wejdź na www.metanoja.pl

Choroby psychosomatyczne

Fragment publikacji „Nauka szczęścia”:

Wszystko zaczęło się, gdy psychiatra i psychoanalityk Franz Alexander zaproponował listę chorób, w których powstaniu istotne znaczenie mają czynniki psychiczne. Choroba psychosomatyczna to taka, do której przyczyniła się nasza psychika, czyli my sami, aczkolwiek nie wyklucza to wpływu innych rzeczy na powstanie choroby. Obecnie medycyna psychosomatyczna opiera się na holistycznym ujęciu człowieka, co oznacza traktowanie pacjenta zarówno pod kątem biologii, psychiki, jak i czynników społecznych.

Franz Alexander wymienił kilka chorób, które do dziś uważa się za choroby psychosomatyczne: nadciśnienie tętnicze, astmę, chorobę wrzodową, atopowe zapalenie skóry, wrzodziejące zapalenie jelit, nadczynność tarczycy i gościec. Wraz z rozwojem medycyny psychosomatycznej dodawano nowe choroby, między innymi otyłość, depresję czy raka.

Oczywiście, jak to zazwyczaj bywa, polemik na temat tej nowej koncepcji też było wiele. Lecz mimo wszystko medycyna psychosomatyczna wciąż się rozwija, a jej znaczenie rośnie.

Energia — czyli o naszych myślach Oakley Ray, psycholog zajmujący się badaniami między innymi dotykającymi obszaru medycyny psychosomatycznej, twierdził, że nowe podejście do zdrowia powinno uwzględniać czynniki psychiczne, społeczne, kulturowe, a także biochemiczne.

Uważał on, że nasza psychika nie może być oddzielona od biochemii, a zarazem od naszych doświadczeń. Świadomość jest niczym „głos” naszego umysłu, dlatego zmieniając naszą świadomość (nasze myśli), bezpośrednio wpływamy na nasz umysł (mózg). Oznacza to, że jeśli potrafimy zmienić sposób myślenia, to tym samym wpływamy na sposób, w jaki pracuje nasz mózg — zmieniając reakcje chemiczne w nim zachodzące. Przez to oddziałujemy na biologię całego ciała. Autor swoje refleksje wspiera badaniami przeprowadzonymi na chorych cierpiących między innymi na przewlekłe choroby serca. Wśród pacjentów, którzy wykazywali się dużo większą aktywnością i wiarą w możliwość wyzdrowienia, współczynnik przeżycia był o wiele wyższy niż u tych pacjentów, którzy byli zrezygnowani i tracili nadzieję na wyzdrowienie.

Takie wyniki badań zostały podsumowane między innymi stwierdzeniem, że pesymizm sprzyja śmiertelności.

Z biopsychologicznego punktu widzenia nasze myśli, uczucia, wierzenia czy przekonania nie są niczym więcej niż chemiczną i elektryczną czynnością nerwową komórek naszego mózgu. Zmieniając którykolwiek z tych czynników, zmieniamy proces chemiczny zachodzący w naszym mózgu, przez co wpływamy na całe nasze ciało!

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

Reklamy

Skomentuj artykuł! Dziękuję!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: