wejdź na www.metanoja.pl

Posts tagged ‘doradca finansowy’

Analiza własnych wydatków i przychodów

Zanim poznasz moje kolejne wskazówki, uważam, że dobrze dla Ciebie będzie, jeżeli jasno stwierdzisz, jak wygląda Twój budżet. Po wykonaniu tego ćwiczenia poznasz prawdę o swoich finansach. Poniżej przedstawię Ci tabelkę z listą wydatków i rubrykami, w które wpisz, ile wydajesz na konkretną pozycję. Istnieją regularne wydatki, których nie ponosisz co miesiąc (np. prezenty, naprawy auta itd.), proponuję wtedy zastanowić się, ile wydajesz w sumie w ciągu roku i podzielić przez 12 miesięcy.

Wydatek Kwota (PLN)

Jedzenie (wpisz wszystkie produkty, łącznie z napojami i alkoholem) Utrzymanie nieruchomości (wpisz wszystkie koszty utrzymania, tj. czynsz, gaz, prąd, ogrzewanie, wywóz śmieci…)

Media (telefon stacjonarny, internet, telefony komórkowe, telewizja kablowa)

Wydatek Kwota(PLN)

Raty kredytów (wszystkie raty: hipoteka, pożyczki, kredyty gotówkowe, zakupy na raty, a także  koszt obsługi Twojego konta bankowego) Debet w rachunku (wartość debetu pomnóż

przez 1,5% — to da Ci średnie obciążenia odsetkowe na miesiąc) Karty kredytowe (sumę limitów z kart kredytowych pomnóż przez 5% — to da Ci średnie  obciążenia odsetkowe na miesiąc) Utrzymanie samochodów (do benzyny dodaj łączny koszt napraw, przeglądów i ubezpieczenia w ciągu roku, podzielone przez 12) Prasa i bilety komunikacji miejskiej Ubezpieczenia (ubezpieczenie grupowe w pracy, ubezpieczenie na życie, ubezpieczenia majątkowe, III filar, inne ubezpieczenia) Prezenty (na urodziny, rocznice, święta itp., zsumuj wszystkie okazje i podziel przez 12) Ubrania i buty (swoje, dzieci, męża, żony i kochanki — wszystkie) Środki czystości, kosmetyki Zdrowie (lekarstwa, prywatne wizyty u lekarzy, fitness itp.)

Wydatek Kwota (PLN)

Edukacja (kształcenie dzieci, siebie, zakup książek, audiobooków, czesne za szkoły dzieci, studia, kursy itp.)

Rozrywka (kino, teatr, restauracje, puby) Wczasy (dodaj sumę, którą wydajesz co roku na wczasy, długie weekendy, wypady za miasto itp. i podziel przez 12)

Nieplanowane wydatki (po prostu przeanalizuj te ostatnio poniesione i uśrednij wartość) Amortyzacja nieruchomości i sprzętu (co roku wymieniasz jakiś sprzęt w domu: pralkę, telewizor, odkurzacz, kupujesz coś nowego, zmieniasz meble, obrazy, wykonujesz również prace remontowe, np. malowanie itp. Zsumuj wszystko i podziel przez 12)

Działalność charytatywna (a także działalność na rzecz wspólnoty lokalnej, wyznaniowej itp.) Inne (tu wpisz wszystko to, czego nie wymieniłem w rubrykach powyżej) ………….

Suma uśrednionych miesięcznych wydatków

Wiem, że część pozycji może Ci się wydać na pierwszy rzut oka niezrozumiała. Możesz powiedzieć: „Po co wpisywać co miesiąc wczasy, jak jadę na nie raz w roku?” To, że nie ponosisz konkretnego wydatku co miesiąc, nie znaczy oczywiście, że uda Ci się znaleźć na niego pieniądze znikąd. Myślimy najczęściej w kategorii miesięcznych wypłat, więc aby wiedzieć, ile miesięcznie trzeba zarabiać, by nasz budżet zamknął się w skali

roku, proponuję uśrednić ponoszone wydatki.

Jeżeli rzetelnie wykonałeś ćwiczenie, to właśnie poznałeś swój prawdziwy koszt utrzymania. Być może już teraz wiesz, gdzie są Twoje pieniądze. Zawsze jestem zdania, że trzeba skupiać się na maksymalizacji przychodu, a nie na szukaniu mikrooszczędności, ale skoro zestawiłeś już swoje wydatki, zerknij, proszę, na nie i poszukaj tych, które Twoim zdaniem są zbędne i które można bez wahania wyeliminować.

To pokaże Ci, czy jest szansa na to, że już teraz znajdziesz w swoim budżecie środki na planowanie inwestycji. Jeżeli szukasz oszczędności, to lepiej nie myśl w kategoriach:

„Czego nie potrzebuję?”. Z reguły jest to mało skuteczne.

Lepiej postaraj się pomyśleć: „Gdybym musiał zredukować wydatki miesięcznie o 500 zł, to z czego zrezygnuję?”.

Skoro wiesz już, ile kosztuje Cię Twoje utrzymanie, warto w tym momencie sprawdzić, w jaki sposób na nie zarabiasz. Podejrzewam, że kwota wydatków, którą przed chwilą ustaliłeś, może być większa niż Twoja pensja. Musisz się więc teraz upewnić, czy masz dodatkowe źródła dochodu, czy też po prostu systematycznie zwiększasz swoje zadłużenie.

Żeby to zrobić, trzeba dokładnie zbadać źródła swoich przychodów. Poniższa tabelka z pewnością będzie dla Ciebie łatwiejsza do uzupełnienia. W przypadku nieregularnych wpływów, uśrednij je, proszę, dzieląc sumę przez 12.

Źródło przychodu  Miesięczny wpływ

Umowa o pracę (wpisz kwotę, która wpływa na Twój rachunek)

Własna działalność gospodarcza (wpisz kwotę dochodu po opodatkowaniu i zapłaceniu ZUS-u)

Premie od pracodawcy

Drobny handel (może sprzedajesz coś przez internet?)

„Fuchy” (prace dodatkowe na umowę zlecenie, umowę o dzieło lub bez umowy)

Dochód pasywny (inwestycje kapitałowe, odsetki, dochód z najmu, prawa autorskie itp.)

Wsparcie rodziny

Wsparcie państwa (renta rodzinna, zdrowotna, dodatki pielęgnacyjne lub inne)

Suma uśrednionych miesięcznych przychodów

Właśnie dowiedziałeś się, ile tak naprawdę zarabiasz.

Masz więc wiedzę o swoich kosztach i przychodach.

Już nie powiesz: „Nie wiem, gdzie są moje pieniądze”.

Teraz, aby posunąć się o krok dalej, musisz jak dobry lekarz przyjrzeć się kilku objawom:

1. Jeżeli suma Twoich przychodów jest mniejsza niż suma kosztów, to bardzo źle — wykrwawiasz się.

2. Jeżeli suma Twoich przychodów pokrywa się z sumą kosztów, to znaczy, że zachowujesz równowagę.

3. Jeżeli suma Twoich przychodów przewyższa sumękosztów — jesteś bezpieczny.

Zadam Ci jeszcze kilka pytań dodatkowych:

1. Czy dysponujesz oszczędnościami, które pozwoliłyby Ci utrzymać się przez pół roku, w razie gdybyś stracił cały swój przychód?

2. Jeżeli Twój przychód jest większy niż suma kosztów, co robisz z nadwyżką finansową?

3. Co musiałbyś zrobić, by za 3 miesiące zwiększyć swój przychód o 100%? Wiem, że może Ci się to wydawać mało realne, ale w tym momencie odrzuć logikę.

Złam schemat i zastanów się nad tym. Jeśli masz problem z tym pytaniem, zadaj je swojemu dziecku.

Często jego odpowiedzi mogą być dla nas bardziej przydatne niż utarte ścieżki myślenia dorosłych.

Fragment Zarabianie prawdziwych pieniędzy

Autor: Bartosz Nosiadek

ODBIERZ PREZENTY>>>

Jak spłacić kredyt i zarobić

 Właśnie zostajesz swoim doradcą finansowym

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się spotkać z doradcą finansowym? Ja miałem takich spotkań bardzo dużo.

Sam szkoliłem doradców, więc jest to dla mnie środowisko dobrze znane. Być może nie zdziwi Cię fakt, że z grupy około 150 000 osób w Polsce, które przedstawiają się jako „doradca finansowy”, tak naprawdę nie  więcej niż 10% mówi prawdę. Fakt, że ktoś posiada na swojej wizytówce tytuł „doradca finansowy”, świadczy jedynie o tym, że dysponuje kwotą 15 zł na wydruk wizytówek.

Każdy może takie mieć.

Znaczna większość doradców to osoby zatrudniane na umowę współpracy (samozatrudnienie w ramach własnej działalności gospodarczej). Ich wynagrodzenie wynika najczęściej tylko i wyłącznie z prowizji za sprzedane usługi finansowe. Ta forma zatrudnienia jest całkiem rozsądna, natomiast problem polega na tym, że bardzo wielu agentów i doradców rekrutowanych jest metodą „na lusterko”:

osoba oceniająca kandydata przykłada lusterko w pobliże ust młodego adepta. Jeżeli pojawia się na nim para i aplikant oddycha, to znaczy, że się nadaje…

Ta anegdota tworzy pewną przykrą rzeczywistość rynku, na którym pracuje grupa ludzi wykonująca kawał dobrej, ciężkiej roboty, i cała rzesza osób, które „przez przypadek” rozpoczęły swoją karierę w finansach. Nie chcę przez to powiedzieć, że do zawodu agenta ubezpieczeniowego lub doradcy finansowego nie powinny być dopuszczane nowe osoby. To byłoby sprzeczne z zasadami zdrowej konkurencji. Chcę Cię jedynie, drogi Czytelniku,  uczulić na sprawdzenie tego, czy przed Tobą stoi

osoba, na której poradzie możesz polegać, czy też masz przed sobą bardziej lub mniej doświadczonego sprzedawcę, który po przejściu progu Twojego domu już wie, co Ci sprzeda. Później powiem Ci, jakie pytania należy zadać swojemu doradcy, aby zweryfikować jego kompetencje.

Powiem Ci też to, czego nie powie Ci żaden doradca finansowy. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale z powodzeniem sam możesz zostać swoim najlepszym doradcą. Kiedy przystąpisz do prostej analizy własnych finansów, bądź jak lekarz, który widzi Cię pierwszy raz na oczy. Kieruj się kolejnością: sprawdzenie objawów, rozpoznanie, diagnoza i zalecenia.

Byliśmy kiedyś z żoną na seminarium dotyczącym finansów, prowadzonym przez znanego eksperta z tej  dziedziny, dr. Andrzeja Fesnaka. Poznałem tam rewelacyjne hasło. Zdaniem autorów seminarium większość ludzi zarządza swoimi pieniędzmi zgodnie z zasadą NMPGSMP:

N — nie

M — mam

P — pojęcia

G — gdzie

S — są

M — moje

P — pieniądze

Mogę Wam powiedzieć o jeszcze jednej strategii stosowanej przez około 90% Polaków. Jest to strategia CJ25KBAD10D:

C — cholera

J — już

25 — dwudziesty piąty

K — kasy

B — brak

A — a

D — do

10 — dziesiątego

D — daleko

Gdy wybuchł kryzys finansowy, z którym mieliśmy okazję się zetknąć, pojawiło się też łatwo wpadające w ucho określenie „pokolenie NINJA”. Można je tłumaczyć jako:

N — no

I — income

N — no

J — job

A — asset’s

Czyli pokolenie bez przychodu, bez pracy i bez aktywów.

Te gry słowne mają na celu zrozumienie czegoś istotnego w naszych rozważaniach. Większość trzeźwo myślących, wykształconych ludzi woli nie wiedzieć, ile tak naprawdę wydaje pieniędzy. Gdyby na świecie nie istniały kredyty i pożyczki, to nigdy nie wydałbyś więcej, niż zarobiłeś. Obecny system finansowy umożliwia wydawanie o wiele większych pieniędzy niż te, którymi faktycznie dysponujesz. To powoduje, że musisz być bardzo czujny, ponieważ w jednej chwili możesz zostać bankrutem. Znam bardzo wielu ludzi (siebie również  wliczam w tę grupę), których marzenia są większe niż ich możliwości finansowe, a to często prowadzi do nierozsądnego korzystania z kredytów i wpadnięcia w pętlę

kredytową. Podam Wam pewien przykład:

Cztery lata temu postanowiłem zaciągnąć pierwszy kredyt.

Był to limit w rachunku prywatnym na 10 000 zł.

Tłumaczyłem to sobie tak: zaczynam inwestować na giełdzie papierów wartościowych, na rynku pojawia się wiele atrakcyjnych ofert publicznych (PGNIG SA, RUCH SA i inne), więc ta rezerwa finansowa pozwoli mi zwiększyć liczbę zakupionych akcji i dzięki temu zarobię na kredycie. Logika była dobra. Dźwignią finansową posługuję się do dziś i to rozwiązanie się sprawdza.

Korzystając z tych pieniędzy, faktycznie dwa razy zakupiłem akcje i zarobiłem na nich. Miałem już 12 000 zł do dyspozycji. Po cichu policzyłem, że jak tak dalej pójdzie, to za 3 lata będę już żył tylko i wyłącznie z giełdy. Nie wziąłem jedynie pod uwagę jednego czynnika — siebie.

Po dwóch udanych giełdowych inwestycjach pojawiła się potrzeba. Brałem wtedy ślub i wprowadzaliśmy się z żoną do wspólnego mieszkania. Miałem pieniądze na wykonanie kuchni wraz ze sprzętem AGD. Została kwestia

podróży poślubnej. Marzyła się nam Dominikana.

Jak sądzicie, skąd wziąłem na to pieniądze? Ano stąd, że miałem dostępny limit w rachunku. Wyczyściłem go do zera z myślą: „Zarabiam, stać mnie, uzupełnię ten limit w przyszłym miesiącu”. Jak sądzisz, co się stało? W następnym miesiącu nie miałem „wolnych” 10 000 zł, żeby zamknąć limit. Miałem co najwyżej 1000 zł…

Podróż poślubna była rewelacyjna, bawiliśmy się znakomicie, ale uważam, że niepotrzebnie brałem aparat  fotograficzny, bo ten wyjazd i bez zdjęć pamiętałem przez cały kolejny rok. Najczęściej przypominał mi się, kiedy płaciłem odsetki z debetu…

Żyjemy w świecie, w którym tak naprawdę bardzo  szybko można zrealizować swoje marzenia. Kiedy słucham opowieści rodziców, jak przez 5 lat płacili ratę, żeby mieć możliwość ubiegania się o „malucha”, to nie dowierzam własnym uszom. Dzisiaj możesz mieć, co chcesz. Nawet jak nie masz pieniędzy.

Jeżdżę kilkuletnim samochodem typu kombi, który jest całkiem dobry i bezpieczny, natomiast tak jak każdy normalny facet marzę o nowiuśkim sportowym audi czy mercedesie. Gdybym w tej chwili pojechał do salonu, to pewnie mógłbym go kupić. Dostałbym kredyt albo wziąłbym go w leasing i jeśli nie wybrzydzałbym co do koloru i modelu, to pewnie mógłbym w ciągu tygodnia zacząć jeździć tym wymarzonym autem. Perspektywa — przyznam — jest dość kusząca. Trzeba tylko pamiętać, co ze sobą niesie. Gdybym tak zrobił, płaciłbym przez kolejne 4 lata po 3000 zł na miesiąc.

Czy powinienem pomyśleć teraz: „Nie stać mnie na to?”. Absolutnie nie. Myślę raczej: „Jak mogę to kupić?

Co należałoby zrobić?”. To, co jednak przychodzi mi do głowy w pierwszej chwili, to kupić dom do remontu w ładnej lokalizacji (kupić oczywiście z kredytu hipotecznego), dobrać do kredytu kwotę potrzebną na remont i dobre zagospodarowanie terenu. Wyremontowałbym taki dom na błysk i sprzedał. Na takiej transakcji można zarobić 60 000, może 70 000 zł. Przeprowadź dwie takie transakcje (w ciągu roku na pewno zdążysz) i masz swojego mercedesa bez kredytu.

Fragment Zarabianie prawdziwych pieniędzy

Autor: Bartosz Nosiadek

ODBIERZ PREZENTY>>>

Bogaci ludzie. Jak zostać bogatym?

Chciałbym napisać Ci teraz kilka słów o przekonaniach na temat pieniędzy. Zanim to zrobię, odpowiedz sobie w głowie na proste pytanie: czy chciałbyś być bogaty?

Przejdźmy teraz do tego, co myślisz o bogactwie. Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale Twoje przekonania na temat pieniędzy są bardzo ważne. Przeprowadzimy teraz test, żeby sprawdzić, co tak naprawdę myślisz o pieniądzach i ludziach, którzy je zarabiają. Zastanów się w tym momencie, co sądzisz o prawdziwych bogaczach.

Poniżej wypiszę Ci zestaw twierdzeń i cech, a Twoim zadaniem jest wpisać „tak” obok zdania lub cechy, jeżeli się z nią zgadzasz, lub „nie”, jeżeli twierdzisz, że opis lub cecha nie pasuje do majętnych ludzi:

Pierwszy milion trzeba ukraść ………..

W dzisiejszych czasach ciężko jest uczciwie zarobić duże pieniądze ………..

Bogaci ludzie z pewnością nie mają szczęśliwego życia rodzinnego ………..

Najbogatsza osoba w moim mieście to prawdziwy oszust ………..

Wolę być biedny i szczęśliwy niż bogaty i zepsuty ………..

Najbogatsi ludzie to w większości filantropi ………..

Bogaci ludzie to uczciwe osoby, które dorobiły się ciężką pracą i dobrymi pomysłami ………..

Żeby się dorobić, trzeba oszukiwać i rozpychać się łokciami ………..

Wielu bogatych ludzi zarobiło duże pieniądze dzięki temu, że dużo dają innym i dzielą się ze światem swoim bogactwem ………..

Bogacz zawsze wykiwa Cię w interesach ………..

Bogaci ludzie oszukują na podatkach ………..

Większość bogatych ludzi zarobiła pieniądze, idąc po trupach ………..

Przejdźmy teraz do cech i opisów bogaczy:

Złodziej ………..

Korupcja ………..

Chciwość ………..

Uczynność ………..

Uczciwa praca ………..

Troska o drugiego człowieka ………..

Miłość ………..

Wyłudzenia ………..

Defraudacja ………..

Oszust ………..

Koleżka ………..

Bezprawie ………..

Wyzyskiwacz ………..

Hojny ………..

Uczciwość w interesach ………..

Bezwzględność ………..

Drogi Czytelniku, zadam Ci teraz 3 proste pytania.

Pierwsze: „Czy odpowiedziałeś tak, kiedy zapytałem Cię, czy chcesz być bogaty?”, drugie: „Jaki obraz bogatej osoby wynika z Twoich odpowiedzi w powyższym ćwiczeniu. Jest to obraz dobry czy fatalny?”, no i najważniejsze, trzecie: „Jeżeli odpowiedziałeś tak na pierwsze pytanie, to czy chcesz być osobą, która wynika z Twojego opisu cech ludzi bogatych?”.

Zastanów się, proszę, przez chwilę. Czy możesz w normalnych warunkach zostać kimś, kim gardzisz? Osobą, którą uważasz za zepsutą i kłamliwą?

Gdybym miał odpowiedzieć na przedstawiony zestaw cech i opisów kilka lat temu, jest wielce prawdopodobne, że zrównałbym bogaczy z błotem. Dlaczego?

Jak masz opisać coś, czego nie znasz? Równie dobrze mógłbym opisywać widok Ziemi z Księżyca. Problem polega na tym, że jak czegoś nie doświadczyłeś, to bazujesz tylko na tym, co myślą osoby, które Cię otaczają.

Statystyka jest bezwzględna, powinno otaczać Cię około 95% ludzi, którzy źle myślą o pieniądzach i ludziach bogatych. Obawiam się, że skoro to miało zły wpływ na mnie, na Ciebie również może mieć taki.

Zacząłem sobie zadawać pytanie, które przed chwilą zadałem Tobie. Myślałem: „Rozkręcam firmę, chcę zarabiać większe pieniądze, chcę być zamożny i niezależny.

Jak mogę taki zostać, jeżeli źle myślę o ludziach, którzy to już osiągnęli?”. Postanowiłem sobie wtedy, że będę brał z nich wzór i… zaskoczyło! Ruszyłem z impetem do przodu. Bardzo dużo dało mi to, że sprzedając ubezpieczenia, spotykałem się z mnóstwem ludzi, również z zamożnymi. Początkowo ich nie rozumiałem, ale z czasem zacząłem się od nich uczyć. Doszedłem do wniosku, że ludzie bogaci to osoby uczciwe, posiadające silny charakter i kierujące się pozytywnymi wartościami. Nieraz okazywały się bezinteresowne.

Wielokrotnie otrzymywałem od nich porady, zupełnie za darmo, choć ich wiedza była cenniejsza niż roczna wartość mojej pracy.

Możesz oczywiście teraz pomyśleć: „Jak to? Czy na świecie nie ma bogatych łajdaków?”. Pewnie, że są. Tak samo jak istnieją księża pedofile, skorumpowani policjanci i lekarze-łowcy skór. Niestety taki margines widać najwyraźniej. Ich liczba nie przekracza pewnie nawet kilku procent całej reszty uczciwych. Mimo iż stanowią mniejszość, rzutują na wszystkich pozostałych i psują opinię swojej grupie społecznej czy zawodowej. Co więc czynić? Radzę Ci, skup się na tych dobrych wzorcach i nie martw tym, że po świecie chodzą też łajdaki.

Jeżeli wciąż chciałbyś mieć więcej pieniędzy, zacznij myśleć dobrze o ludziach, którzy je zarabiają oraz myśl pozytywnie o samych pieniądzach. Poniżej zaproponuję Ci kilka zachowań, które w prosty sposób przybliżą  Cię do tego typu myślenia.

1. Ilekroć dostajesz rachunek (prąd, telefon, gaz itp.), jeżeli możesz, zapłać go od razu, pierwszego dnia, kiedy go otrzymałeś. Ciesz się w głębi serca tym, że możesz go opłacić i pomyśl, że uiszczona kwota wróci do Ciebie po dziesięciokroć.

2. Widzisz, że przed Tobą jedzie luksusowe auto. Pomyśl:

„Ale on ma rewelacyjne auto! Też będę kiedyś takim jeździł”, zamiast: „Ale ten gość się wlecze! Ma takie auto, a jeździ jak łamaga!”.

3. Dostajesz premię, niespodziewane pieniądze — podziel się nimi! Zrób natychmiast przelew na fundację, którą podziwiasz. Podziel się z kimś potrzebującym.

Wystarczy drobna kwota, a Twoje pozytywne nastawienie do dzielenia się zacznie przyciągać zarobkowe okazje do Twojego życia. Ta zasada jest najbliższa mojemu sercu. Uwierz mi, ilekroć bezinteresownie wspieram jakieś słuszne działanie, Fortuna odwdzięcza mi się nie dziesięciokrotnie, a stukrotnie. Ważne jest to, abyś przekazał pieniądze osobie lub instytucji, która Cię inspiruje i której bardzo chcesz pomóc.

Jeśli zrobisz to, bo czujesz, że musisz, to pamiętaj — nic z tego nie wyjdzie. Najlepsza rzecz, którą możesz w tej chwili zrobić, to znaleźć w internecie fundację, którą popierasz, lub osobę w potrzebie, i przelać jej bezinteresownie np. 100 zł, nawet jeśli Ci ich brakuje i musiałbyś skorzystać z debetu. Wiesz, na co Rockefeller  wydał swojego pierwszego dolara? Pomógł biedakowi, który nie miał pieniędzy na chleb.

Nie chcę Cię na siłę przekonywać. Zrób to i sam zobaczysz, jak się poczujesz.

4. Spłacając ratę kredytu, myśl: „Ekstra, właśnie zmniejszyłem kapitał do spłaty, chciałbym zapłacić dwie raty naraz!” zamiast: „Tonę w długach, jak tak dalej pójdzie, to komornik wywiezie mnie z mieszkania na taczce”.

5. Dawaj hojne napiwki. Pamiętaj, że świat odda Ci to, co sam mu dajesz, a odmierzą Ci taką miarą, jaką Ty  sam odmierzasz.

6. Nie „dziaduj”. Kiedy podejmujesz decyzję, że nie kupisz sobie lepszej wędliny, tylko skorzystasz z promocji „5% mięsa w parówce gwarantowane”, wysyłasz do swojej podświadomości sygnał: nie jestem tego warty.

7. Nigdy nie myśl: „Nie stać mnie na to…”, myśl raczej: „Jak mogę to kupić?”.

8. Nie bój się nosić pieniędzy w portfelu. Wybierz 1000 zł z bankomatu, zamień je na euro i włóż do tylnej przegródki portfela. Noś je cały czas ze sobą.

To ważne, żeby je rozmienić, ponieważ kiedy zostawisz w portfelu 1000 zł nierozmienione, z pragmatycznych powodów szybko je wydasz. Dzięki  temu naprawdę poczujesz się zamożny. Będziesz miał świadomość, że gdybyś chciał, mógłbyś od razu kupić wiele rzeczy wystawionych na sklepowych półkach. Jeżeli pomyślisz: „A jak mi ukradną portfel?” lub „Nie mogę nosić w portfelu większych pieniędzy, bo zaraz je wydam”, to wyślesz do swojej podświadomości sygnał, że nie potrafisz obchodzić się z pieniędzmi. Pamiętaj, że to Ty musisz panować nad pieniędzmi, a nie one nad Tobą. Równie dobrze możesz to zrobić z mniejszą kwotą, jeżeli nie możesz zamienić 1000 zł.

9. Nie bój się produktów klasy premium. Wielokrotnie okazuje się, że na dłuższą metę będą one dla Ciebie oszczędnością (możesz kupić co roku tanie buty zimowe i za każdym razem płacić 129 zł, a możesz zapłacić 270 zł i nabyć lepszy towar). Gdybyś potraktował to jako inwestycję kapitałową, to zyskasz

na niej 10,33% rocznie. Takiej lokaty w banku nie dostaniesz, nawet jak masz 1 mln zł do zainwestowania.

A tu wystarczy 270 zł. Dodatkowy efekt jest taki, że wysyłasz swojej podświadomości sygnał:

 „Stać mnie na dobre rzeczy”. Zwróć tylko uwagę na znaczenie wyrażenia: „Stać mnie” — jeżeli musisz wydać na to ostatnie pieniądze, to znaczy, że Cię jednak „nie stać”. Ten zakup musi być dopasowany do Twojej sytuacji finansowej i nie może pogrążyć Cię w długach.

Przeczytaj 10. krótkie biografie ludzi z czołówki listy Fortune 500 (jest to lista najbogatszych ludzi na świecie, bez problemu znajdziesz ją w internecie). Przekonaj się, jacy naprawdę są bogaci ludzie.

Nie wiem, czy to zauważyłeś, ale żadna z wyżej wymienionych sugestii prawie nie będzie wymagała od Ciebie wysiłku. Chodzi jedynie o drobną zmianę tego, co mówisz sobie, kiedy obcujesz z pieniędzmi. Możesz pomyśleć, że to, co piszę, jest śmieszne, i zadać sobie pytanie:

„Czy autor tej książki znajduje się w przytulnym pokoju bez okien i klamki…?”. Zastanów się tylko nad jedną  rzeczą. Spróbuj przypomnieć sobie, jak w czasach licealnych wpadła Ci w oko ładna dziewczyna i chciałeś się z nią umówić. Czy zrobiłbyś to, gdybyś pomyślał:

„Nie mam szczęścia w miłości, poza tym pewnie mnie zignoruje, a nawet jak się zgodzi na spotkanie, to i tak rzuci mnie za 2 dni”. Jeżeli tak pomyślałeś, to Twoja koleżanka z młodości jest dziś zapewne żoną Twojego kolegi. Z pieniędzmi jest podobnie. Przyciągają je osoby, które pozytywnie myślą o bogactwie. Jeżeli więc chcesz umówić się na „randkę z pieniędzmi”, a nawet stworzyć z nimi „stały związek”, to zacznij je przyciągać

poprzez pozytywne myślenie. Nie chcesz? Nie ma sprawy. Więcej zostanie dla tych, którzy już tak robią.

Twoja postawa ma ogromne znaczenie i może przybliżyć Cię do celu lub oddalić Cię od niego. Pozytywne myślenie z pewnością Ci pomoże, skłoni do działania, ale jedno jest pewne — samo myślenie bez działania nie będzie nic warte. Mam nadzieję, że uświadomiłeś sobie, jak ważna  jest właściwa postawa, bo teraz przejdziemy do działania.

Fragment Zarabianie prawdziwych pieniędzy

Autor: Bartosz Nosiadek

ODBIERZ PREZENTY>>>

Wolność finansowa i dochód pasywny

Z czym się je wolność finansową i dochód pasywny?

Najtrudniejszym etapem zdobycia wolności finansowej jest uwolnienie się od obaw o utratę stałego dochodu z etatu. Jak już pisałem wcześniej, w pierwszej chwili możesz pomyśleć: „Co? Starałem się o moją pracę tak długo, teraz przedłużyli mi umowę na czas nieokreślony  i mam z tego zrezygnować?!”. To normalne. Mnie  też przechodziły ciarki na myśl o utracie stałej pensji.

Kiedy podjąłem decyzję o zwolnieniu się i miałem już stabilny dochód z własnej firmy, mimo wszystko zdarzało się, że budziłem się w nocy przerażony, bo śniło mi się, że zostałem zwolniony. Ten lęk jest niemalże pierwotny. Zakładając, że naszym celem jest zdobycie wolności finansowej, można postąpić w tej sytuacji na kilka sposobów:

Możesz 1. rzucić pracę bez dobrego przygotowania się i łudzić się, że jakoś to będzie (tego nie polecam).

Możesz pozostać 2. w tym strachu i nie robić nic (prawdopodobnie funkcjonowałeś już w ten sposób, więc sam wiesz, jak to jest).

3. Możesz zacząć wykonywać drobne kroki w stronę zdobycia pasywnego dochodu, a następnie zwiększać go (polecam to rozwiązanie z autopsji).

Spodziewam się, że nie każdy wie, jak definiować wolność finansową i dochód pasywny. Spróbuję przedstawić Ci to w jedyny możliwy (czyli prosty) sposób. Dochód pasywny  to pieniądze, które otrzymujesz regularnie, mimo iż nie musisz na nie pracować. Wolność finansowa to posiadanie dochodu pasywnego w wysokości, która pozwala pokryć Twoje koszty utrzymania. To oznacza, że nie musisz pracować i masz pieniądze na życie.

Zachęcam Cię teraz do sprawdzenia poziomu Twojego przygotowania do osiągania dochodu pasywnego. Wymień, proszę, sposoby zarabiania pieniędzy, które Twoim zdaniem nie wymagają pracy. Mam nadzieję, że nadal trzymasz w ręce ołówek, o którym pisałem na początku.

Jeżeli wymienisz 3, Twój poziom wiedzy jest słaby. Jeżeli wymienisz 7, jesteś całkiem niezły, jeżeli wymienisz 10, nie musisz dalej czytać tej książki, napisz swoją.

1. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

2. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

3. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

4. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

5. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

6. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

7. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

8. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

9. ……………………………………………………………..

…………………………………………………………………

10. …………………………………………………………….

…………………………………………………………………

Po wypisaniu tych sposobów zaznacz, proszę, kółkiem każdy,  który już stosujesz i osiągasz efekty. Jeżeli nie korzystasz do tej pory z żadnego, to zastanów się spokojnie i wybierz jeden. Taki, który najbardziej Ci odpowiada.

To będzie Twój dobry początek. Taka nauka jazdy na rowerze. Gdybym był na Twoim miejscu, postanowiłbym sobie, że za pół roku będę osiągał z tego tytułu 100 zł miesięcznie. To bardzo łatwy do osiągnięcia cel. Ważniejsze jest natomiast to, byś zaczął robić cokolwiek. Możesz oczywiście postawić sobie wyżej poprzeczkę — to Twoja decyzja.

Proponuję, abyś wpisał ten cel w rubrykę poniżej.

Zapisanie na papierze swojego celu daje niesamowite efekty. Pozwól, że przytoczę Ci efekty pewnego słynnego badania przeprowadzonego wśród studentów w prestiżowym zagranicznym uniwersytecie. Dużą reprezentatywną grupę studentów zapytano o to, jaki cel chcą osiągnąć za 15 lat. Nie pamiętam wyniku badania co do „miejsc po przecinku”, natomiast odpowiedzi wyglądały następująco:

1. 87% nie było w stanie określić w ogóle swojego celu.

2. 10% miało pojęcie o tym, co chce osiągnąć.

3. 3% miało cel i cel ten był przez nich zapisany własnoręcznie na kartce.

Pewnie nietrudno odgadnąć, że swój cel w większości osiągnęli Ci, którzy go zapisali. To żadna eureka, ciekawy jest natomiast fakt, że autorzy badania postanowili za 15 lat sprawdzić, jaki majątek posiadają osoby, które brały udział w tym badaniu. Okazało się, że 3% badanych, które wyrażało swoje cele na piśmie, posiadało większy majątek, niż pozostałe 97% badanej populacji razem wziętej.

To co? Wpisujesz swój pierwszy, półroczny cel poniżej?

Bądź konkretny, podawaj czas i liczby. Najlepiej używaj czasu teraźniejszego dokonanego, rozwijając zdanie:

„Za pół roku mam/posiadam/jestem…”:

…………………………………………………………………

…………………………………………………………………

…………………………………………………………………

Jeżeli nie czujesz ekscytacji związanej z tym, że faktycznie możesz zrealizować swój cel, zmień go. Musi on Ci sprawiać radość, a wizja jego realizacji już teraz musi być przyjemna. W przeciwnym razie będziesz stał w miejscu. Bardzo ważne jest to, abyś wyrażał swoje cele precyzyjnie. Podam Ci sprawdzony, prosty sposób na to, jak przekonać się, czy Twoje cele są wystarczająco  precyzyjne. Zetknąłem się z nim na szkoleniu Mariusza Szuby. Załóżmy, że chcesz mieć lepszy samochód.

Przyjmijmy, że to Twój cel. Spróbuj teraz w wyszukiwarce internetowej wpisać: „lepszy samochód”. Czy to, co znalazłeś, pokrywa się z Twoim celem? Spróbuj wpisać swój cel dotyczący samochodu tak precyzyjnie, aby znalazł się w pierwszej dziesiątce wyników wyszukiwania.

Jeżeli znalazłeś go bez trudu, to oznacza, że sformułowałeś go dokładnie.

Może się też zdarzyć, że nie wpisałeś w wykropkowanym miejscu powyżej żadnego celu, ponieważ nie przychodzi Ci do głowy ani jeden sposób na zdobycie pasywnego dochodu. Chętnie Ci pomogę i zaprezentuję własną listę sposobów, które stosuję do uzyskiwania pasywnego dochodu:

1. Wynajem nieruchomości mieszkalnych (kupujesz nieruchomość i zarabiasz na czynszach płaconych przez Twoich najemców).

2. Udzielanie prywatnych pożyczek (pożyczasz pieniądze, a następnie Twój pożyczkobiorca płaci Ci odsetki).

3. Odsetki z konta oszczędnościowego (ich poziom jest mały, ale jest to najprostsza forma dochodu pasywnego).

4. Prowizja ze sprzedanych produktów finansowych (w grupie ubezpieczeń na życie istnieją produkty, które wytwarzają dla Ciebie prowizję za każdą składkę zapłaconą przez klienta; prowizje otrzymujesz co miesiąc).

5. Wynajem nieruchomości komercyjnych (wynajmujesz firmom lokale na działalność gospodarczą).

6. Tantiemy z praw autorskich (wymyślasz np. unikatowy czyścik do ekranu komórki, producent kupuje od Ciebie patent i płaci Ci, powiedzmy, 0,1 dolara za każdy sprzedany produkt Twojego pomysłu).

Własny serwis 7. internetowy podłączony do systemu partnerskiego i systemów reklamowych (osoby odwiedzające Twoją stronę klikają w zamieszczone na niej reklamy, a Ty dzięki temu zarabiasz).

8. Własny biznes — mam na myśli sytuację, w jakiej zbudowałeś strukturę, która dla Ciebie pracuje przy minimalnym udziale Twojej pracy. Jeżeli jesteś np. dentystą, który ma swój gabinet, to owszem, masz własną firmę, ale jej dochód pochodzi z Twojej pracy, czyli nie jest pasywny.

9. Automat z kawą/napojami/ciastkami (raz ustawiony w dobrym miejscu będzie dla Ciebie zarabiał przez długi czas).

10. Myjnia bezdotykowa — inwestujesz w konkretnym, dobrym miejscu i po kampanii reklamowej Twoim  jedynym zadaniem jest liczenie pieniędzy, które co miesiąc wrzucane są do Twoich automatów.

To są oczywiście przykłady. Na własnej skórze sprawdziłem i korzystam ze sposobów 1, 2, 3, 4, 5, 7, 8. Jeżeli w którymś z nich znalazłeś inspirację, cieszę się. Jeżeli wpisałeś inne sposoby, to też dobrze. Pamiętaj tylko, proszę, o rozróżnieniu zwykłego dochodu od dochodu pasywnego. Można oczywiście podejmować dyskusję w konwencji: „nigdy nie ma nic za darmo”. To fakt, każdy z wymienionych przeze mnie przykładów będzie wymagał od Ciebie poświęcenia albo własnego czasu, albo dużego kapitału. Właściwie chodzi o to, aby wykonywać takie prace, które raz zrobione, będą dla Ciebie regularnie długoterminowo zarabiały. Trzeba pracować tak, żeby zarobić, a się nie narobić.

Część mojego dochodu pasywnego pochodzi od najemców z kamienicy mieszkalnej w centrum dużego miasta.

Jest to bardzo atrakcyjna forma zarabiania, nie angażuje w dużym stopniu mojej pracy, co nie znaczy jednak, że mogę zapomnieć o tym budynku na najbliższe 20 lat.

W tym czasie pewnie będę musiał przeprowadzić remont i kilka odświeżeń budynku, będę musiał zawrzeć nowe umowy z najemcami, którzy się przecież zmieniają.

Może będę nawet musiał eksmitować uciążliwego lokatora.

Mogę oczywiście zatrudnić osobę, która się tym wszystkim zajmie, ale opłacalność tego zatrudnienia ma sens dopiero przy posiadaniu kilku budynków tego typu.

Prace, które muszę wykonać, nie zmieniają faktu, że jest to dochód pasywny. Poświęcam bardzo mało czasu i zarabiam na tym dobrze — to się liczy.

Fragment Zarabianie prawdziwych pieniędzy

Autor: Bartosz Nosiadek

ODBIERZ PREZENTY>>>

Pieniądze, konsumpcja, bogactwo, inwestowanie – ciekawostki i cytaty

 Część I artykułu>>>

Część II artykułu>>>

Część III artykułu>>>

Część IV artykułu>>>

Część V artykułu>>>

Fragment kursu autorstwa Pawła Katy & Pawła Sygnowskiego „Wolni finansowo”

Cytaty:

Twój czas jest ograniczony, więc nie marnuj go żyjąc życiem innych osób – Steve Jobs.

Popada w nędzę, kto lubi hulanki. Nie wzbogaci się, kto lubi oliwę i wino. – Księga Przysłów 21:17.

Zmieniasz się, kiedy ból pozostawania w danej sytuacji staje się większy, niż ból związany z jej zmienieniem. – Chris Guillebeau.

 Anegdota:

Gioacchino Rossini dowiedziawszy się, że w jego rodzinnym mieście chcą mu za życia wystawić pomnik, powiedział członkom rady miejskiej:

– Panowie! Jeśli dacie mi te pieniądze, to obiecuję, że będę osobiście stać na cokole przez kilka godzin dziennie!

 Czy wiesz, że:

Konsumpcja jest efektem ubocznym bycia niezależnym finansowo, ale postawieni przed wyborem, niezależni finansowo chętni by zrezygnowali z konsumpcji, aby zachować swój status.

Jeśli chcesz przebywać wśród naprawdę zamożnych ludzi, uczestnicz w targach i konferencjach organizowanych dla farmerów, handlarzy złomem, właścicieli pralni, inżynierów, itp.

Akumulacja bogactwa nie jest sensem życia.

Jednakże znacznie łatwiej zgromadzić bogactwo, jeśli czerpie się dużą satysfakcję z elementów życia, które nie wymagają nadmiernych wydatków. Zbyt wiele osób uważa, że aby powąchać różę, w gruncie rzeczy, by cieszyć się życiem, muszą kupować produkty prestiżowych marek. Jednakże dane wskazują, że istnieje mała korelacja pomiędzy tym rodzajem wydatków, a szczęściem. Ci, którzy wydają z nadzieją na osiągnięcie szczęścia, będą zawiedzeni.

Podstawowe czynniki odpowiedzialne za szczęście to zdrowie, rodzina, praca i wartości. Jeśli ktoś jest zdrowy, ma kochającą rodzinę, otoczony jest przyjaciółmi i ma pracę, którą lubi to obycie się bez pewnych luksusów nie jest dla niego bolesne. A co w przypadku, gdy czyjaś praca zapewnia dobre zarobki, lecz nie przynosi satysfakcji? Może się wtedy wydawać, że obłożenie się luksusowymi dobrami wyręczy niezadowolenie, lecz wysokie koszty tylko pogorszą stan rzeczy, wystawianie na pokaz produktów luksusowych marek może, choć nie musi, zrobić wrażenie na sąsiadach, ale nie zmieni nieszczęśliwej osoby w szczęśliwą lub jak powiedziało mi wielu milionerów pieniądze czynią życie łatwiejszym, nie lepszym.

Według amerykańskiego raportu sporządzonego przez „Ipsos Mendelsohn” wychodzi na to, że bogaci spędzają więcej czasu w Internecie niż przeciętny średnio zarabiający człowiek. Z raportu przeprowadzonego wśród ludzi zaliczających się do „bogatego środowiska” wynika iż spędzają oni w Internecie grubo ponad 23 godziny na tydzień. Z wyżej wymienionego badania wynika również zależność – im więcej badana osoba spędza czasu w Internecie to wg statystyki jest bogatsza od osoby, która w Internecie przebywa mniej czasu.

Wśród zakupów jakich dokonują bogaci Amerykanie przez Internet, na pierwszych miejscach znajdują się takie pozycje jak: jedzenie na wynos, rezerwacje w hotelu, bilety lotnicze i na imprezy, różnego rodzaju muzyka oraz filmy.

Osoby, których dochód na gospodarstwo domowe wynosi w przybliżeniu 100 tysięcy dolarów na rok, korzystają z Internetu poprzez komputer ok. 26 razy na tydzień, a poprzez telefon komórkowy lub inne urządzenie mobilne prawie 18 razy. Zatem bogaty Amerykanin korzysta z Internetu ok. czterdzieści cztery razy w przeciągu tygodnia, co daje wynik ponad 6 razy na dzień. Ta sama grupa badanych (zarabiających ok. 100 tysięcy dolarów na domostwo) poświęca w tygodniu na Internet 23 godziny swojego czasu. Co ciekawe, zarabiający powyżej 250 tysięcy dolarów na rok spędzają 27 godzin tygodniowo w Internecie, a więc o 4 godziny więcej od mniej zamożnych.

W grupie osób zarabiających od 100 do 150 tysięcy dolarów znajduje się 34 procent osób, którzy korzystają z Internetu za pomocą urządzeń przenośnych. W grupie zarabiających powyżej 250 tysięcy dolarów rocznie ten odsetek wzrósł aż do 57 procent badanych osób.

Jak myślisz, jak dużo czasu zajmie rządom pięciu najbogatszych państw świata, wydać 1 milion dolarów amerykańskich (opierając się na ich wydatkach w 2007 roku)?

USA – 12 sekund

Japonia – 20 sekund

Niemcy – 24 sekund

Francja – 26 sekund

Wielka Brytania – 31 sekund

Historie z życia wzięte (znalezione w Internecie):

Życiowe rady doświadczonego inwestora

Moje doświadczenie, które zdobyłem w ciągu lat z pieniędzmi jest takie, że zawsze byłem dobry w zarabianiu dużych pieniędzy, ale nie potrafiłem ich zatrzymać. Mój mentor kiedyś powiedział mi, że „nie chodzi oto, ile zarabiasz, ale ile zatrzymujesz”. Powiedział to po tym, jak zobaczył na własne oczy swojego ojca, który został multimilionerem po to, aby wkrótce zostać bankrutem.

Kiedy znajdziesz coś, co działa, wykorzystuj to tak długo, aż przestanie działać.

Trzeba wiedzieć kiedy wycofać się z jakiegoś przedsięwzięcia – nawet jeśli nie będziesz zbytnio chciał tego zrobić, ani nie będziesz czuć, że jest to właściwa decyzja.

Cokolwiek robisz, miej pasję, aby to robić, inaczej tracisz po prostu swój czas.

Stwórz taki model biznesu, który stale przynosi przewidywalne nadwyżki finansowe i który pomoże Ci zbudować bogactwo.

Jeśli wydajesz naprawdę dużo to uświadom sobie, że stale będziesz potrzebować zarabiać odpowiednio duże sumy pieniędzy.

Nie próbuj zdobyć szybkiego bogactwa.

Nigdy nie przestawaj uczyć się i inwestować w swoją przyszłość. Tylko jedna idea od kogoś innego, może być strzałem w dziesiątkę.

Nawet jeśli wydaje się, że już wszystko stracone i skończone, fakt, że jesteś nadal żywy pozwala Ci walczyć kolejnego dnia.

Jeśli masz już drogową mapę pokazującą Ci, jak zarabiać duże kwoty pieniędzy, będziesz potrzebować mapy pokazującej Ci jak je zatrzymać. Zarabiane pieniędzy jest jak jeżdżenie na rowerze: nigdy nie zapomnisz, jak się to robi.

Zawsze czerp naukę ze swoich przeszłych sukcesów i porażek.

Ćwiczenia do wykonania:

Która z wymienionych barier występuje lub jest bliska wystąpienia w Twoim życiu?

Jakie występują problemy związane z tą barierą lub jakie mogą wystąpić?

Którą z naszych sugestii odnośnie danej bariery, możesz natychmiast zastosować?

Wykonaj ćwiczenie Marcina Kijaka na przeprogramowanie swojego umysłu na sukces finansowy.

Wolni finansowo: Jak, nie zmieniając swojej pracy, z przeciętną pensją, stać się niezależnym finansowo?

Jeśli:

wpadłeś w spiralę zadłużenia i nie widzisz już szans na wydostanie się z długów;

nie wiesz, nie tylko jak spłacić swoje wszystkie długi (w tym także kredyt hipoteczny), ale ponadto, nie wiesz, jak to zrobić jednocześnie budując swoje bogactwo;

jesteś wolny od jakichkolwiek długów, ale nie wiesz, jak używać różnych rodzajów kredytów dla własnej, finansowej korzyści;

nie wiesz, jaki wpływ ma na Twoje życie inflacja, jak działa przeciwko Tobie procent składany;

dlaczego większość ludzi jest obecnie zadłużona po uszy i dlaczego tylko nieliczni zdobywają niezależność finansową;

nie wiesz dlaczego gospodarowanie pieniędzmi w dzisiejszych czasach jest tak trudne i dlaczego jesteśmy często wręcz „skazani” na odniesienie finansowej klęski oraz co możesz zrobić, aby zmienić ten stan rzeczy;

chcesz:

a) wyeliminować wszystkie stresy i powody do zamartwiania się swoimi finansami,

b) sprawić, że z miesiąca na miesiąc będziesz stawać się coraz bogatszy (faktycznie bogatszy),

c) automatycznie oszczędzać tyle, ile tylko potrzebujesz lub chcesz,

d) mieć środki na to, aby móc od czasu do czasu „zaszaleć”, nie martwiąc się, czy naprawdę Cię na to stać,

e) mieć zabezpieczenie przed niemiłymi konsekwencjami wszelkich nieprzyjemnych wypadków;

chcesz zdobyć jedną z umiejętności finansowych, która wywołuje u różnych ludzi różne reakcje, najczęściej skrajnie negatywne, ale która jest nieodzowna przy tematyce radzenie sobie ze swoimi finansami, zdobywania niezależności, tworzenia bogactwa, itp. sprawach;

chcesz dowiedzieć się tego, co musisz wiedzieć, aby zacząć bezpiecznie i efektywnie inwestować swoje oszczędności;

chcesz zacząć zarabiać więcej i chcesz zrobić to mądrze – tak, aby nie tylko wytargować podwyżkę w pracy, ale stworzyć sobie dochody, z których będzie można korzystać przez wiele lat;

pragniesz zostać właścicielem własnego domu/mieszkania, ale nie chcesz wiązać się na kilkadziesiąt lat wielkim kredytem hipotecznym oraz nie masz zbytnio ochoty wyjeżdżać do pracy zagranicą;

masz duszę podróżnika, chcesz dużo zobaczyć, niskim nakładem sił i środków oraz rozważasz wyjazd z Polski na stałe …

 … to jest tu coś specjalnie przygotowanego dla Ciebie>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Inwestowanie pieniędzy w praktyce część I

Tomasz Bar:

Rynek finansowy w Polsce uległ w ostatnich latach znacznym przemianom.

Ilość produktów finansowych i ich możliwości mogą przyprawić o zawrót głowy nie tylko nowicjusza w temacie inwestowania, ale nawet osoby pozornie dobrze zorientowane na rynku.

Aby być na bieżąco, trzeba stale obserwować zmiany i korzystać z dobrodziejstw, jakie dają nowe produkty.

Akcje, fundusze inwestycyjne, fundusze funduszy, lokaty dwuwalutowe, lokaty z funduszem, złoto, jednostki Mini WIG20, kontrakty terminowe, forex, private banking, asset management – lista dostępnych usług finansowych jest ogromna.

RYNEK FINANSOWY – KORZYSTAJ Z MOŻLIWOŚCI, JAKIE CI STWARZA

Pojęcie oszczędzania i inwestowania – wpływ historii

Podejmując się tematu oszczędzania, trzeba zadać sobie pytanie: Czy w Polsce przez ostatnie dziesięciolecia były warunki ekonomiczne i socjologiczne do oszczędzania? Odpowiedź może być tylko jedna i brzmi: Nie.

Od zakończenia II Wojny Światowej do lat 90-tych oszczędzanie mijało się z celem. Chory system gospodarczy i monetarny obowiązujący w tym okresie skutecznie uniemożliwiał oszczędzanie. Wymieniano nam i drukowano puste pieniądze, utrzymując inflację na wysokim poziomie, co powodowało, że pieniądz tracił szybko na wartości. Pieniądz sam w sobie był zresztą nic nie wart, bo bardziej liczył się towar i możliwość jego wymiany. Funkcję waluty wymienialnej pełnił dolar amerykański USD albo marka niemiecka DM. Biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek instrumentów finansowych, były one jedyną poważną alternatywą dla oszczędzających.

Samo posiadanie walut obcych i ich wymiana były też nie do końca legalne. Właściciele kantorów stali się w tamtym okresie zalążkiem drobnego biznesu. Gotówka była najczęściej wymieniana na towary i to w nich trzymano oszczędności. Dużego znaczenia nabrało złoto, które zaczęło uchodzić za pewną lokatę kapitału. Państwo swoimi działaniami dokładało starań, abyśmy zawsze mieli minimalne dochody.

Funkcjonował model pełnego zatrudnienia, w którym wydajność i solidność w pracy nie przekładała się w żadnym stopniu na wysokość wynagrodzenia. To spowodowało w nas beztroskę i brak odpowiedzialności za samych siebie. Swój los oddaliśmy w ręce państwa. Taka mentalność pozostała nam do dziś. Stąd beztroska w wydawaniu na bieżąco wszystkich dochodów, brak motywów do oszczędzania u większości naszych obywateli. Nauczeni doświadczeniem poprzednich pokoleń nie umiemy oszczędzać. Mamy wręcz do oszczędzania awersję.

Przez 50 lat nie było w Polsce na tyle stabilnego i długiego okresu wolnorynkowej gospodarki, abyśmy poczuli korzyści z oszczędności.

Niska inflacja występuje od 2-3 lat, stabilna gospodarka od lat kilku, szerokie możliwości lokowania oszczędności od ok. 8 lat. Prawie nikt z nas do tej pory nie myślał o oszczędzaniu w perspektywie 10 lat, bo tak długi okres stabilności gospodarczej w Polsce nie występował. I tak naprawdę do niedawna nie musieliśmy za bardzo brać za siebie odpowiedzialności. Nawet obecne zabezpieczenia socjalne mamy bardzo rozbudowane, jak na tak biedny kraj. Wraz z upływem czasu nasilają się problemy, które kiedyś nie miały miejsca. Problemy bezrobocia, postępu technologicznego i idącego wraz z nim wzrostu wydajności pracy oraz niekorzystne zmiany demograficzne przemawiać będą do nas coraz głośniej. To nieunikniona konieczność wolnego rynku. Im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej.

PRZEGLĄD DOSTĘPNYCH FORM OSZCZĘDZANIA I INWESTOWANIA

1. Doradca finansowy nie zastąpi Twojej wiedzy

Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Open Finance czy Xelion pomagają swoim klientom w zaciągnięciu kredytu lub korzystnym ulokowaniu oszczędności. To ich rola i wypełniają ją dobrze. Czy jednak zaspokajają w pełni potrzeby wszystkich?

Najważniejszy jest człowiek

Niezależnie od tego, do której firmy doradztwa finansowego się udamy, nasze zadowolenie w dużym stopniu zależy od tego, jak zostaniemy obsłużeni. Profesjonalna obsługa skłania klientów do polecania firmy znajomym. Co ciekawe, doradca dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i wczuciu się w potrzeby klienta, może nas przekonać do swojej oferty, która po dokładnym porównaniu z konkurencją może okazać się nieco mniej korzystna. To potwierdza, jak wiele zależy od czynnika ludzkiego.

Zasada ograniczonego zaufania

Doradca może nam pomóc, ale najlepiej poczujemy się mając własną wiedzę finansową. Dzięki niej możemy często dokonać takiego samego, a nawet lepszego wyboru. Jeśli komuś zaufasz, nie zawsze wyjdziesz na swoje. Nie sugeruję w żadnym razie, że doradca Cię oszuka. On zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Może mu się nie chcieć wybierać spośród kilkunastu ofert banków. Idzie na skróty. Wszak to nie jego pieniądze, tylko Twoje. Oczywistym jest, że liczą się warunki kredytu, a nie ładny uśmiech pani doradcy.

Firmy doradztwa finansowego służą za źródło cennych, szczegółowych informacji, które mogą mieć decydujące znaczenie dla naszego wyboru, a dotyczą np. obniżki prowizji, promocji oprocentowania, możliwości prolongaty spłat na 3 miesiące od przyznania kredytu itp.

Sam spotkałem się nieraz z niezbyt dużą wiedzą i kompetencją pracowników instytucji finansowych, więc wiem, co piszę. Oni nie lubią, jak ktoś zadaje zbyt dużo pytań, a jak już wie więcej od nich i potrafi wprawić ich w zakłopotanie, wtedy łatwo wpadają w irytację.

Trzeba lubić swoją pracę i mieć powołanie do tego, co się robi. Nie każdy może być dentystą czy mechanikiem. Nie każdy powinien być doradcą finansowym. Jeden wykonuje minimum obowiązków, drugi wczuwa się w potrzeby klienta i stara możliwie najlepiej pomóc. Nigdy nie wiadomo, na kogo trafisz. Jeśli ktoś został doradcą zwabiony wizją wysokich zarobków, a nie czuje swojej pracy, nie wróżę mu sukcesów.

O losie klientów nawet nie wspomnę.

Rośnie zakres usług doradczych

W pierwszych latach działalności firmy doradztwa finansowego były kojarzone z pomocą w zaciągnięciu kredytu, najczęściej mieszkaniowego. Klient, zamiast chodzić od banku do banku, mógł zdać się na pomoc doradcy, który w jednym miejscu przedstawiał mu kilka ofert.

Obecnie zakres usług znacznie się rozszerzył i obejmuje nie tylko pomoc w zaciągnięciu kredytu, ale również doradztwo w zainwestowaniu oszczędności. Oprócz kredytów mieszkaniowych dostępne są:

gotówkowe, refinansowe, konsolidacyjne. Firmy doradztwa oferują również fundusze inwestycyjne zarówno krajowe, jak i liderów światowych, jak Franklin Templeton i Merrill Lynch. U doradcy można zakupić polisę ubezpieczeniową lub założyć tradycyjne konto osobiste  (Xelion). Powstają również produkty z własną nazwą, np. typu karta kredytowa Visa Expander.

Xelion, a wkrótce Noble Bank, swoją ofertę kierują do bardziej zamożnych osób (aby stać się ich klientem, trzeba mieć 100 000 zł oszczędności) i proponują plany zarządzania finansami oparte na kilku produktach oszczędnościowo-inwestycyjnych.

Niezależność – czy aby na pewno?

Hasłem reklamowym firm doradztwa finansowego jest niezależność.

Jeśli jednak kilka firm powołuje się na te same hasła, a poznamy bliżej ich powiązania kapitałowe, to niezależność w pełnym tego słowa znaczeniu traci na wartości. Wyróżnik, który jest kojarzony z danym produktem lub usługą, trafia do pamięci klientów przez lata. Kto z nas nie zna skojarzeń typu: Volvo to bezpieczeństwo, Toyota -niezawodność, BMW – radość z jazdy. Dziś odebranie Volvo statusu samochodu super bezpiecznego jest praktycznie niemożliwe, ale czy to znaczy, że np. Toyota nie daje radości z jazdy, a BMW jest mało bezpieczne, choć przyjemnie się je prowadzi? Nie. Każda z tych marek jest liderem swojego segmentu, a swoją pozycję buduje m.in. na skojarzeniach.

W przypadku firm doradztwa finansowego nie mamy takich skojarzeń.

Warto zatem wiedzieć, że firmy te w zdecydowanej większości są powiązane z dużymi instytucjami finansowymi: Expander z GE Bankiem, Open Finance, Noble Bank i Fiolet z Getin Bankiem, a Xelion z Pekao S.A. W większym lub mniejszym stopniu może to powodować naciski ze strony właściciela na sprzedaż tych, a nie innych produktów. Pomimo iż w ofercie firmy jest 15 banków, doradcy mogą oferować 2-3 jako „najlepsze“ dla klienta. To już jednak kwestia etyki firmy.

Konkurencja rośnie

Rynek doradców finansowych jest doceniany przez coraz większą ilość instytucji finansowych.

Udział w tym rynku ogłosił Noble Bank – nowo powstały podmiot z grupy Getin Banku, który ma być bezpośrednią konkurencją dla Xeliona. Na jesień 2006 zapowiadane jest również wejście na polski rynek AWD – niemieckiego potentata w doradztwie finansowym, który obsługuje kilka milionów klientów w Europie.

Najważniejszym plusem powstania firm doradztwa finansowego jest z całą pewnością szeroka oferta w jednym miejscu. Klient może liczyć na fachową pomoc i indywidualne podejście, czego często brakuje w przypadku banków. Firm doradztwa finansowego przybywa z każdym rokiem, co najlepiej świadczy o tym, iż jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Polsce daleko jeszcze do standardów, jakie panują w krajach zachodnich. Polacy są nieporównywalnie mniej zamożni od mieszkańców krajów starej Unii i o wiele mniej osób korzysta u nas z usług bankowych. Na szczęście ta sytuacja się zmienia, co sprawia, że rynek doradztwa finansowego przez najbliższe lata będzie bardzo atrakcyjny.

Na rynku pozostaną ci, którzy zdołają przyciągnąć klientów zarówno ofertą, jak i poziomem obsługi klienta. W branży, która jest coraz bardziej konkurencyjna, to właśnie kontakty z klientami mogą decydować o sukcesie.

Więcej o inwestowaniu>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: