wejdź na www.metanoja.pl

 Nie ma dziś dla nas bardziej dzikiego i wyobcowanego krańca świata, niż serce drugiego człowieka.

Niegdyś ludzie wysłuchiwali opowieści podróżników, obieżyświatów i misjonarzy. Współcześnie byliśmy już wszędzie, choć nienamacalnie, to na pewno zdążyliśmy dokonać retrospekcji otaczającego nas świata za pomocą mediów takich, jak Internet, telewizja, czy prasa. Żyjemy w globalnej wiosce, która już nas nie zaskakuje, a nawet wydaje się być nie taka wyalienowana od naszego świata, jak dawniej.

Człowiek stworzył mapy najdalszych krańców kuli ziemskiej, lecz nigdy nie pokusił się na sporządzenie mapy ludzkich serc, gdy przemierzał owe dzikie zakątki. Naszą największą wadą jest to, iż dokonując retrospekcji otaczającego nas świata, zapominamy dokonać również introspekcji żyjących w nim ludzi, którzy współtworzą z nami rzeczywistość i nadają jej przeróżne barwy, bez których rzeczywistość ta byłaby niewidoczna. W epoce, w jakiej rządzą mechanizmy wolnorynkowe, konsumeryzm, makdonaldyzacja związków międzyludzkich oraz rozproszone w umasowionej egzystencji naszej zachodniej cywilizacji życie, możemy czuć się naprawdę wyalienowani od siebie nawzajem. Dziwne, że wciąż oswajamy świat, poznając go dogłębnie, lecz nadal czujemy się samotni, ponieważ nie oswajamy serc innych ludzi, a nawet w myślach dehumanizujemy je, nadając im maski lęku przed inwestowaniem swoich emocji, czy uczuć.

Naszkicowanie mapy czyjegoś serca, wymaga od nas większego wysiłku, niż wielogodzinna podróż, gdyż nie mamy nigdy pewności, czy z tej wyprawy powrócimy. Misjonarze, którzy udają się w imię Chrystusa do wszelakich zakątków naszego globu, wiedzą doskonale, iż podróżując po sercach swoich podopiecznych, zmieniają własną mapę, na której pojawia się wiele ludzkiego cierpienia, jak i zakrętów. Poznając ból drugiego człowieka, sami stajemy na rozdrożach, musząc wybrać dalszą drogę i zawsze winniśmy liczyć się z możliwością, że zabłądzimy, nigdy nie powracając do tego, co było wcześniej. Czasem bowiem, jest tak, iż pewne ścieżki nie prowadzą do Boga, lecz od Niego nas oddalają, szczególnie te, które przesycone są cierpieniem i co za tym idzie, zwątpieniem. Jeżeli jednak uda się nam przebyć ową niebezpieczną wędrówkę i sporządzić mapę czyjegoś serca, możemy z jej pomocą wyjść poza otaczający nas świat. Może nawet dojść do samego Boga?

Autor: Jacek Ponikiewski – „Na krańcu świata, czyli w sercu drugiego człowieka”>>>

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Reklamy

Skomentuj artykuł! Dziękuję!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: