wejdź na www.metanoja.pl

Aneta Styńska, psycholog: 

„Są takie dni, że wstajesz i masz wielką ochotę robić wielkie rzeczy, czujesz, że to jest właściwy dzień, by dokonać czegoś ważnego. I nagle pstryk… i wszystko mija, a Twój nastrój zmienia się o 180 stopni, zaś jedyne na co masz ochotę to na nicnierobienie. W dodatku gdzieś tam pod powiekami robi się mokro i nie wiadomo dlaczego, bo przecież nic się nie stało. Zamiast uśmiechu pojawia się warcząco-burczący bełkot, wszystko i wszyscy zaczynają wkurzać, nawet jak mają dobre intencje.

Czemu pojawiają się gorsze dni?

Nie pomaga próba koncentracji się na jakimś zadaniu, czy kawa, czy zajęcie myśli audycją radiowo-telewizyjną. Pogoda też nie sprzyja poprawie nastroju. Tak zwane „gorsze dni” mogą zdarzyć się każdemu. Szczególnie kobiety są narażone na tego typu wahania nastroju ze względu na cykl miesięczny, któremu systematycznie podlegają i związane z nim zmiany w natężeniu hormonów w organizmie.

Ciągły stres, brak czasu by porządnie zająć się sobą i swoimi sprawami, problemy osobiste albo zdrowotne (szczególnie te tłamszone, albo odsuwane na bok) w pewnym momencie, tak jak głos opozycji wypływają na wierzch. Im dłużej się przed jakimś problemem, czy natrętną myślą ukrywa czy odsuwa na bok, tym większe prawdopodobieństwo, że w najmniej odpowiednim momencie wypłynie ona na powierzchnię i zdominuje myśli.

Tłamszone czy odsuwane na dalszy plan problemy, są jak wirusy. Poczekają w ukryciu na dogodny czas i dopiero zaatakują. Wtedy nawet drobiazg może wpędzać  w przygnębienie.

Nie bez powodu piszę Ci o tym pod koniec sierpnia czyli pod koniec wakacji. Następstwo pór roku można ściśle powiązać z samopoczuciem. Niespodziewane zmiany nastroju, nicniechciejstwo, poczucie ociężałości i znużenia, odejście energii na dłuższą metę mogą prowadzić do depresji.

Najlepszą metodą by pozostać w harmonii z samym sobą jest systematyczny wgląd w swoje wnętrze, wsłuchiwanie się w siebie, w swój organizm, swoje pragnienia, codzienne życie. I bieżąca weryfikacja występujących problemów.

Terapeutyczna moc pisania

Pisanie może służyć wielu celom, ale pisanie o sobie wyłącznie w celu osiągania własnych korzyści terapeutycznych jest przeważnie pomijane. A szkoda, bo pisanie to świetna metoda pomagająca radzić sobie ze stresem, urazem i frustracją w swoim własnym życiu.  Zapisywanie tego, jak się czujesz, zapisywanie swoich myśli o wydarzeniach w Twoim życiu, które są dla Ciebie szczególnie ważne oraz dzięki pisaniu pamiętanie o tym, w przeszłości może pomóc Ci stać się lepszą i silniejszą osobą. Taki wgląd w siebie – czytany z perspektywy czasu – jest nieoceniony.

„Największym odkryciem mojego pokolenia jest to,  że istoty ludzkie, zmieniając wewnętrzne nastawienie swoich umysłów, mogą zmieniać zewnętrzne aspekty ich życia.” – William James

Korzyści z pisania są ogromne – nie dość, że możesz „wywalić” z siebie wszystko to co w Tobie zalega, bez obawy o to, ze ktoś się za to na Ciebie obrazi czy skrytykuje, to nie musisz się przejmować, że piszesz z błędami ortograficznymi i stylistycznymi. Możesz napisać absolutnie wszystko (nawet to najciemniejsze co w Tobie jest). A co więcej dzięki temu odczujesz ulgę, relaks i pozbędziesz się stresu!

Pisanie działa, jak najlepsza autoterapia – w dodatku nic Cię nie kosztuje poza kosztem zakupu papieru do pisania i długopisu 🙂

Jak pisać?

Oto kilka wskazówek i technik, które pomogą Ci w pisaniu, które może stać się dla Ciebie najlepszym narzędziem radzenia sobie ze stresem, urazem i frustracją w Twoim własnym życiu:

1. Pisz nie więcej niż 20 minut – bo jak wiadomo, co za dużo, to nie zdrowo

2. Nie zastanawiaj się co piszesz – pisz wszystko to co czujesz

3. Pisz jakby to była najważniejsza czynność w Twoim życiu

4. Pisz najszczerzej, jak potrafisz

5. Pisząc poruszaj tyle wątków na dany temat ile chcesz – to Twoja     kartka i długopis, więc nic Cię nie ogranicza

6. Po napisaniu – zostaw to co jest napisane w spokoju. Nie analizuj,  nie poprawiaj błędów ani nie doszukuj się głębszych znaczeń. Nie zniekształcaj swoich myśli racjonalizmem.

7. Pozwól sobie poczuć się lepiej

Zamiast wkładać myśli do szuflady… pisz.

Dyskretna pomoc psychologiczna>>>

 

 

 

 

<<<ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ DARMOWE BONUSY>>>

 

Advertisements

Skomentuj artykuł! Dziękuję!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: