wejdź na www.przemyslawpufal.pl

Posts tagged ‘edukacja’

Ćwiczenia na synchronizację i pobudzenie półkul

Ćwiczenia na synchronizację  i pobudzenie półkul

CAŁOŚĆ KSIĄŻKI NIEWYOBRAŻALNY POTENCJAŁ TUTAJ>>>

Teraz przejdźmy do sedna tego rozdziału. Wiadomo, teoria stanowi dobry wstęp i może pomóc zdać sobie sprawę z pewnych procesów. Jednak nie zapominaj, że wiedza jest tylko trampoliną, dzięki której uzyskujemy rezultaty. Co z tego, że Albert Einstein potrafił wykorzystać swój mózg w taki, a nie inny sposób, jeśli ty nie potrafisz?

Nie przejmuj się tym. Ta książka jest po to, aby pokazać ci praktyczne sposoby, dzięki którym rozwiniesz swoją  wyobraźnię.

Do dzieła.

Magia kolorów

Kolory są nieodłączną częścią świata. Dostrzegamy to,  obserwując naturę. Zabarwienie ciała jest w przyrodzie bardzo  istotną sprawą, u zwierząt może nawet wyrażać pewne stany fizjologiczne, takie jak płodność, jadowitość i tym podobne.

Motyle często wykorzystują moc kolorów do odstraszania ptaków oraz do maskowania. Zwierzęta takie jak kameleon ukrywają się na pniu drzewa lub pomiędzy liśćmi dzięki zmianie barwy swojego ciała.

Ludzie również wykorzystują kolory. Bardziej świadomie, na przykład w ruchu drogowym, mniej świadomie w opisywaniu swoich przeżyć oraz doznań — „ciemno to widzę”, „patrzę na świat przez różowe okulary” i tym podobne.

A jakie znaczenie mają dla ciebie kolory? Ile ich dostrzegasz, idąc do pracy czy do szkoły?

Jaki mają na ciebie wpływ? Jaki jest twój ulubiony kolor?

Odpowiedz sobie na te pytania w ramach krótkiej rozgrzewki.

Co uzyskasz, wykonując te ćwiczenia:

1. Zaczniesz dostrzegać więcej kolorów na co dzień.

2. Zyskasz umiejętność wyobrażania sobie kolorów, co wniesie życie i klarowność do twoich wizualizacji.

3. Bogatsze wizualizacje to jaśniejszy przekaz dla twojego mózgu, a co za tym idzie, szybsze osiągnięcie celów.

4. Żywe i kolorowe wizualizacje oddziałują pozytywnie na nasze emocje — poczujesz się radośniejszy i szczęśliwszy.

5. Pośrednim efektem mogą być bardziej kolorowe i żywe sny.

Postaraj się w tym momencie zauważyć wokół siebie wszystkie podstawowe kolory.

Rozejrzyj się: zacznij od niebieskiego.

Nie ograniczaj się do zauważenia, że na przykład twój wazon jest niebieski. Postaraj się dostrzec różnice między kolorami. Ich odcień i intensywność.

Wejdź w każdy kolor — poczuj go.

Który z nich jest jaśniejszy, a który bardziej intensywny? Czym, poza nasyceniem, się różnią?

Co czujesz, gdy widzisz dany kolor? Może masz jakieś wspomnienia, które jesteś w stanie przywołać?

Zrób podobnie z każdym innym kolorem: żółtym, czerwonym, zielonym, białym, brązowym… Jest to bardzo ważne ćwiczenie na początek. W założeniu ma być także bardzo przyjemne i łatwe.

Następnie wybierz jeden kolor, zamknij oczy i wyobrażaj go sobie. Na początku możesz wyobrażać sobie jakiś przedmiot w tym kolorze. Na przykład gdy chcesz wyobrazić sobie czerwony, to pomyśl o czerwonym pomidorze. Jednak nie każdy pomidor jest w tym samym odcieniu. Jedne są bardziej czerwone, drugie mniej. Baw się kolorem w swojej głowie. Możesz wyobrazić sobie, że kolorujesz cały świat na jeden kolor.

Gdy masz problem z widzeniem kolorów w swojej wyobraźni, wróć do początku ćwiczeń. Wykonaj je bardziej szczegółowo i rzetelnie.

Rozbudowanie ćwiczenia. Kiedy następnym razem będziesz szedł do pracy lub na przystanek, zauważ wszystkie odcienie zielonego lub brązowego. Spójrz na niebo i jeśli są na nim chmury, zobacz, że każda ma nieco inny kolor. W jednym momencie skupiaj się tylko na jednym odcieniu. Gdy już to zrobisz, zacznij szukać różnic między danymi kolorami. Na początku zapytaj siebie o jasność i intensywność danego koloru.

Czym właściwie różni się niebieski od zielonego? Tak, kolorem. Ale tym razem naprawdę zobacz tę różnicę, być może nawet poczuj lub usłysz.

Zastanów się, czy kolory wpływają na nasze zmysły smaku i węchu. Fakt takiej zależności jest wykorzystywany w przemyśle gastronomicznym. Zauważ, że często „jemy oczami”.

Oczywiście ten proces ma wiele różnych uwarunkowań, jednak kolory odgrywają w nim znaczącą rolę. Często, widząc sam kolor owocu lub jakiejś potrawy, wiemy, czy będzie nam smakować. Stań się świadomy, w jaki sposób kolory wiążą się z pozostałymi zmysłami i wpływają na twoje życie.

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Accelerated Learning

 Fragment publikacji  „Ale urwał!” Andrzeja Bubrowieckiego >>>

Accelerated Learning — uczenie się „całym sobą”

W budowaniu indywidualnej optymalnej strategii uczenia koncentrujemy się zgodnie z prezentowanymi tu założeniami na wykorzystaniu swoich największych wartości; dominujących, naturalnych dla każdego sposobów odbierania, przetwarzania i zapamiętywania nowych informacji.

Kolejnym krokiem powinno być systematyczne wzmacnianie naszych „słabszych” elementów, tak aby w procesie uczenia się móc korzystać z całego potencjału (naszych zasobów), jakim dysponujemy: zarówno z prawej, jak i lewej półkuli mózgowej, ze zmysłów częściej i tych rzadziej używanych, z całej naszej energii duchowej, fizycznej i emocjonalnej. Ten sposób myślenia charakteryzuje nowoczesne podejście do zagadnień związanych z edukacją, określane jako Accelerated Learning.

Accelerated Learning to współczesna dyrektywa metodologiczna oznaczająca połączenie i wykorzystanie w procesie nauki aktywności fizycznej i wielu zmysłów oraz całego układu umysł — duch — ciało.

Coraz więcej badań i obserwacji sugeruje, że tradycyjna metoda przekazywania wiedzy oparta głównie na wykorzystaniu zmysłu słuchu (wykłady i dyskusje) i wzroku (czytanie) jest niewystarczająca i ogranicza w dużym stopniu możliwości, jakie niesie ze sobą uczenie się „całym sobą”, tak charakterystyczne chociażby dla postępowania małych dzieci. Właściwie dobrana, celowa aktywność ruchowa oraz nauka przez doświadczenie przynoszą zdecydowanie lepsze efekty niż samo czytanie czy słuchanie nauczyciela. Od pewnego czasu wiadomo już, że ruch fizyczny znakomicie wspomaga funkcjonowanie umysłu. Odkryto, że część mózgu odpowiedzialna za motorykę naszego ciała (kora ruchowa) jest położona tuż obok obszarów kierujących procesami twórczego myślenia i rozwiązywania problemów. Potwierdzają to badania sawantów — ludzi posiadających niespotykane, fenomenalne umiejętności w wybranych dziedzinach: liczeniu, zapamiętywaniu, malowaniu, rzeźbieniu. W trakcie prowadzonych laboratoryjnie obserwacji i pomiarów okazało się, że gdy wykonują oni bezbłędnie skomplikowane operacje umysłowe, uaktywnia się właśnie rejon mózgu odpowiedzialny za procesy ruchowe naszego ciała, pomimo tego, że badani leżą praktycznie bez ruchu.

Zgodnie z ideą Accelerated Learning największą skuteczność w uczeniu się osiągniesz wtedy, gdy maksymalnie wykorzystasz jednocześnie:

• Kanał intelektualny — rozwiązujesz problemy, analizujesz zadania, tworzysz koncepcje myślowe, stosujesz logikę, planujesz, pogłębiasz wiedzę, szukając nowych wartościowych informacji, stawiasz inspirujące pytania.

• Kanał somatyczny — włączasz do nauki ruch, angażujesz się fizycznie; wykonujesz modele i schematy, odgrywasz „role”, posługujesz się dotykiem, węchem i smakiem, angażujesz się w gry dydaktyczne.

• Kanał wizualny — obserwujesz, rysujesz, wyobrażasz sobie, używasz metafor, posługujesz się w notatkach kolorami, piktogramami i rysunkami, wykonujesz trójwymiarowe modele nowych informacji.

• Kanał audialny — uczysz się poprzez słuchanie, mówienie i dyskutowanie, głośno odczytujesz tekst, słuchasz nagranych informacji, ujmujesz nowy materiał w formę ciekawej historii, odtwarzasz wyuczony materiał na głos.

 

 

Zobacz co Ci proponuję!>>>

Style uczenia się

Fragment publikacji  „Ale urwał!”  Andrzeja Bubrowieckiego:

Rozpoznawanie własnego stylu uczenia się

Każdy człowiek ma osobisty styl uczenia się. To najskuteczniejszy sposób odbierania, przetwarzania i zapamiętywania informacji, stworzony na podstawie naszych talentów i pewnej wrodzonej specyfice całej osobowości. Inaczej mówiąc, każdy z nas ma swoje mocne strony, które w jak najszerszym zakresie powinien wykorzystywać w procesie nauki. Większość szkolnych niepowodzeń wynika z faktu, że ta różnorodność stylów uczenia się niestety nie jest uwzględniana w dominujących w szkole programach nauczania. Większość z nich działa tak, jakby wszyscy ludzie w taki sam sposób myśleli i postępowali.

Istnieje bardzo wiele metod określania stylu nauki. Jedną z najbardziej wyczerpujących i funkcjonalnych jest ta, którą proponują profesorowie Ken i Rita Dunnowie z St. Johns University w Nowym Jorku. Uważają oni, że nasz styl uczenia się zależy od kombinacji następujących czynników:

● W jaki sposób najłatwiej przyswajamy informacje — czy najłatwiej uczymy się, patrząc, słuchając, poruszając się?

● W jaki sposób porządkujemy i przetwarzamy informacje — czy dominuje prawa czy lewa półkula?

● Jakie warunki środowiskowe, fizyczne i społeczne pomagają nam w przyswajaniu i zapamiętywaniu informacji?

Cennym uzupełnieniem powyższej propozycji metodologicznej odkrywania własnego stylu uczenia się jest uwzględnienie założeń teorii inteligencji wielorakiej propagowanej przez Howarda Gardnera, profesora pedagogiki z Harvardu. Zakłada ona, że każdy człowiek ma co najmniej siedem różnych typów inteligencji, a prawie każdy jest szczególnie uzdolniony w jednym lub w dwóch obszarach. Rozpoznanie dominujących rodzajów inteligencji pozwala na uwzględnienie związanych z  nimi umiejętności w tworzeniu osobistego modelu uczenia się. Poniżej znajdują się testy wraz z opisami wyników, które ułatwią Ci, zgodnie z powyższymi sugestiami, określenie własnego stylu nauki.

 Test określający dominujące systemy reprezentacji (hierarchię zmysłów)>>>

Test określający dominującą półkulę mózgową>>>

 

 

 

<<<KLIKNIJ TUTAJ I ODBIERZ PREZENTY>>>

Nauka w ławce czy hamaku, czyli o postawie ciała

Twoje ciało bierze aktywny udział w procesie nauki. Postawa ciała wywołuje emocje, które łączą się z uczonym materiałem. Chcesz wiedzieć czy podczas nauki najlepiej siedzieć, stać a może leżeć?

Prowadziłam przez długi czas warsztaty dla rodziców na temat potencjału dzieci, pomocy w nauce i czytaniu. Spotkania odbywały się w szkołach, a rodzice podczas warsztatów siedzieli w szkolnych ławkach. Miałam okazję obserwować ich przed spotkaniem i w trakcie.

Różnice były olbrzymie. Przed spotkaniem rodzice byli ożywieni i entuzjastyczni. Pytali o swoje dzieci, mieli tysiące pytań i często trudno mi było zacząć spotkanie. Jednak w momencie, gdy siadali w ławkach ich stan zmieniał się diametralnie. Zamiast ożywienia pojawiał się tępy wzrok, nagle brakowało pytań i nikt nie miał ochoty na dyskusję. Musiałam wyciągać od nich informacje zwrotne na siłę.

Po spotkaniu, gdy wszyscy wstawali i ubierali się, nagle znowu pojawiały się pytania, ożywienie i ciekawość. Niejednokrotnie wychodziłam godzinę po zakończeniu warsztatu.

Jak się to działo? Bardzo prosto. Siedzenie w ławce uruchamia stan wyniesiony ze szkoły. Mimo, że rodzice chodzili do szkoły kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wcześniej, ich ciało doskonale pamięta ten stan i uruchamiało go automatycznie w sytuacji szkolnej.

Gdy zmieniłam ustawienie krzeseł na podkowę i zrezygnowałam z ławek, zmieniło się zupełnie zachowanie rodziców. Teraz siedząc bez barier, mając przed sobą otwartą przestrzeń i widząc wszystkich dookoła stali się otwarci i chętnie brali udział w tym, co robiliśmy.

Postawa ciała jest jedną z najważniejszych rzeczy wpływających na efektywność uczenia się i czytania.

Ciało bierze udział w przetwarzaniu informacji na równi z mózgiem. Odpowiada także za kształtowanie się pozytywnej lub negatywnej postawy wobec tego, co robimy. Im bardziej jesteśmy napięci, tym bardziej negatywny obraz kodowany jest przez mózg. I odwrotnie to, co sprawia, że jesteśmy rozluźnieni i swobodni, koduje się jako pozytywne w mózgu.

Przypomnij sobie teraz, jaką postawę ciała podczas uczenia się promuje często szkoła i rodzice. „Siedź przy biurku lub stoliku, z prostym kręgosłupem, nie ruszaj się i nie wychodź z pokoju dopóki nie skończysz”. Takie zalecenia słyszymy już od najmłodszych lat. Jaki jest tego skutek? Nikt nie lubi się uczyć.

Nie lubimy się uczyć, bo mamy negatywne odczucia w ciele podczas czytania i nauki. Chcąc to zmienić warto zadbać o to, aby ciało był jak najbardziej rozluźnione. Trudno zaś poczuć się komfortowo i przyjemnie siedząc przez długi czas na twardym krześle w jednej pozycji.

Ucząc się włącz ruch, często zmieniaj pozycje, sprawdzaj różne sposoby siedzenia, stania, leżenia, aż w końcu odkryjesz taką postawę ciała, która pozwoli Ci na rozluźnienie i przyjemność. Chcesz czytać na leżąco z nogami do góry, rób to, jeśli czujesz się z tym dobrze.

Złam stare przyzwyczajenia i szukaj przyjemności w ciele. To Twoje największe zadanie!

 Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wpływie ciała na czytanie oraz dokonać istotnych pozytywnych zmian w swoich nawykach zapraszam do bezpłatnego kursu multimedialnego, w którym poznasz kod czytania>>> 

Autor: Katarzyna Szafranowska

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

4 największe mity mapy myśli ujawnione

Słyszałeś o mapach myśli? Chcesz się nauczyć je tworzyć, ale jakoś nic z tego nie wychodziło? Poznaj 4 największe mity tworzenia map myśli, rozwiej swoje wątpliwości i zacznij notować jak Leonardo da Vinci już teraz!

Ciekawe jest dla mnie, że często ludzie trzymają się sposobów, które nie działają…

Studenci siedzący nad stosem skserowanych notatek i wyrywający sobie włosy z głowy, że nie ma czasu tego przeczytać, a co dopiero się nauczyć.

Nauczyciele z zeszytami pełnymi starożytnych notatek, dziwiący się, że uczniowie są znudzeni i nie chcą się uczyć.

Przedsiębiorcy, którzy podejmują strategiczne decyzje wypisując linijka pod linijką plusy i minusy rozwiązań.

Przecież istnieją inne narzędzia, nowocześniejsze i bardziej dostosowane do wyzwań XXI wieku. 5 najlepszych opisałam w specjalnym darmowym raporcie, który udostępniam tutaj. Jednym z nich są mapy myśli. Proste i kreatywne narzędzie, dzięki któremu możesz nie tylko tworzyć efektywne notatki, lecz rozwiązywać problemy, przygotowywać prezentacje i podejmować decyzje.

Jednak, gdy mówię komuś: „Sięgnij po mapy myśli” i przedstawiam mu wizję oszczędności czasu, wzrostu zrozumienia i zapamiętania informacji oraz dobrej zabawy, słyszę często: „No tak, ale…”. Po czym dostaję wymówki i kilka mitów, jakie krążą na temat tego narzędzia. Oto kilka z nich.

Mit 1. Na mapach myśli notuje się tylko skrawki informacji, przez co pamięta się małą część potrzebnej wiedzy

Patrząc na mapę myśli widać znaczną różnicę w porównaniu z notatkami tradycyjnymi. Na mapie, notujesz tylko najważniejsze słowa, które zawierają kluczowe informacje dotyczące tematu. Wszystkie stylistyczne i gramatyczne ozdobniki są pominięte.

Podczas notowania tradycyjnego, najczęściej także wyciągasz słowa kluczowe, tylko robisz to tuż po zakończeniu notowania. Najczęściej przeglądasz notatkę i podkreślasz to, co najważniejsze, a potem się tego uczysz.

Gdy rysujesz mapę myśli, od razu zapisujesz samą esencję. To, co jest najważniejsze dla zrozumienia i zapamiętania wiedzy. Taki zabieg pozwala oszczędzić od 50 do 90% czasu notowania oraz późniejszej nauki.

Zapisując tylko słowa kluczowe możesz z łatwością odtworzyć każdą informację z tekstu lub ze słuchu, dzięki fenomenalnej zdolności mózgu, jaką jest antycypacja. Badania Marte Otten na Uniwersytecie w Amsterdamie wykazały, że mózg uzupełnia brakujące elementy drogą skojarzeń. Gdy w eksperymencie używano tekstów, gdzie specjalnie usunięto część słów antycypacja pozwoliła badanym m.in. na:

wyciąganie wniosków o znaczeniu całego tekstu

używanie brakujących informacji (których czytający się domyślił) do przewidywania rozwoju wypadków czy nawet następnego słowa w zdaniu.

Patrząc na skojarzenia i rysunki zawarte w mapie, automatycznie powracają do Ciebie informacje, obrazy, a nawet fragmenty tekstu. Oglądając swoją mapę myśli nawet po kilku latach jesteś w stanie z łatwością przywołać całą wiedzę.

Im więcej trenujesz robienie map myśli, tym Twoje mapy są bardziej czytelne, atrakcyjne i łatwiej z nich korzystać. Rozwija się także Twój sposób myślenia. Podczas tworzenia mapy cała Twoja uwaga skupiona jest na wyszukaniu najważniejszych informacji oraz relacji między nimi. Tworząc mapę nie tylko zapisujesz (tak jak w tradycyjnej, linearnej metodzie), ale jednocześnie gimnastykujesz umysł analizując i przetwarzając wiedzę niejako „na żywca”.

Chcesz podnieść swoje IQ? Notuj za pomocą map myśli. Gwarantuję wyostrzenie koncentracji i pogłębienie poziomu zrozumienia dowolnego tematu.

Mit 2. Inni nie mogą z korzystać z moich map myśli

Mapa myśli jest zawsze Twoją notatką, zawierającą osobiste skojarzenia i rysunki. Nie oznacza to jednak, że inni nie mogą z niej korzystać. Wszystko zależy od celu notatki.

Jeśli tworzę notatkę dla siebie, np. z książki lub szkolenia to faktycznie innym trudno byłoby z niej korzystać. Jednak, gdy tworzę notatkę na prezentację to robię to z przeznaczeniem dla innych. Wtedy tak dostosowuję czytelność, treść i skojarzenia, aby było to zrozumiałe dla każdego.

Wszystko zależy od celu Twojej notatki.

Mit 3. Nie wszystko można zanotować na mapie myśli

Tak!

 Po pierwsze nie da sie na mapie zanotować słów, które nie mają znaczenia takich jak „ale”, „i”. Takie słowa zastąpione są odgałęzieniami i strzałkami uruchamiającymi pracę prawej półkuli mózgu.

Ponadto tak jak każde narzędzie mapy myśli nie są idealne do wszystkiego. Jednak wbrew pozorom można je stosować do dziedzin, o których najczęściej wspominają wyznawcy tego mitu.

Faktycznie może nie być praktyczne notowanie wywodów matematycznych na mapie myśli podczas wykładu. Jednak w domu przy dobrych chęciach i dużej przestrzeni do notowania (brystol) mapa myśli z matematyki mogłaby wnieść bardzo użyteczne doświadczenia. Przedmioty takie jak na przykład chemia na poziomie studiów wyższych to dla profesjonalnych Mapologów pestka.

Jedna z moich kursantek z wielkimi sukcesami stosuje mapy do nauki chemii organiczna, nieorganicznej, toksykologii, krystalografii itd. Przy ścisłej wiedzy potrzebne jest dostosowanie mapy do konkretnych potrzeb. Tak, aby wygodnie i szybko notować wzory, dodawać wykresy i tabele. Mapy są tak elastycznym narzędziem, że można to zrobić z łatwością.

Mitem okazuje się stosowanie map myśli tylko do przedmiotów humanistycznych czy nauk społecznych. Każdy rodzaj wiedzy można zanotować na mapie, a jeśli czegoś nie da się zanotować to prawdopodobnie jest to „informacyjny bełkot”.

Mit 4. Mapy są trudne do nauczenia

Pomyśl, czy jest jakaś umiejętność, którą od razu opanowałeś perfekcyjnie? Raczej nie.

Jeśli się czegoś uczysz, a szczególnie, gdy zmieniasz stary nawyk na nowy to zmiana zajmuje pewien czas. Od Ciebie zależy jak długi będzie to czas. Jeśli mówisz sobie, że coś jest trudne, to już na początku podstawiasz sobie nogę. Jeśli zaś podchodzisz z ciekawością, sprawdzasz, testujesz i eksperymentujesz to będzie szybko i przyjemnie. Ilość energii włożona w oba sposoby jest taka sama. Ty decydujesz jak będzie.

Tony Buzan, twórca map myśli w swojej książce podaje aż 26 zasad, które według niego trzeba przestrzegać podczas tworzenia map. Dla początkującego adepta map myśli może to być zbyt wiele. Ja na podstawie ponad 6 lat doświadczeń w notowaniu nielinearnym, skróciłam je do trzech esencjonalnych.

Tylko 3 kroki wystarczą, abyś już dziś zaczął notować jak geniusz i uaktywnił cały swój potencjał. Tylko 7 dni wystarczą, abyś stał się mistrzem notowania mapami myśli.

Z łatwością wykorzystasz je podczas nauki, czytania, prezentacji, wykładów, kreowania nowych rozwiązań. Poznaj całkowicie nowe podejście do tego czym są mapy myśli>>>

Autor: Katarzyna Szafranowska

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Wolność finansowa – część IV

Część I artykułu>>>

Część II artykułu>>>

Część III artykułu>>>

Fragment kursu autorstwa Pawła Katy & Pawła Sygnowskiego „Wolni finansowo”

Bariera: Brak edukacji finansowej.

Autorem poniższego tekstu jest Dr Teresa Ewa Leśniak.

Polscy rodzice kierują się zwykle w wychowaniu swoich dzieci wieloma podświadomymi, schematycznymi i zupełnie nieprawdziwymi przekonaniami związanymi z edukacją finansową. Efekt tego jest taki, że tak naprawdę nikt nas nie uczy o pieniądzach i postępowaniu z nimi, przez co kreuje się nas na konsumpcjonistów mających ciągle problemy ze swoimi finansami.

Aby zmienić ten stan rzeczy, należy uświadomić sobie istnienie własnych fałszywych przekonań na tematy edukacji finansowej oraz dojść do przekonania, że są one błędne. Wtedy otworzymy się na wykształcenie w sobie prawidłowych, pomagających nam przekonań na tematy finansowe.

Do najpopularniejszych błędnych przekonań związanych z edukacją finansową, zaliczamy:

Z edukacji finansowej korzystają wyłącznie nieudacznicy życiowi. Reszta ludzi, potrafi sobie radzić z pieniędzmi bez żadnej specjalnej edukacji.

W polskiej tradycji brakuje mocno zakorzenionej idei ciągłej edukacji, w rozumieniu udoskonalania siebie. Za edukację uważamy na ogół ukończenie szkoły, na przykład średniej, studiów, czy studiów podyplomowych. Brakuje natomiast przekonania, że jeżeli jesteś w czymś słaby, radzisz sobie gorzej, niż inni, czy wreszcie gorzej, niż chcesz sobie radzić, możesz to zmienić, poprawić, ulepszyć. Albo jesteś dobry, nawet bardzo dobry, ale chcesz być jeszcze lepszy. Brakuje otwartości na zmianę, brakuje potrzeby ciągłego rozwoju. Edukacja kojarzy się przede wszystkim z obowiązkową, nudną, trudną nauką w szkole. Za mało jest powszechnego rozsmakowania się w doskonaleniu siebie, a dzięki temu i swojego życia.

Wiele ludzi przeżywa gehennę z powodu braku wielu umiejętności: dobrego komunikowania się z innymi, czy uczenia się do egzaminów. Przez całe dziesięciolecia ludzie żyją w przeświadczeniu, że są mało warci i nieatrakcyjni. Czy wreszcie – żyją w biedzie. Rzadko kto korzysta wtedy z rad specjalistów, żeby tę sytuację zmienić. A jest to dość łatwe i daje szalone wprost korzyści.

Takie przekonania są szczególnie szkodliwe w czasach, kiedy dostęp do polskich i zagranicznych książek, szkoleń, kursów jest wyjątkowo prosty, a oferta bardzo bogata. Bez względu na wykształcenie i faktyczne umiejętności, większość ludzi uważa, że dobrze radzi sobie w życiu. A mogłaby lepiej, gdyby: pracodawca lepiej płacił, państwo było lepiej zarządzane, udało im się znaleźć pracę na jaką zasługują itp.. Ludzie bardziej wolą „zawalczyć” o 100zł. podwyżki, niż zainwestować we własną edukację i stworzyć sobie lepszy warsztat pracy. To taka ucieczka od odpowiedzialności.

Nie korzystają też z porad fachowców. O radę pytają osoby, które kiepsko lub co najwyżej średnio radzą sobie z finansami, czy w ogóle w życiu. To daje im jakże złudne poczucie spokoju i bezpieczeństwa, że są tacy sami, jak inni ludzie w ich otoczeniu. Przeżyli ileś tam lat życia i nie potrzebują, aby ktoś, często młodszy od nich, uczył ich czegokolwiek.

Sięgnięcie po książkę, pójście na szkolenie, czy zakup kursu on-line oznacza dla nich przyznanie się do błędu, porażki życiowej, utratę poczucia własnej godności i honoru. Często też żal im pieniędzy na takie „zbędne” wydatki.

Tymczasem ludzie z dużymi osiągnięciami życiowymi, w tym finansowymi, ciągle się uczą i rozwijają. Oni wiedzą doskonale, że największy zwrot daje inwestowanie w siebie.

Dziecko od początku żyje w świecie, w którym są pieniądze. Powinno więc szybko i łatwo poznać ich wartość i umieć się nimi posługiwać, bez żadnej specjalnej nauki.

Dorośli zdążyli już zapomnieć, jak powoli wiedza o pieniądzach wchodziła do ich świata psychiki. Wiedza ta była też zapewne czysto intuicyjna i dlatego trudno jest ją zwerbalizować, aby przekazać swojemu dziecku w postaci łatwej dla niego do przyswojenia. A to są niezwykle złożone sprawy, choćby od strony czysto matematycznej.

Dziecko bez wątpienia zauważa w swoim świecie obecność pieniędzy, ale nie wie, skąd się biorą, ani czemu dokładnie służą. Szybko uczy się je wydawać, ale nie potrafi nimi zarządzać. Te nawyki przenosi potem w dorosłe życie.

Wiedzę o pieniądzach powinna przekazać dziecku szkoła.

Może i powinna, ale tego nie robi. Nauczyciele w ogromnej większości nie są do tego przygotowani i mają mentalność biednych ludzi. Większość z nich ma też problemy finansowe. Dlatego dziecko nauczy się w szkole prawo- i lewo-brzeżnych dopływów Wisły, czy Odry. Nie nauczy się: wysokiej samooceny, przekonania o własnych praktycznie nieograniczonych możliwościach rozwoju, przekonania, że może być bogatym człowiekiem, mimo iż pochodzi z bardzo biednej, czy nawet patologicznej rodziny. Nie nauczy się też zarządzania własnymi pieniędzmi, nawet, gdy chodzi do szkoły ekonomicznej.

Moje dziecko jest świetnie wyedukowane finansowo, bo ma swoją skarbonkę i/lub dostaje czasem kieszonkowe.

Rodzice, generalnie uważają, że dziecko powinno dowiedzieć się czegoś o finansach. Są jednak zdania, że ich nie tylko 6-cio, czy 7-letnie dzieci są na to za małe, ale nawet 10- cio, czy 12- latki mają jeszcze czas. Ich „edukacja finansowa” polega najczęściej na tym, że dziecko dostaje czasem jakąś kwotę pieniędzy na własne wydatki. Jedynie nieliczni rodzice mówili z dumą „moje dziecko ma skarbonkę”, co w ich przeświadczeniu jest ukoronowaniem tejże edukacji. A jest to o wieeele za mało.

Pieniądze nie są w życiu ważne.

Zgoda, pieniądze nie są w życiu ważne, ale pod jednym warunkiem: że masz ich pod dostatkiem i oprócz tego masz zbudowane solidne źródła pasywnego dochodu (jeszcze o tym powiemy w dalszej części kursu).

W każdej innej sytuacji pieniądze są równie ważne, jak: zdrowie, rodzina, rozwój osobisty, satysfakcja z wykonywanej pracy itp. Kiedy masz pieniądze, możesz sobie i rodzinie zapewnić lepsze warunki bytowe, lepsze odżywianie, leczenie, edukację, bardziej atrakcyjne wakacje.

To dlaczego tak wiele osób mówi: pieniądze dla mnie się nie liczą? Jeżeli ktoś powie tak przy Tobie, to zaproponuj mu, aby wszystkie swoje pieniądze przelał na Twoje konto. Przekonasz się, że zaraz zmieni zdanie.

Pieniądze dają Ci wolność decydowania o swoim czasie, życiu. Dają Ci wolność wyboru.

W życiu jest się albo szczęśliwym albo bogatym. Chcę, żeby moje dziecko było dobre/szczęśliwe.

Ktoś, kto stwierdził, że grupa ludzi bogatych i grupa ludzi szczęśliwych wzajemnie się wykluczają, uczynił to z iście diabelską przewrotnością. Jego złowrogi chichot pobrzmiewa i w naszych czasach.

Czy naprawdę najszczęśliwszymi ludźmi na świecie są bezrobotni, ludzie na zasiłkach i biedacy z krajów „trzeciego świata”? Czy można być szczęśliwym, nie mogąc zapewnić dziecku większości tego, do czego mają dostęp jego rówieśnicy? Łatwo odpowiesz sobie na to pytanie.

Czy wśród ludzi bogatych są też ludzie nieszczęśliwi? Oczywiście, że są. Lecz to właśnie w grupie ludzi bogatych, czy przynajmniej zamożnych jest najwięcej ludzi zadowolonych z życia, spełnionych. Zachowują zdrowie i ogromną aktywność do późnych lat życia. Życie jest dla nich ciągłym wyzwaniem i przestrzenią do realizacji coraz to nowych projektów. To właśnie oni przeznaczają miliony dolarów na cele charytatywne.

Dzieci trzeba (dla ich dobra) trzymać jak najdłużej z dala od pieniędzy, bo pieniądze źle wpłyną na ich psychikę i wychowanie. I tu pada często koronny argument: staną się materialistami.

Dzieci powinny stopniowo poznawać, jak ważnym elementem życia społecznego są pieniądze, skąd się biorą, jak nimi zarządzać. Powinny stopniowo poznawać kulturę finansową i w niej wzrastać. Jeżeli dziecko uświadomi sobie, że pieniądze pozyskuje się oferując innym ważne i potrzebne produkty, to zyskuje inną świadomość. Świadomość tego, żeby poznawać i zaspokajać ludzkie potrzeby. A wtedy ludzie płacą za dany produkt pozwalający im lepiej czy łatwiej żyć i są zadowoleni.

Dobrze jest, gdy dzieci zyskują także świadomość tego, że w życiu nie ma nic za darmo. Za „darmowy” obiad w szkole już ktoś wcześniej zapłacił.

Niektóre dzieci bardzo wcześnie włączają się w ten proces społecznej wymiany. Zastanawiają się, co będą robić w przyszłości, doskonalą się w różnych umiejętnościach. Pomagają sąsiadom w drobnych pracach w zamian za zapłatę. Coraz częściej są to sprawy związane z nowoczesnymi technologiami, na przykład obsługą komputera. Zaraz powiesz, że powinny to robić bezinteresownie. Raz na jakiś czas mogą tak zrobić. Ale generalnie – za dobrze wykonaną pracę trzeba płacić. Wiele bogatych obecnie osób już w dzieciństwie podjęło decyzję o wzbogaceniu się w przyszłości. Będąc jeszcze dziećmi, pracowali i zarabiali. Powstała w nich „żądza pieniądza”, którą potem tylko zrealizowali.

Jeżeli natomiast dziecko uważa, że jedynym dostępnym dla niego źródłem pieniędzy jest rodzicielski portfel (dodajmy- źródłem bez dna), to często chce nadmiernie długo z tego źródła korzystać. Zamiast wysilić własne szare komórki i samodzielnie zarabiać pieniądze.

Niekiedy media poruszają temat 35-cio, czy 40 -letnich „dzieci” pozostających na rodzicielskim garnuszku w słonecznej Italii. Jak myślisz, skąd się to wzięło? Z drugiej strony na świecie coraz więcej kilku- czy nastolatków zarabia pieniądze, o jakich wielu dorosłych nawet nie śniło.

Kocham moje dziecko i nie pozwolę, aby zbyt wcześnie zaczęło pracować. To by zniszczyło jego dzieciństwo, czy młodość. Jeszcze się w życiu napracuje.

Ma to źródło w poglądzie, że praca jest karą za grzechy i złem koniecznym. Stąd częste narzekania na pracę, na to, że w ogóle trzeba pracować.

W Polsce też jest trochę podobnie, jak we Włoszech. Młody człowiek kończy pierwszy, drugi, trzeci fakultet i wciąż nie ma ochoty na podjęcie pracy. Albo się boi, że sobie nie poradzi. Po co zresztą pracodawcy 30-latek z dwoma ukończonymi fakultetami, ale bez żadnego doświadczenia zawodowego? I za co mu płacić? Za jego dyplomy? A kogo obchodzą dyplomy? Może je sobie powiesić na ścianie. Pracodawcę interesuje wyłącznie jego przydatność do danej pracy, faktyczne umiejętności, szybkość uczenia się nowych rzeczy, umiejętności społeczne – w tym pracy zespołowej, elastyczność, otwartość itp. Tacy właśnie ludzie mając od początku negatywne doświadczenia zawodowe, stają się zgorzkniali. Mają poczucie, że są niezrozumiani i niedoceniani.

Z drugiej strony na całe szczęście wzrasta armia bardzo młodych ludzi zainteresowanych nabywaniem różnych umiejętności finansowych i biznesowych. Niektórzy mają po 12-, 13-lat. Inni są w szkole średniej i już działają w biznesie. Jeżeli robisz to, co lubisz, to nigdy nie pracujesz.

Bieda jest szlachetna, a bogactwo podłe. Ludzie biedni są dobrzy i szlachetni, a bogaci to podli krwiopijcy i wyzyskiwacze.

Jak ktoś jest bogaty, to znaczy, że komuś ukradł. To jedna z „prawd”, jakimi karmiono Cię może nawet od kołyski. Fakty zaś przeczą zdecydowanie tym obiegowym „prawdom”.

Ogromna, przeważająca część bardzo bogatych i bogatych ludzi osiągnęła swe bogactwo własną pracą. Na przykład Bill Gates, Donald Trump, Steve Jobs, Richard Branson, Mark Zuckerberg (najmłodszy miliarder świata) czy wielu innych. Zdobyli to wszystko dzięki pracy własnych umysłów, zaczynając od przysłowiowego zera. Bezpośrednio lub pośrednio dają zatrudnienie milionom ludzi. Uczą nas, jak osiągać sukcesy. Z efektów ich pracy korzystają miliony, bądź miliardy ludzi. Miliony dolarów przeznaczają na działalność charytatywną.

Tymczasem najbiedniejsze rejony świata, czy biedne dzielnice wielu miast są wylęgarnią agresji, przemocy i terroryzmu. Czy pójdziesz tam szukać szlachetności? Znasz zapewne przypadki, że dla kilku złotych, czy dolarów bez skrupułów zabijano ludzi. W wielu domach, gdy zaczyna brakować pieniędzy, rodzi się przemoc. To jest ta prawdziwa biedna rzeczywistość.

Podsumowując

Zamiast zbędnej, często szkodliwej wiedzy przekazywanej na standardowych studiach to czego naprawdę potrzebujesz dla swojej finansowej przyszłości to wykształcenia w sobie inteligencji finansowej, tj. pojętności, bystrości, umiejętności szybkiego uczenia się i korzystania z nabytej wiedzy oraz dostrzegania i kojarzenia informacji na tematy finansowe.

Ponadto, potrzebujesz także praktycznej wiedzy na temat pieniądza, ochrony swego stanu posiadania, jak też dostrzegania i wykorzystywania sposobów zarabiania, pomnażania i zatrzymywania pieniędzy, mądrego inwestowania (także w siebie) oraz tworzenia pasywnych źródeł dochodu. Czyli po prostu – tworzenia bogactwa. Nieodzowna będzie dla Ciebie także przynajmniej elementarna wiedza i umiejętność poruszania się w świecie przepisów podatkowych i skarbowych lub znajdowania kompetentnych doradców w tym zakresie.

Tę charakterystykę dopełnia umiejętność optymalnego wykorzystania czasu swojego życia i pieniędzy do stałego ulepszania siebie oraz naszego świata. To wszystko decyduje o tzw. kulturze finansowej człowieka.

Wolni finansowo: Jak, nie zmieniając swojej pracy, z przeciętną pensją, stać się niezależnym finansowo?>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Jak przygotować się do matury? Jak zdać maturę?

Diana Baranowska – Psychologiczne przygotowanie do matury

 „Ludźmi sukcesu” nazywa się osoby, które mają szczególne osiągnięcia w różnych dziedzinach. Najczęściej określenie to dotyczy biznesmenów i sportowców, a więc ludzi szczególnie nastawionych na osiąganie coraz lepszych wyników. Jak mieć lepsze wyniki? Jak osiągnąć więcej? Jak działać efektywniej?

W biznesie efekty działania przelicza się na pieniądze. Dzięki ludziom, którym opłaca się doskonalić, powstało wiele bardzo skutecznych, uniwersalnych metod osiągania sukcesu.

Metody te wywodzą się z dwóch, podstawowych założeń:

➔ Sukces zależy od nastawienia psychicznego.

➔ Człowiek może wpływać na własne nastawienie psychiczne

Sukces zależy od nastawienia psychicznego.

Sukces można określić jako osiągnięcie celu w najlepszy możliwy sposób.

Na sukces składają się dwie rzeczy – jasno określony cel i taki stan wewnętrzny, który ukierunkowuje na osiągnięcie celu, pozwalając maksymalnie wykorzystać wiedzę, zdolności i umiejętności.

Cel

Często ludzie poświęcają wiele pracy temu, by zdefiniować swój cel, określić, czego chcą od życia i do czego dążą. Zakładam, że twój cel to:

ZDAĆ MATURĘ. Jasno określony cel to połowa sukcesu.

Stan wewnętrzny

Stan wewnętrzny, czyli nastawienie psychiczne decyduje o tym jak człowiek funkcjonuje, jak wykonuje zadania, co mu się udaje, a co nie.

W zależności od nastawienia, z jakim podchodzi się do zadania, osiągnięcie celu może być bardzo łatwe albo bardzo trudne.

Właściwe nastawienie psychiczne mobilizuje do działania, uaktywnia posiadaną wiedzę i umiejętności, poprawia pamięć, koncentrację, sprawia, że osiąganie celu staje się przyjemnością. Stan wewnętrzny decyduje o sukcesie.

Aby osiągnąć sukces trzeba mieć jasno określony cel i odpowiednie do działania nastawienie psychiczne.

Psychologia od lat gromadzi dowody na to, że nastawienie psychiczne ma olbrzymi wpływ na funkcjonowanie człowieka. Pozytywne nastawienie (wiara w sukces, chęć i uczucie przyjemności) uskrzydla i uzdrawia, negatywne nastawienie (poczucie beznadziei i rozpacz) potrafi zabijać.

Wiesz o tym, że ludzie miewają lepsze i gorsze dni. Tobie samemu czasami coś się udaje świetnie, a czasami najprostsze zadanie sprawia trudność. Jak to się dzieje?

Każdy człowiek, posiada pewien zasób wiedzy, umiejętności i zdolności.

Ten zasób stale rośnie, bez względu na to, czy dąży się do tego świadomie, czy nie.

Człowiek jest organizmem uczącym się. Umysł magazynuje wspomnienia wszystkiego, co widzi, słyszy, czuje i myśli. Nasz umysł odbiera codziennie miliardy informacji. Na szczęście nie jesteśmy ich świadomi. Świadomie sięgamy po to, co tu i teraz jest nam potrzebne – na przykład przypominany sobie informacje, zaczynamy słyszeć otaczające nas dźwięki lub zwracać uwagę na wszystkie czerwone rzeczy w naszym otoczeniu.

W nieświadomej części umysłu znajduje się wszystko to co jest poza naszym aktualnym kręgiem zainteresowania.

Nieświadoma część umysłu stanowi skarbiec kryjący całą naszą wiedzę, wszystkie umiejętności i zdolności. Wszystko to gromadzone jest od dnia narodzin.

Każdy człowiek posiada określony poziom wiedzy, umiejętności i zdolności, a stopień, w jakim je wykorzystuje, zależy od nastawienia psychicznego.

Zazwyczaj ludzie działają poniżej swoich możliwości. Potwierdzają to relacje osób, które znalazły się w sytuacji ekstremalnej, w której wykonanie zadania decyduje o życiu lub śmierci. Tacy ludzie są zwykle zaskoczeni tym, czego udało im się dokonać. Niezwykłe akty odwagi, i sprawności są wynikiem pełnego zmobilizowania wszystkich sił psychicznych.

W sytuacji „zwyciężę lub zginę”, by przeżyć człowiek musi się w pełni zmobilizować. W zwyczajnym życiu rzadko zdarza nam się robić coś „całym sobą”. Brakuje nam motywacji.

Często brakuje nam również wiary w siebie. Mogę to zrobić, umiem, uda mi się – to niezwykle ważne przekonania.

Motywacja i wiara w siebie decydują o sukcesie. Człowiek może wpływać na własne nastawienie psychiczne.

Jak ludzie to robią, że odnoszą sukcesy?

Całość ebooka, wraz technikami i ćwiczeniami, które pozwolą Ci zdać maturę w jak najlepszym stylu, tutaj>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: