wejdź na www.metanoja.pl

Anna Golus – Dziecko to też człowiek. Inny poradnik dla rodziców:

Wielkie pytania małego człowieka

Szokujący felieton o tym, jak przerażające i trudne pytania może zadać małe dziecko. Tylko dla rodziców o mocnych nerwach!

Myślałam, że najgorsze i najtrudniejsze pytania mam już za sobą. Moja córka ma sześć lat i już od dawna wie, skąd się biorą dzieci, dlaczego tata nie mieszka z mamą, co to jest śmierć i czemu niektórzy ludzie są źli. Wychodzę z założenia, że w procesie wychowawczym – oczywiście poza miłością i troską – najważniejszy jest szacunek do dziecka, zatem od początku życia córki odpowiadam na wszystkie jej pytania, co bywa niekiedy niezwykle trudne (np. jak wytłumaczyć dwuletniemu dziecku, co to jest chwała, tak żeby zrozumiało). Pytania dzieci bywają bardziej lub mniej ważne, łatwe lub trudne, bardzo często zaskakujące. Przez te sześć lat mojej córce nie udało się zaskoczyć mnie jakimś pytaniem. Byłam przygotowana na wszystko. A przynajmniej tak mi się wydawało…

Do dzisiaj. Czy to prawda…? Córka bawiła się z nowo poznaną koleżanką. Nagle przychodzi, z dość dziwnym wyrazem twarzy, i pyta: „Mamo, czy to prawda, że pan może wkładać pani siusiaka nie tylko w cipkę, ale i w pupę, a nawet do buzi?!”. Nie potrafię opisać wrażenia, jakie wywarło na mnie to pytanie, a także powód jego zadania. Otóż córka chciała upewnić się, czy prawdą jest to, czego dowiedziała się od swojej rówieśniczki (!), która takie sceny widziała… w telefonie taty! Nie da się pozostać obojętnym wobec skrajnej nieodpowiedzialności ojca tej dziewczynki, który nie przewidział, że jego dziecko, bawiąc się komórką, znajdzie nieodpowiednie treści, a później będzie dzielić się tymi informacjami z innymi dziećmi. Pomijając jednak kwestię nieodpowiedzialności niektórych rodziców, nasuwa się pytanie, jak reagować w takich drastycznie zaskakujących sytuacjach? Jak odpowiadać na tak szokujące dziecięce pytania?

Uświadomienie a uświadamianie

Być może niektórzy czytelnicy oburzą się po przeczytaniu samego tylko tytułu niniejszego artykułu. „Jak to?! Na uświadamianie przyjdzie czas za kilkanaście lat, kiedy nasze maluchy będą nastolatkami, a teraz jest znacznie za wcześnie nawet na myślenie o tym!”. Nic bardziej błędnego. Różnica między uświadomieniem a uświadamianiem Przede wszystkim, należy uświadomić sobie różnicę między jednorazowym uświadomieniem dziecka czy nastolatka a jego stopniowym uświadamianiem. Podstawowa różnica polega na tym, że „uświadomienie” – czyli to, czego doświadczyła większość współczesnych rodziców – jest jednorazowe. Zazwyczaj sprowadza się do jednej, nieudolnej, krępującej próby rozmowy rodziców z ich nastoletnim dzieckiem. Tymczasem „uświadamianie” jest stopniowym, powolnym i naturalnym procesem, rozpoczynającym się bardzo wcześnie, być może nawet w czasie, gdy dziecko jest zaledwie niemowlęciem i bez skrępowania ssie matczyną pierś.

Jednorazowe uświadomienie

Uświadomienie kojarzy się nam z jednorazową, desperacką próbą rozmowy z naszym własnym, zazwyczaj już nastoletnim, dzieckiem. Coś w stylu „Porozmawiajmy jak mężczyźni”. Jednak przecież większość współczesnych rodziców wie, z własnego doświadczenia, że takie rozmowy nie dość, że są okropnie krępujące zarówno dla rodziców (przede wszystkim dla nich), jak i ich dla nastoletnich dzieci. Poza tym… nastolatek zazwyczaj nie musi być uświadamiany przez rodziców, bo sam już dawno się „uświadomił” – na podwórku, w szkole, z gazet czy za sprawą starszych kolegów. Zatem taka uświadamiająca rozmowa właściwie mija się z celem. Zwłaszcza że bardzo często rodzice próbują podejmować ten temat zdecydowanie za późno nie tylko ze względu na wiek dziecka, ale też – jego doświadczenia. Niekiedy zdarza się, że taka nieudolna próba uświadomienia nastoletniego dziecka ma miejsce wtedy, gdy ten młody, niedorosły jeszcze człowiek rozpoczął już współżycie seksualne. I o czym wtedy rozmawiać z własnym dzieckiem?

Jak rozmawiać z dzieckiem? Odpowiedź znajdziesz tutaj>>>

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Reklamy

Skomentuj artykuł! Dziękuję!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: