wejdź na www.metanoja.pl

Strefa komfortu

<<<COACH YOURSELF>>>

Możesz się zgodzić lub nie, ale wszystko, czego z reguły pragniesz, lub wszystko, o czym marzysz, znajduje się poza twoją strefą komfortu.

Można ją obrazowo porównać do szyn kolejowych. Pociąg jedzie po szynach, może jechać wolniej lub szybciej i wydaje się, że gdyby zabrano go z torów, nie pojechałby dalej.

To prawda czy mit? Jak myślisz?

Strefa komfortu to koncept, mówi ci, co możesz robić, a czego nie, co wypada, a co nie, co powinieneś, a co nie.

Swoją strefę komfortu budujesz od urodzenia. Gdy byłeś dzieckiem, pewne rzeczy były dla ciebie po prostu nieważne, mogłeś biegać na golasa i wszystko było w porządku.

A jak jest teraz?

Dzisiaj rozbierając się do naga na plaży, czułbyś pewien dyskomfort. Czyż nie? Strefa komfortu, którą sobie zbudowałeś, zależy ściśle od tego, w jakiej części świata się urodziłeś, w jakim kraju, a nawet w jakim rejonie kraju.

Często ma na nią wpływ również miasto, ale najbardziej to, wśród jakich ludzi się wychowywałeś. Aby iść do przodu, trzeba jak najczęściej opuszczać swoją strefę komfortu.

Poza tym przebywać z takimi osobami, które są spójne z twoimi marzeniami i z twoimi celami. Chcesz skakać ze spadochronem — przebywaj z ludźmi, którzy się tym interesują, nawiązuj nowe znajomości na portalach społecznościowych, a nie rozmawiaj z tymi, którzy mają lęk wysokości i ciągle cię straszą, że możesz się zabić albo że źle upadniesz i połamiesz sobie nogi. Jeżeli pragniesz rozwijać się w biznesie, przebywaj z tymi, którzy prowadzą interesy, zamiast pracować na etatach w urzędach skarbowych i innych, ciągle narzekając, że im brakuje do pierwszego.

Tacy ludzie są zdegustowani, zgryźliwi, a ich koncept jest bardzo ciasny.

Twoi rodzice, dziadkowie, rodzina, rówieśnicy w szkole, rówieśnicy na placu zabaw — to czynniki, które miały większy wpływ na to, jaka jest twoja strefa komfortu, niż ty sam. Niestety tak jesteśmy wychowywani w społeczeństwie.

Strefa komfortu jest wytworem społeczeństwa jako grupy, chociaż poszczególni członkowie tej grupy mogą nie wiedzieć, dlaczego tak właśnie się zachowują. Co najciekawsze, strefa komfortu, tak samo jak reguły społeczne, nie jest nigdzie zapisana, nie uczysz się jej w szkole. Twojej strefy komfortu uczysz się, obserwując, jak zachowują się ludzie w twoim ścisłym otoczeniu.

Jak to wygląda w praktyce?

Strefa komfortu jest zbiorem reguł pod postacią nakazów i zakazów moralnych, które są ustanowione przez grupę, w jakiej się wychowałeś.

Są to przekazy takie jak:

 musisz,

 możesz,

 powinieneś,

 wypada,

 nie wypada,

 to jest wstyd,

 to jest „obciach” itd.

Kiedy chcesz się dowiedzieć, co możesz zrobić, a czego nie, musisz wziąć tę wiedzę z jakiegoś źródła. Zdobyłeś ją dzięki otoczeniu. W większości przypadków wziąłeś tę wiedzę i zaadaptowałeś bez dłuższego myślenia, na zasadzie „większość tak mówi, więc to musi być słuszne i prawdziwe”.

To, co trzyma cię w twojej strefie komfortu, to głównie:

1. strach,

2. wstyd,

3. obawa przed konsekwencjami, które są często niewiadome.

Strefa komfortu to nic innego jak klatka, w której sam siebie trzymasz. Nie możesz z niej wyjść, ponieważ wokół są rozłożone pręty ze strachu i wstydu (to blokady w twoim umyśle).

Strach i obawa przed konsekwencjami paraliżują twoje działanie. Zwyczajnie boisz się, że jeśli zrobisz coś, co jest zakazane lub nietypowe, zostaniesz odrzucony. Przez to ludzie zostają w swoim małym koncepcie strefy komfortu do końca życia.

Dlaczego? To proste! Tam jest właśnie komfortowo, wygodnie, wszystko wokół jest znajome i możesz z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co się za chwilę stanie.

Jeżeli możesz to zrobić, to zapewne nie spotka cię wiele niespodzianek. A każdy lubi miłe niespodzianki, a nie lubi tych niemiłych, prawda?

Mimo że wiesz, że możesz zrealizować coś, o czym zawsze marzyłeś, coś nowego, ekscytującego — nie robisz tego, ponieważ to nie dla ciebie. Ty pozostajesz w swojej małej, ale znanej strefie komfortu. Wychodząc z niej, mógłbyś się narazić na niebezpieczeństwa.

Jedno z nich to „wymyślone” niebezpieczeństwo narażenia się na odrzucenie przez grupę, wyśmianie albo upokorzenie.

Innymi słowy — porażka. Nie sprawia ona fizycznego bólu, ale za to ogromny ból psychiczny. Inne niebezpieczeństwo, jakie może wystąpić, jest związane z twoją fizycznością. Gdy stajesz przed nieznaną sytuacją, nie mogąc przewidzieć efektów swojego działania, istnieje w twojej świadomości duże prawdopodobieństwo tego, że możesz narazić swoje ciało na uszczerbek, co w psychice wywołuje uczucie strachu przed bólem fizycznym.

Jednak wielu ludzi nie potrafi odróżnić prawdziwego zagrożenia od tego wyobrażonego. Często bardziej unikamy bólu psychicznego niż fizycznego. Niejeden mężczyzna dużo bardziej boi się podejść do kobiety, która mu się podoba, aby zaprosić ją na kawę, niż walki. Dlaczego tak jest?

Przecież walka prowadzi do bólu fizycznego, można wyrządzić sobie wielką krzywdę, połamać kości, mieć dużo siniaków, a w niesprzyjających okolicznościach nawet stracić życie. Jeśli podejdziesz do dziewczyny i zaprosisz ją na kawę — możesz zostać odrzucony, wyśmiany, a w najgorszym wypadku możesz nie dostać żadnej odpowiedzi.

Jeżeli przyjrzymy się wyżej wymienionej sytuacji z punktu widzenia logiki, to okaże się, że boimy się bardziej skutków emocjonalnych niż fizycznych. Człowiek z natury swej przynależności do grupy i potrzeby akceptacji bardziej obawia się odrzucenia przez kogoś niż bólu fizycznego i bezpośredniego zagrożenia życia.

U kobiet strefa komfortu jest dużo ciaśniejsza niż u mężczyzn.

Kobieta, żeby czuć się komfortowo, musi (mocno generalizując) mieć zrobiony makijaż, być elegancko ubrana, do tego najlepiej bardzo wyjątkowo i niepowtarzalnie, inaczej niż koleżanki. To bardzo dużo ograniczeń. Strefa komfortu kobiety jest ciaśniejsza, bo kobieta jest bardziej podatna na emocje, jest wrażliwsza, więc dzięki temu łatwiej jest ją kontrolować.

Jeżeli chodzi o strefę komfortu w przypadku „zachowań”, to jest to kompletnie otwarte i zmieniające się pole. Wśród różnych grup ludzi te same zachowania mogą być skrajnie pozytywne, skrajnie negatywne albo obojętne. Na przykład przyjętym i całkiem normalnym, aczkolwiek już zanikającym zachowaniem wśród Polaków, jest całowanie kobiety w rękę. W niektórych kręgach przyjmowane jest bardzo pozytywnie. W Stanach Zjednoczonych czy nawet w wielu krajach Europy jest czymś bardzo negatywnym, niehigienicznym, a nawet odrażającym.

W kulturze europejskiej jedzenie palcami jest niekulturalne i świadczy o prymitywnym zachowaniu, jednak w niektórych krajach arabskich jest to coś całkiem normalnego.

Kobiety europejskie przebywając na przykład w Egipcie, nie wyobrażają sobie, jak można kąpać się w ubraniu. Dla jednych zachowanie będzie pozytywne, a dla innych negatywne.

Na taki stan ma wpływ kultura, miejsce zamieszkania, obyczaje i przekonania.

W strefie komfortu można wyróżnić trzy podstrefy.

1. Stałą strefę komfortu.

2. Strefę zależną.

3. Strefę niezależną.

Stała strefa to ta, w której przebywasz na co dzień, i wiesz, co potencjalnie jest dla ciebie zachowaniem komfortowym, a co nie.

Strefa zależna może być zmieniana najczęściej przez czynniki zewnętrzne, takie jak chwilowe otoczenie, towarzystwo, w jakim jesteś, alkohol, narkotyki.

Strefa niezależna jest tą częścią, która się nie zmienia, bez względu na warunki zewnętrzne. Krótko mówiąc, to strefa, w której, mimo otaczających cię czynników, nie przekroczysz pewnych granic. Tutaj ani żadna osoba, ani czynnik zewnętrzny nie zmuszą cię do pewnych działań.

Bardzo ważne jest to, abyś pamiętał, iż po to, aby być w swojej strefie komfortu, częściej zachowujesz się tak jak należy. Tak jak otoczenie od ciebie wymaga, abyś postępował według pewnych standardów zachowania, a nie tak jak sam byś chciał, dlatego że masz właśnie ochotę i kaprys.

Codziennie budujesz swoją strefę komfortu. Jest ona przez ciebie nieustannie zmieniana, modyfikowana, uzupełniana przez nowe wzorce. Im częściej zmieniasz otoczenie, tym bardziej twoja strefa komfortu się poszerza. Częstsze wychodzenie małymi kroczkami poza nią powoduje, że zaczynasz ją powiększać. Czasami świadomie, ale częściej nieświadomie.

Jak myślisz teraz?

1. Odpowiada ci twoja obecna strefa komfortu?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

Czy w obecnej 2. strefie komfortu możesz zrealizować

swoje marzenia?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

3. Czy musisz opuścić swoją strefę komfortu, aby zrealizować

swoje marzenia?

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

…………………………………………………………….

Powstaje pytanie: czy chcesz to zmienić? Chcesz opuścić swoją strefę komfortu, aby zacząć realizować swoje marzenia?

Jak zacząć zmieniać swoją strefę komfortu? Na początek najprostsze ćwiczenie. Jestem pewna, że codziennie jeździsz lub idziesz tą samą drogą do pracy i z powrotem (lub do jakiegoś innego miejsca). Zacznij chodzić, zamiast jeździć, zacznij jeździć, zamiast chodzić, możesz docierać do tego samego miejsca innymi drogami — a nie ciągle tą samą.

Zrób następne ćwiczenie. Wstań, wyprostuj się, unieś ręce na wysokości barków, robiąc ze swojego ciała literę T.

Swoją prawą rękę daj najdalej za siebie do tyłu, obracając tułów tak daleko, jak tylko możesz. Zapamiętaj to miejsce, do którego dosięgnąłeś ręką, gdy czułeś ból w plecach i w kręgosłupie. A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie jakiś swój cel. Powiedz w myślach, że jeżeli ruszysz ręką dalej niż za pierwszym razem, to ten cel zrealizujesz. Teraz nie rób nic fizycznie, tylko w myślach, z zamkniętymi oczami — wyobraź sobie, jak maksymalnie wyciągasz prawą rękę za siebie. Zapamiętaj to miejsce, a potem otwórz oczy i dosięgnij (fizycznie) ręką tam, gdzie była w twojej wyobraźni.

Widzisz? O ile dalej jest twoja ręka?

Wcześniej myślałeś, że to maksymalnie daleko, bo już bolało.

A kiedy wyobraziłeś sobie swój cel i to, że osiągnięcie go jest możliwe, przezwyciężyłeś ból fizyczny. Już nic nie bolało, ręka przesunęła się być może nawet o kilkadziesiąt centymetrów dalej.

Jaki z tego wniosek? Odpowiedz sobie na to pytanie sam.

Już wiesz?

Co spowodowało, że wcześniej nie mogłeś dalej sięgnąć, a potem się udało?

ODBIERZ PREZENTY>>>

Reklamy

Skomentuj artykuł! Dziękuję!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: