gorsza i osamotniona. Nie włączyłam tych uczuć w główne grupy objawów zamieszczonych powyżej, z tego powodu, że chociaż możemy mieć bezpośredni wpływ na nasze ciało, nasz umysł i nasze zachowanie, nie potrafimy w bezpośredni sposób zmieniać naszych emocji. Emocje pozytywne przypłyną naturalnie, kiedy poczynimy zmiany w ciele, umyśle i działaniu.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Depresja poporodowa. 14 sposobów na zwalczenie depresji poporodowej

baby blues

Kilka dni po porodzie wiele młodych matek przeżywa stan zwany depresją poporodową. Sytuację pogarsza fakt, że w tym samym czasie u niektórych pojawia się także tzw. nawał mleczny, czyli pojawienie się olbrzymiej ilości mleka, którego dziecko nie jest w stanie wypić. Piersi zaczynają obrzmiewać i boleć. Matka czuje się przygnębiona, a do tego dochodzi fizyczne zmęczenie i podejrzenie, że jednak nie nadaje się do tej roli. To oczywiście nieprawda. Trudno jednak pokonać ten stan.

Co robić?

• Najlepszym wyjściem będzie zrobienie sobie przerwy, spotkanie się ze znajomymi, przekazanie dziecka na dwie‐trzy godziny tacie czy babci. Przez tak krótki okres dziecku na pewno nic się nie stanie. Ktoś może po prostu posiedzieć przez ten czas przy dziecku, a ty weź długą kąpiel, zadbaj o siebie, poczytaj książkę.

• Zajmij się czymkolwiek, co odciągnie Twoje myśli od macierzyństwa i pozwoli dać psychiczne wytchnienie. Nie miej żadnych wyrzutów sumienia. Jesteś dobrą matką. Ale Twoje dziecko też może być już Tobą zmęczone, chętnie popatrzy na inne twarze. A poza tym – zmęczona i rozdrażniona mama jest mniej „wydajna” i troskliwa.

• Pora także przemyśleć swoje obowiązki. Może po prostu masz ich zbyt dużo? Twój każdy dzień zorganizowany jest wokół dziecka, które stale wymaga Twojej uwagi. A gdy tylko na chwilę zaśnie, Ty zabierasz się za sprzątanie, zmywanie, gotowanie, pranie, by wszystko w domu jakoś wyglądało, by nikt ci nie zarzucił, że się nie starasz. Takie niestety już są kobiety. A przecież tak niedawno urodziłaś dziecko, Twoje ciało przeżyło największy w swoim życiu wysiłek. Musi odpocząć, zregenerować się. Odpuść więc sobie mycie okien, rzadziej myj podłogę. Delikatnie przesuń swoje obowiązki na innych.

• Pamiętaj także, że nie jesteś sama. Jeśli nie znasz innych młodych matek, możesz zajrzeć do Internetu, podyskutować z innymi na forach lub po prostu poczytać o tym, jak radzą sobie inne matki.

1. Szukaj pomocy u innych, nie wahaj się o nią poprosić. Nie możesz wszystkiego robić sama, wiadomo, że nikt tak dobrze nie zajmie się dzieckiem, nie ugotuje i nie posprząta, ale czasem nawet najlepszej mamie przyda się chwila przerwy.

2. Porozmawiaj z innymi mamami, koleżankami, mającymi podobne doświadczenia. Czasem kilku minutowa rozmowa telefoniczna z kimś, kto naprawdę cię rozumie, może pomóc bardziej, niż wizyta u specjalisty.

3. Nie nakładaj sobie nowych obowiązków, odłóż wyjazdy, remonty, przeprowadzki, duże zakupy na później. A może ktoś może się zająć tym za Ciebie?

4. Nie myśl o drobiazgach, nie wszystko musi w domu lśnić i być przygotowane zawsze na czas.

5. Nie przejmuj się swoim wyglądem. Ale dbaj o siebie dla własnej satysfakcji. Twoja figura po porodzie nie będzie powalała mężczyzn jeszcze przez kilka miesięcy.

6. Nie zaczynaj żadnej diety odchudzającej. Nie schudniesz w tydzień po porodzie. A poza tym – zbyt szybkie schudnięcie doprowadzić może do pojawienia się niezbyt ładnych fałd na brzuchu.

7. Odżywiaj się racjonalnie, unikając ostrych potraw, rzeczy ciężkostrawnych, napojów gazowanych, kawy, alkoholu i mocnej herbaty. Wszystko, co zjadasz i wypijasz otrzymuje także Twoje dziecko. A gdy ono będzie miało problemy z trawieniem, Ty zafundujesz sobie bezsenne noce, a może nawet wizyty u pediatry.

8. Staraj się jak najwięcej spać i wypoczywać. Korzystaj z każdej wolnej chwili, by się zrelaksować, zrobić coś przyjemnego dla siebie. Niech spacer z dzieckiem będzie dla ciebie porą relaksu i wytchnienia. Zabierz ze sobą książkę, odtwarzacz z ulubioną muzyką. Odpręż się.

9. Słuchaj wyciszającej muzyki, dbaj o spokojny nastrój w domu, nie dopuszczaj do siebie negatywnych emocji, unikaj zdenerwowania i gniewu. Kłótnie są absolutnie zakazane.

10. Oddychaj głęboko i patrz z nadzieją w przyszłość.

11. Nie zaniedbuj swoich zainteresowań, nie zrywaj kontaktów ze współpracownikami, znajomymi, rodziną.

12. Zabieraj swoje dziecko wszędzie ze sobą, nie karz mu siedzieć w domu z kimś obcym, gdy Ty idziesz na przykład na zakupy. Z wózkiem możesz pojechać do sklepu, biblioteki, parku, a nawet do kosmetyczki. Właściwie wszędzie. Nie jesteś więźniarką własnego domu. Więcej: zyskałaś teraz nowy wymiar wolności. Możesz wychodzić gdzie chcesz i kiedy chcesz.

13. Stopniowo przyzwyczajaj dziecko do obecności opiekunki. Dziecko musi dobrze znać tą osobę, ufać jej i chętnie z nią zostawać, byś Ty nie miała wyrzutów sumienia i mogła wyjść z domu spokojna o to, że dziecku nic nie grozi.

14. Jak najdłużej karm piersią (nawet do szóstego miesiąca) – zaoszczędzisz wiele czasu na przygotowywanie posiłków i będziesz miała mniej stresów związanych z podejrzeniami o alergię, kolkę wzdęcia u niemowlęcia.

Pamiętaj:

Jesteś dla swojego dziecka najlepszą Mamą na świecie. Wszystko na pewno będzie dobrze. Ufaj swojej intuicji, słuchaj tego, co podpowiada ci serce.

M ł o d a M a m a : D z i e c k o i T y

Jeśli jesteś młodą mamą, lub zamierzasz nią być, a czujesz się zagubiona w chaosie spadających na Ciebie niełatwych przecież obowiązków, to jest to kurs właśnie dla Ciebie. Oprócz praktycznych porad, jak zadbać o siebie i maluszka, zawiera także wskazówki, jak być szczęśliwym w rodzicielstwie, bo przecież tylko zadowoleni, szczęśliwi ludzie mogą być tak naprawdę dobrymi rodzicami. Panuje powszechna opinia, że rodzicielstwu należy się poświęcić. Brzmi to dla niektórych jak wyrok, konieczność rezygnacji z kariery zawodowej, marzeń, planów. Dlatego tak trudno podjąć decyzję o posiadaniu dziecka, a świadome macierzyństwo utożsamia się z prawem do aborcji. Proponuję zamienić nieco terminy: zapomnij o poświęceniu, pomyśl raczej o inwestycji. Im więcej miłości, czułości, pozytywnych emocji i czasu zainwestujesz w opiekę i wychowanie swojego dziecka, tym większych korzyści możesz się spodziewać w przyszłości. I wcale nie chodzi tu o podejście egoistyczne, wychowanie sobie pomocnika na starość, ale o stworzenie mądrego, wartościowego człowieka, który będzie w stanie stawić czoło przeciwnościom losu i stanowić dla Ciebie powód do dumy i radości. pamiętaj: urodzenie dziecka to nie koniec świata, ale jego początek!
 

ODBIERZ PREZENTY>>>

Samotność w święta

Samotność boli. Szczególnie we wszelkie dni świąteczne, gdy inni spędzają je w gronie najbliższych.

Czasami nie ma jednak czego zazdrościć, bowiem świetna atmosfera wygląda na taką tylko z zewnątrz. Wiele konfliktów, niechęci, a nawet nienawiści jest ukrywanych, ludzie udają przez te kilka dni, że wszystko jest w porządku. Choć czasem i tak ktoś nie wytrzymuje takiej hipokryzji i dochodzi do kłótni, bójek a nawet zabójstw. Oby nie było tak i w te święta, choć spodziewam się, niestety, takich informacji z różnych zakątków Polski.

Nie oznacza to oczywiście, że osoby samotne nie będą zazdrościć innym towarzystwa ich bliskich czy znajomych. Każdy chce spędzić nie tylko święta, ale całe życie z kimś bliskim, kto będzie kochał. Jest to tak samo powszechne marzenie, jak trudne do zrealizowania. Bycie z kimś nie oznacza automatycznie sukcesu, czyli miłości po grób, wzajemnego szacunku, zrozumienia, czułości i tak dalej i tym podobne… Można być samotnym w związku, można nawet być samotnym w tłumie.

Tym, którzy spędzą święta z innymi życzę, aby nie czuli się wśród nich samotni.

A tym, którzy są samotni, życzę przetrwania świąt i odnalezienia ludzi, wśród których samotni już nie będą.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: